Polityka a szkolnictwo

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: Jolly Roger » 2008-12-20, 13:39

A czemu o to wszystko pytasz nas, a nie ZNP.
Byłeś na zebraniu związku. Zapisałeś się do organizacji??
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

ilkuszanin
Posty: 2
Rejestracja: 2008-04-29, 09:39
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: małopolskie

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: ilkuszanin » 2008-12-21, 11:42

Jolly Roger pisze:A czemu o to wszystko pytasz nas, a nie ZNP.
Byłeś na zebraniu związku. Zapisałeś się do organizacji??


Najmniejszego zamiaru nie mam aby sie zapisac. Poprostu Joly po działaniach politycznie upapranego związku, po działaniach, które dla nas są najgorsze jakie mogą byc czuje sie sprzedany. Wszedzie dookoła zaczynają mówić "Co wy chcecie nauczyciele? pPodwyżki macie, emerytury macie... po co skaczecie?"

hm... reakcja alergiczna na ZNP

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: Jolly Roger » 2008-12-21, 14:25

Tyle, ze to wygląda trochę jak ze Zdzichem pod sklepem co odgraża się pięścią wójtowi, ze taki i smaki. Ale jak sie zapytasz na kogo glosowal to on powie, ze do wyborów nie chodzi.

Związki mamy takie na jakie zasłużyliśmy. Chcesz coś zmienić to załóż własny albo zapisz sie do obecnego i działaj. Tymczasem stoisz z boku i marudzisz. Od marudzenia się nie poprawiło.

Wszedzie dookoła zaczynają mówić "Co wy chcecie nauczyciele? pPodwyżki macie, emerytury macie... po co skaczecie?"

Kto, kiedy?? Uświadamiaj rodziców w szkole, ze nie ma żadnych podwyżek, a jedynie rewaloryzacja, bo inflacja i wzrost pensum. Emerytury z dobrem dla szkolnictwa, aby "wygonić" ze szkół wypalonych nauczycieli.
Internetowych bałwanów spuść do szamba. oni lubią się leczyć obrzucając kogo popadnie g... Szkoda czasu i energii
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

LPRowiec
Posty: 1
Rejestracja: 2009-12-06, 13:53
Lokalizacja: mazowieckie

PO nie troszczy się o nauczycieli?

Postautor: LPRowiec » 2009-12-06, 13:55

Może ci panowie lepiej się nimi zaopiekują: http://www.youtube.com/watch?v=Bx46h_5f15w

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: Jedliński » 2009-12-06, 17:38

Ja postulowałbym, aby o polityce mogli pisać forumowicze, którzy mają dorobek np. conajmniej 20 postów. Ci co mają mniej to ich wątki byłby kasowane.
Inaczej wchodzą na te forum 1 dniowi forumowicze i wrzucają swoje polityczne agitki jak tu:
http://www.45minut.pl/forum/topics32/li ... vt4068.htm

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Korwin - Mikke o oświacie

Postautor: dushka » 2010-09-14, 08:44

Nie lubię go, ale jako ciekawostkę podaję ;)

http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/new ... 30767,3439

W zasadzie trafna jedna uwaga - 10% wagi dziecka oznacza różne książki dla różnych dzieci :D

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: vuem » 2010-09-14, 15:10

No cóż, JKM jak zwykle ogólną wizję zmiany systemu edukacji popiera co rusz innymi argumentami.

Tym razem jest to problem codziennego noszenia podręczników...który jakoś chyba można by rozwiązać bez rewolucji chyba.
Te wyśmiewane 10% to chyba po prostu określenie jakiegoś limitu przecież, a nie różnicowanie dopuszczalnej masy cargo.
Gdyby podano limit 4 kg, to by sie burzył, że konstytucyjna wolność obywatela do decydowania o noszonym ciężarze jest gwałcona.
Co by się nie działo, to komuna i kropka.

Problem podręczników dopuszczonych do użytku i ich zakup, łącznie z kwestią ponoszenia kosztów, to chyba też nie problem takiego, czy innego systemu edukacyjnego, tylko decyzji administracyjnej w swym charakterze.

Nie jestem przeciwnikiem innowacji w kwestii finansowania oświaty, ale czy lekiem na całe zło jest wprowadzenie bonów oświatowych?
Czy dziś nie jest możliwe, by ulokować dziecko w dowolnej szkole, również poza rejonem?
Mało jest szkół, które przekraczają swe limity miejsc.

Kefas P.
Posty: 15
Rejestracja: 2012-02-03, 20:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: wielkopolskie

PO szykuje skandaliczną reformę szkolnictwa

Postautor: Kefas P. » 2012-02-03, 20:57

Reforma autorstwa Katarzyny Hall przewiduje przekształcenie liceów ogólnokształcących w placówki specjalistyczne, w których zamiast historii, polskiego, biologii, czy chemii uczniowie będą uczyć się o np. zdrowiu i urodzie.

„Dziennik Gazeta Prawna” przytacza wyliczenia ekspertów oświatowych, z których wynika, że po wejściu w życie reformy autorstwa minister Hall od września 2012 roku z programu nauczania zniknie 90 godzin historii, 60 godzin języka polskiego oraz 120 godzin przedmiotów ścisłych.

Ponadto reforma zakład, że już w wieku 15 lat uczniowie będą musieli dokonać wyboru pomiędzy wykształceniem humanistycznym a ścisłym. Gdy uczniowie zdecydują się na nauki ścisłe, nie będą się już uczyć np. historii i polskiego, natomiast uczniowie, którzy wybiorą nauki humanistyczne ostatnią styczność z fizyką i chemią będą mieli w gimnazjum.

Reforma zakłada, że liczba godzin lekcji historii zostanie zredukowana ze 150 do 60. Natomiast liczba godzin lekcji biologii i fizyki zostanie zredukowana ze 150 do 30.

Według pomysłu minister Hall, braki w wiedzy z danego zakresu przedmiotów uczniowie będą nadrabiać w blokach tematycznych i tak na przykład biologia, chemia, fizyka i geografia zostaną zastąpione przyrodą, natomiast język polski, historię i wiedzę o społeczeństwie zastąpi blok historyczno-społeczny.

Pierwsza klasa liceum będzie przeznaczona na dokończenie przedmiotów rozpoczętych w gimnazjum. Kolejne dwa lata obejmie nauka w ramach wybranych wcześniej profili.

- Kto zdecyduje się na profil humanistyczny, z prawami Newtona będzie miał ostatni raz styczność w wieku gimnazjalnym. Wiedzę fizyczną zastąpią takie bloki, jak: zdrowie i uroda, śmiech i płacz czy woda – cud natury. Przyszli inżynierowie i ekonomiści o powstaniu listopadowym posłuchają ostatni raz w wieku 13 lat – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Źródło: Niezależna.pl

Źródła nie będę komentował, bo to czysty żal, ale nie oto chodzi.
Dziwne że jeszcze nie rozwinęła się dyskusja nad tym na forum.
Pomijając fakt że prawdopodobnie w mojej szkole w wyniku tej reformy straci pracę 2 historyków (na 3 zatrudnionych, ciekawe gdzie z tym wykształceniem gdzie indziej znajdą pracę). W konspektach które udało mi się zdobyć od kuratorium dowiedziałem się że od nowego roku program pracy w LO będzie wyglądać tak (zakłądając profil matematyczno-fizyczny):
1 klasa: 8-10 godzin matematyki (jest 6), 5h fizyki (jest 4), 1 godzina historii(są dwa), 2 godziny biologii, geografii, chemii, j. polski 3h, j. obcy rozsz i podst. b.z. (u mnie są 4 i 2 godziny, do tego koncepcja zakłąda całkowite wycofanie j. niemieckiego jako pierwszy j. obcy w podstawówkach i gimnazjach).
2 klasa: - 11h matematyki, 6/7 fizyki, polski - 2/3, przyroda - 2/3, j obce b.z. + ewentualne WOSy, PO, WOK, PP itp.
Moim zdaniem takie działania raz że utrudnią przekwalifikowanie się delikwentowi w przyszłości, poza tym nie wiem czemu ma służyć ta całą reforma. Konkretyzacji na kierunkach? Kolejny lipny pomysł pani Hall, który uderzy nie tylko w uczniów (jakim było m.in. utworzenie gimnazjów) ale i nauczycieli, którzy w większości będą mieli kłopot z zatrudnieniem, bo albo ich wywalą z roboty, albo ograniczą drastycznie ilość godzin.

Mkozak
Posty: 1
Rejestracja: 2012-05-21, 18:22
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Chemia
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: Mkozak » 2012-05-21, 18:42

Nowa reforma jest przeprowadzana tylko po to by rząd mógł zaoszczędzić.
Mieliśmy wczoraj radę (pracuję w Liceum) i pan dyrektor prosto z mostu powiedział nam że niestety od nowego roku z mojej placówki wyleci conajmniej kilka osób, a wypowiedzenia dostaniemy w czerwcu.
Drastyczne ograniczenie godzin zwłaszcza z przedmiotów przyrodniczych, oraz z historii i WOSu ( ramowa siatka godzin - http://www.zsk.poznan.pl/template/uploa ... in/1Lb.pdf ) musi wymusić zwolnienie wielu pedagogów !
Sam jestem w bardzo złej sytuacji - jestem chemikiem, w mojej szkole jeszcze jedna koleżanka uczy tego przedmiotu - oboje mamy po 23 godziny (16 klas w dwóch rocznikach z chem. podstawową w liczbie 2 lekcji + 3 klasy biologiczno-chemiczne w których odpowiednio jest 3-6-3 godzin chemii+godz. wych). Po reformie zostanie do rozdysponowania tylko 8 godzin chemii podst. i 17 rozszerzonej (5-7-5), co łącznie daje 25 godzin chemii (czyli prawie tyle co ja mam obecnie). Prosto obliczyć że z tego to nie da rady nawet wyciągnąć 1,5 etatu. Krótka piłka, od nowego roku szkolnego zakończę swoją pracę w Liceum i pójdę na bezrobocie (koleżance zwolnienie nie grozi - zostało 5 lat do emerytury). Na sam temat reformy nauczania dywagować nie będę - dla mnie to totalne ogłupianie społeczeństwa - po wyjściu z LO (właść. LP) taki absolwenci wiedzieć będą tylko to co mieli na rozsz. przedmiotach, a o historii Polski, przyrodzie itp. nic.

Więcej - za mną zapewne wyleci 2 (z 3 obecnie pracujących) historyków. Skoro ze 150 lekcji zostaje jedynie 60 i to w ciągu jednego roku. Ciekawy jestem gdzie Ci ludzie, z tak mało przyszłosciowym zawodem znajdą pracę.
Ja się w takim razie pytam - panie Tusk, Pani Hall/Szumilas gdzie ja - nauczyciel z 5 letnim stażem, kredytem, i mały dzieckiem znajdę teraz pracę, skoro nagle na rynku pracy przybędzie tylu chemików, hisotryków itd. ?
Niszczenie polskiej edukacji i inteligencji w toku.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: Polityka a szkolnictwo

Postautor: Andulencja » 2012-07-17, 00:27

Mam pytanie:
Czy wiadomo wam coś o ponownym wprowadzeniu limitu dzieci w klasach?

W piątek powiedziano mi, że taki limit będzie ponownie wprowadzony od 2013 roku, ale nie znalazłam żadnych informacji na ten temat. Mit, czy prawda?


Wróć do „Szkolna codzienność”