Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: vuem » 2011-04-21, 20:21

Masz wiele racji Matmo, ale i też Cytryn z kosmosu oczekiwania, by uczniowie pierwsi mówili "dzień dobry" bez względu kto wchodzi i gdzie nie wzięła. :wink:

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Cytryn » 2011-04-21, 20:25

Nie zgadzam się. Dyrektor wchodzący do pokoju nauczycielskiego może- ale nie musi- pierwszy się przywitać. Jeśli to robi, to oznacza, że chce być bardzo uprzejmy i okazać szacunek swoim pracownikom.
I jest jakaś różnica między pokojem nauczycielskim, a szkolnym holem, gdzie musiałabym w drodze do pokoju nauczycielskiego mówić kilkanaście razy "dzień dobry" wszystkim stojącym grupkom uczniów.
Kiedy wchodzę do klasy, gdzie odbywa się lekcja, to mówię i dzień dobry i przepraszam i pierwsza "do widzenia". Jednak na holu oczekuję, ze uczniowie pierwsi mnie przywitają, a nie ja ich.
I dystans, jaki dzieli nauczyciela i ucznia jest w moim odczuciu o wiele większy- z racji wieku, wykształcenia, doświadczenia i pozycji. Nie ma to nic wspólnego z zadzieraniem nosa, a raczej z pokazaniem uczniom- i tak zarozumiałym zbyt pewnym siebie i aroganckim- gdzie ich właściwe miejsce w hierarchii. Skoro już nam tyle praw odebrali i tak nas szmacą jako grupę zawodową, to chociaż tutaj nie postępujmy w ten sposób- bo niedługo uczniowie będą nam mówić, co mamy robić.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: edzia » 2011-04-21, 20:32

Cytryn pisze:Pierwszy wita się ktoś "niższy rangą", bez względu na to, czy był w budynku, czy do niego wchodzi. Pracownik pierwszy powie "dzień dobry" dyrektorowi, uczeń- nauczycielowi. I tak powinno być.
Tak właśnie mnie uczono i ja tak uczę. Jednocześnie wyznając zasadę, iż pierwszy kłania się grzeczniejszy.

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Cytryn » 2011-04-21, 21:09

...

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-22, 11:35

Cytryn pisze:Dyrektor wchodzący do pokoju nauczycielskiego może- ale nie musi- pierwszy się przywitać. Jeśli to robi, to oznacza, że chce być bardzo uprzejmy i okazać szacunek swoim pracownikom.

A jak ma ich w nosie, to włazi i ani me, ani be. W takim razie to osioł.
Cytryn pisze:I jest jakaś różnica między pokojem nauczycielskim, a szkolnym holem, gdzie musiałabym w drodze do pokoju nauczycielskiego mówić kilkanaście razy "dzień dobry" wszystkim stojącym grupkom uczniów. Kiedy wchodzę do klasy, gdzie odbywa się lekcja, to mówię i dzień dobry i przepraszam i pierwsza "do widzenia". Jednak na holu oczekuję, ze uczniowie pierwsi mnie przywitają, a nie ja ich.

W szkolnym holu to uczniowie kłaniają się pracownikom szkoły. Ale jak okażesz minimum kultury i piśniesz słowo wchodząc do szkoły, na pewno zyskasz większy szacunek niż masz i zmniejszy ci się zabufonienie.
Cytryn pisze:Nie ma to nic wspólnego z zadzieraniem nosa, a raczej z pokazaniem uczniom- i tak zarozumiałym zbyt pewnym siebie i aroganckim- gdzie ich właściwe miejsce w hierarchii.

Pracujesz w jakimś pie_szonym szańcu? Musicie ustalać hierarchię? A kto jest samicą alfa - Ty?

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Cytryn » 2011-04-22, 12:04

Nie jestem "bufoniasta". Raczej odwrotnie- wiele mnie kosztowało, żeby sobie uświadomić, że i ja...zasługuję na szacunek innych ludzi. To po pierwsze.
Po drugie:
Ale jak okażesz minimum kultury i piśniesz słowo wchodząc do szkoły, na pewno zyskasz większy szacunek niż masz i zmniejszy ci się zabufonienie.

To mnie trochę rozbawiło, szczerze mówiąc...

"Jak okażesz minimum kultury"- no pewnie, bo na co dzień jestem zazwyczaj bardzo chamska :mrgreen:
zmniejszy ci się zabufonienie- no pewnie, bo taki ze mnie bufon i zarozumialec, że nosa metr nad głową noszę :faja:

na pewno zyskasz większy szacunek niż masz- no jasne, bo nikt mnie zapewne nie szanuje, a poza tym...uczniowie będą nie bardziej szanować, jak im się zacznę w pas kłaniać pierwsza... :lol2: :rotfl: :lol:

Możesz się ze mną nie zgadzać, ale wystawianie takiej cenzurki na podstawie jedynie tego,że uważam , iż to uczniowie powinni mi pierwsi mówić "dzień dobry" a nie ja im uważam za nieco...ekh...przesadzoną. Znasz się na ludziach, nie ma co ;D

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-22, 14:01

miwues pisze:Czy te same rady masz dla wizytatorów - że to oni pierwsi powinni kłaniać się nadzorowanym dyrektorom na ulicy? Te same rady masz dla lekarzy - że to nie pacjenci powinni się kłaniać lekarzom, lecz odwrotnie? Te same rady masz dla pracowników uniwersytetów - że to oni powinni się kłaniać swoim doktorantom, nie odwrotnie?

Ależ skąd. Na ulicy, w korytarzach przychodni, szpitala, szkoły, w budynkach i na skwerach uczelnianych zachowujemy rangę i zasady sawuarwiwru. Ale jak wizytator wchodzi do szkoły to mówi, lekarz do poczekalni - też mówi, profesor do uczelnianego bufetu i mówi. Ja znam i znałem takich: profesor Dudek, profesor Cichoń, profesor Rotter w UW mówili nam "dzień dobry" wchodząc do bufetu, sali wykładowej, profesor Kisielewicz nie mówił. Jednak nie wymagajmy od wszystkich, aby nam się kłaniali, niech kłaniają się z chęci, a nie z przymusu. A sami zachowujmy się bezpretensjonalnie, nieprotekcjonalnie.

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-23, 10:35

I dobrze, że tak uczysz swoje dzieci.
Mam wrażenie, że ta dyskusja traktuje jednocześnie dwa tematy:
1. Szacunek wobec nauczyciela
2. Savoir vivre
Pytanie wątku brzmi:
"Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach?" i dotyczy tematu 1.
A my kłócimy się o kindersztubę.
Podtrzymuję: wchodzący mówi "dzień dobry" nawet, jeśli jest nauczycielem w szkole podstawowej. Odpowiadamy na "dzień dobry" słowem lub uśmiechem i skinieniem głowy zawsze nawet, jeśli jest to 20-te "dzień dobry" od tego samego dziecka (ucznia). Wstajemy my, gdy do klasy wchodzi dyrektor i pierwszy (bo dobrze wychowany) mówi "dzień dobry". Gdy my wchodzimy do klasy mówimy "dzień dobry" i nie wydajemy komendy "nie wstawajcie". Mimo naszej wysokiej rangi to my witamy rodziców wchodzących do klasy na zebranie i robimy to na stojąco. To uczy dzieci (uczniów) szacunku i dzięki temu te dzieci (uczniowie) będą wam mówić "dzień dobry" na przerwach.
Śmiesznie wygląda, jak przed moją koleżanką uczniowie stają na baczność i wołają "dzień dobry" za każdym razem gdy ona przechodzi, a ona nie odpowiada. Kto się ośmieli nie pozdrowić Sz.P. ma murowane pytanko (geograf, uczy wszystkie klasy). Za to komu zrobili rejestrację pojazdu na zamówienie, że miasto pokładało się ze śmiechu?
Wykonujemy zawód wcale nie inny od szewca, pielęgniarki czy sprzedawcy więc nie szalejmy z nadmiernym wymaganiem nadszacunku prześwietnym nauczycielom.

magdak3
Posty: 74
Rejestracja: 2010-03-06, 09:36
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: magdak3 » 2011-04-26, 16:00

Dziwna ta dyskusja... Wchodzę do sklepu to mówię "Dzień dobry", wchodzę do szkoły, też mówię, nie ma dla mnie znaczenia czy widzę innego nauczyciela, dyrektora czy ucznia... Mówię czasem "Dzień dobry" uczniom jako pierwsza na korytarzu, nie czuję się przez to gorsza w hierarchii czy jakoś tak. Uczyć najlepiej przez przykład, to chyba każdy wie - chyba...

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: edzia » 2011-04-26, 16:51

magdak3 pisze:Mówię czasem "Dzień dobry" uczniom jako pierwsza na korytarzu, nie czuję się przez to gorsza w hierarchii czy jakoś tak.
Ja też mówię i też mi korona z głowy nie spada. Chodzi jednak o to, że w wielu przypadkach szkolnych to uczniowie powinni się pierwsi poderwać do powitania. Twoi uczniowie podrywają się czasem pierwsi?
magdak3 pisze:Uczyć najlepiej przez przykład, to chyba każdy wie - chyba...
Sam przykład to za mało. Trzeba jeszcze wymagać.

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: koma » 2011-04-26, 22:40

Wchodzę do szkoły, klasy, pokoju nauczycielskiego, gabinetu dyrektora i pokoju sprzątaczek i gdziekolwiek indziej - pierwsza mówię "dzień dobry".
Dyrektor wchodząc do nas mówi "dzień dobry".

Podchodząc do oczekującej mnie klasy pierwsza mówię "dzień dobry"

O czym ta dyskusja???

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-27, 07:04

Cytryn pisze:Jeszcze tego brakowało, żebym ja uczniów pierwsza witała.
Ale na szczęście są jeszcze ludzie w tym zawodzie.

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Cytryn » 2011-04-27, 08:27

Uczniowie mają mi okazywać szacunek. Koniec, kropka. Z grzecznymi dziećmi mam fajne relacje, niestety są i takie dzieci( właściwie- młodzież), które moje pierwsze "dzień dobry" zwyczajnie wyśmieją, a mnie uznają za "frajerkę"- mówię o tych, dla których okazywanie grzeczności jest wyrazem słabości i które nigdy w życiu mnie pierwsze nie pozdrowią, jeśli koledzy patrzą. Na korytarzu stoją wymieszani. Nie będę z siebie robić matki Teresy, bo nie rozdaję żywności, uśmiechów i nie obmywam ran- mam za to radzić sobie często z bardzo zdemoralizowanymi uczniami. Nie zyskam sobie ich "szacunku" postępując w ten sposób, a muszę jakoś wytrwać w tym gimnazjum.

I przestań mnie w końcu obrażać.
Ciekawe , jak to ludzie z siebie bohaterów robią, a na innych bez żadnych oporów wieszają psy, oczerniają na podstawie jednej wypowiedzi, nie znając jej. Gratuluję obiektywności oceny i umiejętności obrony swoich racji kosztem innych...Po trupach do celu, matmanamaksa?
Nie dochodzi do Ciebie, że można być całkiem kulturalnym, normalnym CZŁOWIEKIEM , nawet jeśli nie mówi się z zasady pierwszemu uczniom "dzień dobry" na szkolnym korytarzu i boisku?

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-27, 13:15

Co to za teoria? Zwyczajnie, śmieszą mnie ludzie, którzy za wszelką cenę chcą być poważani, nawet jeżeli jest to głębokie poważanie.
Możemy rozszerzyć dyskusję, zadając pytania:
Jak długo po ukończeniu szkoły należy kłaniać się swoim nauczycielom? Proporcjonalnie?
Co w sytuacji, gdy absolwentka ukończy studia? Czy wtedy były nauczyciel powinien się jej kłaniać pierwszy? A jeżeli nie ukończy studiów i będzie stanu niższego?
Kto pierwszy mówi "dzień dobry": młoda dyrektorka, absolwentka tejże szkoły swoim byłym nauczycielom o krok przed emeryturą, obecnie podwładnym, czy odwrotnie?
A gdy na uczelni spotka się młody doktor ze swoim byłym nauczycielem na dokształcie i jeszcze na dodatek prowadzi jego grupę?
Odpowiedź jest prosta - niech rządzi szacun.

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy dzieci (uczniowie) mówią Wam Dzień dobry na przerwach ?

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2011-04-27, 14:13

Ale ty jesteś tępak miwuesie.


Wróć do „Szkolna codzienność”

cron