Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: vuem » 2010-07-23, 07:32

Ten news:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... _geja.html

przypomniał mi sprawę tą:

http://wyborcza.pl/1,76842,8034607,Jest ... bijka.html

Jak wyobrażacie sobie ujawnienie swojego kolegi, koleżanki, czy swoje własne w szkole, w której uczycie?

Jakie reakcje przewidywalibyście - uczniów, kolegów, dyrekcji?

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: iTulka » 2010-07-23, 19:10

Ciekawy temat. I bardzo trudny. Akurat ja pracuję w szkole podstawowej i nie wyobrażam sobie, aby ujawnienie takiej informacji miało przynieść jakiś pozytywny skutek. Uczniowie są niedojrzali, potrafią być bardzo wulgarni i na nic im taka nowinka o swoim nauczycielu. Szkoła to jednak wciąż instytucja dość konserwatywna - czy to dobrze, czy źle, ciężko mi ocenić, jednak wcale nie podoba mi się dzisiejsze rozluźnienie moralne.
Przewidywałabym najostrzejsze reakcje rodziców. I bez takich informacji wygadują o nas niestworzone rzeczy (nie wszyscy) ;)

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: mateoo » 2010-07-25, 16:57

Gej czy nie, jest to sprawa prywatna pracownika, w tym wypadku nauczyciela.
Sztuka jest pokarmem duszy.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: Jolly Roger » 2010-07-28, 11:16

a czy widział kto, żeby heteroseksualista ujawniał się ze swych preferencji seksualnych? Czy to potrzebny temat by poruszać na forum publicznym?

Dla mnie te wszystkie comin'outy to medialny ekshibicjonizm. Zupełnie nie na miejscu w szkole.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: vuem » 2010-07-28, 13:12

Oczywiście, że jest to sprawa prywatną każdego z nas, jakie ma preferencje seksualne.

Temat, drogi Jolly i mateoo, dotyczy nie tego, czy należy się ujawniać, ale jak sobie wyobrażamy sytuacje w swoim środowisku, gdyby do takiego ujawnienia (nie ważne czy za sprawą zainteresowanego, czy wścibskich z otoczenia) doszło.

Jak nasze środowisko zareagowałoby na to. Z duża doza tolerancji i zrozumienia, czy raczej prostacko, agresywnie?

Ujawniania się - ze względu na to, że "czuję taką potrzebę" tez uznałbym za swego rodzaju ekshibicjonizm, podobnie jak występowanie w program Drzyzgi i opowiadanie o swoich problemach z erotyczną sferą życia, czy problemach rodzinnych.

Blichtr i pęd ku byciu celebrytą (fuj...co za słowo :wink: )

mr_pl
Posty: 236
Rejestracja: 2010-05-27, 18:24
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: mr_pl » 2010-07-28, 15:49

Ja się w wiejskiej szkole ujawniłem, że do kościoła nie chadzam od lat x. Nieco krzywo patrzono, ale im przeszło.

Myślę, że homoseksualistę by szybciej zaakceptowano niż "ateistę".
Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.

Awatar użytkownika
Witold Telus
Posty: 623
Rejestracja: 2008-03-07, 17:53

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: Witold Telus » 2010-07-28, 17:24

Nauczyciel ujawniający swoje preferencje seksualne (obojętnie jakie) wobec uczniów w szkole jest ekshibicjonistą i nie powinien mieć kontaktu z młodzieżą.

zanetaceglinska
Posty: 67
Rejestracja: 2009-08-07, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: śląskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: zanetaceglinska » 2010-07-28, 19:03

Sprawy prywatne nauczycieli nie powinny być podawane uczniom.Młodzież może wiedzieć jak się nazywasz i jakiego przedmiotu uczysz,to im powinno wsytarczyć.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: vuem » 2010-07-28, 19:07

Witoldzie, zgadzam się w sumie z Tobą, jak napisałem powyżej, inicjatywa w tej materii w celu ogłoszenia wszem i wobec kim jestem jest niepotrzebna.

Zadałem pytanie dotyczące ewentualnej reakcji środowiska po przeczytaniu wiadomości o zwolnionym z tego powodu (z powodu homoseksualizmu, a nie ujawnienia się) nauczycielu.

A w przypadku tej kobiety bardziej niż powody jej działania w celu "ujawnienia się" interesuje mnie postępowanie np. dyrekcji, która metodami "gierek" próbuje się jej życie uprzykrzyć i pozbyć się.
Powodem oficjalnym tej "niechęci" nie jest ujawnianie swych preferencji seksualnych rozumianych jako postępowanie "nie na miejscu", ale doszukiwanie się, czy może nawet "prokurowanie" błędów, czy niedociągnięć. A taka postawa - bez względu na winę nauczycielki - jest absolutnie dla mnie nie do zaakceptowania.

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: iTulka » 2010-07-28, 19:43

Artykuł o p.Marcie jest dość poruszający, ale znamy tylko jej wypowiedź na temat zagrywek dyrekcji. Może w rzeczywistości wygląda to troszkę inaczej? Musielibyśmy posłuchać drugiej strony.

vuem, to może napisz, jakie reakcje Ty byś przewidywał w swoim środowisku?

agazuz
Posty: 68
Rejestracja: 2010-07-28, 01:11
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: agazuz » 2010-07-28, 20:14

Media potrafią ;)

Nie podejmę się oceny działań dyrekcji, bo znamy wersję tylko jednej strony. Przyznaję, że forma tego artykułu była dla mnie nieco ciężkawa w odbiorze (chaos), do tego pozostawiła niedosyt co do opisu sytuacji w szkole.
Rozumiem, że kilka osób się do niej nie odzywa (rozumiem = wierzę, że tak może się stać, niestety), ale wszystkie tudzież większość? Dlaczego? (jestem przekonana, że w mojej szkole taka osoba nie byłaby aż tak odepchnięta przez koleżanki za samą swoją orientację)

W bardzo zawoalowany sposób mowa jest o tym, jak wyglądało jej wstawienie się za uczennicami, które bardzo zaogniło sytuację Czekałam na te informacje - nie znalazłam ich. A przecież takie wyrazy poparcia mogą różnie wyglądać i - pomijając temat sprawy - nawet w przypadku jakiejś błahostki można wesprzeć ucznia w mniej lub bardziej hm... mądrej formie.
Tu nie wiemy nic (albo nie doczytałam). Czy to była opinia wyrażona na posiedzeniu RP, czy to było podburzanie uczniów z wyrażeniem krytyki dyrekcji, czy może oplakatowanie szkoły? ;) Wszystko to można podsumować zdaniem: "opowiedziałam się po stronie uczennic". A nie wszystko byłoby fair wobec kolegów czy przełożonych. Spotykam się czasami z dziwaczną w formie krytyką nauczycieli dotyczącą ich kolegów, a wyrażaną przy uczniach. Te osoby też myślą, że są cool i rozumieją uczniów, i bronią ich praw...

W każdym razie ta pani podobno od lat była działaczką organizacji zrzeszających homoseksualistów i współredaktorką jakiegoś pisma o tej tematyce - podpisującą się tam imieniem i nazwiskiem. Nie była to (znowu - podobno) osoba do końca kryjąca się ze swoją orientacją, osoba zaszczuta czy bierna, nie mająca do dyspozycji środków wyrazu i walki o siebie. Nie bardzo rozumiem (nie dlatego, że podważam jego celowość, tylko nie widzę przekonującego mnie związku przyczynowo-skutkowego - nie widzę, bo go nie pokazano, a być może istniał) w tym kontekście owego ujawniania się na łamach GW.
Otrzymujemy sprawę na tyle okrojoną, że rodzi się - być może mylne wrażenie - że w tej chwili jest to broń przeciwko byciu zwolnioną.
Tak samo zresztą jak i w drugą stronę - działania dyrekcji wyglądają jako środek do pozbycia się pracownika bez zwalniania go.
Ale jest to masa odczuć i wrażeń mogących nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością. Ot, tak sprawę pokazano.

Mam wrażenie, że o sprawie wiemy tyle, co o życiu celebrytów ukazywanym na jakichś "pudelkach". To niczym kulisy rozwodów słynnych par, które piorą swoje brudy w mediach. Czy teraz dyrekcja, chcąc się bronić w oczach opinii publicznej, powinna upublicznić swoją wersję? Może dla odmiany w "Fakcie"? ;)

Przykre to o tyle, że merytorycznie jestem całkowicie po stronie tej nauczycielki. Tzn. uważam, że homoseksualista nie jest od razu zagrożeniem w szkole, że ma prawo nauczać, że nie ma to nic wspólnego z rzetelnością wykonywanej przez niego pracy - lecz ze swoimi problemami osobistymi nie powinien - niezależnie od ich tematu - wychodzić do ogólnopolskich gazet. Z całą pewnością mógłby być w pracy moim kolegą i nie musiałby udawać, że ma do pokazania zdjęcia z heteroseksualnych wakacji. Tylko czy taka wojująca osoba, jaką tu ukazano, uwierzyłaby, że formę jej walki oceniam raczej negatywnie (na tyle, na ile mam jej jasny obraz) nie z powodu przedmiotu tej walki? Jeśli tak, to byłoby w porządku. Mam jednak obawy co do tego - a to z powodu bardzo jednobarwnego opisu zespołu nauczycieli z tamtej szkoły. Nie dowierzam - być może przez swą naiwność - tej jednobarwności. Wszyscy nauczyciele są źli - a ja nie wiem, czy na pewno.

agazuz
Posty: 68
Rejestracja: 2010-07-28, 01:11
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: agazuz » 2010-07-28, 20:21

vuem pisze:
Zadałem pytanie dotyczące ewentualnej reakcji środowiska po przeczytaniu wiadomości o zwolnionym z tego powodu (z powodu homoseksualizmu, a nie ujawnienia się) nauczycielu.


Reakcja środowiska na sam fakt wkroczenia w nie osoby o innej orientacji?
Jestem pewna, że w moim środowisku nie byłaby jednoznaczna. Są osoby, które na pewno by się nie odwróciły.

Inna sprawa dotyczy ujawniania się - w gazecie lub nieco mniej spektakularnego, ale jednak publicznego, obnoszącego się (nie mam na myśli wspólnego wyjścia z partnerką na kawę). Dziwnym trafem jednak pracuję z przynajmniej kilkoma osobami, które krytykując taki krok, umiałyby to wyartykułować zainteresowanemu bez nienawiści i konieczności zapominania języka w gębie na widok koleżanki.

vuem pisze:A w przypadku tej kobiety bardziej niż powody jej działania w celu "ujawnienia się" interesuje mnie postępowanie np. dyrekcji, która metodami "gierek" próbuje się jej życie uprzykrzyć i pozbyć się.
Powodem oficjalnym tej "niechęci" nie jest ujawnianie swych preferencji seksualnych rozumianych jako postępowanie "nie na miejscu", ale doszukiwanie się, czy może nawet "prokurowanie" błędów, czy niedociągnięć. A taka postawa - bez względu na winę nauczycielki - jest absolutnie dla mnie nie do zaakceptowania.


Widziałam "lepsze". Na zasadzie - dyrekcja celowo zagaduje nauczyciela w czasie lekcji, a potem udziela mu reprymendy za nieobecność na tej lekcji...

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Nauczyciele o innej orientacji seksualnej

Postautor: vuem » 2010-07-28, 20:49

iTulka pisze:vuem, to może napisz, jakie reakcje Ty byś przewidywał w swoim środowisku?


Oj, zależy " w którym środowisku", bywałem/bywam w kilku "światach" :mrgreen: - od wylania na zbity pysk w asyście proboszcza, po "przejście nad tym do porządku dziennego"...może z delikatnymi uśmieszkami niektórych pod nosem.

agazuz pisze:Nie podejmę się oceny działań dyrekcji, bo znamy wersję [...]


Ciekawy komentarz :D


Wróć do „Szkolna codzienność”