Dziennikowe dylematy

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

lida88
Posty: 24
Rejestracja: 2010-09-03, 19:01
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: lida88 » 2010-09-27, 00:21

no dobra....
a jak to jest z nieprzygotowaniem ucznia do lekcji. U mnie w szkole uczeń może być nieprzygotowany 2 razy w ciągu semestru, a każde następne to już 1.Przecież zdarzają się przypadki, że uczniowie są nieprzygotowani więcej razy niż 2 dozwolone w semestrze...postawić im rząd jedynek a potem zastanawiać się, co z tym robić??

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: iTulka » 2010-09-27, 12:29

miwues pisze:To uczeń w waszej szkole nie może nie zdać?

A ja z ciekawości przy okazji zapytam: ilu uczniów w Waszych szkołach co roku nie zdaje do następnej klasy? Czy jest jakiś niepisany "limit"?

lida88
Posty: 24
Rejestracja: 2010-09-03, 19:01
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: lida88 » 2010-09-27, 13:07

to nie chodzi o to, że nie może nie zdać....tylko sa takie klasy gdzie uczniowie masowo są nieprzygotowani, a kolejna jedynka jest dla nich kolejną oceną...żadna motywacja, żeby sie uczyć czy więcej nie dostać minusa czy 1. poza tym czy jest sens stawiania rzędu jedynek??? co to da???

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: vuem » 2010-09-27, 13:31

lida88 pisze:Przecież zdarzają się przypadki, że uczniowie są nieprzygotowani więcej razy niż 2 dozwolone w semestrze...postawić im rząd jedynek a potem zastanawiać się, co z tym robić??


To Twoja decyzja, bo to Twój problem, by ich zmobilizować.

Masowo nieprzygotowani? To się zdarza, czy jest normą?

Co da wstawianie rzędu jedynek? Choćby to, że dokumentacja szkolna potwierdza ich stosunek do obowiązków szkolnych.

Sądzisz, że zmobilizuje ich fakt, że przestajesz wpisywać jedynki, bo "to nic nie daje"? Myślę, że skutek będzie odwrotny.

Bez względu na siłę motywacyjna oceny w przypadku tych uczniów należy ich karać za niedopełnienie obowiązku, tak jak i nagradzać tych, co sie starają.

lida88
Posty: 24
Rejestracja: 2010-09-03, 19:01
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: lida88 » 2010-09-27, 17:14

racja...mam po prostu taką trudną klasę...no ale o tym już nie w tym wątku....

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: vuem » 2010-09-27, 17:51

lida88 pisze:mam po prostu taką trudną klasę...


A to się zdarza :wink:

agazuz
Posty: 68
Rejestracja: 2010-07-28, 01:11
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: agazuz » 2010-09-29, 20:35

lida88 pisze:racja...mam po prostu taką trudną klasę...no ale o tym już nie w tym wątku....


W jakim sensie trudną?
Chodzi tylko o zadania, czy może ogólnie o problemy z nauką? Mają opinie z poradni? Co jest przyczyną braku zadań? Lenistwo, problemy z uczeniem się?
Zastanowiłabym się nad tym wszystkim i niezależnie od przyczyn tego stanu rzeczy, nie zmieniała systemu wstawiania jedynek za brak prac domowych. Nie można pokazać, że nierobienie zadań jest nagrodzone brakiem ich egzekwowania.
Wolałabym poszukać innych dróg, w ostateczności nawet zadawać nieco mniej, łatwiejsze zadania (jeśli winny jest poziom grupy), poszukać przyczyn braku zadań.

---

Ja rubryki w dzienniku ustalam pod kątem umiejętności, a nie na tego, czy jest to zadanie domowe, czy praca w klasie (to zaznaczam inaczej).
W tym roku w dzienniku mamy sporo stron, chyba jakieś dodano, wiele przedmiotów dostało po dwie strony i jeszcze został zapas.

Plusy i minusy zapisujemy, ale te przy ocenach cząstkowych, nie te, które świadczą o nieprzygotowaniu lub aktywności.
Nie mamy pańskiego płaszcza
i co
pan
nam
zrobi?

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: Afroditte » 2010-11-07, 19:24

1) Moje pytanie dotyczy sytuacji, gdy w trakcie zajęć organizowana jest akademia. kolejnego numeru lekcji chyba nie mogę wpisać bo de facto lekcja się nie odbyła, ale podpis złożyć powinnam, bo w pracy wtedy jestem, tak?

U mnie w szkole wychowawcy praktykują swój podpis np przez 3 rubryki, jeśli akademia trwała 3 godziny z wpisaniem tematu: "Udział w akademii..."

2) Co z sytuacją, gdy dyrektor odwołuje zajęcia? Np po akademii lekcje często w mojej szkole są odwoływane. Czy w miejscu tematu mogę wpisać np "Uczniowie zwolnieni z zajęć przez dyrekcję"? A co z podpisem?
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: vuem » 2010-11-07, 19:33

Lekcji nie było, nie wpisujesz tematu, a więc i numeru lekcji. Oficjalnie uczniowie brali udział w akademii, co w dzienniku poświadcza wychowawca i niechaj się podpisze nawet na 5 rubryk. Byli wtedy pod opieką wychowawcy. Co nie znaczy, że Twoja obecność w pracy jest podważana.

W przypadku zwolnienia klasy z zajęć wpisem też zajmie się wychowawca. Ty lekcji nie miałaś, więc co chcesz wpisać, czy podpisać?
Byłaś gotowa do pracy, więc z braku Twojego podpisu nikt Ci potrąceń nie będzie serwował.

Tak to jest "praktykowane w moich stronach". Jeśli twój dyrektor oczekuje innych zwyczajów, to się tego trzymaj.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: Afroditte » 2010-11-07, 19:38

Właśnie nie wiem czego oczekuje, bo tego nie sprecyzowano.

vuem pisze:y lekcji nie miałaś, więc co chcesz wpisać, czy podpisać?


Sądziłam, że mój podpis, bez tematu czy numeru poświadcza, że w gotowości do pracy i w pracy byłam.
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: vuem » 2010-11-07, 19:41

Na mój gust, to dziennik jest dokumentem przeprowadzonych zajęć, a nie rejestrem godzin pracy nauczycieli, ale jeśli podpiszesz, to nikt nie powinien Ci głowy za to urwać. :wink:

...a dla kogoś w Twojej szkole to jest w ogóle problem?

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: Afroditte » 2010-11-07, 19:44

Zgadza się. Ostatnio dyrekcja podsunęła nam do podpisania regulamin pracy i tam był zapis, że obecność w pracy pracownika potwierdza podpis przy planowej godzinie. Wniosek - jeśli takiego nie ma , nie ma Cię w pracy :)
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: vuem » 2010-11-07, 19:46

No to sprawa prosta, podpisuj. :D

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: jaga111 » 2010-11-07, 20:19

U nas w przypadku akademii lub innej tego typu imprezy każdy nauczyciel, na którego lekcji wyżej wymieniona się odbywała wpisuje "uczniowie na akademii takiej a takiej" i się podpisuje. Uczniowie nie są w tym czasie pod opieką wychowawcy, a pod opieką nauczyciela, który planowo ma z nimi lekcje. Numeru tematu nie wpisujemy gdyż nie jest to ścisła realizacja podstawy programowej, chociaż np. polonista czy nauczyciele przedmiotów artystycznych mogliby to zaliczyć.

synapsa
Posty: 227
Rejestracja: 2009-03-31, 22:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: śląskie

Re: Dziennikowe dylematy

Postautor: synapsa » 2010-11-08, 19:57

A czy składacie podpis jako wychowawcy w dzienniku, gdy lekcja jakiegokolwiek przedmiotu się nie odbyła i klasa została zwolniona do domu bo np: nauczyciel uczący był na zwolnieniu lekarskim lub konkursie?
Afroditte pisze:obecność w pracy pracownika potwierdza podpis przy planowej godzinie.
u nas też się tak interpretuje, a każą nam podpisywać zajęcia niedobyte. Tego nie rozumiem :)


Wróć do „Szkolna codzienność”