Wymuszanie promocji

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: edzia » 2011-06-13, 08:20

vuem pisze:czepiłem się pomysłu, by dać dziewczynie "pięć razy trudniejsze zadania" oraz stwierdzenia "i tak się nie zorientuje", a Ty dopisałaś "o to chodzi".
Widzisz, niepotrzebnie się czepiasz. Wystarczy trochę zaufania.

Wystarczy przepytać na ocenę dopuszczającą rzetelnie.

vuem pisze:Skoro obiecała dopytać i określiła swoje wymagania na ocenę wyższą, to powinna się tego trzymać.
Myślę, że będzie się trzymać.
vuem pisze:A jeśli dziewczyna w końcu nauczyła się czegoś i zaprezentowała dość umiejętności, spełniając wymagania, to zgodnie z własną obietnicą to dwa należy dać.
Wiesz, jakby mnie dziewczyna oczarowała jakąś swoją nagłą ogromną wiedzą, pewnie bym to dwa postawiła. Ale może być tak, i najpewniej tak będzie, że dziewczyna się ociupinkę nauczy, bo i więcej nie da rady, gębę parę razy otworzy i będzie myślała, że spełniła już wymagania na dopa. A wymagania na dopa nie są przecież takie, że wystarczy umieć ile jest pięć razy trzy, ale trzeba i umieć osiem razy siedem, sześć razy dziewięć itd.

Więc jak się chce lesera puścić (czego chyba ta wychowawczyni oczekuje), to można "przepytać". A jak ma nie zdać, to trzeba go przepytać. Rzetelnie. Czujesz różnicę?

I nie każ sobie tłumaczyć rzeczy oczywistych. ;)

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: vuem » 2011-06-13, 14:38

edzia pisze:Widzisz, niepotrzebnie się czepiasz. Wystarczy trochę zaufania.


Edziu, wiesz dobrze, że człowiek tu tyle zrozumie ile przeczyta. Równie dobrze mogłabys sie precyzyjniej wyrażać. :wink:

edzia pisze:I nie każ sobie tłumaczyć rzeczy oczywistych. ;)


Edziu, jak wyżej napisałem, zareagowałem na stwierdzenie o 5-razy trudniejszych zadaniach i to o tym, że i tak się nie zorientuje, a więc o to chodzi :wink:

Mam napisać komuś "pocałuj mnie w d__ę" licząc na to, że dzięki zaufaniu i braku konieczności wyjaśniania rzeczy oczywistych miałem na myśli do widzenia :mrgreen:

Czytam i reaguję.

miwues pisze:Gdyby dziewczyna rzucała na każdej lekcji mięsem w Twoim kierunku, a na koniec roku ledwie ledwie się na tę dwójczynę nauczyła, jakie widziałbyś rozwiązanie problemu?


Wyobrażasz sobie bym pozwolił na to, by cały rok rzucała mięsem w moim kierunku? Może raz, czy dwa, ale nie cały rok :mrgreen:

Dałbym dopa za wiedzę, a za naganne zachowanie ukarał.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: edzia » 2011-06-13, 15:16

vuem pisze:zareagowałem na stwierdzenie o 5-razy trudniejszych zadaniach i to o tym, że i tak się nie zorientuje, a więc o to chodzi :wink:
No bo o to chodzi. ;) Ja nie widzę problemu. :)

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: vuem » 2011-06-13, 18:49

Nie widzisz problemu w tym, że osobie, której (pomimo pewności, co do oceny) pozwalasz jednak podejść do kolejnego zaliczenia, czyli de facto dajesz szansę serwujesz zadania o wiele trudniejsze niż innym uczniom walczącym o tę samą ocenę?

To chyba jednak musimy mieć inne wyobrażenie oceniania. :wink:

Irysek
Posty: 24
Rejestracja: 2011-06-12, 18:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: Irysek » 2011-06-13, 19:13

Witajcie, dziękuję Wam wszystkim za rady. Szczególnie Tobie, Edziu, że mnie doskonale zrozumiałaś. A Tobie, Vuem, że naświetliłeś sprawę z trochę innej perspektywy. Oczywiście, moim zamiarem było rzetelne przepytanie uczennicy. Do nauczenia (na dwa, tak jak inni uczniowie) miała określoną liczbę zagadnień. To, że miała o wiele mniej czasu ze względu na własne lenistwo było tylko i wyłącznie jej winą (i to już było dla niej swego rodzaju utrudnieniem). Tak, jak przewidywałam, nie nauczyła się na tyle, bym mogła z czystym sumieniem jej tą ocenę dopuszczającą wstawić. Połowę zagadnień skwitowała stwierdzeniem, że ona i tak nie umie, bo w domu w ogóle tego nie ruszyła. Drugiej połowy zaś nauczyła się bardzo wyrywkowo. W tej sytuacji nie było mowy, bym mogła wstawić jej dwa i efekcie będzie powtarzała trzecią klasę. Chyba, że wychowawczyni pójdzie teraz błagać innych, by dali jej kolejną szansę.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: edzia » 2011-06-13, 22:41

vuem pisze:Nie widzisz problemu w tym, że osobie, której (pomimo pewności, co do oceny) pozwalasz jednak podejść do kolejnego zaliczenia, czyli de facto dajesz szansę serwujesz zadania o wiele trudniejsze niż innym uczniom walczącym o tę samą ocenę?
Nie widzę jednak. A te "o wiele trudniejsze" to zostały już wyjaśnione. Nie czepiej się tego. Szansę daję, zgodnie ze społecznym oczekiwaniem, a choćby i dla świętego spokoju, żem dała. ;)

Irysek pisze:W tej sytuacji nie było mowy, bym mogła wstawić jej dwa i efekcie będzie powtarzała trzecią klasę.
Cieszę się, że pomogłam uratować jedną uczenicę od zagubienia moralnego. :)

Irysek pisze:Chyba, że wychowawczyni pójdzie teraz błagać innych, by dali jej kolejną szansę.
Pewnie pójdzie, i pewnie dadzą.

Irysek, więcej takich nauczycieli, jak Ty! :)

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: vuem » 2011-06-13, 23:07

edzia pisze:Nie widzę jednak. A te "o wiele trudniejsze" to zostały już wyjaśnione. Nie czepiej się tego.


Ależ ja po tym wyjaśnieniu nie czepiałem się tego więcej, Twój post, który mnie "zaintrygował" był z tamtą wypowiedzią ściśle związany i do niej się odnosił.

mniewi
Posty: 28
Rejestracja: 2009-02-03, 06:32
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: mniewi » 2011-06-16, 15:53

Jolly Roger pisze:
mniewi pisze:
miwues pisze:Niech pisze pisma i składa je oficjalną drogą. Odpowiadać mu krótko, wskazując procedury ustalania oceny określone w rozporządzeniu.


Nu, tak, tylko, że serce z żalu pęka, bo dzieciątko eurosierota ... :(

BTW. Pan to by mógł z moją dyrekcją góry przenosić ... :wink:


eurosieroctwo nie jest składową oceny końcowej. Teraz sobie przypomniałeś, że jest eurosierotą? W czerwcu się zainteresowałeś tym, że uczeń nie radzi sobie z nauką? Czy eurosieroctwo wpisze sobie do CV? Masz przygotować dziecko do życia w społeczeństwie, a nie niańczyć i się nabierać na uniki.


Odbieram te słowa jako atak na siebie. Nie przyszedłem tu po wyrzuty, nakazy i rozkazy, tylko po pomoc.

Jolly Roger pisze:Zamiast dawać ocenę za maślane ślepia zaproponuj dodatkowe zajęcia, pomoc w nauce po lekcjach. Pojedź do domu ucznia. Zostań z nim na świetlicy. Daj wedkę, a nie pod byle wymówka głaszczesz po główce i hodujesz niemotę, beneficjenta pomocy społecznej, którą coraz ciężej finansować.


Po takim wstępie przemądrzałe rady proszę sobie wsadzić w ulubione miejsce. Podejrzewam, że nie znajdę przyjemności w dalszym czytaniu Pańskich wypowiedzi, więc proszę się nie silić na jakiekolwiek ewentualne sprostowania. eot

mniewi
Posty: 28
Rejestracja: 2009-02-03, 06:32
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: mniewi » 2011-06-16, 16:08

miwues pisze:
mniewi pisze:Przez chwilę zapomniałem, że nie wolno być miękkim.
Masz oceniać trafnie i rzetelnie. To nie jest kwestia bycia "twardym" lub "miękkim".
Kiedy się tego dobrze nauczysz, wyrozumiałość w wyjątkowych sytuacjach będzie ci przychodzić naturalnie i nikt nie będzie mieć wrażenia, że dajesz się robić w trąbę.


Jest Pan pewien, że niedostrzeganie pewnych zmiennych zależnych i opieranie swojej oceny na wyabstrahowanych "kryteriach" jest trafne i rzetelne?

Nigdy nie traktowałem pracy z dziećmi jako robienie lub nie pozwalanie na robienie się w trąbę. Dlatego też nie pamiętam, żeby jakiekolwiek mnie kiedykolwiek w trąbę zrobiło.

mniewi
Posty: 28
Rejestracja: 2009-02-03, 06:32
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: mniewi » 2011-06-16, 16:29

Irysek pisze:Czy w Waszych szkołach też są takie sytuacje, że pod koniec roku wychowawcy chodzą i proszą, byście jednak uczniów nie usadzali, a przepuszczali na siłę dla świętego spokoju? Jeżeli są, to jak sobie z nimi radzicie?


Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Ani nie prosiłem innych nauczycieli będąc wychowawcą, ba, nawet mi taka myśl przez głowę nie przeszła, ani sam nie byłem proszony.

Podejrzewam, że gdybym się znalazł w podobnej sytuacji jak pani, to z wielką radością i przyjemnością przystałbym na prośbę koleżanki. Być może pani koleżanka nie czuje się zbyt pewnie w roli wychowawcy, czuje, że coś zaniedbała albo po prostu, lubi tak zapunktować u uczniów (lub ich rodziców), żeby się poczuć dobrą panią - opiekuńczą i waleczną. Z drugiej strony taka przysługa zwolniłaby mnie z odpowiedzialności za podejmowanie kontrowersyjnych decyzji, dowartościowałaby koleżankę (pewnie poczułaby się skuteczna i wdzięczna). Kamień z serca spadłby też zagrożonym dziewczynom. Bilans zysków byłby dla wszystkich dodatni.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: Jolly Roger » 2011-06-16, 17:28

Bardzo cię proszę przekaż połowę swojej wypłaty na Fundację Anny Dymnej. Ona pomaga dzieciom, więc bilans zysków i strat jest jak najbardziej po stronie tych pierwszych.
Ty nie tracisz czasu na wymyślanie co zrobić z połową swojej pensji, a jednocześnie uratujesz zdrowie, a może wręcz życie tylu potrzebujących. Bardzo proszę. Radość dawania jest tak wspaniała. Przy czym jest radość dawania prawdziwie potrzebującym.

http://www.mimowszystko.org/


Pozostałych odwiedzających proszę, żeby wsparli moja prośbę i też namawiali mniewi, do tego. Przy okazji sami tez mogą jakimiś drobnymi kwotami wspomóc fundację.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Irysek
Posty: 24
Rejestracja: 2011-06-12, 18:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: Irysek » 2011-06-20, 23:21

mniewi pisze:Podejrzewam, że gdybym się znalazł w podobnej sytuacji jak pani, to z wielką radością i przyjemnością przystałbym na prośbę koleżanki. Być może pani koleżanka nie czuje się zbyt pewnie w roli wychowawcy, czuje, że coś zaniedbała albo po prostu, lubi tak zapunktować u uczniów (lub ich rodziców), żeby się poczuć dobrą panią - opiekuńczą i waleczną. Z drugiej strony taka przysługa zwolniłaby mnie z odpowiedzialności za podejmowanie kontrowersyjnych decyzji, dowartościowałaby koleżankę (pewnie poczułaby się skuteczna i wdzięczna). Kamień z serca spadłby też zagrożonym dziewczynom. Bilans zysków byłby dla wszystkich dodatni.


Żartujesz, prawda? :?

mniewi
Posty: 28
Rejestracja: 2009-02-03, 06:32
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: mniewi » 2011-06-21, 21:43

Irysek pisze:
mniewi pisze:Podejrzewam, że gdybym się znalazł w podobnej sytuacji jak pani, to z wielką radością i przyjemnością przystałbym na prośbę koleżanki. Być może pani koleżanka nie czuje się zbyt pewnie w roli wychowawcy, czuje, że coś zaniedbała albo po prostu, lubi tak zapunktować u uczniów (lub ich rodziców), żeby się poczuć dobrą panią - opiekuńczą i waleczną. Z drugiej strony taka przysługa zwolniłaby mnie z odpowiedzialności za podejmowanie kontrowersyjnych decyzji, dowartościowałaby koleżankę (pewnie poczułaby się skuteczna i wdzięczna). Kamień z serca spadłby też zagrożonym dziewczynom. Bilans zysków byłby dla wszystkich dodatni.


Żartujesz, prawda? :?


Nie :| :|

mniewi
Posty: 28
Rejestracja: 2009-02-03, 06:32
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: mniewi » 2011-06-23, 10:50

Nie jest Pan za krótki. W czym jest problem - czyżby jakieś przepisy czegoś zakazywały?

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8180
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wymuszanie promocji

Postautor: malgala » 2011-06-23, 16:14

mniewi pisze:W czym jest problem - czyżby jakieś przepisy czegoś zakazywały?

Przepisy może bezpośrednio nie, ale istnieje też coś takiego jak etyka zawodowa i własne pedagogiczne sumienie. Tylko, niestety, nie wszyscy o tym pamiętają.
mniewi pisze: Z drugiej strony taka przysługa zwolniłaby mnie z odpowiedzialności za podejmowanie kontrowersyjnych decyzji

I jak widać, nie wszyscy dorośli do podejmowania decyzji.


Wróć do „Szkolna codzienność”