Dziecko z cukrzycą w klasie

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4423
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: linczerka » 2011-11-04, 20:24

Witam serdecznie
Czy ktoś z Was ma w klasie dziecko z cukrzycą? Jak sobie radzicie?

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 12:44

a ja zapytam, w czym problem?
bo miałam z cukrzycą, miałam z silną astmą, mam z niedosłuchem i implantami, miałam dziecko z zaburzeniami psychicznymi, miałam z protezą stopy, miałam z mukowiscydozą i miałam w okularach, i dużo różnych innych dzieci też miałam
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4423
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: linczerka » 2011-11-06, 12:58

Basiek70 pisze:a ja zapytam, w czym problem?

W przepisach. Pomagam dziecku na miarę swoich umiejętności. Zdarzało się, że w sytuacjach awaryjnych pompy podawałam insulinę penem, oczywiście po konsultacji telefonicznej z pracującymi rodzicami. Nie mam zamiaru zostawić dziecka bez pomocy. Tylko jak do tego mają się przepisy w prawie oświatowym zakazującym nauczycielom podawania lekarstw?
Basiek70 pisze:bo miałam z cukrzycą

Dlatego interesuje mnie Twoja opinia.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:01

a, o to chodzi
są procedury
po pierwsze, zaświadczenie od lekarza z informacją, jakie leki, jak i kiedy dziecko musi przyjmować
po drugie, upoważnienie rodziców dla nauczyciela do podawania powyższych leków zgodnie z zaleceniami lekarza (jak rozumiem, nie ma pielęgniarki w szkole)
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4423
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: linczerka » 2011-11-06, 13:06

Mam wszystko, pełną dokumentację. Nawet zlecenie od lekarza dla nauczycieli. Glukagon podam bez wahania, gdyby trzeba było. Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej. Pielęgniarki w szkole nie ma. Czy takie zlecenie lekarskie na podawanie leków wystarczy? W przepisie o zakazie podawania lekarstw nie ma nic na ten temat.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:10

upoważnienie od rodzica jest uzupełnieniem zaświadczenia lekarskiego; lekarz ordynuje podawanie lekarstw, ale tylko rodzice mogą upoważnić inną osobę do realizowania jego zaleceń, bo to oni są prawnymi opiekunami dziecka
zakaz podawania lekarstw dotyczy pomocy doraźnej, przy chorobach przewlekłych, kiedy leki podawane być muszą, lekarz wystawia rzeczone zaświadczenie, a rodzice szkołę do jego realizacji upoważniają
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:16

jeśli np dziecko ma przyjmować antybiotyki, ale może chodzić do szkoły (mój uczeń miał zapalenie kłębuszków nerkowych), lekarz wystawia zaświadczenie, jaki lek w jakiej dawce w jakim terminie dziecko ma przyjmować, a rodzic upoważnia nauczyciela do podania dziecku danej dawki leku o danej godzinie (upoważniam panią XY do podawania mojemu dziecku XY leku ABC codziennie od poniedziałku do piątku o godzinie 12.00 zgodnie z załączonym zaświadczeniem lakarskim)
oczywiście lek jest przekazany nauczycielowi, nie dziecku!
acha i powinien być przechowywany w szkole (jakbyś np się rozchorowała cedujesz jego podanie na konkretną osobę - to ważne, żeby zawsze konkretna osoba była uprawniona do podania leku, zeby nie zaszła sytuacja podania go dwa razy albo nie podania wcale)
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:17

linczerka pisze:Mam wszystko, pełną dokumentację. Nawet zlecenie od lekarza dla nauczycieli. Glukagon podam bez wahania, gdyby trzeba było. Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej.


ale samo zlecenie od lekarza też nie ma takiej mocy, bo włądzę rodzicielską nad dzieckiem sprawują rodzice, nie lekarz i tylko rodzice mogą upoważnić nauczyciela do realizacji takiego zlecenia
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: edzia » 2011-11-06, 13:26

linczerka pisze:Tylko jak do tego mają się przepisy w prawie oświatowym zakazującym nauczycielom podawania lekarstw?
Ale nie ma takiego zakazu w żadnym przepisie, nie tylko oświatowym.

linczerka pisze:Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej.
Ma. W poprzednim poście Basiek to wzorowo tłumaczy.

Przyznaj, nie widziałaś żadnego przepisu zakazującego podawania lekarstw, prawda? Ktoś ci to tylko przekazał, pewnie na jakimś szkoleniu, i uwierzyłaś.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: edzia » 2011-11-06, 13:40

W sumie to się dziewczynie nie dziwię. Dlaczego niby ma nie wierzyć szkoleniom, a nam tu na forum dać wiarę?

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:50

edzia, miwues, patrząc jednak zupełnie realnie i zdroworozsądkowo, dla mnie jest oczywiście oczywiste, ze nikt obcy w żadnej instytucji nie może ot tak sobie podać dziecku leków, więc wg mnie nie ma tu sensu dyskusja o zasadności podania ich tylko w przypadku zalecenia lekarskiego oraz mając upoważnienie rodziców
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4423
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: linczerka » 2011-11-06, 13:51

W Ustawie o zakładach opieki zdrowotnej z dnia 30 sierpnia 1991 roku (Dz.U. z 1991 r., nr 91, poz. 408, z późn. zm.) mówi się, że: „Świadczenia zdrowotne udzielane są wyłącznie przez osoby wykonujące zawód medyczny oraz spełniające wymagania zdrowotne, określone w odrębnych przepisach".
Nie wykonuję zawodu medycznego. A które przepisy upoważniają nauczyciela do wkraczania w kompetencje opieki medycznej?
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zakresu i organizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą z dnia 22 grudnia 2004 roku (Dz.U. nr 282, poz. 2814) oraz Ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych
ze środków publicznych z dnia 27 sierpnia 2004 roku (Dz.U. nr 210, poz. 2135, z późn. zm.) tylko pielęgniarka i higienistka szkolna mają prawo dokonywania zabiegów leczniczych, a także obowiązek współpracy z rodzicami i lekarzami.
Nauczyciel jest osobą zobowiązaną do opieki nad uczniem, w związku z czym w razie narażenia ucznia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega zaostrzonej odpowiedzialności (art. 160 § 2 Kodeksu Karnego).
Art. 162 § 1 Kodeksu Karnego mówi, że: „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Art. 162 § 2 Kodeksu Karnego: „Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej".
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: Basiek70 » 2011-11-06, 13:52

miwues pisze:Przecież to nie kwestia wiary, tylko faktów. Naturalne powinno być, że jeżeli mi szkoleniowiec mówi o jakimś zakazie czy nakazie, to go proszę o wskazanie konkretnego przepisu.


ależ wskazują! tyle że czasami dany przepis jest przepisem, a reszta interpretacją szkolącego; ale to ogólna dygresja, bo w przypadku leków absolutnie uwazam, ze nie nauczyciel jest od podejmowania decyzji w tym względzie, nie jest to zakres jego kompetencji zawodowych
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4423
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: linczerka » 2011-11-06, 13:54

Wszelkie upoważnienia od rodziców także posiadam. Jest jeszcze jedno "ale". Mam za sobą dwa szkolenia na temat cukrzycy. I tylko jedno zaświadczenie, w którym nie ma nic na temat możliwości udzielania pomocy. Rodzice mnie przeszkolili, ale czy takie szkolenia rodziców mają moc prawną?
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Dziecko z cukrzycą w klasie

Postautor: edzia » 2011-11-06, 13:55

miwues pisze:Naturalne powinno być, że jeżeli mi szkoleniowiec mówi o jakimś zakazie czy nakazie, to go proszę o wskazanie konkretnego przepisu.
Naturalne powinno być, że jak mi coś szkoleniowiec mówi, to mu ufam.

A takich, co mówią głupoty, na księżyć powinno się wysyłać.


Wróć do „Szkolna codzienność”