Sponsoring Rady Rodziców

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

zuza
Posty: 20
Rejestracja: 2008-03-26, 13:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: zuza » 2011-11-09, 17:29

Zorganizowałam w swojej szkole konkurs piosenki patriotycznej. Dyrektor zaznaczył, że muszę sama postarać się o nagrody - cyt. "nagrody pozyskać od sponsorów". Wcześniej powiedział mi, że mam wystąpić do Rady Rodziców. Napisałam więc pismo do RR (zresztą po wcześniejszej rozmowie z jej przewodniczącą). Dziś dyr zarzucił mi, że nie wysłałam tego pisma przez sekretariat szkoły, on o nim nie wiedział i był zaskoczony, że na zebraniu RR jest poruszany temat nagród. Mam pytanie, czy pismo o sponsoring musiałam rzeczywiście wysłać przez sekretariat szkoły? Czy to takie ważne? Czy to nie Rada decyduje o swoich pieniądzach, a nie dyrektor szkoły? Aha i jeszcze jedno jutro wręczamy dzieciom nagrody za udział w konkursie, a dopiero dziś poinformowano nas o przyznaniu kwoty 100 zł na nagrody. Czy to nie lekceważące? Pozdrawiam.

koma
Posty: 2432
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: koma » 2011-11-09, 17:38

Dyrektor się czepia i tyle.
A pieniądze rzeczywiście mogliby dać wcześniej - może nie wiedzieli, kiedy masz zakończenie konkursu??

Poza tym dajemy z siebie robić idiotów - nie ma pieniędzy, to nie ma nagród.
Czy to nasz interes??
Nauczyciel nie jest od pozyskiwania pieniędzy na swoja dodatkową działalność wychowawczo - edukacyjną.

zuza
Posty: 20
Rejestracja: 2008-03-26, 13:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: zuza » 2011-11-09, 18:02

Wiedzieli kiedy. Pismo napisałam do nich ponad trzy tygodnie wcześniej. To, że się czepia to wiem. Czepia się mnie od ładnych paru lat.

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: partita400 » 2011-11-11, 20:38

Zuza, a może znajomy dyrka jest nauczycielem muzyki ???? :rotfl:

jarko
Posty: 219
Rejestracja: 2010-09-18, 22:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka, Historia
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: jarko » 2012-02-06, 21:26

W kwestii sponsoringu. Wiele regulaminów szkolnych promuje nauczycieli, którzy znajdują sponsorów. Dla mnie sponsoring kojarzy się jednoznacznie. Z latarnią
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: vuem » 2012-02-06, 22:05

jarko pisze:Dla mnie sponsoring kojarzy się jednoznacznie. Z latarnią


Skoro namówię znajomego biznesmena na wsparcie mojej szkoły i zakup np. rzutnika, to mam się czuć jak prostytutka?

Czemu? :wink:

jarko
Posty: 219
Rejestracja: 2010-09-18, 22:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka, Historia
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: jarko » 2012-02-06, 23:28

Czuj się jak chcesz, ja nie potrafię namawiać i nie lubię jak ktoś wymaga ode mnie postawy naciągacza. Już wolę swoje przeznaczyć na nagrody niż prosić.
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: vuem » 2012-02-07, 08:58

jarko pisze:ja nie potrafię namawiać


Niekiedy wystarczy wspomnieć o potrzebie, nie pisze przecież o "urabianiu" sponsora godzinami.

jarko pisze:nie lubię jak ktoś wymaga ode mnie postawy naciągacza


Nie pisałem o "wymaganiu", Ty sam wspomniałeś jedynie o "promowaniu" tych, co pozyskują środki na rzecz szkoły.

Po drugie, "naciągacz"?

Naciąganie ma znaczenie negatywne. Oznacza m.in. oszukiwać, wyłudzać.

Ze sponsoringiem nie ma nic wspólnego. Właściciele firm niejednokrotnie sami szukają możliwości "wrzucenia sobie czegoś w koszty".
A nawet jeśli nie, to przecież sprawa jest klarowna - kupujesz to i to, a masz wdzięczność i nic więcej.
Gdzie tu oszustwo?

jarko pisze:Już wolę swoje przeznaczyć na nagrody niż prosić.


Jeśli masz na myśli łażenie od firmy do firmy z wyciągnięta ręką, to zgadzam się, że to nie nasza rola, ani żadna przyjemność.

Ale wspominanie o takiej czy innej potrzebie podczas jakiegoś spotkania, czy namówienie na taką pomoc "przy piwku" wysiłku żadnego nie wymaga.

Porównywanie tego sprzedawania własnego ciała jest co najmniej dziwne. Nawet jeśli źle się czujesz prosząc o wsparcie swojej szkoły, to nie rozumiem analogii do sprzedawania swojego ciała na ulicy...żebractwo jeszcze bym zrozumiał... :wink:

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: Basiek70 » 2012-02-07, 11:28

A ja czując odpowiedzialność za jakość prowadzonych zajęć nie mam oporów przed mówieniem o potrzebach dzieci i szkoły.
Na zebraniu z rodzicami rozmawiam o tym, co - i po co! - przydałoby się dzieciom Dzięki temu mam w klasie magnetofon odtwarzający mp3, komputer, drukarkę z zapewnionym serwisem, książki i gadżety na nagrody w konkursach klasowych, fajne wycieczki. I jestem dumna z tego, że rodzice zrozumieli te potrzeby, ze chcą pomagać w ich realizacji i że cieszą się, że ich dzieci mogą korzystać z czegoś więcej.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

upieczona.anglistk
Posty: 235
Rejestracja: 2008-10-12, 10:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Sponsoring Rady Rodziców

Postautor: upieczona.anglistk » 2012-04-05, 23:25

Basiek70, bo Ty w zintegrowanym jesteś, tam się rodzice interesują, pomagają, bardzo, bardzo angażują, tylko uważaj, żeby nie poszli za daleko i nie zaczeli mówić jak masz uczyć i jakie podręczniki stosować...


Wróć do „Szkolna codzienność”