niekoniecznie dowcip o nauczycielach

i nie tylko

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
arte
Posty: 129
Rejestracja: 2007-04-04, 13:10
Lokalizacja: mazowieckie

niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: arte » 2008-04-19, 20:25

1.Tradycyjny kapitalizm: Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado sie powiększa, rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.
2.Korporacja amerykańska- Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa
3.Korporacja francuska: Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy
4.Korporacja Japońska: Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy mniejsze i dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją Krowkemon i sprzedajesz ja po świecie za chorą kasę
5.Korporacja Niemiecka: Masz dwie krowy, zamieniasz je na mechanicznie perfekcyjnie i twierdzisz, że uzyskane mleko jest w pełnio ekologiczne. Dodajesz oprogramowanie komputerowe - krowy zamieniają się w maszyny do zabijania.
6.Korporacja angielska: Masz dwie krowy, obydwie szalone
7.Korporacja włoska: Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i cos zjeść
8.Korporacja rosyjska: Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę
9.Korporacja indyjska: Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek
10.Korporacja chińska: Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów&gt
11.Korporacja izraelska: Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?
12. Korporacja polska: Masz dwie krowy. Twierdzisz, że masz 20. Dostajesz wsparcie od Unii - musisz zarżnąć 18, żeby przystosować się do norm unijnych. Masz dwie krowy i mercedesa.
Ostatnio zmieniony 2010-03-10, 18:58 przez arte, łącznie zmieniany 1 raz.

otaka
Posty: 149
Rejestracja: 2008-01-23, 12:32

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: otaka » 2008-04-20, 23:03

Niezłe, puszczam dalej :D
otaka

relicher
Posty: 744
Rejestracja: 2007-12-10, 17:37

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: relicher » 2008-05-23, 22:22

VII przykazanie- nie kradnij :!: Fiskus nie lubi konkurencji :!: :wink:
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.

Awatar użytkownika
ann
Posty: 905
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Geografia, Informatyka, ...
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: ann » 2008-08-13, 20:05

Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu część bólu z matki na ojca. Jedna para postanowiła ją wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No to dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegał gładko. Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu. Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz.
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: haLayla » 2008-08-25, 02:13

Do lekarza przychodzi baba z garbem, a lekarz się pyta:
-Co pani się tak skrada?
<3

eldog
Posty: 689
Rejestracja: 2007-08-02, 12:21

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: eldog » 2008-12-30, 21:00

Ja ostatnio byłam na ślubie córki mojej chyba przyjaciółki i autentyczny dowcip z życia wzięty nie związany wprawdzie z nauczycielami ale autentyczny!
Ksiądz najprawdopodobniej zapomniał jak się nazywa pan młody i po cichu odsuwając mikrofon pyta pana młodego: Jak pan się nazywa? Ale odpowiedzi nie ma!
Ksiądz pyta powtórnie troszkę głośniej szepcząc panu młodemu do ucha: Jak pan się nazywa?
Pan młody chwyta mikrofon i na cały głos odpowiada: Pan nazywa się Jezus Chrystus!
Cały kościół miał ubaw! Czyż życie nie pisze najlepszych dowcipów!?!?
Oczywiście ślub się odbył ale jaki był ubaw! Pozdrawiam!
Umiesz liczyć, to licz w życiu tylko na siebie!

Awatar użytkownika
agadanuta
Posty: 309
Rejestracja: 2008-04-12, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: agadanuta » 2009-11-20, 20:57

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie sie, meczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie!
No to je ściągają, mordują sie, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść... Uuuf, weszły! Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwęziły sie oczy. Odczekała i znowu szarpie sie z butami... Zeszły! Na to dziecko:
- ...bo to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała az przestana jej sie trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają ..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach !

___________________________
Było już?

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: haLayla » 2010-03-03, 22:44

-Panie doktorze, dziękujemy, za uratowanie życia naszemu synowi.
-Docencie...
-Doceniamy, ależ naturalnie, że doceniamy :D
<3

mskowronska16
Posty: 1
Rejestracja: 2010-03-09, 12:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: mskowronska16 » 2010-03-09, 12:24

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: haLayla » 2010-03-10, 17:12

-Czy pan doktor dziś przyjmuje?
-Pan doktor przyjmuje zawsze. Zawsze i od każdego...
<3

przyszły_inżynier
Posty: 3
Rejestracja: 2010-07-03, 11:21
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: przyszły_inżynier » 2010-07-03, 11:44

Na fizyce profesor zadaje takie pytanie:
- W jaki sposób, za pomocą barometru wyznaczyłby pan wysokość budynku?
Student z błyskiem w oku odpowiada:
- Najprościej byłoby wejść na dach, zrzucić barometr, zmierzyć czas swobodnego spadku i następnie - zaniedbując opór powietrza - wyliczyć z ogólnie znanego wzoru drogę przebytą przez barometr ruchem jednostajnie przyspieszonym.
Profesor nie dając nic po sobie poznać pyta:
- Czy to jedyny sposób, jaki przychodzi panu do głowy?
- Ależ skąd! - ekscytuje się student - Można zmierzyć długość barometru, a następnie idąc klatką shodową przykładać barometr pionowo do ściany, tak aby za każdym razem dół brometru znalazł się na tym samym poziomie, co jego góra w poprzednim położeniu. Później wystarczy jedynie przemnożyć długość barometru przez ilość przyłożeń...
Profesor lekko zniecierpliwiony zauwża: - To dosyć pracochłonna metoda. Można łatwiej?
- Naturalnie. Znając długość barometru można ustawić go pionowo na podłożu i zmierzyć długość jego cienia oraz w tej samej chwili długość cienia budynku. Nastepnie z prawa Talesa można szybciutko wyliczyć wysokość budynku.
Można też zawiesić barometr na sznurku, zmierzyć okres wahań otrzymanego w ten sposób wahadła na parterze oraz na dachu, by potem z elementarnych zależności wyznaczyć przyspieszenie ziemskie tu i tam, a w ślad za nim otrzymać szukaną różnicę poziomów.
Można wreszcie pójść do administratora budynku i powiedzieć "Mam tu ładny, nowy barometr. Będzie pański, jeśli powie pan, jaka jest wysokość budynku..."
- Czy naprawdę nie zna pan właściwej odpowiedzi?? - przerywa załamany profesor.
- Znam, ale wydała mi się ona taka nieciekawa...

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: malgala » 2010-07-27, 19:30

Dzieci
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły!
Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść,
i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.

Korkociąg
W pogotowiu ratunkowym dzwoni telefon:
- Panie doktorze, proszę przyjechać, nasz 4- letni synek połknął korkociąg...
- Zaraz będę, a co państwo zrobili do tej pory?
- Wino otworzyliśmy śrubokrętem...

Ofiara
Trzech księży rozmawia o ofiarach. Pierwszy:
- Ja rysuję na podłodze kreskę i staję na niej, rzucam pieniądze otrzymane na ofiarę w powietrze i patrzę - te co spadną na prawo biorę dla siebie, a te co na lewo, dla Boga.
Drugi:
- Ja robię podobnie, ale rysuję koło: co wypadnie poza koło to Boga, co w kole - to moje!
A trzeci:
- Ja to po prostu stoję, rzucam pieniądze w powietrze - i co sobie pan Bóg złapie to jego, co spadnie, to moje!

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: vuem » 2010-07-27, 19:53

Pan Bóg mówi do Adama.
-Adaś, daj żebro.
-Nie dam.
-Daj żebro.
-Nie dam.
-Mówię ci, daj żebro.
-Nie dam! Mam jakieś złe przeczucia...

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: malgala » 2010-08-02, 13:03

ZAPROSZENIE NA WARSZTATY DLA MĘŻCZYZN

Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:

DZIEŃ PIERWSZY

1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.

2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.

3. RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.

4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO
ZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.

5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA
Linia pomocy i grupy wsparcia.

6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwych miejscach a
przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.

7. ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.


DZIEŃ DRUGI

1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne

2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint.

3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych, którzy przeżyli.

4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI
Gra na symulatorze.

5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ
PARTNERKĄ Ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.

6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.

7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ŻYĆ, BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.

8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY - telekonferencja z udziałem
Świętego Mikołaja

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: niekoniecznie dowcip o nauczycielach

Postautor: vuem » 2010-08-02, 13:46

A się odgryzła, no no :mrgreen:


Wróć do „Dowcipy o nauczycielach”