czy tacy jesteśmy?

i nie tylko

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: karaeska » 2008-08-23, 15:20

Miałam w starej szkole pewnego nauczyciela, o którym ogólnie sądzono, że jest surowy i stawia najgorsze oceny. Uczył on informatyki i techniki. Z tego drugiego przedmiotu miałam nienajlepsze oceny (głównie ze względu na to, że uwielbiałam wymieniać z nim poglądy, czyt. kłócić się 'z klasą' :D), zaś z informatyki miałam same piątki i szóstki. To dowodzi, że nauczyciel jednak był sprawiedliwy...
Po pięciu latach uczenia nas (w pierwszej klasie chodziłam do innej szkoły;-)), z całej klasy tylko ja go polubiłam i zauważyłam, że ma ludzkie uczucia.
Gdy na koniec roku przeprowadzano ankietę, jakiego nauczyciela najbardziej się lubi, bez wahania wskazałam na owego 'tyrana', co wprawiło w zdumienie całą klasę, ba, inne klasy też!
Mimo wszystkich kłótni z nim, wiem, że to właśnie za nim będę się najbardziej tęsknić w gimnazjum...

Awatar użytkownika
Gigi20
Posty: 716
Rejestracja: 2008-03-25, 09:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Język polski, Historia
Lokalizacja: lubelskie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: Gigi20 » 2008-08-26, 13:22

Też miałam takiego "tyrana" od historii. Zaczął nas uczyć w drugim miesiącu 1 klasy gimnazjum. Był tak surowy, że najlepsz uczennica w klasie złapała doła, co odbiło się na ocenach. W mojej sytuacji wyglądało to następująco: U poprzedniego nauczyciela miałam 5 bez wysiłku. Kiedy przyszedł nowy pan zaczęły się schodki, w związku z czym prawie byłam zagrożona z historii :shock: .

Wina leżała po obu stronach, nas nikt nie trzymał w ryzach, a nauczyciel miał akademickie zasady.

Po długich negocjacjach doszliśmy wszyscy do porozumienia. Oczywiście niewszyscy byli zadowoleni, ale jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził. :wink:

No a ja skończyłam na koniec roku z 4 w pierwszej klasie :oops: . Natomiast w drugiej już było znacznie lepiej: 5 :)
Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...

relicher
Posty: 744
Rejestracja: 2007-12-10, 17:37

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: relicher » 2008-08-30, 10:03

A nasz jest taki W-Fista, a ja utrzymuję zawszę 4 ;D u niego to ocena baaaardzo wysoka. Albo nasz matematyk, zawsze miałem 5 z matematyki (w 6 klasie jako jedyny) a w drugiej gim. zaczął mnie uczyć i... schodki, na koniec wyrobiłem się na 4. ja miałem na tescie 3 razy o pół punkta do piątki to mi nigdy nie podwyższał :|
Dlatego miałem czyste 4, a wszyscy co mieli między trójką a czwórko także dostali 4 :/
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: haLayla » 2008-08-30, 18:38

relicher pisze:A nasz jest taki W-Fista, a ja utrzymuję zawszę 4 ;D u niego to ocena baaaardzo wysoka. Albo nasz matematyk, zawsze miałem 5 z matematyki (w 6 klasie jako jedyny) a w drugiej gim. zaczął mnie uczyć i... schodki, na koniec wyrobiłem się na 4. ja miałem na tescie 3 razy o pół punkta do piątki to mi nigdy nie podwyższał :|
Dlatego miałem czyste 4, a wszyscy co mieli między trójką a czwórko także dostali 4 :/


Tako rzecze Zaratusztra...
Nic nie zrozumiałem z twojej wypowiedzi :D
<3

karoolka.kalak
Posty: 5
Rejestracja: 2009-06-11, 20:24
Kto: student
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: karoolka.kalak » 2009-11-18, 19:02

oooo... zgadzam się z pzredmówcą, tyle, że nie tyrani a nauczyciele wymagający. to ich pamiętamy a potem dziękujemy za zdaną maturę, egzaminy, wiedzę, czyli to o czym sami nie myślimy.

Syzyf
Posty: 23
Rejestracja: 2011-01-15, 22:26
Kto: uczeń
Lokalizacja: mazowieckie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: Syzyf » 2011-06-09, 21:05

haLayla - Bojownik o poprawną składnię :P

Nauczyciel? Przewodnik. Równy mnie i wyżej ode mnie. Szanowany, choć czasem zapominający, że musi okazywać dokładnie taki sam szacunek uczniowi (jak wstajemy z szacunku dla wchodzącej kobiety, to mi wszystko jedno czy jest uczennicą czy nauczycielką). Człowiek, który pomoże mi stać się wybitnym o ile nie zacznie przeszkadzać próbując wcisnąć mi coś na siłę. Autorytet - ale nie z powodu stanowiska. Wiele miałem autorytetów, ale nauczycieli wśród nich było... trzech? Czterech, włączając pewnego księdza - fizyka.
Sam uwielbiam pracować z dziećmi, więc rozumiem was dobrze :)
To teraz wytłumacz mi dlaczego się mylę.

Adriannn
Posty: 177
Rejestracja: 2011-05-14, 20:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: pomorskie

Re: czy tacy jesteśmy?

Postautor: Adriannn » 2011-06-10, 00:42

Syzyf, poczytaj o savoir vivre. Nauczyciel stoi wyżej w hierarchii niż uczennica, tak samo jak przełożony stoi wyżej w hierarchii od pracownicy. To ja pierwszy wyciągam ewentualnie rękę do uczennicy i to ona wstaje kiedy ja wchodzę - nigdy na odwrót.


Wróć do „Dowcipy o nauczycielach”