wpadka okropna

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

belfrownia-mirek
Posty: 1
Rejestracja: 2008-02-27, 22:25

Re: wpadka okropna

Postautor: belfrownia-mirek » 2008-02-27, 23:11

Uczę matematyki a gimnazjum i lubię "czepiać" się słówek. Douczam się jeszcze. Pani dr od dydaktyki matematyki rozdaje przygotowane dla grupy testy, w których jest opisany błąd ucznia i pytanie - jak zareagujesz? (wiadomo, chodzi o działania jakie odejmę, pytania...) Zapytałem: chodzi o słowa cenzuralne? Może mało śmieszne ale próbowałem ożywić drętwą atmosferę.

Awatar użytkownika
ann
Posty: 875
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: wpadka okropna

Postautor: ann » 2008-02-28, 19:08

nadia pisze:No a ja nie tak dawno na lekcji w III klasie gimnazjum poślizgnęłam się i wyrżnęłam jak długa na podłodze.

hehe. miałam coś podobnego - z tym, że nie w szkole a przed szkołą, zimą - więć ślisko było, a akurat przed szkołą stali uczniowie klasy VI (w tym jeden nowy, który ledwo parę dni wcześniej do szkoły przyszedł i tego dnia miałam mieć go pierwszy raz na lekcji ;) ).
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
Tojka
Posty: 9
Rejestracja: 2009-05-25, 16:42
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: wpadka okropna

Postautor: Tojka » 2009-05-25, 22:03

Natomiast mnie zdarzyła się wpadka innego rodzaju.. Podjechałam pod szkołę autem, a ponieważ weszłam do budynku tylko na chwilę, więc zaparkowałam gdzie bądź (szkoła na wsi, więc nikt nie przywiązuje specjalnej uwagi do miejsc parkingowych). Przy głównym wyjściu czekali na mnie panowie policjanci i wręcz skrzyczeli za taką niefrasobliwość i łamanie przepisów. Dodam, że akurat była przerwa, a panowie mało delikatni w swoich pouczeniach. Ledwo się wykaraskałam od mandatu i jeszcze musiałam jako tako wyjść z twarzą w oczach uczniów, którzy wręcz zamarli, bo ktoś odważył się mi nawrzucać :lol:

jaaana
Posty: 2
Rejestracja: 2009-09-06, 11:41
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: pomorskie

Re: wpadka okropna

Postautor: jaaana » 2009-09-06, 14:25

Na temat "poślizgów":
Zima. Cała szkoła ( znaczy - uczniowie) jedzie do teatru. Wszyscy stoją przed szkołą i widzą, jak bezpiecznie schodzę ze schodów i po zrobieniu paru kroków leżę!

Pierwsze stwierdzenie - ruszać mogę wszystkim, znaczy - osteoporozy nie mam. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie spora dziura w spodniach i trochę mniejsza w kolanie. I żadnych szans na zastępstwo - musiałam jechać.

Jestem chyba jedyną nauczycielką, która do teatru wybrała się w dziurawych spodniach.

Chodziłam trzymając torbę na wysokości kolan, co z pewnością wyglądało idiotycznie i nie zasłaniało całkowicie dziury.
Podczas spektaklu zajęta byłam głównie sprawdzaniem czy krew jeszcze płynie. Płynęła. Podczas przerwy szukałam w teatrze apteczki.

Mój kolega co chwilę chwytał mnie za łokieć "Uważaj, schodek" , "Uważaj, bo tu ślisko" itp.

Nie lubię zimy.

aniabra
Posty: 174
Rejestracja: 2010-05-29, 08:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: pomorskie

Re: wpadka okropna

Postautor: aniabra » 2010-06-13, 18:20

Jesli chodzi o nauczycielskie wpadki to najbardziej pamietam taka ktora zdarzyla sie kilka lat temu jak sama bylam uczennica i chodzilam do liceum.
Mysle ze taka wpadka zdarza sie wielu kobieta, ale to bylo straszne...
Mielismy lekcje matematyki. Nauczycielka stanela przy tablicy i zaczela pisac jakies zadanie czy wzory. My patrzymy a ona na jasnej spodnicy ma plame krwi. Minuty mijaja, ona siada, wstaje, a plama juz jest megawielka. Cala klasa uwaznie obserwowala nauczycielke cala lekcje. pewnie byla zdziwiona naszym naglym zainteresowaniem matematyka.
To bylo straszne. Niby ludzkie, kazdemu sie moze zdarzyc, no ale wyobrazam sobie jej mine jak sie zorientowala.

mr_pl
Posty: 236
Rejestracja: 2010-05-27, 18:24
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: małopolskie

Re: wpadka okropna

Postautor: mr_pl » 2010-06-13, 18:35

Ja chciałem narysować uczniom Wielką Brytanię na tablicy, a że moje umiejętności plastyczne są gorzej niż marne, to wyszedł mi penis... przynajmniej tak to odebrali uczniowie.
Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.

lida88
Posty: 24
Rejestracja: 2010-09-03, 19:01
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: wpadka okropna

Postautor: lida88 » 2010-09-30, 22:18

hehe....
ja kiedyś narysowałam uczniom mini-drzewo geneologiczne (słówka mama, tata itp,) rysując siostrę dorysowałam jej 2 kucyki...na co jedna z uczennic :" Proszę pani co to?pies?" :D wtedy też zwątpiłam w swoje zdolności plastyczne....

Awatar użytkownika
oliweczkaS
Posty: 157
Rejestracja: 2008-06-05, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Biologia, Przyroda
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: wpadka okropna

Postautor: oliweczkaS » 2014-08-21, 17:37

Mojej koleżance przemokły spodnie gdy dostała okresu. Nie zorientowała się ale też żadna dziewczynka z klasy dyskretnie jej nie powiedziała. No sytuacja nie do pozazdroszczenia.
Oliwia- mama Zuzanny i Błażeja. Żona Darka.
Nauczyciel, jeszcze nie narzekający na pracę :)

Kamila86
Posty: 179
Rejestracja: 2014-04-14, 20:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wpadka okropna

Postautor: Kamila86 » 2014-08-21, 21:19

Jadłam na przerwie jogurt i nie zauważyłam, że mi skapał na bluzkę, dość sporo (sierota). Tak sobie paradowałam. Uczeń, który kompletnie nie wstydzi się nic powiedzieć zwrócił mi na początku lekcji uwagę "Ma pani jogurt na bluzce". Śmiech i tyle.

zona_niedzwiadka
Posty: 13
Rejestracja: 2015-01-27, 13:51
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: wpadka okropna

Postautor: zona_niedzwiadka » 2015-01-27, 19:08

Rozpięła mi się koszula na biuście i tego nie zauważyłam. Akurat pracowałam wtedy w gimnazjum i klasa 1 pisała sprawdzian. Dość dziwnie mi się przyglądali, zwłaszcza chłopcy. Zerkam "rozpięta bluzka". Myślałam, że zapadnę się pod ziemię, bo dwa guziki były rozpięte. Weszłam na zaplecze, zapięłam guziki i wróciłam. Nigdy więcej tej koszuli nie założyłam, ani do pracy, ani nigdzie indziej.

milamagd
Posty: 5
Rejestracja: 2015-10-27, 13:26
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: wpadka okropna

Postautor: milamagd » 2015-10-27, 13:45

elinka pisze:W zeszłym roku robiłam test klasie drugiej gimnazjum, mądre dzieci - zwykle przygotowane - na prawdę fajne. Weszłam szybko do klasy żeby nie tracić czasu. Klasa szybciutko zajęła miejsca - same długopisy na ławkach. Wszystko jak się należy. W mojej teczce cała masa testów, rozdaję, chwilkę mieli na spojrzenie w test i ewentualne pytania. Po czym cisza.... dobrze myślę sobie. Chodzę po klasie. nikt nie ściąga... świetnie wprost. Gdzieś po dwudziestu minutach zaczęli się kręcić... niemożliwe żeby wszystko zrobili myślę sobie. Zwróciłam uwagę że mogą mieć obniżone stopnie...Znów czisza... ok. Zostało 5 min do końca lekcji... Poprosiłam o odłożenie testów. O dziwo wszyscy odłożyli. Swietnie myślę. Chcę zbierać i patrzę!!!!!! i Oczom nie wierzę ... pisali test, ale przeznaczony dla klasy 3!!!!! Pomyliłam testy!
Najlepsze, że wszyscy COŚ pisali.... nikt nie podniósł alarmu: TEGO NIE MIELIŚMY... (nikt nie zajrzał do ćwiczeń i zeszytu i książki przed lekcją?!?!)
tylko stwierdzili że był bardzo bardzo trudny....


Mądra klasa!

vladi
Posty: 3
Rejestracja: 2018-05-22, 14:36
Kto: rodzic
Przedmiot: Przysposobienie obronne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: wpadka okropna

Postautor: vladi » 2018-05-22, 14:59

Widocznie nie daje sobie koleżanka w kaszę dmuchać! No albo to taka wspaniała klasa że robi co się jej każe!


Wróć do „Nasze wpadki”