Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Jedliński » 2008-10-03, 15:28

nie wiem czy to odpowiedni dział (myślę,że nie ,ale lepszego nie znalazłem)

ale czy zwracanie się do dziecka Pan ,Pani to przesada czy nie...
a do grupy Państwo
wszystkich dzieci się np. na pierwszych zajęciach nie zna (imion ) to jak się zwracacie do tego dziecka nie wiem np. koleżanko,kolego zrób to a to...?
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-10-03, 15:32

Do grupy - moi drodzy. Pojedyncze dziecko - wskazuję na dziecko i mówię: mógłbyś/mogłabyś. Słonko, możesz to zrobić? Panienko, kawalerze - dzieciaki to lubią i przełamuje sie lody ;)

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: renati23 » 2008-10-03, 15:33

Jedliński, wszystko zależy w jakiej szkole uczysz :wink:

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Jolly Roger » 2008-10-03, 16:15

pani to przesada, chyba lepiej panno
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Schmett
Posty: 8
Rejestracja: 2008-09-28, 09:24
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Schmett » 2008-10-05, 21:27

U nas na pierwszych lekcjach nauczyciel zaczął od stosowania formy "moje kobietki" (jesteśmy babińcem ;)), teraz to zależy od humoru :D
Ale jak mówią per pani to mi się nie podoba. Lekka przesada jak na moje, ale nie mi o tym decydować...

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2008-10-05, 21:53

Do nas większość nauczycieli zwraca się per pan/i, ale są wyjątki.
<3

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-10-05, 21:58

No ale zważ na swój wiek, a na wiek pierwszoklasistki w szkole podstawowej, na przykład ;)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2008-10-05, 22:18

A ja bym, z przekory, zaczął tak do nich mówić - dopóki nie zrobią sobie wizytówek z imionami :D
<3

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-10-05, 22:26

Wizytówki dzieci robią w pierwszy dzień 8)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2008-10-05, 22:31

Ja znam przypadek, gdy dzieci w ogóle nie zrobiły wizytówek, a potem nauczyciel znał ich imiona i było to bezcelowe :D
<3

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-10-06, 17:59

Śmiem zauważyć, że w tej kwestii mam większe doświadczenie niż Ty.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2008-10-06, 18:23

A jaki ma to związek z moją wypowiedzią? o.O
<3

relicher
Posty: 744
Rejestracja: 2007-12-10, 17:37

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: relicher » 2008-10-10, 21:21

dushka pisze:No ale zważ na swój wiek, a na wiek pierwszoklasistki w szkole podstawowej, na przykład ;)

Gdy tak ruszyć makówką, podpowiada mi ona, że Jedlińskiemu niechodziło chyba o pierwszą podstawówkę, bo tam awansem byłoby nazywać "dzieci", a co dopiero wchodzić w sfery osobnych płuci i dorosłości...
Na moje od szkół ponadgimnazjalnych możnaby tak nazywać. Podstwówka i gimnazjum mają pokrewne prog. nauczania, a liceum nie cofa się w tematach. Miedzy gimnazjum a liceum jest przepaść, którą mało którzy potrafia przeskoczyć bez szwanku. Różnica, gimn: "dziecko usiadź. dobrze proszę Pani", liceum "czy szanowna Pani raczy usiąść? tak- Pani profesor*). Tak powinno być według mnie, a jak jest niewiem. Powinna być zmiana w zachowaniu... powadze... szanowaniu n-li... zwracania się do n-la...prog. nauczania... no, ale odbiegam od tematu.
W streszczeniu w ponadgimnazjalnych możnaby tak nazywać "żaków :lol: " :wink:
* użyłem tegio jako ironii, nie aby pokazać, że liceum trzeba czcić.
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.

adner
Posty: 455
Rejestracja: 2008-03-28, 19:16
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: podlaskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: adner » 2008-10-10, 22:26

relicher pisze:a liceum nie cofa się w tematach.


Ulala. Jestem na profilu z rozszerzoną matematyką i trzy lekcje spędziliśmy na robieniu masy zadań z... procentów, które to w równym stopniu zostały przemaglowane w gimnazjum!

Co do zwracania się uczniów do nauczycieli i vice versa, to przynajmniej w moim liceum nauczyciele mówią do nas po imieniu, ewentualnie per "ty" gdy chwilowo dopadnie ich skleroza. Nie ma też tradycji zwracania się do nauczycieli per "profesor", więc mówimy per pani/pan.
As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2008-10-10, 22:32

To my teraz siedzimy w funkcjach logarytmicznych, zaś pierwszą klasę zaczęliśmy od logiki.
<3


Wróć do „Nasze wpadki”