Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-11-21, 18:18

Do mnie dzieciaki mówią pani Agnieszko. Wynikło tak, ponieważ w 1-3 w klasie było nas 2, no i trzeba było te panie jakoś odróżnić :) Pani Ania i pani Agnieszka i tyle. A że klasę mam tę samą, choć już są to 5 klasiści, dalej mówią pani A.

relicher
Posty: 744
Rejestracja: 2007-12-10, 17:37

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: relicher » 2008-11-23, 14:53

Gigi20 pisze:Relicher chodzi Ci o powitanie w stylu: Dzieńdobry Anno, czy dzieńdobry Pani Aniu?

Gigi20 pisze:Chodzi mi o sytuację, kiedy uczeń zwraca się do nauczyciela z powitaniem

Czyli, że uczeń zwracać miałby się po imieniu do nauczyciela?
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.

Awatar użytkownika
przyszłapolonistka
Posty: 97
Rejestracja: 2008-10-03, 16:02
Kto: uczeń
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: śląskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: przyszłapolonistka » 2008-12-06, 16:13

Często mi się wydaje, że nauczyciele to niezwykle skomplikowane stworzenia :mrgreen: A tak na poważnie to moim zdaniem granice w kontaktach między uczniem i nauczycielem w różnych sprawach są bardzo cienkie. Trzeba mieć po prostu to wyczucie. Każdy nauczyciel jest inny. Na przykład nie wyobrażam sobie żebym mogła obgadać moją klasę z panem z fizy a z moją wychowawczynią mogę mówić o wszystkim. Dlaczego ? Cóż mam do niej pełne zaufanie co jest bardzo cenne.
Wieczna marzycielka i współczesny Ikar ;)

Awatar użytkownika
Gigi20
Posty: 716
Rejestracja: 2008-03-25, 09:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Język polski, Historia
Lokalizacja: lubelskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Gigi20 » 2008-12-13, 12:15

Niektórzy nauczyciele nie pozwalają sobie na to aby mówić do nich Pani Małgosiu. Informują, że nie życzą sobie, żeby w czasie rozmowy używać ich imienia. Osobiście znam dwie takie nauczycielki, które zawsze to podkreślały.
Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...

adner
Posty: 455
Rejestracja: 2008-03-28, 19:16
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: podlaskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: adner » 2008-12-13, 13:05

Gigi20 pisze:Niektórzy nauczyciele nie pozwalają sobie na to aby mówić do nich Pani Małgosiu. Informują, że nie życzą sobie, żeby w czasie rozmowy używać ich imienia. Osobiście znam dwie takie nauczycielki, które zawsze to podkreślały.

Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.
As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth

Awatar użytkownika
Gigi20
Posty: 716
Rejestracja: 2008-03-25, 09:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Język polski, Historia
Lokalizacja: lubelskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Gigi20 » 2008-12-13, 14:09

W gimnazjum miałam katechetkę, do której wszyscy mówili Pani Aniu.
Teraz do wszystkich mówimy "Sorze" :D
Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:

Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: dushka » 2008-12-13, 17:23

adner pisze:Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.


A co w tym dziwnego? W liceach jest to ogólnie przyjęte - zamiast proszę pana - panie profesorze. Chyba nikomu korona z głowy nie spada przez to? Ot, tradycja taka, wyraz szacunku.

adner
Posty: 455
Rejestracja: 2008-03-28, 19:16
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: podlaskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: adner » 2008-12-13, 17:53

dushka pisze:
adner pisze:Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.


A co w tym dziwnego? W liceach jest to ogólnie przyjęte - zamiast proszę pana - panie profesorze. Chyba nikomu korona z głowy nie spada przez to? Ot, tradycja taka, wyraz szacunku.


Nic dziwnego, tylko chciałem podkreślić kontrast pomiędzy mówieniem do nauczyciela po imieniu, a tym, co jest u mnie w szkole(i wcale nie uważam, że tak jest źle).
As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth

Rosiu
Posty: 3
Rejestracja: 2008-12-20, 20:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Rosiu » 2008-12-20, 21:14

Moim zdaniem zwracanie się do nauczyciela, który jest przeważnie tylko (i aż) magistrem "panie profesorze" zakrawa o śmieszność. Znam nauczycieli, którzy wyraźnie zaznaczali, że sobie tego nie życzą.
Jeśli chodzi o zwracanie się do uczniów (grupy) to ja osobiście preferuję formę: "moi kochani". Natomiast indywidualnie po imieniu jeśli znam, a jeśli nie to po prostu np."kolega w czerwonym sweterku podejdzie do tablicy".

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Jolly Roger » 2008-12-21, 08:54

"kolega w czerwonym sweterku podejdzie do tablicy".


Czekać tylko reakcji "koleżanka przy tablicy niech się przesunie, bo nie widzę jaki jest temat" :twisted:
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Rosiu
Posty: 3
Rejestracja: 2008-12-20, 20:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Rosiu » 2008-12-21, 18:05

Nie doczekałam się takiej lekceważącej odpowiedzi a pracuję już dłuższy czas w szkole. Miałam na myśli sytuacje gdy nie znamy uczniów, bo tego dotyczył wątek.

Fixus
Posty: 1
Rejestracja: 2010-04-19, 12:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: Fixus » 2010-05-23, 19:41

Mozę trochę odbiegnę od tematu ale chciałbym poznać opinie nauczycieli na ten temat, otóż chodzę do szkoły zaocznej i nie przywykłem do tego zęby nauczyciel nauczycielka mówiła mi na pan, siła rzeczy tak się dzieje ponieważ moja klasa to rożne kategorie wiekowe(no niestety ja mam 20 ale z przyzwyczajenia wole jak nauczyciel mówi mi na ty nawyk z wcześniejszej szkoły) ale problem w tym ze pani od polskiego ma dar do nauczania, nie ukrywając dosyć ładna z niej kobieta ;) Sytuacja z dzisiaj cała lekcje próbowałem ja rozpraszać wzrokiem czasami się udawało czasami odwrotnie :twisted: ale idźmy dalej na przerwie zostałem jako jedyny w klasie żeby porozmawiać(Zrobiłem to z premedytacja i specjalnie :wink: ), z racji tego ze to polonistka pytałem o maturę z polskiego itp potem jakoś zgrabnie przeskoczyłem z pytaniem czy lubi pani uczyć liceum czy gimnazjum itp wszystko ładnie pięknie widać zainteresowanie rozmowa (z charakteru rozmowy można było odnieść wrażenie jakbyśmy pani Psor niczego się nie krępowała ) no ale po sielankowej rozmowie weszły 4 starsze panie i pani psor jak pchnął różdżka pobiegła z powrotem do biurka. Za niedługo zbliża się egzamin ustny i zastanawiam się czy nie zaproponować pani profesor zęby mi mówiła na ty gdyż krępuje mnie to bardzo jak mówi mi na pan ;)

Mile widziane opinie od nauczycieli gdyż od niedawna interesuje się zachowaniami ludzi i wykorzystuje to ale nauczycie to dla mnie całkiem inna bajka :evil:A nie chciał bym zrobić czegoś co mogło by być w brew zasada nauczyciela
pozdrawiam

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3767
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: haLayla » 2010-05-23, 23:36

miwues pisze:
Fixus pisze:w brew

W brew (albo nieco powyżej brwi) to ty się raczej puknij. Za wysokie progi na twoje intelektualne nogi.


W zasadzie, to jeśli puknąłby się w brew, albo nieco powyżej brwi, to i tak będzie to kość czołowa. Ale dołączam się do propozycji. Byle nie za mocno, bo można sobie coś uszkodzić :)
<3

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: iTulka » 2010-05-25, 19:54

Możesz zaproponować Twojej nauczycielce, żeby zwracała się do Ciebie po imieniu, nie ma w tym nic niewłaściwego, jednak nie liczyłabym, że dostosuje się do Twojej prośby, skoro do wszystkich w klasie odnosi się per "pan/pani". Traktuje Was równo, niezależnie od wieku. I nie "rozpraszaj" już nauczycielki wzrokiem, bo to raczej Ty się rozpraszasz na lekcji, a to się może odbić niekorzystnie na wyniku Twojego egzaminu ;) Powodzenia.

Awatar użytkownika
iskierka101
Posty: 7
Rejestracja: 2010-06-23, 16:34
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: Zwracanie się do dziecka Pan,Pani

Postautor: iskierka101 » 2011-09-18, 20:12

Mnie się zdarza używać formy Pan nawet w odniesieniu do pierwszaka w podstawówce. Nie opiszę fazy wyciągania konsekwencji, tylko samo użycie słowa. Sytuacja wygląda w skrócie tak:
Delikwent się wierci, nie wykonuje polecenia, rozprasza kolegę itp. Zaczynam od "Tymek, przeszkadzasz". Jeśli sytuacja ma miejsce kolejny raz, zwracam się do ucznia "Panie Tymoteuszu!" Działanie uspokajające - zawsze.


Wróć do „Nasze wpadki”