Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2009-01-03, 11:19

Z cyklu potencjalne wpadki i ich profilaktyka ;)
Temat trochę śmieszny i trochę straszny -sorry.

Oczywiście używanie wulgaryzmów na lekcji przez nauczyciela jest niedopuszczalne i jest kompromitacją nauczyciela.
Jednak ja np. należę do osób,które jednak mają skłonność do ich używania w czasie wolnym ,w jakimś nieoficjalnym towarzystwie..
Na marginesie ja nad tym próbowałem pracować (np. szukanie wymienników itd. itd.) ,ale dość bezskutecznie .Nie mam jakieś żadnej koprolali http://pl.wikipedia.org/wiki/Koprolalia .(to jest niewykorzystany motyw w filmowej komedii -nauczyciel z koprolalią).

Chodzi o to,że np. jak idę ulicą i samochód ochlapie mnie wodą z kałuża to automatycznie od razu pada kilka niecenzuralnych słów.Trochę się boję,że jak jakiś zagubiony ciężarek w przestrzeni szkolnej spadnie mi na nogę ,dobiję do ucznia spacerując na przerwie lub w jakieś dość ekstremalnej sytuacji to jednak mogą paść niecenzuralne słowa z mojej strony.


Czy Ktoś miał podobne obawy ?
Czy Ktoś miał wpadkę z wulgaryzmami na zajęciach (albo słyszeliście o takiej wpadce) ,bo nie chce mi się wierzyć,że wszyscy nauczyciele używają zawsze literackiego języka (zwłaszcza w różnych emocjonalnych sytuacjach) ?
I jak ktoś ma jakieś rady na terapię antywulgaryzmową to chętnie posłucham.
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

joannajoanna
Posty: 101
Rejestracja: 2008-12-28, 11:42
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: joannajoanna » 2009-01-03, 12:56

Pamiętam, jak ja kiedyś byłam uczennicą i doprowadziłam wychowawczynię do szału, to krzykneła: K..... mać ;) No i nic :) Człowiek... :)
;)

hanamat
Posty: 270
Rejestracja: 2008-03-29, 18:07
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: hanamat » 2009-01-03, 14:07

Mnie, mimo "statecznego wieku" zdarza się w życiu codziennym używać wulgaryzmów, żadna terapia nie skutkuje...dlatego, że ja na wszelakie terapie się nie nadaję. W pracy w klasach młodszych nie mam powodów by przeklinać, rzadko zdarza mi się robić to podczas zajęć świetlicowych z gimnazjalistami, ale jak już zaklnę, obracam to w żart...."skoro wy potraficie, to ja tez znam ten język"...no i potem pogadanka na wesoło, że musimy wszyscy nad sobą pracować, a to nie takie łatwe lecz możliwe....czasami przyznanie się do własnych słabości przed uczniami działa bardzo wychowawczo...

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2009-01-04, 10:52

aae są czy mogą być duże konsekwencje takiego przeklinania...Traci się raczej autorytet (w zależności oczywiście czy to jest sporadyczne),a przypuszczam,że niektóre dzieci z radością doniosłyby to rodziców i ta wieść doszłaby do dyrekcji .
Przypuszczam,że są dzieci ,które mają bardzo dobrą świadomość co może nauczyciel i co mu wypada (w przypadku przeklinania nie jest trudne zauważenie,że nauczyciel przekroczył dopuszczalne normy) i czekają na takie wpadki nauczyciela. :)
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Krulik
Posty: 41
Rejestracja: 2008-01-06, 00:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Krulik » 2009-01-06, 21:05

Ja miałam sytuację odwrotną w poprzedniej szkole. Dziewczynka z pierwszej klasy SP powiedziała mamie że ja przeklinam na lekcji a dokładniej "Pani odwraca się do tablicy i pisząc na niej po cichu przeklina. A raz użyła bardzo wulgarnego słowa...." tu pada słowo. Sęk w tym że ja nigdy nawet prywatnie nie mam zwyczaju uzywać tego słowa :) a odwracania się do tablicy i przeklinanie to jakaś totalna bzdura.
Mamusia napisała skargę do dyrekcji (powyżej to cytat ze skargi) - ja się musiałam tłumaczyć i pisać wyjaśnienia. ech.. się działo.
Jakbym wtedy na wylocie już nie była to bym pomyślała że za to mnie zwalniają.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jolly Roger » 2009-01-08, 08:52

Nic co ludzkie nie jest nam obce. Nauczyciel to nie robot, ale nauczyciel powinien być wzorem. Zwłaszcza dla malych dzieci. Dlatego uważam za niedopuszczalne uzywanie wulgaryzmów w ich obecności. Ani przez nauczyciela ani przez ucznia. Jeśli się wymsknie (oby nie za często) należy przeprosić, ale się nie tłumaczyć. Zdarza się.
ja mam taki trip, że w luźnej atmosferze zdarza się mi coś mocniejszym słowem wyartykułować. Z wulgaryzmów nie robię przesadnego ojejku. Czasem są potrzebne. Jednak w szkole czy domu włącza mi się autocenzura.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2009-01-08, 10:02

Krulik pisze:Ja miałam sytuację odwrotną w poprzedniej szkole. Dziewczynka z pierwszej klasy SP powiedziała mamie że ja przeklinam na lekcji a dokładniej "Pani odwraca się do tablicy i pisząc na niej po cichu przeklina. A raz użyła bardzo wulgarnego słowa...." tu pada słowo. Sęk w tym że ja nigdy nawet prywatnie nie mam zwyczaju uzywać tego słowa :) a odwracania się do tablicy i przeklinanie to jakaś totalna bzdura.
Mamusia napisała skargę do dyrekcji (powyżej to cytat ze skargi) - ja się musiałam tłumaczyć i pisać wyjaśnienia. ech.. się działo.
Jakbym wtedy na wylocie już nie była to bym pomyślała że za to mnie zwalniają.


tak z ciekawości zapytam ,bo interesujaca historia :
Czy ta dziewczynka miała z Tobą jakieś "porachunki" czy tak bez powodu sobie to wymyśliła ?
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: karaeska » 2009-01-17, 22:20

Nie wiem, czy mogę się tutaj wypowiadać, ale... ;-)
Zatem, ostatnio na plastyce, pewien uczeń zachowywał się wybitnie niegrzecznie. Zdenerwowana nauczycielka wrzasnęła:
- Ch****a jasna, siad!
Cała klasa zaczęła się śmiać, aczkolwiek nie było to dla mnie śmieszne, a raczej tragiczne...
Nic dziwnego, że potem po szkole chodzą historie w stylu najświeższego hitu... A mianowicie, że w klasie III G(imnazjum) na matematyce uczeń z nienajwyższym IQ stał przy tablicy. Biedził się nad zadaniem i biedził, aż w końcu odwrócił się do ławki nauczycielki i wrzasnął:
- O kant d**y potłuc to zadanie!
Niestety, nie wiem, czy dostał uwagę do dziennika... Aczkolwiek, zasłużyłby na nią.

Awatar użytkownika
agadanuta
Posty: 309
Rejestracja: 2008-04-12, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: agadanuta » 2009-02-08, 23:58

Ja nie przeklinam nigdy w szkole przy uczniach.

To procentuje zwłaszcza w szkole średniej (nie mówię tu o liceum) - uczniom jest głupio zachowywać się po chamsku przy mnie. Więc nie są chamscy. Zero nieprzyjemnych odruchów. Roztaczam atmosferę cierpliwości, delikatności, ciepła... :P I jest strasznie misiowato, po prostu super :)

Za to w gimnazjum nie za wiele to daje.

Co zrobić by nie przeklinać w złości? NIe zlościć się. Ja staram sie zachować spokój nawet wobec karygodnych wyczynów uczniów. Opracowłam to dopiero w tym roku. Po co się zlościć? kompletnie nic to nie daje, a moje gardło i serce ma słabą wytrzymałość.

Każdy to człowiek - jasne; ale walczyc powinniśmy z wszechogarniajacym chamstwem - mamy tę niewielka szansę będąc nauczycielami - zatem - ćwiczyć :P, cwiczyć powściągliwość słowną :)

A jeśli nauczyciel jest wybuchowy uczniowie to wykorzystują - żeby trochę się pośmiać; Specjanie zadrażniają, by usłyszeć ulubioną reakcje. Jedna z klas zwierzyla mi się - (w szkole średniej), (rzecz dotyczyła nauczycielki w wieku średnim, szacownej, etc.), że specjalnie doprowadzają ją do szaleństwa, bo strasznie fajnie popatrzeć jak się "pieni", "parska wtedy i kwiczy". No. Po usłyszeniu tego stałam sie wzorem cierpliwości.

Awatar użytkownika
agadanuta
Posty: 309
Rejestracja: 2008-04-12, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: agadanuta » 2009-02-09, 08:37

Taką sprawę też w spokoju można załatwić :) Sądzę, że nie musialabym odwoływać się do "kwiczenia" :P

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2010-01-04, 20:48

Nauczyciele klną w Internecie jak szewcy

http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Nau ... omosc.html

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: partita400 » 2010-01-04, 23:04

Jedliński pisze:Nauczyciele klną w Internecie jak szewcy

http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Nau ... omosc.html

a sa jeszcze szewcy :shock: Po drugie jak rozpoznać czy to na pewno nauczyciel ?Po tym,ze pisze na forum nauczycielskim?Radziłabym autorowi takiego artykułu, aby zastanowił się wcześniej nim coś takiego "wyskrobie".Moim zdaniem jest to najzwyklejsza prowokacja :(

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2010-01-05, 08:00

Ja właśnie zastanawiam się czy nie założyć wątek: "głupie", idiotyczne, niekompetentne itp. artykuły na temat nauczycieli, szkoły itp.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: dushka » 2010-01-05, 18:43

Są szewcy ;)

Mało tego - KAŻDY może napisać sobie w Sieci, iż nauczycielem jest. Co za problem?

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem

Postautor: Jedliński » 2010-01-05, 20:19

Moim zdaniem artykuł jest niekompletny, bo zabrakło takiego stwierdzenia:
Ale na szczęście są takie fora internetowe jak 45minut.pl, na którym znajdują sie puryści językowi jak miwues... ;)


Wróć do „Nasze wpadki”