Romanse w szkole

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

niebo77
Posty: 126
Rejestracja: 2008-03-21, 10:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski, Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: niebo77 » 2009-08-05, 10:42

jessi1992 - dla Waszego świętego spokoju radziłabym poczekać, aż będziesz pełnoletnia... Myślę, że gdyby coś to większe problemy będzie miał Twój chłopak jako ten starszy i mądrzejszy:)...

anna_b_2 - w mojej szkole jest dziewczyna, która bez większych oparów wyznała nauczycielowi swoją miłość (ona gimnazjalistka, on ok. 30). Chłopak ma problem, bo kompletnie nie wie co ma zrobić... jedno jest pewne - nie kocha jej, w zeszłym roku ożenił się i jest szczęśliwy... Wyznając komuś miłość musisz liczyć się z odrzuceniem i swoimi błędnymi interpretacjami jego zachowań...

A co do związków uczennic i nauczycieli... mój mąż (też nauczyciel) zna kilka takich przypadków i wcale nie uważa, że to niemożliwe :)

jessi1992
Posty: 19
Rejestracja: 2009-08-04, 18:34
Kto: uczeń
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: jessi1992 » 2009-08-05, 10:59

Niebo77,
Spotykam się z różnymi opiniami dlatego wszędzie próbuje się czegoś dowiedzieć :)
Wiem, że mogą być osoby wścibskie, które dyrekcji doniosą, ze mam nie cale 17 lat.
W sumie, nauczyciel też człowiek, ale znacząco, bynajmniej teoretycznie ogranicza go etyka nauczycielska. Znajoma prawniczka mówi mi, że z punktu widzenia prawa wszystko jest legalnie, a etyka też nie ma nic do rzeczy bo On mnie nie uczy, bynajmniej nie będzie uczył od września, ale z drugiej strony zależy czy dyrekcja jest tolerancyjna bo zawszemoże się do czegoś przyczepić ;)

Pozdrawiam:)

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: Jedliński » 2009-08-05, 11:03

Ale z drugiej strony,żeby wykształcony i dojrzały nauczyciel zakochał się w 17latce ?
To chyba jest jakiś desperat :) .Chyba ,że wyglądasz jak Iga Wyrwał :)

jessi1992
Posty: 19
Rejestracja: 2009-08-04, 18:34
Kto: uczeń
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: jessi1992 » 2009-08-05, 11:15

Hmm.. Mogę napisać obraz swojej klasy dla czystego porównania.
MOje koleżanki nałogowo palą, często piją i biorą narkotyki, do tego sie nie uczą i wskakują każdemu do łozka, z byle czego sie śmieją a ich celem życiowym jest poderwanie jakiegos faceta :)
Nie mi oceniać mój wygląd, nie uważam się za piękność, raczej za dziewczyne urody przeciętnej. Ale żyje bez nałogowo ( No dobra, komórka i batoniki to mój nałog ;) )
Ale również chcę zostać architektem :) Chcę do tego dążyć. A czy jego wybór można nazwać desperacją.. Hmm.. Zawsze gustowałam w starszych, bo nie byli tak dziecinni jak moi rówieśnicy, a moja rodzina i znajomi zawsze powtarzają mi, że się wyróżniam zachowaniem i podejściem do życia, podobno jak na swój wiek, jestem dosyć poważna i dojrzała. Ile w tym prawdy, trudno mi powiedzieć. Teoretycznie co do miłości wiek nie gra roli, nie mówię tu o około 25 letniej róznicy wieku. Zawsze uważałam, że 10 da się przeżyć... A 15 to max. Między nami jest 11 lat różnicy. I w sumie, jeżeli chodzi o wygląd tej róznicy nie widać, a jeśli mówić o charakterze, czasem to się ukazuje. On też jest facetem, który nie chce zaliczać panienek. Mówi, że nie chce mnie skrzywdzić, ze nie wybaczyłby sobie ewentualnej wpadki, więc chce poczekać, aż skończę 18 lat. A powodzenie ma, niestety. To mnie trochę wkurza hehe;))

niebo77
Posty: 126
Rejestracja: 2008-03-21, 10:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski, Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: niebo77 » 2009-08-05, 11:17

jessi1992 - co do obgadywania przez innych... wszystko zależny od tego, jak bardzo Twój chłopak umie obronić Wasz związek i nie przejmować się tym co inni mówią...

jessi1992
Posty: 19
Rejestracja: 2009-08-04, 18:34
Kto: uczeń
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: jessi1992 » 2009-08-05, 11:24

Obydwoje jesteśmy tacy, że wiemy co do siebie czujemy a zdanie innych nas mało obchodzi. I w sumie.. Np moja klasa.. Pogada, pogada i przestanie :)
Z początku będzie cos typu '' dała dupy za ocene'', ale ja wiem i moi przyjaciele ile siedziałam nad jego przedmiotem ( nad niemieckim ) by mu zaimponować, co się opłaciło :)

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-08-05, 17:22

Wiem niebo77 masz racje. No ale jeżeli mu o tym nie powiem, albo jakos mu nie zaimponuje, to bede miała wyrzuty sumienia i do konnca zycia bym myślała: "co by było gdyby" A tak chociaz spróbuje. Wiem, ze moze mnie odrzucić, wysmiać mnie, zaprowadzic do dyrektora, ale wiem ze tez moze nam sie udać. Musze zaryzykowac, Nie wiem wogóle jak zacząc ta rozmowę. Najlepiej chciałabym dawac mu takie sygnały, zeby to ona zaczął rozmowę. Tylko nie wiem jak go do tego "sprowokować".
Myślałam sobie, zeby np, na kartkówce odbić ślad, taki zeby sie odznaczał na papierze, że np. bede czekac w parku, albo ze go kocham.

jessi1992
Posty: 19
Rejestracja: 2009-08-04, 18:34
Kto: uczeń
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: jessi1992 » 2009-08-05, 20:51

Zastanów się z tym wyznaniem.. Ja po setkach rozmów i kilku spotkaniach powiedziałam mu, ze go kocham.. Zreszta, sam mi to pierwszy powiedział ;))

Pani Muzyka
Posty: 50
Rejestracja: 2009-07-12, 00:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: Pani Muzyka » 2009-08-07, 00:16

ta dziecięca naiwność... ah... :D Dobry nauczyciel hehee :D

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-08-07, 07:45

Dziwi mnie tu postawa Niebo77 :roll:

Awatar użytkownika
ann
Posty: 880
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: ann » 2009-08-10, 22:04

anna_b_2 pisze:Jak już wczesniej pisałam chciałam złozyć papiery do LO w którym on uczy. I DOSTAŁAM SIĘ, Hahahahahahahahahahaha. Zobaczycie, ze od wrzesnia będę działać.

Padłam XD
anna_b_2 pisze:Pocałowaliscie sie jak miałam problemy?

Gwarantuję Ci, że Twoje problemy nie wpłynęły na to, że oni się pocałowali.
anna_b_2 pisze:Myślałam sobie, zeby np, na kartkówce odbić ślad, taki zeby sie odznaczał na papierze, że np. bede czekac w parku, albo ze go kocham.

Dziecko drogie. Ja przy Tobie umrę. Ze śmiechu.
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-08-10, 22:12

Ann uważaj, bo MŁODZIEŻ się obrazi ;)

Awatar użytkownika
ann
Posty: 880
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: ann » 2009-08-11, 11:27

dushka pisze:Ann uważaj, bo MŁODZIEŻ się obrazi

Jestem w stanie to przeżyć XD
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-08-13, 10:47

Mam nadzieje, ze za mną nie tęskniliście. Przepraszam, ze tak długo mnie nie było na forum.
Skoro wybrałam to liceum, choć moim marzeniem było inne, ale te które wybrałam tez ma wysoki poziom (ale do tego mam trudniejszy dojazd) to nie odpuszczę. Będę dawać z siebie wszystko. Bede pisac na forum jakie będą efekty. I wszyscy jeszcze będziecie sie wstydzić za to że napislaiście, ze taka miłośc nie istnieje i że to wogóle nie ma szans, ze on nie zrezygnuje z kariery dla mnie i wogóle z tych całych wasych głupot co powypisywlaiscie na tym forum. Jeszcze bedziecie mnie przepraszac :P

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-08-13, 18:32

Miwues, ale ja nie mogę się nie ustosunkować :D


Anno - masz rację, NIE tęskniłam. Taki spokój był...


Nie pisz na forum. NIE jesteśmy ciekawi tej historii. NIE będę się wstydziła tego, co pisałam, jak też - NIE będę Cię przepraszać. Z prostej przyczyny - WIEM, że mam rację. Czasem tak miło jest mieć te starcze dla Ciebie 30 lat na karku :mrgreen:


Wróć do „Nasze wpadki”