Romanse w szkole

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-13, 17:05

No za 2,5 roku będe miała 18. Słyszałam o wielu sytuacjach w których nauczyciele odwzajemniają uczucie uczennicy, a potem stają z nim na ślubnym kobiercu.
A co by pani zrobiła jak by uczeń pani powiedział że się w Pani zakochał?

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-13, 18:16

Zignorowałabym.

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-13, 19:33

Naprawdę? Nie chce mi się wierzyć. Byłbyś obojętny dla tej osoby? Ja bym nie mogła siedzieć spokojne gdyby ktoś mi powiedział że się we mnie zakochał.
Przecież spotykał byś sie z tą osobą na lekcjach. Nie było by ci głupio, jakoś tak dziwnie, z eta młoda osoba się w tobie zakochała?

dushka pisze:No i teraz już wiesz, dlaczego nie warto kłamać: jak rozmowa ma wyglądać, skoro ty zmieniasz fakty? 3 kl gimnazjum to raczej nie 18 lat niedługo. A to jednak zmienia sytuację.


Nie mogę się z tym zgodzić. Jak bym miała 10 lat to bym mogła powiedzieć ze 18 bede miała za, no osiem lat. A nie że mam 16 i 2 lata do 18. szybko zlecą.

Mi się nie chce w to wierzyć, ze on do mnie nic nie czuje. Dlaczego dał mi tą szóstkę, dlaczego traktował mnie lepiej od innych? Dlaczego miał do mnie zaufanie i mogłam mu uzupełnić w dziennkiu listę obecności? Dlaczego akurat mi to dał? Przecież są inne osoby w klasie, które lepiej się ode mnie ucza, i co?
Coś mi mówi ze on też się we mnie zakochał. Dlaczego zrezygnował z posady nauczyciela w gimnazjum? Źle mu tam było? Może nie mógł sobie poradzić z tym, ze cos do mnie czuje i nie odważył mi się tego powiedzieć. Widziałam jak miał dyżur a ja sie koło niego krciłam to zawsze sie na mnie jakoś tak dziwn. Jak to wytłumaczycie? ie patrzał. Ale to było fajne uczucie. Kiedyś nawet stał z koleżanką, on podrzedł koło nas i jak bym chciał coś powiedzieć, zagadać. Ale pewnie nie chciał przy mojej koleżance. Naprawdę, coś w środku mi mówi że ja nie jestem dla niego obojetna.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-13, 19:36

Właśnie taka Twoja argumentacja pokazuje, jak bardzo niedojrzała jeszcze jesteś ;)

Poza tym nie pisz o mnie w rodzaju męskim.

I owszem - zignorowałabym. Jako dorosły człowiek, w przeciwieństwie do burzy hormonalnej nastolatka, potrafiłabym.

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-13, 20:22

Sory, nie zwróciłam uwagi na nick.

Ale sama powiedz dlaczego on to robił:

anna_b_2 pisze:Dlaczego dał mi tą szóstkę, dlaczego traktował mnie lepiej od innych? Dlaczego miał do mnie zaufanie i mogłam mu uzupełnić w dziennkiu listę obecności? Dlaczego akurat mi to dał? Przecież są inne osoby w klasie, które lepiej się ode mnie ucza, i co?


Musiałabyś być w takiej sytuacji. Myślę, że inaczej nie jestes w stanie odpowiedzieć. I powiedz mi dlaczego uważasz mnie za niedojrzałą? Bo ja jakoś nie wiem.

joannajoanna
Posty: 101
Rejestracja: 2008-12-28, 11:42
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: joannajoanna » 2009-01-13, 21:46

Dziewczyno daj sobie spokój... Jaki nauczyciel spojrzał by za 15 letnią dziewczyna?? Zasady (jakieś) musza być!
;)

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-14, 16:31

A słyszałeś kiedyś żeby 70 letni facet zakochał się w piętnastolatce? Bo ja nie. A gdyby nawet tak, to chociaż bym z nim porozmawiała.

Dlaczego nikt nie chce skomentowac jego zachowania w stosunku do mnie?

anna_b_2 pisze:Dlaczego dał mi tą szóstkę, dlaczego traktował mnie lepiej od innych? Dlaczego miał do mnie zaufanie i mogłam mu uzupełnić w dziennkiu listę obecności? Dlaczego akurat mi to dał? Przecież są inne osoby w klasie, które lepiej się ode mnie ucza, i co?

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-14, 17:08

Bo sprawę znamy tylko od Twojej strony. Równie dobrze mogłaś nadinterpretować zachowanie tego pana.

Awatar użytkownika
Ataegina
Posty: 70
Rejestracja: 2008-12-20, 16:42
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język hiszpański
Lokalizacja: lubelskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: Ataegina » 2009-01-14, 17:16

anna_b_2 pisze:A co by pani zrobiła jak by uczeń pani powiedział że się w Pani zakochał?


Ja bym się usmiechnęła i powiedziała, żeby sobie żartów nie robił :) Pracuję w LO, więc teoretycznie mogłoby dojść do takiej sytuacji. Myślę jednak, że gdyby na prawdę jakis uczeń zakochał się w nauczycielce, to dla wspólnego dobra, nie powinien nawet słówka o tym wspomieć. I ewentualnie czekac na skończenie szkoły ;)

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-14, 19:10

dushka pisze:Bo sprawę znamy tylko od Twojej strony. Równie dobrze mogłaś nadinterpretować zachowanie tego pana.


Ale ja nie nadinterpretowałam. Naprawdę. Było tak jak piszę. Po co miałabym zmyślać?

Jezu, ja naprawdę kocham. Już nie mogę się doczekać kiedy się spotkamy w tym liceum. Normalnie odliczam już dni. Tak bardzo za nim tęsknie. Codziennie o nim myślę i marzę o tym by codziennie śnił mi się w nocy. Tak bardzo go kocham... Tak bardzo chciałabym zeby chociaż mnie pocałował lub przytulił, żebyśmy rozmawiali.

W gimnazjum byłam w stosunku do niego nieśmiała. Ale obiecuję sobie, ze w liceum już taka nie będę. Tylko nie wiem co mam zrobić, by zwrócił na mnie uwagę.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-14, 19:30

anna_b_2 pisze:Ale ja nie nadinterpretowałam. Naprawdę. Było tak jak piszę. Po co miałabym zmyślać?



Nie "po co", tylko - jesteś młodziutka, 15,5 roku to naprawdę niewiele, dojrzałość emocjonalna zdominowana przez hormony. To nie kwestia zmyślania, a raczej - silnego pragnienia, by było tak, jak sobie to wyobrażasz.

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-15, 17:11

Ale naprawdę tak było. Przecież dał mi dziennik żebym mu uzupełniła jakąś listę.

Ale ja naprawdę nie mogę nie myśleć o nim. To jest silniejsze ode mnie. Jeżeli to byłoby zauroczenie to juz dawno by mi przeszło. Przeciez nie wiedziałam go od czerwca. JA go tak strasznie kocham... że po prostu nie da się tego opisać. Codziennie patrzę na jego zdjęcia. Po prostu brak mi słów by okreslić to, jak bardzo go kocham.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-15, 17:14

Jak można kochać kogoś, kogo tak w zasadzie się nie zna? ty kochasz jego zdjęcie, a nie człowieka.

anna_b_2
Posty: 56
Rejestracja: 2009-01-09, 19:39
Kto: uczeń
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Romanse w szkole

Postautor: anna_b_2 » 2009-01-15, 19:18

To nie prawda. Przebywałam z nim na lekcjach. Wiem jaki jest, gdy się zdenerwuje, gdy ładnie się go o coś poprosi to sie zgodzi. Znam go.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Romanse w szkole

Postautor: dushka » 2009-01-15, 19:44

anna_b_2 pisze:Wiem jaki jest, gdy się zdenerwuje, gdy ładnie się go o coś poprosi to sie zgodzi. Znam go.


Dziecko, to nie znaczy, że go znasz. Poza tym nauczyciel w szkole a nauczyciel prywatnie to często 2 różne osoby.


Wróć do „Nasze wpadki”