Czytanie "listów" uczniów

oj... każdemu sie zdarzają... nawet na lekcji wizytowanej

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Czytanie "listów" uczniów

Postautor: Jedliński » 2010-12-08, 11:14

Czasami zdarza się, że uczniowie podczas lekcji przesyłają sobie listy, liściki (jakąś prywatną korespondencję). Spotkałem się z taką opinią, że jak nauczyciel zabierze te pseudo- listy to nie może ich czytać :shock:. Z jednej strony to są zwykłe karteczki. Z drugiej strony to jest jednak jakaś prywatna korespondencja między uczniami. Nauczyciel w takiej sytuacji nie może czytać takich listów (nie może zapoznać się z treścią takiej karteczki)?
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: vuem » 2010-12-08, 15:28

Zakładam kolego Jedliński, że interesuje Cię dyskusja o moralnych aspektach zaglądania do takiej "uczniowskiej korespondencji".

Z praktycznego punktu widzenia, z punktu widzenia nauczyciela prowadzącego lekcję, czy nauczyciela wychowawcy zawartość takiej karteczki nie ma znaczenia. Faktem jest, że się gawiedź zajmowała nie tym co należy i kropka. należy ja bezwzględnie przekonać, że koncentracja podczas zajęć jest konieczna i obowiązkowa.
Jako wychowawcę interesuje mnie to, że mój podopieczny nie wie, jak należy sie w określonych sytuacjach zachować, więc trzeba nad tym popracować.

...bez względu na zawartość tego liściku.

Ani mi w głowie tę korespondencję czytać.

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: iTulka » 2010-12-08, 15:54

Lekcja to nie czas i miejsce na pisemne komunikowanie się, więc chyba nie musimy stosować przywilejów prywatnej korespondencji dla tych "liścików". Wystarczy lojalnie uprzedzić uczniów, że po zabraniu będziemy zapoznawać się z ich treścią.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: dushka » 2010-12-08, 16:12

A ja takie liściki po prostu odbieram, targam drobno i do kosza.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: edzia » 2010-12-08, 16:21

Jedliński, pomyliłeś wątki. :) Dopisz swój post do legend oświatowych, tam on się nadaje: http://www.45minut.pl/forum/topics28/le ... .htm#85182

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2010-12-08, 18:59

Zakładamy, że liścik nie jest adresowany więc to list otwarty. Gdy widnieje na nim napis Jolka, to już korespondencja. Nie wolno nam jej zniszczyć. Można przetrzymać do końca lekcji i oddać nadawcy (gdy znany), lub adresatowi.

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2010-12-08, 19:24

No trudno. Korespondencja to rzecz święta nawet, jeżeli zawiera kontrowersyjne treści. Inna sprawa, że lekcja to nie czas na korespondencję.
Ale o czym my tu gadamy? Głupoty jakieś.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: edzia » 2010-12-08, 19:26

matmanamaksa pisze:Korespondencja to rzecz święta
Ale przecież te liściki to żadna korespondencja! Nie widzisz różnicy pomiedzy listem z Urzędu Skarbowego, a liścikiem pisanym z głupoty na lekcji? Toż tylko tak zwyczajowo te głupotki się nazywa, że to "liściki". Uważam, że z prawdziwą korespondencją nie mają nic wspólnego.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: vuem » 2010-12-08, 19:28

miwues,

Jakie znaczenie dla podejmowanych przez Ciebie działań (w celu zdyscyplinowania uczniów, by zaniechali zajmowania się innymi sprawami podczas zajęć) ma znajomość treści tego liściku?
Co z tego, że żadne prawo nie zabroni nam tego liściku przeczytać?

Napisałeś, że ta wiedza ma znaczenie, ale ... nie wyjaśniasz jakie.

Autor nie pisał o teście, więc nie ma sensu podejrzewać, że to ściąga. Więc po co czytać?
Z ciekawości?

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: edzia » 2010-12-08, 19:31

A może kogoś obrażają? Może to być na przykład jakieś umawianie się klasy na wagary. Nie uważasz, że powinieneś wówczas po przeczytaniu liściku zapobiec?

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: vuem » 2010-12-08, 19:32

edzia pisze:Ale przecież te liściki to żadna korespondencja! Nie widzisz różnicy pomiedzy listem z Urzędu Skarbowego, a liścikiem pisanym z głupoty na lekcji? Toż tylko tak zwyczajowo te głupotki się nazywa, że to "liściki". Uważam, że z prawdziwą korespondencją nie mają nic wspólnego.


Tu pozwolę sobie się nie zgodzić.

Pomijając kwestię, że to na lekcji, że wbrew regułom szkolnym...nie zakładaj, że moralnie nie mamy prawa do ochrony prywatności tylko dlatego, że list nie jest w kopercie ze znaczkiem, czy już nie daj Boże wychodź z założenia, że chronimy prywatności tylko korespondencji urzędowej.

Rozmowy uczniów też można podsłuchiwać, bo nie niosa znamion ściśle tajnych negocjacji handlowych? :wink:

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: edzia » 2010-12-08, 19:34

vuem pisze:list nie jest w kopercie ze znaczkiem
Tu nie o kopertę i znaczek chodzi, lecz o okoliczności. :)

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: vuem » 2010-12-08, 19:38

Dlatego napisałem Edziu stosowne zastrzeżenie.

Pisanie tych liścików jest naruszeniem regulaminu i należy sie za to kara...ale czy automatycznie mamy wściubiać nos w prywatne sprawy uczniów?

Przecież ukarać za niesubordynację można nie znając treści.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: edzia » 2010-12-08, 19:46

vuem pisze:ale czy automatycznie mamy wściubiać nos w prywatne sprawy uczniów?
Może automatycznie to nie. Wszystko zależy od okoliczności. Ale nie ma tak, jak niektórzy pisali, że absolutnie nie można czytać. Raz na jakiś czas, dla przykładu, jak najbardziej powinieneś w te ich "prywatne" sprawy się wepchać. Zwłaszcza, gdy masz jakieś podejrzenie co do ich niecnych zamiarów.

A ukaranie swoją drogą.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czytanie "listów" uczniów

Postautor: vuem » 2010-12-08, 19:53

Nic o niecnych zamiarach nikt nie wspominał. Odnoszę się do sprawy w związku z tym w sposób jednoznaczny.

Uczniowie piszą coś do siebie podczas zajęć.

Dostają "po tyłku" za to, że nie zajmują się tym, co należy. ja nie czytam liściku, bo ani mnie to nie interesuje, ani nie pomoże w ustaleniu kary, czy jej zastosowania.

Po co rozważać co rusz nowe okoliczności? Zaraz dojdziemy do wniosku, że przeczytanie go może nawet uratować komuś życie :wink:



edzia pisze:Raz na jakiś czas, dla przykładu, jak najbardziej powinieneś w te ich "prywatne" sprawy się wepchać. Zwłaszcza, gdy masz jakieś podejrzenie co do ich niecnych zamiarów.


ja bym powiedział, że powinienem, ale jeśli maja jakies złe zamiary, które zauważam.

Słowo "zwłaszcza" sugeruje, że w sytuacji, gdy takich podejrzeń (zakładam ponadto, że uzasadnionych) nie mamy, to i tak powinniśmy choćby od czasu do czasu ich prywatność naruszać. :wink:


Wróć do „Nasze wpadki”