Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

poloniści, historycy, nauczyciele WOK, to miejsce dla Was

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

robuch
Posty: 1
Rejestracja: 2016-03-06, 16:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: robuch » 2016-04-06, 11:19

Po raz pierwszy zdarzyło mi się w tym roku szkolnym, że lektur nie czyta 90% moich uczniów. 25% czyta streszczenia, reszta nie zagląda nigdzie. W tej chwili mam w klasie II gimnazjum taką sytuację z "Zemstą". Próbowałem obejrzeć z nimi film, ale zero zainteresowania. Oni po prostu nie rozumieją tekstu, bo takie środowisko. Jak poradzić sobie z tym problemem? Może ktoś ma podobną sytuację?

intensos90
Posty: 4
Rejestracja: 2016-09-26, 09:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: intensos90 » 2016-09-26, 09:15

Może przedstaw im główne motywy i zadaj pracę domową: w którym współczesnym filmie lub serialu można odnaleźć podobny konflikt/relacje? Może to ich zachęci. Ewentualnie można egzekwować znajomość lektur ocenami ;) Swoją drogą, też dobrowolnie nie przeczytałabym Zemsty.

warszafskideszcz
Posty: 8
Rejestracja: 2016-09-30, 16:44
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: warszafskideszcz » 2016-09-30, 16:53

Omawianie czegos czego uczniowie nie rpzeczytali jest bez sensu bo i tak nie wiedza o czym mowa i nie moga sobie tego wyobrazic :!:

anni
Posty: 31
Rejestracja: 2008-08-22, 15:08
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski, Język angielski
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: anni » 2016-09-30, 19:52

Dwa lata temu byłam wychowawczynią męskiej klasy, która absolutnie nie była zainteresowana czytaniem, nie tylko lektur. Początkowo oceniałam ich umiejętności, ale szybko mi się znudziło, bo bywało tak, że 100% dostawało jedynki z kartkówki ze znajomości książki. Potem poszłam "po rozum do głowy" i spore fragmenty czytaliśmy na lekcji, część im dopowiadałam, przedstawialiśmy główne wątki itd. Kartkówkę ze znajomości robiłam na koniec omawiania danej pozycji...Jest to bardzo trudne, gdy nie widać nawet odrobiny zainteresowania, ale niestety i takie kwiatki się zdarzają w dobie smart fonów, tabletów i innych bzdetów;)

koma
Posty: 2483
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: koma » 2016-09-30, 21:40

Niestety, trzeba zmienić metody - klasyczne omawianie lektury nie wyjdzie...
- krótka inscenizacja: Papkin oświadcza się Klarze. Uaktualnienie - jak dziś?
- pisanie listu (masz tablicę interaktywną? - powinno być na youtubie)
- konkurs "śpiewania" fragmentów - jak to sie nazywa? rapowanie?? ;)
- rodzaje komizmu w zemście (odegrać Papkina...czytać list...odegrać śmieszną sytuację...

Na początku oczywiście opowiedzieć treść - ale tak, aby wyszło sensacyjnie lub śmiesznie - na tablicy obrazy strojów staropolskich...

Nie masz wyjścia! Musisz kombinować, aby ich calkowicie nie zniechęcić.
;)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3769
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: haLayla » 2016-10-03, 19:42

koma pisze:Niestety, trzeba zmienić metody - klasyczne omawianie lektury nie wyjdzie...
- krótka inscenizacja: Papkin oświadcza się Klarze. Uaktualnienie - jak dziś?
- pisanie listu (masz tablicę interaktywną? - powinno być na youtubie)


My, odgrywając scenę czytania listu (kurczę, to było prawie 15 lat temu!) przerwaliśmy scenę w środku reklamą pewnego oleju do smażenia i odśpiewaliśmy piosenkę z tej reklamy, a potem wróciliśmy do właściwej sceny :mrgreen:
<3

Łosoś
Posty: 568
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: Łosoś » 2016-10-17, 11:09

Omawianie lektury, której 80% uczniów nie przeczytało, mija się z celem. Ja czytam streszczenie na głos z uczniami, czasem oglądamy film, albo wybieram fragmenty powieści do przeczytania głośnego na lekcji i na tym fragmencie opieram lekcję. Ma to większy sens. Generalnie lektury omawiam krótko, nie poświęcam na to zbyt dużo jednostek lekcyjnych, robię to, bo mam to w podstawie programowej (szkoła podstawowa). Dzieci dzisiaj NIE CZYTAJĄ. Część czasem sięgnie do bryków w necie. Daję dzieciakom po dwa miesiące na przeczytanie powieści, przypominam, ale to nic nie daje. Ich rodzice nie pomagają im w zakupie czy wypożyczeniu książki, też nie widzą takiej potrzeby. Zresztą, mówienie o niedostępności książek to tylko wymówka (kiedyś dzieci twierdziły, że nie było książek w bibliotece miejskiej, a zapomniały sprawdzić...szkolną. A tam kilkanaście pozycji było!). I tak jak pisałam- może 20, przy dobrych wiatrach 30% uczniów całą książkę przeczyta.

historyk102
Posty: 7
Rejestracja: 2017-02-01, 12:29
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia sztuki
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: historyk102 » 2017-02-01, 12:31

Polecam obejrzeć z nimi film, jeśli ciężko jest ich przekonać do czytania, do oglądania będzie łatwiej.

NatBor
Posty: 1
Rejestracja: 2015-08-22, 12:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: NatBor » 2017-07-01, 18:42

Plis, ludzie! Jesteście polonistami!!! Jakie streszczenie, jakie filmy? Przecież w dziełach literackich nie chodzi o fabułę. Gdyby tak było, lektury z powodzeniem można by zamienić na oglądanie "M jak miłość".
Nie wchodzi uczniom? To poświęć godzinę i odczytaj to tak, żeby siadło. "Zemsta" jest fantastyczna, ale ciężko ją czytać, bo to utwór do wystawiania. Dlatego musi polecieć na głos. Z użyciem umiejętności aktorskich. Można podzielić klasę na grupy, dać im tydzień i poprosić o inscenizację w taki sposób, by wydobyć komizm. U mnie Fredro zawsze idzie.
A polonista, który twierdzi, że sam nie zmusiłby się do czytania powinien się zwolnić i powtórzyć studia.

Łosoś
Posty: 568
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: Łosoś » 2017-07-02, 15:44

No to wszystkie lekcje musiałbym poświęcić na...czytanie lektur na głos. To 160 stron, tam 200. Super pomysł ;) :faja: Jedyne, co by "siadło", to chyba mój głos...

oramge
Posty: 420
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: oramge » 2017-07-02, 18:30

Pytanie: ile książek czytają nauczyciele, a zwłaszcza poloniści?

Łosoś
Posty: 568
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: Łosoś » 2017-07-02, 21:54

Generalnie nauczyciele n i e mają czasu czytać. Przygotowanie się do lekcji, szkolna biurokracja, dodatkowe obowiązki (wycieczki, konkursy itd.), ciągłe doszkalanie się...do tego domowe obowiązki (szczególnie w przypadku kobiet)i nie ma czasu na "rozwój osobisty" :wink:
Przyznaję się bez bicia- dla przyjemności udaje mi się coś poczytać dopiero w czasie wakacji. Poza tym czytam to...co muszę. Bez szczególnej przyjemności i zaangażowania.

silije
Posty: 166
Rejestracja: 2013-11-10, 16:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: silije » 2017-07-09, 17:01

Nie wyobrażam sobie mało czytać i jednocześnie uczyć dzieciaki miłości do książek. Z naciskiem na nie wyobrażam sobie mało czytać (z powodu własnej miłości do książek). Teraz są wakacje - tylko w zeszłym tygodniu przeczytałam dziewięć. Z tych dziewięciu najbardziej spodobał mi się "Problem trzech ciał" Cixin Liu, ależ to jest wciągające, polecam forumowiczom!
Mam baaardzo dużo lat, ale ciągle z przyjemnością sięgam po klasykę dziecięcą. Córki już wyrosły z czytania na głos, ale z synem jeszcze czytamy razem "Zwiadowców". Moje klasy lubią jak czytam im na głos, no ale ja uczę w podstawówce, to co innego.
Natomiast oczywiście są uczniowie, których nic i nikt do czytania nie zmusi i u których w domu jest co najwyżej książka kucharska. Ja trafiłam tylko na takie jednostki, nie całe klasy. Może inaczej zaśpiewam jak zacznę uczyć siódme klasy :wink:

Łosoś
Posty: 568
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: Łosoś » 2017-07-10, 17:50

Cóż, praca w szkole + studia +rodzinno-domowe obowiązki nie pozwalają mi czytać w ciagu roku szkolnego.
W czasie wakacji ograniczają mnie zasoby miejskiej biblioteki (prawie wszystko, co mnie interesowało, już przeczytałam), a na nowe książki mnie nie stać (ani nie mam na nie miejsca- mam małe mieszkanie).
Póbowałam korzystać z czytników, ale nie mogę się do tego przekonać.
Oczy coraz słabsze, a po harówce związanej z sesją egzaminacyjną to muszę przejść detoks -na razie żadnych książek, nawet kucharskich...
Ja też uczę w podstawówce. Mozna poczytać na głos, ale całej książki na głos się nie przeczyta, przecież jest podstawa programowa, któą trzeba realizowć. W czasie lekcji na głos można przeczytać do kilkunastu stron (pod warunkiem, że czyta nauczyciel, nie uczniowie i że nic innego poza tym nie robimy)- a lektura ma do kilkuset stron... :( Nierealne.

oramge
Posty: 420
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: Jak omówić lekturę, kiedy uczniowie nie czytają?

Postautor: oramge » 2017-07-10, 22:02

Kto według Ciebie ma czas czytać książki? Myślę o dorosłych. Uważam, iż nauczyciele nie są najbardziej zapracowaną grupą zawodową. Obowiązki rodzinno domowe mają wszyscy.


Wróć do „Przedmioty humanistyczne”