Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

poloniści, historycy, nauczyciele WOK, to miejsce dla Was

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

cyghost
Posty: 7
Rejestracja: 2011-10-25, 13:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: cyghost » 2012-02-02, 15:03

Basso profondo pisze:
cyghost pisze:W XXI wieku uczeń nie musi chodzić do biblioteki.
Moje dziecko musi. Bo biblioteka to biblioteka.


Doceniam ten argument :D
A wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.

Urzekło mnie też wyciągnięcie z wypowiedzi jednego zdania :D
Ale jak musi chodzić, to niech chodzi, w końcu ruch to zdrowie! Chociaż niektórzy powiadają, że jak ktoś nie ma w głowie, to ma w nogach ;)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3779
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: haLayla » 2012-02-02, 15:18

cyghost, to wynika z tego, że im więcej wysiłku włoży się w zdobycie jakiejś informacji tym lepiej jest ona zapamiętywana :wink:
<3

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: vuem » 2012-02-02, 15:24

cyghost pisze:Urzekło mnie też wyciągnięcie z wypowiedzi jednego zdania :D


Zgadzam się z tym, co napisałeś wyżej...jednak negowanie sensu użytkowania biblioteki, które odczytuję z ... jednego Twojego zdania, też uważam za nietrafione.

Biblioteka, książki, to tradycyjne źródło - nie tylko bynajmniej informacji ;) - jednak zapewnia obcowanie z czymś o innym charakterze niż źródła internetowe.

cyghost pisze:A wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.


To nie musi być poezja lub nie tą "wielką poezją", czyli "uznaną za wielką".

Internet to świetne źródło informacji, bo szybkie, bo bogate...ale książki "tradycyjnej" chyba nie zastąpi, przynajmniej nie tak prędko. Póki co, gdy ja, czy moje dzieci mamy ochotę sięgnąć po lekturę, to jednak nie ekran komputera, czy tabletu, ale pół kilo makulatury w rękach przyjemność sprawia...

cyghost
Posty: 7
Rejestracja: 2011-10-25, 13:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: cyghost » 2012-02-02, 18:16

Ależ ja uwielbiam biblioteki i książki papierowe. Kto chce, może z nich korzystać. Sama lubię czytać w czytelni, bo atmosfera miejsca sprzyja skupieniu. Lubię też (o zgrozo!) czytać zapiski czytelników na marginesie. Ale sprzeciwiam się dyskredytowaniu wiedzy, tylko dlatego, że pochodzi ze stron internetowych.

Jeśli uczniowie wolą Internet zamiast biblioteki, to moja rola polega na tym, by wskazać im strony godne zaufania, a tych jest coraz więcej. Wiele uczelni udostępnia materiały z konferencji i fragmenty publikacji, wielu profesorów i pracowników uczelni prowadzi blogi tematyczne. Dlaczego z tego nie korzystać?
Jeśli uczniowie szybko zdobędą potrzebne informacje, tym lepiej. Mają więcej czasu na rozwijanie swoich pasji.
A dzięki Internetowi korzystanie z gotowców jest prawie niemożliwe. Jeśli mamy podejrzenia, wystarczy wprowadzić do wyszukiwarki trzy zdania pracy, żeby zauważyć plagiat.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: vuem » 2012-02-02, 19:38

cyghost pisze:Ale sprzeciwiam się dyskredytowaniu wiedzy, tylko dlatego, że pochodzi ze stron internetowych.


A ktoś to czynił w tym wątku? Odgrzebałaś coś nieco zapomnianego, ale o ile mnie pamięć nie myli, to chyba nikt nie dyskredytował tego źródła wiedzy ogólnie rzecz biorąc.

cyghost pisze:Jeśli uczniowie wolą Internet zamiast biblioteki, to moja rola polega na tym, by wskazać im strony godne zaufania, a tych jest coraz więcej. Wiele uczelni udostępnia materiały z konferencji i fragmenty publikacji, wielu profesorów i pracowników uczelni prowadzi blogi tematyczne. Dlaczego z tego nie korzystać?
Jeśli uczniowie szybko zdobędą potrzebne informacje, tym lepiej. Mają więcej czasu na rozwijanie swoich pasji.


Ależ tak. Szczególnie, gdy chodzi o materiały niedostępne "pod ręką".

Nadal akcentujesz zdobycie informacji, a ja - i Basso chyba też - akcentuję inną stronę medalu.

cyghost pisze:A dzięki Internetowi korzystanie z gotowców jest prawie niemożliwe. Jeśli mamy podejrzenia, wystarczy wprowadzić do wyszukiwarki trzy zdania pracy, żeby zauważyć plagiat.


Nie traktuj rozmówców jak ignorantów... ;)

cyghost
Posty: 7
Rejestracja: 2011-10-25, 13:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: cyghost » 2012-02-02, 22:52

Do Wuem,
więcej we mnie pokory niż w świętym Aleksym:) Nie chciałam nikogo obrazić. Zareagowałam na posty:

Baso profundo: Nie przesadzaj z tą nowoczesnością. Jako polonistka masz nauczyć chyba czegoś więcej niż umiejętności znajdowania wiedzy w Internecie, nie uważasz? Kiedy uczeń nasiąkać ma słowem pisanym, wąchać zapach druku i operować długopisem, jeżeli nawet poloniści ulegają dziwacznej modzie na źle rozumianą nowoczesność? Bibiolteka to biblioteka

i student ruscow : Najlepsze rozwiązanie, które zmotywuje uczniów aby skorzystać z encyklopedii,a zwłaszcza ze słowników biograficznych. Wydrukowane z internetu - ocena 3, przepisane z internetu-4, przepisane ze słownika biograficznego - 5.

Do Basso Profundo, tak, traktuję uczniów jak osoby dojrzałe. Zauważyłam też, że są inteligentni, elokwentni, mają poczucie humoru i perfekcyjnie opanowali umiejętność korzystania z zasobów Internetu, a swoje telefony i netbooki darzą z głębokim uczuciem.

Książka (wszystko jedno cyfrowa czy drukowana) to narzędzie, które służy do zdobywania wiedzy i umiejętności, przekazywania idei, a wreszcie czy może przede wszystkim żródło rozrywki. Książka to nie fetysz czy bóstwo.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3779
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: haLayla » 2012-02-02, 23:29

cyghost pisze:swoje telefony i netbooki darzą z głębokim uczuciem.


To akurat nazywamy materializmem. I jak dotąd myślałem, że to jest wada. Widać, świat się zmienia.
<3

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: vuem » 2012-02-03, 11:10

cyghost pisze:Zareagowałam na posty:


No i post Basso nie wskazuje na jego negację Internetu jako źródło informacji.

Jest reakcja raczej na negację książek drukowanych i bibliotek.

Student-Ruscow ma swój - możesz i uznać go za kontrowersyjny - sposób na promowanie materiałów drukowanych w sposób nieco bardziej aktywny niż ctrl-c + ctrl-v.

cyghost pisze: tak, traktuję uczniów jak osoby dojrzałe. Zauważyłam też, że są inteligentni, elokwentni, mają poczucie humoru i perfekcyjnie opanowali umiejętność korzystania z zasobów Internetu, a swoje telefony i netbooki darzą z głębokim uczuciem.


Dojrzałe, czyli na dobrą sprawę nie wymagające Twojego przewodnictwa, nauczania, kształtowania charakterów i nawyków?

Jeśli któryś dłubie w nosie i drapie się po dupie, to tez uznajesz za nawyk, w który nie powinnaś wnikać, bo zwyczajów dojrzałych ludzi nie da się / nie należy kształtować?

Co do wielbienia swoich urządzeń, to dla niektórych stanowią rzecz ważniejszą niż powinny stanowić.
Inni nerwowo sięgają po komórkę (kalkulator), gdy muszą 10% rabatu wyliczyć.
Czy zawsze musimy iść na łatwiznę?
Czy szkołą to tylko zdobywanie informacji? A może również rozwijanie inteligencji, elokwencji, czy pewnych umiejętności praktycznych?

cyghost pisze:Książka (wszystko jedno cyfrowa czy drukowana) to narzędzie, które służy do zdobywania wiedzy i umiejętności, przekazywania idei, a wreszcie czy może przede wszystkim żródło rozrywki. Książka to nie fetysz czy bóstwo.


Oczywiście, że tak. Ale tak jak nie można z alergią podchodzić do e-booków, tak i nie można odrzucać bibliotek i książek tradycyjnych, trzeba znaleźć ten złoty środek.

Poza tym googlanie eliminuje w ich przypadku nierzadko myślenie. Nie wykorzystuje wiedzy do podjęcia decyzji gdzie i czego szukać, a jedynie eliminuje niektóre z pierwszych wyników google, czasem polega i na wykorzystaniu pierwszego z brzegu.

Czy ze spokojem oczekujesz czasu, gdy zamiast jeść, będziesz pobierać bodźce zapachowe i smakowe z pendrive'a?
Nie będziemy jeździć na wycieczki, bo przecież wszystkie te miejsca możemy obejrzeć w internecie, nie musimy chodzić do kina, czy teatru, bo wszystko jest na youtubie, nie musimy sportu uprawiać, bo przecież gramy w tenisa w sieci, a jak tłuszczyku się zechcemy pozbyć, to się do jakichś wibratorów podłączymy i tłuszczyk wytrzęsiemy.

Dopóki słowo pisane nie ulegnie totalnej cyfryzacji dopóty napawajmy się też tradycją...przynajmniej pozwólmy im poznać tradycję...sami - szczególnie, gdy są dojrzałymi już ludźmi ;) - raczej się nie pokuszą...

... a książka w ręku jest jak jedzenie wykwintnej kolacji zamiast hamburgera, jak wizyta w teatrze zamiast oglądania W11, czy wakacje spędzone na górskich wędrówkach zamiast smażenia dupy na kołobrzeskiej plaży... :wink:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: malgala » 2012-02-03, 13:31

vuem pisze:... a książka w ręku jest jak jedzenie wykwintnej kolacji zamiast hamburgera, jak wizyta w teatrze zamiast oglądania W11, czy wakacje spędzone na górskich wędrówkach zamiast smażenia dupy na kołobrzeskiej plaży...

Bardzo mi się podoba to porównanie.

cyghost
Posty: 7
Rejestracja: 2011-10-25, 13:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: cyghost » 2012-02-10, 00:26

Dzisiaj wyświetliła mi się reklama Google Books. Kliknęlam i zauważylam, że Google zaczął wreszcie rozwijać polską wersję tej usługi. Niestety udostępnia na razie tylko niewielkie fragmenty książek. Narzędzie może przydać się np. maturzystom do przygotowywana bibliografii do prezentacji. Świetna wyszukiwarka (jak to w google) tytułów do haseł. Bardzo intuicyjna.

Dzięki za wszystkie odpowiedzi i uwagi do moich postów. Różnimy się bardzo.Dla mnie jest to inspirujące. Sądząc po oryginalnych porównaniach Vuem, dla innych też :D

Bernadeta_eu
Posty: 59
Rejestracja: 2011-03-23, 13:35
Lokalizacja: śląskie

Re: Źródła internetowe podawane w pracach - pozwalacie?

Postautor: Bernadeta_eu » 2012-02-11, 12:44

Jeżeli chodzi o źródła internetowe,to jeżeli w pracy podany jest przypis lub chociaż w samej bibliografii odnośnik do strony- to czemu nie. Osobiście nie widzę żadnych przeszkód.


Wróć do „Przedmioty humanistyczne”