Reforma programowa w MEN

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3074
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Reforma programowa w MEN

Postautor: renati23 » 2008-05-02, 10:29

Szanowni Państwo,
pragnę zwrócić Państwa uwagę na projekt nowej podstawy programowej do przedmiotu podstawy przedsiębiorczości przygotowywanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w ramach reformy programowej.
O przedmiocie podstawy przedsiębiorczości od pewnego czasu zaczęto rozmawiać w kontekście włączenia go do kanonu przedmiotów maturalnych, a tym samym przygotowaniu podstawy programowej w zakresie rozszerzonym oraz opracowaniu standardów wymagań maturalnych.
Prezentowany przez MEN projekt nowej podstawy programowej jednak sugeruje coś innego - dalsze marginalizowanie roli tego przedmiotu w polskiej edukacji. W szczególności - nie została ustalona podstawa programowa podstaw przedsiębiorczości w zakresie rozszerzonym, ponadto liczba godzin na realizację przedmiotu została ograniczona do 1 godziny w cyklu nauczania. Jednoczesnie zaś wymagania szczegółowe nowej podstawy programowej są bardzo obszerne. Trudno wyobrazić sobie, by było możliwe ich zrealizowanie w ramach 1 godziny lekcyjnej.

Projekt nowej podstawy programowej do przedmiotu podstawy przedsiębiorczości (tekst oryginalny) jak ktoś chce mogę wysłać na prv - warto by nauczyciele tego przedmiotu zapoznali się z tym co przygotowują nam eksperci MEN. (można też znaleść na stronach MEN)
Na opinie nauczycieli MEN czeka do 15 maja. Wg informacji MEN "Uwagi zgłaszane do zaprezentowanych części podstawy programowej pomogą przygotować całość tego dokumentu na początku czerwca."
Jak sami Państwo widzą - czasu jest bardzo niewiele, zwłaszcza, że już za chwilę pochłoną nas wszystkich egzaminy maturalne.

Gorąco zatem Państwa zachęcam do odwiedzenia serwisu MEN poświęconego reformie: www.reformaprogramowa.men.gov.pl
Znajdą tam Państwo pełny opis projektu oraz możliwość wyrażenia swojej opinii. Kto, lepiej niż nauczyciele podstaw przedsiębiorczości, wie jak powinien ten przedmiot funkcjonować w polskiej szkole?
Bardzo Państwa zachęcam do tego, by tej możliwości nie lekceważyć!

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Reforma programowa w MEN

Postautor: edzia » 2008-05-02, 11:00

Coś te pliki PDF nie chcą mi się otwierać :?
Ja jestem ciekawa które przedmioty zyskają dzięki okrojeniu przedsiębiorczści. Bo jeśli, tak jak w dziale matematycznym przeczytałam, etyka i religia to przestaję wierzyć w nasz rząd. Moim zdaniem młodzież uczy się wielu niepotrzebnych rzeczy i tych nie okrawają, tylko przedsiębiorczość!!!!!!!!

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3074
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Reforma programowa w MEN

Postautor: renati23 » 2008-08-27, 09:12

Dostałam na @ taki list i umieszczam go tutaj, ponieważ chcę, aby jak najwięcej osób go przeczytało i się wypowiedziało co o tym sądzi :

Szanowni Państwo,
w związku z publikacją artykułu w Gazecie Wyborcznej dnia 25 sierpnia (
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... grozi.html
), jak też reakcji w postaci komentarzy pod ww. artykułem, prosimy Państwa o wyrażenie swoich opinii, komentarzy bądź sugestii w tej kwestii.
Dostarczą one nam bardzo cennych informacji co do tego jak Państwo, czyli osoby najbardziej doświadczone i zaangażowane, postrzegają zmiany wprowadzane przez MEN.

Z poważeniem,
Michał Nalepa
ded@knf.gov.pl
Redakcja Forum Edukacyjnego

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Reforma programowa w MEN

Postautor: edzia » 2009-11-23, 19:22

Edukacja ekonomiczna: stawiam na media

Edukacja ekonomiczna: stawiam na media

Społeczeństwo obywatelskie rozumiejące podstawowe reguły ekonomii jest w miarę odporne na populizm

Na podstawie moich kilkunastoletnich doświadczeń wynikających ze spotkań z młodzieżą, uczniami szkół głównie licealnych i z analizy wyników sondaży dotyczących poglądów Polaków na aktualne zagadnienia gospodarcze oceniam stan świadomości i poziom wiedzy ekonomicznej społeczeństwa na bardzo niski. Z przykrością stwierdzam, że na przestrzeni tego czasu nic się w tej kwestii nie zmienia.

Dlatego z uznaniem obserwuję działania Narodowego Banku Polskiego podejmowane dla podniesienia wiedzy ekonomicznej społeczeństwa, i to już od poziomu szkoły podstawowej. Uważam jednak, że nie można NBP pozostawić samego w tych wysiłkach – wymagają one szerokiego wsparcia. Moim zdaniem sensowne byłoby wprowadzenie, w ramach np. lekcji wiedzy o społeczeństwie, elementów wiedzy o gospodarce, jako że program zajęć z przedsiębiorczości, realizowany obecnie w szkołach, takiej roli nie spełnia.

Widzę ponadto pilną potrzebę zainicjowania dwóch działań, które miałyby na celu dotarcie do jak najszerszych kręgów odbiorców: pierwsze z nich to stworzenie telewizyjnego programu popularnonaukowego na wzór „Sondy” prowadzonej niegdyś przez panów Kurka i Kamińskiego. Program ten w sposób przystępny i zajmujący wyjaśniałby konkretne kategorie ekonomiczne (co to jest i jak jest tworzony budżet państwa i miasta, jak obliczane są podatki i kto je płaci lub nie, na co wydajemy pieniądze publiczne i ile, funkcje pieniądza, kurs walutowy, inflacja, mechanizmy obrotu papierami wartościowymi, finansowanie emerytur itp., itd. – tematów jest wiele).

Drugie działanie polegałoby na opracowaniu specjalnego multimedialnego programu komputerowego dla szkół. Mogę tu powołać się na przykład dobrych efektów uzyskanych przez zastosowanie takich interaktywnych programów komputerowych do nauki prawie wszystkich przedmiotów, w tym matematyki, gdzie efekty przeszły wszelkie oczekiwania. Może nie wszyscy to wiedzą (cudze chwalicie, swego nie znacie), ale polskie firmy produkujące takie programy należą do najlepszych w świecie. Namawiam i zachęcam Narodowy Bank Polski do sfinansowania opracowania i produkcji takiego multimedialnego programu, bo to uzupełniłoby te działania edukacyjne, które już są prowadzone.

Telewizja i szkoła – to dwa newralgiczne miejsca, które trzeba „zaatakować”, jeśli chcemy wychować społeczeństwo obywatelskie, rozumiejące podstawowe reguły ekonomii, w miarę odporne na populizm. Dziś niestety jest inaczej. W licznych sondażach większość rodaków zdecydowanie domaga się obniżenia podatków i zwiększenia wydatków, a jednocześnie równie zdecydowanie potępia rosnące zadłużenie państwa. Miarą skuteczności naszych działań w dziedzinie edukacji ekonomicznej będzie przejście tej większości w mniejszość.


Podstawy przedsiębiorczości powinny być na maturze

Podstawy przedsiębiorczości powinny być na maturze

Przez niektórych lekcje te zaczęły być traktowane jako zło konieczne

Nie ma takiego drugiego przedmiotu, wprowadzonego do szkół w ostatnich latach, który wzbudzałby tyle emocji, jak podstawy przedsiębiorczości. Nie ma takiego drugiego, wokół którego powstało tyle oddolnych inicjatyw: olimpiad, konkursów i gier. Nie ma takiego drugiego, który wciąż nie może się doczekać podniesienia swej rangi przez nadanie statusu przedmiotu maturalnego, a zamiast tego często jest niedoceniany i deprecjonowany.

Historia przedmiotu podstawy przedsiębiorczości nie jest długa. Został on wprowadzony jako obowiązkowy do szkół ponadgimnazjalnych w roku 2003. Miał za zadanie podniesienie świadomości ekonomicznej społeczeństwa. Czy zadanie to spełnił? Dość powiedzieć, że w ciągu paru lat stał się przedmiotem, którego dotyczą aż trzy olimpiady szkolne. Są to: najstarsza z nich – olimpiada ekonomiczna, olimpiada przedsiębiorczości i najmłodsza z nich – olimpiada wiedzy o finansach. Z żadnego innego przedmiotu nie ma aż tylu olimpiad. Żaden inny przedmiot nie cieszy się tak olbrzymim zainteresowaniem uczelni prywatnych i publicznych.

W ciągu tych paru lat przedsiębiorczość została również włączona do cyklu największych programów edukacyjnych w Polsce, takich jak „Moje finanse”, „Ekonomia w szkole” prowadzone przez Narodowy Bank Polski wspólnie z Fundacją Młodzieżowej Przedsiębiorczości oraz „Szkolna internetowa gra giełdowa” prowadzona przez działającą przy giełdzie Fundację Edukacji Rynku Kapitałowego. W tym roku jest to już ósma edycja tej gry.

Co roku uczelnie państwowe, prywatne oraz różne instytucje i organizacje prześcigają się, aby ze swoimi konkursami i projektami dotrzeć do jak największej liczby uczniów. W sumie w ciągu roku szkolnego, czyli od września do czerwca, pojawia się średnio ponad 70 konkursów.

Jest to liczba znacznie przewyższająca możliwości szkoły i nauczyciela, ponieważ liczba godzin na przedmiot w szkole ponadgminazjalnej wynosi zaledwie dwie tygodniowo w cyklu rocznym lub jedną godzinę tygodniowo w cyklu dwuletnim. Z prostego rachunku wynika, że jest to niecałe 60 godzin w całym trzyletnim cyklu nauczania.

Przedsiębiorczość nie jest objęta egzaminem maturalnym, choć są uczniowie, którzy chcieliby ją zdawać. Nie tak dawno zajmowała się tym problemem Komisja Nadzoru Finansowego przy szerokim poparciu różnych organizacji edukacyjnych i stowarzyszeń. Odpowiedni projekt wpłynął do Ministerstwa Edukacji Narodowej, ale wszyscy o nim zapomnieli. Nie zapomnieli o tym dyrektorzy szkół, którzy przedmiot ten traktują najchętniej jako godziny do etatu dla nauczycieli różnych przedmiotów.

Z perspektywy paru lat widać, jak przedmiot traci rangę w oczach uczniów, rodziców, nauczycieli innych przedmiotów oraz dyrektorów szkół. Jeśli szkoła odnosi jakieś sukcesy w olimpiadach przedmiotowych lub konkursach, to dzieje się tak tylko wtedy, gdy nauczyciel prowadzący zajęcia spotyka się z przychylnością dyrektora placówki oświatowej i może prowadzić zajęcia w dodatkowych godzinach dyrektorskich.

Sprawa nadania odpowiednio wysokiej rangi podstawom przedsiębiorczości odżyła podczas niedawnej dyskusji w Narodowym Banku Polskim o strategii edukacji ekonomicznej w Polsce. Nie było głosów przeciwnych. Jednak nie padły konkrety. Postuluję zatem szczegółową diagnozę problemu.

W celu zbadania zjawiska, jakim jest totalny odwrót władz oświatowych od przedsiębiorczości, należałoby się zastanowić, jak rozpocząć kurację, aby doprowadzić do stanu, jaki istniał w 2003 roku, kiedy ten przedmiot wprowadzono do szkół. Atmosfera wokół samego przedmiotu była wówczas bardzo sprzyjająca. Jednak z czasem liczba przeciwników – tych, którym ten przedmiot nie pasuje do wymagań szkoły średniej – wyraźnie wzrosła. Przez niektórych lekcje te zaczęły być traktowane jako zło konieczne. Ale przecież nie po to wprowadzono podstawy przedsiębiorczości, żeby stanowiły wypełnienie godzin do nauczycielskich etatów!

Sądzę, że przyszłość tego przedmiotu i niezbędne – moim zdaniem – nadanie mu wyższej rangi przedmiotu maturalnego (oczywiście nieobowiązkowego) wymagają szerszych przemyśleń w większym gronie. Zbierzmy argumenty za przedsiębiorczością i przedstawmy je. Podyskutujmy. Jest o czym.


Zygmunt Kawecki jest prezesem Stowarzyszenia Nauczycieli Przedsiębiorczości i Edukacji Ekonomicznej oraz nauczycielem przedsiębiorczości w trzech warszawskich liceach:
Liceum Ogólnokształcącym nr 28 im. J. Kochanowskiego,
Liceum Ogólnokształcącym nr 64 im. St. Witkiewicza,
Liceum Ogólnokształcącym nr 16 im. S. Sempołowskiej


Wróć do „Przedmioty zawodowe”