Nie będę śpiewać

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

basial
Posty: 1
Rejestracja: 2007-11-19, 00:51

Nie będę śpiewać

Postautor: basial » 2007-11-19, 01:37

Tytuł mówi za wszystko. W tym roku mam kilku uczniów, którzy nie chcą śpiewać piosenek na ocenę (szkoła podstawowa). Zachodzę w głowę, w jaki sposób umożliwić im zdobycie satysfakcjonującej oceny na świadectwo. Nie mają opinii PPP, nie śpiewają "bo nie", jednemu mama powiedziała , że nie potrafi. Rodzice mają pretensje, że za powiedzenie tekstu nie chcę wstawić oceny bardzo dobrej. Nie chcę karać innych dzieci dodatkowymi sprawdzianami i kartkówkami, co i tak nie zmieni faktu, że w rubryczce "śpiew" ci uczniowie albo ocen mieć nie będą, albo widnieć będą niższe oceny za mówienie tekstu. Proszę Was o pomoc, może spotkaliście się z podobnym problemem w waszej pracy. Siedzę i wymyślam zadania dodatkowe, po które zgłaszają się... dzieci śpiewające, a oni nie. Proszę, nie odpowiadajcie, że nie mam się przejmować, skoro im nie zależy. Już u dyrektora był rodzic z pretensjami, a ja wylądowałam "na rozmowie". Będę wdzięczna za wszystkie rady i wsparcie.
Realizuję program wsip DKW-4014-155/99, gdzie napisano " ...głównymi formami aktywności muzycznej uczniów powinno być muzykowanie, to znaczy śpiew i gra na instrumentach".

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: dushka » 2007-11-19, 19:28

Powiem, jak było w mojej podstawówce: za samo nauczenie się tekstu przysługiwała ocena 3. W końcu muzyka - to śpiewanie również, a nauczyciel i tak jest ok, jeśli za sam tekst wstawi ocenę pozytywną. Bo to nie przedmiot "deklamacja".

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: Cytryn » 2007-11-21, 17:45

Uczę muzyki.
W przypadku uczniów nieśmiałych pozwalam śpiewać w duecie, a nawet w tercecie. Jakoś ich potrafię wysłyszeć.
Organizuję też konkursy- ktora grupa( pięć -sześć osób) ładniej zaśpiewa piosenkę. Najlepsi dostają trzy plusy, II miejsce- dwa plusy, III miejsce- jeden plus.
Za pięć plusów stawiam piątki, zatem ktoś, kto zbierze w końcu te pięć plusów ma szansę otrzymać piątkę ze śpiewu.
W podstawówce bardzeij się bawimy na lekcjach, w gimnazjum jest już trochę inaczej.
Ale w sp- tańczymy, układamy ruch do utworów Czajkowskiego i innych, gramy( flety, dzwonki, instr. perkusyjne)- dzieciaki to uwielbiają. Jakoś nigdy nie miałam problemu z niechęcią do śpiewana w klasach IV- VI.
W klasach starszych się zdarza. Ale jeśli ktoś mutuje( chłopaki) to się nad nim lituję. Zamiast śpiewać może coś zagrać, wyklaskać ciąg rytmiczny( realizujemy zapisane rytmy- na ocenę, również na instr. perkusyjnych), analizują utwory muzyczne( określają nastrój, tempo, dynamikę etc..)Staram się, żeby lekcje muzyki nie były przegadane, ale jeśli gimnazjaliści nie chcą śpiewać, niech grają, klaszczą, słuchają.
Robimy konkursy : np. rysuję trzy ciągi rytmiczne. Każdy takt nazywam za pomocą liter np. A, B, C...i potem wyklaskuję te takty( oni je widzą), uczniowie zaś piszą, któe z nich są realizowane(A, B, D, C itd.). Zwyciężcy( ci , którzy mają 100% dobrze) otrzymują szóstki, ci z jednym błędem piątyki, z dwoma czwórki , reszta plusy- za aktywny udział w zabawie.
Rozpoznajemy akcenty w utworze( gdzie jest raz? Dwa? Itd.), dyrygujemy, śpiewamy gamy solmizacyjnie z jednoczesnym użyciem fonogestyki, rozpoznają brzmienie instrumentów, mamy audycje muzyczne itd..
Ostatnio mieli kartkówkę na rozpoznanie akordów( dur czy moll)- poszło rewelacyjne!

Myslę, że w ostateczności śpiew można zastąpić jakimś innym działaniem muzycznym. Niech zagra piosenkę na dzwonkach, flecie, niech wyklaszcze jej rytm lub zrealizuje go z pomocą prostego instrumentu perkusyjnego...Niech każdy ma wybó.
Chociaż ja staram się jak mogę zachęcać do śpiewania wszystkich i jakoś się udaje...A może mam szczęscie :D
Powodzenia!

muzzik man
Posty: 24
Rejestracja: 2008-06-13, 19:54
Kto: uczeń
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: muzzik man » 2008-06-13, 20:23

Odgrzeję temat.

Zgadzam się z poprzedniczką. Jeśli ktoś nie chce śpiewać sam, niech zaśpiewa z kolegą - jak wyjdzie tak wyjdzie. Ważne, że się nie wygłupia, a stara się. Zdarza się, żę uczniowie podśmiechują się z nauczyciela, a kiedy wzywa je się do śpiewania , udają idiotów (niekiedy nimi są) i urządzają cyrk przed tablicą - wtedy sami się proszę o pałe. Niestety nie każdy jest utalentowany muzycznie, a na przedmiocie muzyka trudno oceniać recytację. Nie każdy musi mieć tę 5, bo (tu cytat) "Brakuje mi do paska". :wink:
'Idź tam gdzie słyszysz śpiew, tam ludzie dobre serca mają. Źli ludzie - ach wierzaj mi - ci nigdy nie śpiewają.'
Goethe

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: Cytryn » 2008-08-24, 19:01

Recytację trudno ocenić, fakt, ale już tekst powiedziany w określonym rytmie i tempie- można :)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: haLayla » 2008-08-24, 19:19

A ja jestem zdania, że o ile każdy został do czegoś stworzony, o tyle nie można go zmuszać do czegoś, co i tak nie będzie niezbędne w przyszłości. Dlatego też na muzyce, która jest przedmiotem, na którym wymaga się zdolności, powinna być przedmiotem, z które oceny wystawia się na podstawie aktywności uczniów, oraz ich podejścia do przedmiotu.
<3

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: karaeska » 2008-08-24, 23:10

Nie chcą śpiewać? Niech przedstawią zwolnienie od lekarza. A jeśli tego nie zrobią, bezwzględnie stawiać im jedynki.
Mówię z własnego doświadczenia... W pierwszym semestrze klasy czwartej uczęszczałam na lekcje muzyki i, jak każdy, byłam wywoływana do grania na flecie i śpiewania. Z pierwszym szło całkiem nieźle, ale z drugim gorzej... (Śpiewam przed całą klasą, a z boku dochodzi do mnie teatralny szept koleżanki: "Karolinka, nie czytaj, śpiewaj")
Na półrocze z muzyki dostałam trójkę. Z litości.
Moja wychowawczyni zasugerowała mojej Mamie, bym uzyskała zwolnienie od lekarza. Cóż, poszłam, uzyskałam, dałam nauczycielce muzyki i do końca podstawówki chodziłam na lekcje, ale nie brałam w nich aktywnego udziału.
Z tego wynika, iż jeśli naprawdę ma się problem ze śpiewaniem, lekarz bez problemu wystawi zwolnienie... A jeśli to jest tylko z niechęci ucznia, jedynym wyjściem jest jedynka...

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: haLayla » 2008-08-25, 02:08

To jest metoda biurokratycznej "maszyny do uczenia", a przecież nauczyciel to człowiek, który myśli i czuje, tak samo jak uczeń. Podejście nauczyciela do ucznia jako do przeciwnika, stojącego po drugiej stronie "barykady". Chodzi tutaj niejako o kwestię tego, jak powinny odbywać się lekcje, w których najwięcej zależy od osobistego talentu ucznia, a takimi niewątpliwie jest muzyka. Jeżeli ktoś nie umie śpiewać, nie powinno się od niego tego wymagać.
<3

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: karaeska » 2008-08-25, 02:12

Może sprecyzujmy... Co rozumiesz poprzez zwrot: "nie umieć śpiewać"?

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: haLayla » 2008-08-25, 02:15

Ja na przykład nie umiem śpiewać.
Jakikolwiek utwór w moich ustach przypomina odgłosy godowe bydła hodowlanego.
Nie mam głosu, po prostu.
A niektórzy nie mają zdolności, co widać po niektórych przykładać polskiej sceny muzycznej.
<3

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: karaeska » 2008-08-25, 02:25

Co do śpiewania, nie powinno się oceniać za głos, tylko za znajomość tekstu i wysiłek włożony w tę czynność... A brakiem takowego wysiłku jest właśnie takie: "nie będę śpiewać"...

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: haLayla » 2008-08-25, 19:08

Pytanie brzmi, dlaczego ucznia zmusza się do ośmieszania na forum klasy.
<3

muzzik man
Posty: 24
Rejestracja: 2008-06-13, 19:54
Kto: uczeń
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: muzzik man » 2008-08-25, 21:44

Pytanie brzmi dlaczego śpiewanie ma być powodem do wstydu? ...
'Idź tam gdzie słyszysz śpiew, tam ludzie dobre serca mają. Źli ludzie - ach wierzaj mi - ci nigdy nie śpiewają.'

Goethe

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: haLayla » 2008-08-25, 21:57

Jeżeli śpiew w czyimś wykonaniu nie przedstawia wartości artystycznej - to po co zmuszać?
<3

majutoka
Posty: 11
Rejestracja: 2007-10-11, 21:37

Re: Nie będę śpiewać

Postautor: majutoka » 2008-08-26, 21:04

Kochani! Nie ma, o co się sprzeczać. Zamiłowanie do śpiewu kształtuje się w pierwszych latach życia. Odsyłam do Gordona, który potwierdził, zanalizował naukowo i ja na własnych dzieciach potwierdzam. Do 9 rż zdolności muzyczne są rozwijające, to znaczy, że do tego momentu środowisko ma wpływ na rozwijanie zdolności. Potem kicha.

Ucząc w kl. IV-VI koncentruję się na słuchaniu muzyki artystycznej, bo wiem, że tylko wtedy jest to jedyny kontakt dzieci z wartościową literaturą muzyczną. Potem już nie będzie okazji.
Owszem, stawiam ocenę ze śpiewania i najczęściej jest ona wynikiem zdolności muzycznych i predyspozycji głosowych. Stosuję pełną skalę ocen. Pytam indywidualnie na tle śpiewającej klasy. Ktoś, kto chce ze śpiewania się „podciągnąć”, chodzi na chór. Dzieci mam mnóstwo na zajęciach, z czego 70% to statyści, którzy się osłuchują i biorą udział w występach, za które są nagradzani 6.

I na zakończenie dygresja związana z tym, co psychologia mówi o zamiłowaniu do śpiewania i nauce śpiewu w konfrontacji z polską rzeczywistością; wysiłki nauczycieli muzyki na nic się zdadzą, jeżeli nie będziemy uczyć w przedszkolach i klasach I-III. A to już zależy od MEN-u. Tam muzyki na pewno nie kochają.


Wróć do „Przedmioty artystyczne”