Muzyka i plastyka w kl I-III

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

majutoka
Posty: 11
Rejestracja: 2007-10-11, 21:37

Muzyka i plastyka w kl I-III

Postautor: majutoka » 2008-03-28, 21:14

Na stronie http://www.literka.pl/postt10147.html mowa o wydzieleniu z kształcenia zintegrowanego zajęć artystycznych, twórczych itd

W tamtejszych komentarzach pojawia się obawa nauczycieli nauczania zintegrowanego i opinia o ... (odsyłam), z którą obsolutnie się nie zgadzam. Tym samym zapraszam do dyskusji.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Muzyka i plastyka w kl I-III

Postautor: dushka » 2008-03-28, 21:20

Dla mnie uczenie muzyki i prowadzenie ciekawych zajeć plastycznych nie było problemem w klasach 1-3, jestem po szkole muzycznej (fortepian, flet), mam dryg plastyczno-techniczny. Ale: w mojej szkole na 10 klas młodszych tylko 3 potrafimiłyśmy grać na instrumencie! W efekcie to moja, obecna 4 klasa, jest dyzurną klasą śpiewającą na imprezach szkolnych, bo inne dzieciaki wychodzą z 3 klasy kompletnie nie rozśpiewane.

Uważam, że jeśli dany nauczyciel nie potrafi prowadzić zajęć muzycznych (z plastycznymi jest łatwiej) w klasach 1-3, ktoś inny powinien go w tym zastąpić.

majutoka
Posty: 11
Rejestracja: 2007-10-11, 21:37

Re: Muzyka i plastyka w kl I-III

Postautor: majutoka » 2008-03-31, 21:53

Otóż to.

W swej pracy spotykam nauczycieli, którzy twierdzą, że potrafią prowadzić zajęcia muzyczne, bo tego ich uczono na studiach. Ja się pytam : JAKICH? MUZYCZNYCH?

Proces umuzykalniania rozpoczyna się od urodzenia. Zdolności muzyczne są rozwijające do 9r.ż (patrz Gordon). To jest czas wejścia w świat piękny i trudny. Wiedza o zasadach muzyki to nie to samo, co posiadanie umiejętności (słuchania jej, grania na instrumentach śpiewanie w zespole wielogłosowym). Czy nauczyciel, który "umuzykalniał" się w czasie kilkuletnich studiów, jest przygotowany do kształcenia muzycznego dzieci? Zrozumiał czego i jak ma uczyć? Wątpię.
Mogę podać wiele konkretnyvh przykładów.

Istnieje ogromna przepaść pomiędzy kształceniem muzycznym w szkołach muzycznych a powszechnych, ale łączy je jedno: to ucznia/ klasę dopasowuje się do narzuconego odgórnie scenariusza, a nie odwrotnie.
Znam oba środowiska i świadomie nie chcę posyłać swoich dzieci do szkoły muzycznej. W powszechnej zaś środowisko nie wpływa dostatecznie do rozwój zdolności muzycznych. Kiepskie perspektywy dla rodzica - muzyka.

P.S.
Moja edukacja muzyczno-ruchowa trwała 17 lat, w tym 11 lat specjalizacji.

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Muzyka i plastyka w kl I-III

Postautor: Basiek70 » 2008-04-02, 15:06

majutoka pisze:Otóż to.

W swej pracy spotykam nauczycieli, którzy twierdzą, że potrafią prowadzić zajęcia muzyczne, bo tego ich uczono na studiach. Ja się pytam : JAKICH? MUZYCZNYCH?


Nie, na pedagogicznych.
Mnie uczyła cudowna wariatka, fantastyczna pedagog, w sn-ie
i równie świetna na studiach - edukacja zintegrowana
zdając do sn-u miałam egzamin muzyczny (czy umiem śpiewać, czy mam dobry słuch) i plastyczny (czy potrafię wyrazić różne treści w formie plastycznej)
są to umiejętności niezbędne dla nauczyciela w klasach 1-3
wiem, ze na uczelniach pedagogicznych nie przeprowadza się takiej selekcji, co jest niesłuszne, bo jest to niezbędne do pracy
niemniej jednak uważam, ze nie wystarczą specjalizacje muzyczne czy plastyczne, aby uczyć muzyki / plastyki w klasach 1-3. Niezbędne jest przygotowanie pedagogiczne do pracy z dziećmi w tym wieku. Niestety, byłam świadkiem muzyki prowadzonej przez specjalistów muzyków, było to okropne, dzieci się bały zajęć, nienawidziły tych lekcji.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Muzyka i plastyka w kl I-III

Postautor: Basiek70 » 2008-04-02, 15:24

przeczytałam cały watek na literce
fajnie... 6 godzin zabrać na artystyczne z zintegrowanego?
i co dzieci będa robić na tych zajęciach?
w tym wieku muzyka i plastyka ma sens jako wyrażanie emocji dnia, które wypływają z tematu - albo jako ćwiczenie wyobraźni i tworzenie na ogólnie podany temat, co będzie wyjściem do jego dalszego zgłębiania
dla mnie nie da się uczyć tylko matematyki, polskiego i środowiska...
piosenka, utwór, to często wyjście do całych zajęć albo ich podsumowanie, albo przerywnik
jak np. o rycerzach rozmawialiśmy, tańczyliśmy menueta
przy oznakach wiosny słuchaliśmy Vivaldiego i próbowaliśmy namalowac muzykę, co w niej słyszymy, co widzimy, słuchając
grę na flecie uważam za zbędną w klasach 1-3. Raz, wiele dzieci ma kłopoty manualne i tylko się stresują, dwa, jak grają, nie mogą spiewać. Dlatego wprowadzam dzwonki chromatyczne. Moja obecnie druga klasa gra, śpiewa, maluje, konstruuje, lepi, wycina, wykleja i cuda różne robi.
Problem w czym innym. Znam, niestety, nauczycieli, którym czasu szkoda na śpiew i malowanie :( I to jest problem, a nie brak przygotowania.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."


Wróć do „Przedmioty artystyczne”