Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-03, 10:54

Witam... to mój pierwszy post tutaj.

Czy ktoś z państwa (albo wie coś takim przypadku w swojej szkole) próbował działać z uczniami wykorzystując kamerę video bądź aparat fotograficzny? Np. regularne kółko film/foto albo jednorazowa specjalna akcja itp.? A może myślał o czymś takim tylko zabrakło weny?

Tworzenie filmów w każdym wieku jest nie tylko niezłą zabawą ale też najbardziej interdyscyplinarną platformą do zespołowych edukacyjnych. Od przedmiotów artystycznych, przez fizykę, matematykę, przedmioty humanistyczne a do tego kształtuje coś co anglosasi nazywają "social skills" - to wszystko można znaleźć w jednej produkcji.

Chętnie poznam doświadczenia innych w tej materii, choćby i najskromniejsze. Służę też swoją wiedzą z dziedziny tworzenia filmów i nie tylko.

Sensu stricto nauczycielem nie jestem aczkolwiek w jednej z warszawskich podstawówek prowadziłem koło filmowo-fotograficzne dla klas I-V przez dwa i pół roku i jestem bardzo zadowolony z efektów. Powstało sporo fotografii, kilka filmów za które dostaliśmy wyróżnienia i nagrody w lokalnych i ogólnopolskich konkursach (http://video.google.com/videoplay?docid ... 6421204588)

Bazowałem na zachodnich materiałach dydaktycznych min. "The Making Movies: A Guide for Young Filmmakers" wydany przez Directors Guild of America i "Director in the Classroom: How filmmaking inspires learning" Nikosa Theodosakisa.

Z wykształcenia jestem realizatorem obrazu filmowego (mam uprawnienia wychowacy kolonijnego i normalny kurs pedagogiczny), aktualnie uczę na wyższej uczelni ale myślę o powrocie do pracy z młodszą dzieciarnią (już jako hobby) w niedalekiej przyszłości.

Poza tym kręcę teledyski, własne filmy krótkometrażowe, chałturzę, zajmuję się dziennikarstwem, grafiką itp.

pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w nakładaniu kagańca oświaty (jak śpiewał Młynarski)

Marcin K.

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: mateoo » 2009-05-03, 11:01

Ja nie próbowałem, ale przyznam, że powinno być miejsce na "te sprawy" w programach nauczania plastyki i polskiego (jeśli chodzi o film). Od września uczniowie będą mieli okazję uczęszczać na zajęcia z fotografii w ramach techniki praktycznej w gimnazjum. Operon nawet stworzył podręcznik i zeszyty ćwiczeń dla każdego z modułów. ;)
Sztuka jest pokarmem duszy.

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-03, 11:40

Gimnazjum... lepiej późno niż wcale. Najlepsze zdjęcia w mojej całkiem sporej grupie robiły 8-9 latki. Niewiele rzeczy jest w stanie równać się z widokiem trzecioklasistów inscenizujących "Damę z gronostajem" i dyskutujących o tym jak powinien ułożyć się światłocień.

Film automatycznie wpisuje się w język polski i plastykę ale jest też historia, przyroda, wos, języki obce. Film jest narzędziem pozwalającym na oderwanie się od pewnej rutyny i zebranie przy jednym projekcie ludzi z różnych kręgów zainteresowań. Problem tkwi w tym, że:

a) wymaga jednak pracy - nie jest to opcja dla lawirantów którym np nie chce się napisać eseju więc wolą to nakręcić)

b) "miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle" - nie posiadając podstawowej wiedzy na temat tworzenia filmu, w połączeniu z warunkami czasowo-budżetowymi typowego młodego człowieka efekt końcowy raczej nie przypomina produkcji z Hollywood (ani nawet TVN).

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: MarDeb » 2009-05-03, 11:57

My kupiliśmy do przedszkola (do każdej grupy) cyfrowe apartaty fotograficzne i dzieci same robią nimi zdjęcia. Robią je dla przyjemności (przychodzą do mnie i proszą o aparat) lub jako dokumentacjję ich projektów badawczych (z myślą o tej metodzie, kupiono sprzęt). Strasznie się dzieciom podoba robienie zdjęć -rodzice raczej boją się im dać prawdziwe aparaty do ręki.

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-03, 12:14

Myślę, że to była podstawa mojego małego "sukcesu" - poza oświetleniem (lampy duże i gorące) nie było u mnie "nie dotykaj bo zepsujesz". Moja ulubiona kamera parę razy zaliczyła tzw. glebę ale to ryzyko zawodowe.

Sam osobiście kupiłem siostrzenicy na 3 urodziny aparat Fisherprice - jakość tragiczna z punktu widzenia profesjonalisty ale dla dziecka radocha nie z tej ziemi.

Mam wrażenie, że ostatnimi czasy trochę "udziecinnia się dzieci" - a bo zepsuje, a nie da sobie rady, za mały jeszcze, żeby to zrozumieć... Tymczasem trzecioklasistki robiły zdjęcia jakich nie powstydziłby się dorosły fotografik (uczciwszy różnice w warsztacie i doświadczeniu życiowym). Festiwal robienia głupich min do aparatu był tylko na początku - potem urządzenie nieco "spowszedniało" i zaczęła się właściwa zabawa.

Internecie znalazłem kiedyś trochę pomysłów na zajęcia z aparatem dla dzieci w wieku przedszkolnym np. szukanie figur geometrycznych - drzwi są prostokątne ale jeśli sfotografować ich fragment to będziemy mieli trójkąt itp. Tak samo można szukać liter, liczb czy kolorów w najbliższym otoczeniu. Ćwiczenie stosunkowo proste ale uczy jakiegoś świadomego doboru tego co chcemy mieć w kadrze.

mateoo pisze:Operon nawet stworzył podręcznik i zeszyty ćwiczeń dla każdego z modułów. ;)

Zobaczmy....
DziaΠ podr´cznika Temat lekcji
Liczba
godzin Zakres treÊci Osiàgni´cia ucznia
16.
Aparat fotograficzny
– budowa, dziaΠanie,
u˝ytkowanie
Aparat fotograficzny
– budowa, dziaΠanie,
u˝ytkowanie
1 – budowa aparatu fotograficznego
– bieg promienia Êwietlnego w lustrzance
jednoobiektywowej
– budowa aparatu cyfrowego
– zasady u˝ytkowania aparatu
– znajomoÊç zasady dziaΠania aparatu fotograficznego
– przedstawienie zasad u˝ytkowania i konserwacji
aparatu
– czytanie i analiza instrukcji obsΠugi
– poprawne odczytywanie symboli

Faktycznie: obróbka technologiczna... a co z estetyką? Nawet zdjęcia z imprezy mają swoje prawa.

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: mateoo » 2009-05-03, 14:59

O estetyce fotografii i fotomontażu trochę się wspomina na plastyce. Jak uczyłem w gimnazjum były to (na podstawie programu WSiPowskiego) 2h. Fakt, znacznie za mało. A skąd wziąłeś zakres treści zajęć fotograficznych? Z tego co tu jest napisane to rzeczywiście tylko od strony technicznej się przedstawiają te zajęcia...
Sztuka jest pokarmem duszy.

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: MarDeb » 2009-05-03, 15:14

My zakupiliśmy Olympusy z serii SW (wstrząso- i wodoodporne). Jakoś średnia, zwłaszcza w pomieszczeniach. Ale za to żadnych nerwów jak wypadnie na ziemię lub nawet do kałuży.[/list]

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-03, 16:15

mateoo pisze:A skąd wziąłeś zakres treści zajęć fotograficznych? Z tego co tu jest napisane to rzeczywiście tylko od strony technicznej się przedstawiają te zajęcia...

Intuicyjnie. Program autorski można by rzec. Miałem to szczęście, że były to zajęcia pozalekcyjne więc nikt mnie programem nie straszył.

Zasadniczo były to zajęcia filmowe ale były problemy natury organizacyjnej (bardzo dużo chętnych) i sam po prostu nie ogarniałem wszystkiego.

Żeby każdy mógł coś podziałać przemianowałem to na fotograficzne i wypaliło. Zacząłem od prostego portretu: przytargałem kolorowe brystole 100x70, podobierały się dzieciaki w pary i robili sobie nawzajem zdjęcia z podziałem na role (fotograf-model) fotograf wybierał kolor tła i ustawiał modela. Pstryk i zamiana ról. Generalnie chodziło żeby przyswoiły sobie jak podawać sobie aparat, co to jest ostrość, co to jest kadr i żeby fotografowały to co chcą a nie co przypadkiem wleci przed obiektyw.

Potem już górki było: martwe natury, portret klasy (zbliżenia), "reportaż", trochę zabaw ze światłem (użycie blendy i "murzyna"), inscenizacja obrazów...

Nie jechaliśmy wg jakiegoś sztywnego planu. Były pomysły które wychodziły jeden z drugiego. Dzieciaki przynosiły jakieś zdjęcia z gazet i pytały się jak takie coś zrobić itp.

MarDeb pisze:My zakupiliśmy Olympusy z serii SW (wstrząso- i wodoodporne). Jakoś średnia, zwłaszcza w pomieszczeniach. Ale za to żadnych nerwów jak wypadnie na ziemię lub nawet do kałuży.
Są na allegro świetlówki ze standardowym gwintem: dają nawe 500W przy poborze mocy ok 40W. Można je wykorzystać przy jakichś zabawach z aparatem.

Zazdroszczę szkołom IB tego, że mają przedmiot Visual Arts z prawdziwego zdarzenia.

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: MarDeb » 2009-05-03, 20:04

Chyba nie zaryzykuje tych świetlówek, w końcu to przedszkolaki. No chyba ,ze będą też wstrząso- i wodoodporne. Poza tym musisiałbym wtedy kontrolować czy sobie po oczach nie robią.

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-04, 08:35

Ale boże broń im dawać! Wkręcasz w jakąś lampę (byle nie za ciasny klosz bo jednak trochę ciepła oddaje) i oświetlasz pomieszczenie jak salę operacyjną. Na dłuższą metę można zwariować :) i nie daje jakiegoś specjalnego efektu plastycznego ale zwłaszcza jak się robi na automacie to pomaga. Najlepiej się sprawdza w chińskim lampionie - oczy nie bolą i łagodnie rozprasza światło. Tylko jak mówiłem - nie na codzień tym świecić bo zbyt jasne niebieskie światło jednak męczy a poza tym mają one dość krótki żywot.

Opcja B to namawiać do robienia zdjęć przy oknie (tylko nie pod światło chyba, że specjalnie chcecie zrobić teatr sylwetek).

Zaproponowałbym tanie chińskie lampy błyskowe też ze standardowym gwintem i fotocelą (tanie są i można wkręcić w byle oprawkę) ale żeby z nich korzystać aparat musi mieć lampę błyskową bez tzw. przedbłysku.

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: MarDeb » 2009-05-04, 22:21

na razie to jesteśmy na etapie, że pupa na pierwszym planie to nie jest dobre zdjęcie jak chce się pokazać jakąś scenkę. Robimy twarze i profile.

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-06, 00:26

No przyznam się, że z takimi maluchami nie próbowałem jeszcze działać. Nie znam się za bardzo na wieku przedszkolnym ale jak wspominałem sam zaczynałem od portretu. W przypadku takich mniej "skoordynoawanych ruchowo" dzieci fixowałem aparat na statywie i wystarczyło upozować tylko modela i wcisnąć spust. To co było fajne w tym, że po paru miesiącach luźnej zabawy same z siebie zaczęły stawiać sobie wymagania natury artystycznej.

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: MarDeb » 2009-05-06, 23:06

o stojaku nie pomyślałem - fajna rzecz.

marcin k
Posty: 19
Rejestracja: 2009-05-03, 10:24
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Film i fotografia w podstawówce/gimnazjum

Postautor: marcin k » 2009-05-17, 11:01

Statyw dobra rzecz. Pomaga w opanowaniu podstawowej umiejętności czyli zawarcia w kadrze tego co się chce. Nie mówię tu o kompozycji itp. ale po prostu aby dziecię lepiej czy gorzej sfotografowało to co chce a nie to co będzie przed majtającym się aparatem w momencie zwolnienia migawki. No i można robić przy słabszym świetle - jak aparat ustawi sobie dłuższy czas ze statywu zdjęcia będą nieporuszone. Tylko nie może być za lekki. Chińszczyzna za 30zł to marnowanie pieniędzy. Połamie się od razu.

Martwe natury są fajne zwłaszcza jesienią: wszelkiej maści szyszki, liście, dynie, jabłka - plastyczny samograj bo w jednej palecie barwnej i można je układać na milion dwieście sposobów.


Wróć do „Przedmioty artystyczne”