"Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

tu dyskutują nauczyciele geografii, przyrody, biologii, fizyki i chemii

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

miki2305
Posty: 62
Rejestracja: 2009-03-08, 21:17
Kto: student
Przedmiot: Matematyka, Chemia, Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: miki2305 » 2012-01-17, 14:40

Ja bym tak nie krytykował ambitnych fizyków :)
Na początku (ale to zależy niestety od programu) realizuje się zagadnienia z budowy i właściwości materii - to daje czas na zachęcenie uczniów i wyrównanie poziomu.
Fizyka w gimnazjum jest tak skonstruowana, że nie bazuje na wiedzy z przyrody (ktoś zauważył, że ten przedmiot nie spełnia oczekiwań). To, co najbardziej zniechęca uczniów, to matematyczny język fizyki - mnóstwo zagadnień zostało odrzuconych, ale uczniowie mają problem nawet z najprostszymi rzeczami. Będzie dobrze :)

Boze
Posty: 24
Rejestracja: 2012-01-13, 09:22
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Boze » 2012-01-17, 16:16

Miałam na myśli takich >negatywnie<, którzy na samym wstępie wymagają rozumienia, gdyż według nich to po "podstawówce wszyscy powinni", zamiast zorientować sie w poziome klasy :)

miki2305
Posty: 62
Rejestracja: 2009-03-08, 21:17
Kto: student
Przedmiot: Matematyka, Chemia, Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: miki2305 » 2012-01-17, 17:17

Zrozumiałem aluzję, moja wypowiedź, to był taki żart fizyka :)

Awatar użytkownika
anna.kotecka
Posty: 19
Rejestracja: 2010-11-03, 19:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: anna.kotecka » 2012-01-19, 10:11

Żeby wykonywac doświadczenie, nie trzeba miec nic specjalnego, ani wymyslnego. Nie trzeba mieć też wspaniałego nauczyciela od fizyki.... Uważam, że swiadomy rodzic pownien dzieckiem odpowiednio pokierować, zainteresowac przedmiotem.
Do przeprowadzenia takiego doswiadczenia wystarczy zwykła bateria nawet - http://www.facebook.com/photo.php?v=304 ... =2&theater.
No oczywiscie trzeba się jednak czyś inspirować, bo przeciez nie wszyscy jesteśmy fizykami... :)
A tak apropos inspiracji... Boze - ty piszesz o jakiejś ksiażce....
Pozdrawiam,

Anna :)

Boze
Posty: 24
Rejestracja: 2012-01-13, 09:22
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Boze » 2012-01-19, 10:18

Tak, "Odkryj smak fizyki" J. Przystawy, wstawiłam link do recenzji blogowej.

Te doświadczenia z facebooka, rzeczywiście fajne i proste, ale trzeb jeszcze umieć je wytłumaczyć, gdyż inaczej nie mają sensu. A przyznam się ze wstydem, że nie wiem jak wytłumaczyć to zamrożenie napoju :|

MarciM
Posty: 20
Rejestracja: 2012-01-16, 20:58
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: MarciM » 2012-01-19, 11:07

CZemu? Przecież ekoludek jest dobry na wszystko:) Nie wiem czy pamiętacie taki podręcznik.
Ciekawe jak czy ten zapis w podstawie programowej o obowiązkowych doświadczeniach będzie realizowany.
Miki2305- to już jest szerokie zagadnienie podejścia naszego ministerstwa do edukacji. Będziemy się chwalić, że doganiamy finów czy szwedów którzy od swojego modelu już odchodzą zamiast od razu przejść do lepszego podejścia. Czyli uczenia dzieciaków jak wyszukiwać informacje ale też, co ważniejsze- konstruowania zajęć tak aby nie zabijały ciekawości! A teraz zarzuca się dzieciaki materiałem pisanym do wykucia na pamięć tak jakbyśmy chcieli im wtłoczyć wiedzy na całe życie. A chodzi o to żeby one same się zabierały za studiowanie tego co je interesuje. Dlatego popieram rodzica wyżej, książka popularnonaukowa też może być dobrą pomocą.

Helenka
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 11:54
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Helenka » 2012-01-19, 19:58

Chyba nie rozumiem o co chodziło z żartem fizyka, mam nadzieje, że to nie potwierdza panującego poglądu, że nie-fizyk fizyka nie zrozumie ;).
Ale wracając do dyskusji, ja w ogóle nie jestem za modelem edukacji, w którym każe się uczniowi przyswajać wiele skomplikowanych informacji. W dobie internetu do trochę bez sensu. Lepiej uczyć myślenia, samodzielności, pasji i chęci odkrywania.

MarciM
Posty: 20
Rejestracja: 2012-01-16, 20:58
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: MarciM » 2012-01-20, 11:19

Święte słowa. Powiem to samo tylko z drugiej strony:) Nasz system nie sprzyja samodzielnemu myśleniu. Jest jakoś tak skonstruowany, że mamy pojąć jakieś kanony. Zrozumieć równanie takie i takie, wyuczyć się dziesięciu sentencji, przeczytać Pana Tadeusza i dowiedzieć się co to jest mitochondrium.
To podejście raczej "nienaukowe" Zdajemy sobie przecież sprawę z tego, że te wszystkie fakty za dwadzieścia lat będą funta kłaków warte. Dlatego lepiej zrobić eksperyment, nauczyć dzieciaki paradygmatu ewolucji jako sposobu myślenia o przyrodzie i tak samo z innymi dziedzinami.
I nie czepiał bym się tylko "ścisłych" nauk. Mało jest w szkole czasu na historię najnowszą czy literaturę wolną od politycznych orientacji.

Boze
Posty: 24
Rejestracja: 2012-01-13, 09:22
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Boze » 2012-01-20, 11:56

Reforma za reformą i nie wiadomo czy lepiej było przed czy po...
Osobiście boje się gimnazjum, ponieważ to skumulowanie dzieciaków w najgorszym okresie dorastania.
A myślenie samodzielne? - /tu jeszcze większa zagwostka chyba... Pamiętam, że zmiany w maturze miały promować samodzielne myślenie, zamiast scholastycznegio modelu nauczania, ale co z tego wyszło? Wydaje mi się tylko, ze młodzież co raz mniej pamięta z tego, czego uczą ich w szkole. Dlatego ważne jest uczenie dziecka samodzielnego myślenia i szukania informacji. - Jak choćby w kwestii tej przyrody, która zastąpiła biologię, geografię i fizykę.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: haLayla » 2012-01-20, 12:37

MarciM pisze:Zdajemy sobie przecież sprawę z tego, że te wszystkie fakty za dwadzieścia lat będą funta kłaków warte.


Pewno. Bo za dwadzieścia lat Wojna Trzydziestoletnia zacznie się pięć lat wcześniej, a człowiek będzie miał trzy nerki, ale za to bez śledziony.
<3

Helenka
Posty: 5
Rejestracja: 2011-05-31, 11:54
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Helenka » 2012-01-21, 21:27

Zmiany w maturze i w ogóle te wszystkie zmiany w egzaminach dały tylko tyle, że dzieciaki uczą się jak odpowiadać pod klucz :/ tu już nawet nie ma miejsca na wkuwane formułki :/.

miki2305
Posty: 62
Rejestracja: 2009-03-08, 21:17
Kto: student
Przedmiot: Matematyka, Chemia, Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: miki2305 » 2012-01-21, 22:10

Jeżeli chodzi o żart, to fizycy sami swoich żartów często nie rozumieją. :D
Chyba ktoś mnie nie zrozumiał - popieram rozbudzanie ciekawości wśród uczniów, nawet wśród tych najmłodszych. Przy okazji można samemu się wiele nauczyć i miło spędzić czas.
Oj, nie wieszałbym się na fizyce (choć na niektórych kolegach na pewno :( ).
Uczniowie, którzy uczą się "durnych sentencji" nie poradzą sobie na nowym egzaminie gimnazjalnym. Aby dobrze napisać egzamin (przynajmniej zadania z fizyki) trzeba zastosować zasadę "trzech m": myśleć, myśleć, myśleć...
Polecam stronkę z przykładowymi zadaniami (rodzice sami mogą sprawdzić jak rozumieją otaczający świat): http://bnd.ibe.edu.pl/search?subject_id=7

Boze
Posty: 24
Rejestracja: 2012-01-13, 09:22
Kto: rodzic
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: Boze » 2012-01-22, 13:52

# m -dobra zasada :)

Ja już odebrałam książkę i powoli "Odkrywam smak fizyki" :)

miki2305
Posty: 62
Rejestracja: 2009-03-08, 21:17
Kto: student
Przedmiot: Matematyka, Chemia, Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: miki2305 » 2012-01-22, 13:57

Życzę powodzenia w poznawaniu fizyki :)

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: "Gdzie się podziali szkolni fizycy...?"

Postautor: iluka » 2013-10-07, 23:54

Ot taki fajny a zagrzebany wątek...

Czy lecą z nami fizycy?
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho


Wróć do „Przedmioty przyrodnicze”