Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

123Never123
Posty: 7
Rejestracja: 2012-05-13, 03:06
Kto: uczeń
Lokalizacja: łódzkie

Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 123Never123 » 2012-06-14, 10:09

Witajcie.

Mam małe pytanko odnośnie klasyfikacji.

Nie miałem wystawionego zagrożenia / żadne pismo nie dotarło do rodziców.

Czy nauczyciel może mi teraz wystawić 1 na koniec?

Pozdrawiam i dziękuję.

koma
Posty: 2512
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: koma » 2012-06-14, 10:17

Może!

Szkoła nie musi wysyłać żadnych pism.
Rodzice mają prawny obowiązek kontaktu ze szkołą.

123Never123
Posty: 7
Rejestracja: 2012-05-13, 03:06
Kto: uczeń
Lokalizacja: łódzkie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 123Never123 » 2012-06-14, 10:25

Hmm, szkoda, znalazłem takie coś:

Wszystko na szczęście się rozwiązało. Mama zadzwoniła do ministerstwa (!) . Znaleźli tam odpowiedni artykuł (nie można dać oceny niedostatecznej bez informacji dla rodzica ) i moja waleczna rodzicielka podążyła do nauczyciela i dyrekcji ze stosowną informacją. Nauczyciel postawił mi 2


I chcę się dokładniej dowiedzieć jak to jest.

b.hunter
Posty: 217
Rejestracja: 2007-10-31, 17:27
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: b.hunter » 2012-06-14, 11:44

Przeczytaj wyrok NSA (I SA 2619/01 z 24 kwietnia 2002).

antares140
Posty: 96
Rejestracja: 2009-11-11, 00:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: łódzkie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: antares140 » 2012-06-15, 18:45

Szkoła czy nauczyciel ma obowiązek poinformować ucznia i rodzica o grożącej ocenie niedostatecznej miesiąc przed radą klasyfikacyjną .


"9. Przed rocznym (semestralnym) klasyfikacyjnym zebraniem plenarnym rady pedagogicznej nauczyciele prowadzący poszczególne zajęcia edukacyjne oraz wychowawca klasy są obowiązani poinformować ucznia i jego rodziców (prawnych opiekunów) o przewidywanych dla niego rocznych (semestralnych) ocenach klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych i przewidywanej rocznej ocenie klasyfikacyjnej zachowania, w terminie i formie określonych w statucie szkoły."
"§ 19. 1. Uczeń lub jego rodzice (prawni opiekunowie) mogą zgłosić zastrzeżenia do dyrektora szkoły, jeżeli uznają, że roczna (semestralna) ocena klasyfikacyjna z zajęć edukacyjnych lub roczna ocena klasyfikacyjna zachowania została ustalona niezgodnie z przepisami prawa dotyczącymi trybu ustalania tej oceny. Zastrzeżenia mogą być zgłoszone w terminie 7 dni od dnia zakończenia zajęć dydaktyczno-wychowawczych."
Wtedy piszesz sprawdzian klasyfikacyjny. W ciągu pięciu dni.
Możesz też zdawać egzamin poprawkowy w sierpniu.
Porozmawiaj o sytuacji z wychowawcą

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 676 » 2012-11-17, 05:28

Co nie oznacza, że niewysłanie pisma do rodziców pozbawia możliwości ustalenia oceny niedostatecznej. (...) Informowanie o ocenie przewidywanej nie należy do trybu ustalania samej oceny.

Podepnę się. Nauczyciel nie dopełnił obowiązku, uczeń repetował tracąc rok mimo, że wiedząc o grożącej mu ocenie mógłby się podciągnąć. Opóźniło się przez to jego wejście na rynek pracy, poniósł także inne szkody. Co pozostaje w takiej sytuacji? Wystąpienie z roszczeniem odszkodowawczym wobec nauczyciela?

Bo rozumiem, że droga "wewnątrzszkolna" jest raczej zamknięta w podobnej sytuacji, i to już w momencie powzięcia przez nauczyciela decyzji o pozostawieniu ucznia na kolejny rok w tej samej klasie - ocena po prostu jest i nie ma na nią siły z oświatowego punktu widzenia.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3015
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: iluka » 2012-11-17, 07:52

676 pisze:wiedząc o grożącej mu ocenie mógłby się podciągnąć

Ciekawe jakie miał oceny cząstkowe i ocenę na 1. semestr, że tak go zaskoczyła ta ocena niedostateczna :wink:
A może po prostu nie chodził do szkoły w czasie, gdy nauczyciel zapoznawał uczniów z przewidywanymi ocenami na koniec r. szk. :shock:
Rodzice oczywiście dopełnili swego obowiązku i byli na ostatniej wywiadówce , odebrali kartkę z ocenami cząstkowymi :?: 8)
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

b.hunter
Posty: 217
Rejestracja: 2007-10-31, 17:27
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: b.hunter » 2012-11-17, 10:23

Nieszczęśnik wrócił z wygnania :shock:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8170
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: malgala » 2012-11-17, 12:43

A może tak odwrotnie - wystąpienie z roszczeniem wobec ucznia (albo rodziców, jeśli uczeń nie jest jeszcze pełnoletni), który zawalając rok skarb państwa, a tym samym nas na dodatkowy koszt naraził?

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 676 » 2012-11-17, 20:17

Ciekawe jakie miał oceny cząstkowe i ocenę na 1. semestr, że tak go zaskoczyła ta ocena niedostateczna

Po to istnieje obowiązek poinformowania o grożącej ocenie niedostatecznej, by nauczyciel go dopełnił. Uczeń nie ma obowiązku bawić się w zgadywanki, uczeń ma się uczyć a nauczyciel ma mu w tym nie przeszkadzać.
A może po prostu nie chodził do szkoły w czasie,

Chodził, frekwencja bliska 100%.
Rodzice oczywiście dopełnili swego obowiązku i byli na ostatniej wywiadówce , odebrali kartkę z ocenami cząstkowymi

Odebrali, zdziwili się trochę że oceny takie słabe i nie ma zagrożenia, ale uznali że widać nauczyciel wie lepiej, skoro nic nie mówi na temat zagrożenia. Dwa kolejne sprawdziany zostały napisane przez ucznia na ocenę pozytywną, nie miał więc powodów przypuszczać że nagle z braku zagrożenia zrobi się ocena niedostateczna.

Jakie szkody i jak jest w stanie je udowodnić?
Nie jest to związane z moim pytaniem, nie będę udzielał wyjaśnień na ten temat.

Nie, gdyż działanie nauczyciela nie było bezprawne.

Zaniedbanie obowiązków przez nauczyciela było naruszeniem obowiązującego prawa. Ale ja nie o to pytałem - decyzja o dochodzeniu odszkodowania w sytuacji braku innej drogi załatwienia sprawy została już podjęta, ja natomiast pytam Was jako specjalistów, co jeszcze można zrobić żeby uniknąć tej ostateczności.
A może tak odwrotnie - wystąpienie z roszczeniem wobec ucznia (albo rodziców, jeśli uczeń nie jest jeszcze pełnoletni), który zawalając rok skarb państwa, a tym samym nas na dodatkowy koszt naraził?

Gdyby nauczyciel dopełnił swoich obowiązków, to uczeń miałby większą szansę nie zawalić roku.

Pozostałe wypowiedzi nie odnoszą się merytorycznie do istoty pytania, nie będę na nie odpowiadał.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 676 » 2012-11-17, 21:19

To idź do kancelarii adwokackiej zamiast ludziom na forum gitarę zawracać!

Byliśmy, ale wciąż szukam możliwości załatwienia sprawy w ten sposób, by nie robić nauczycielowi zbędnych problemów i by wszystko pozostało w murach szkoły. Chodzi tak naprawdę o to, by pomóc Waszemu koledze po fachu - bo jak się skończy ta sprawa, to dla mnie jest tak naprawdę (teoretycznie) wszystko jedno. Innymi słowy: to nie w moim interesie leży by było szybko i bezboleśnie. Zamiast strzelać z armaty do muchy, wolałbym jednak na początku sprawę próbować rozstrzygnąć łagodnie.

Myślałem, że gdzie jak gdzie, ale na forum nauczycieli udzielane mi odpowiedzi będą się cechować odpowiednim poziomem kultury. Ale...
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4126
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: vuem » 2012-11-17, 21:48

676 pisze:Byliśmy, ale wciąż szukam możliwości załatwienia sprawy w ten sposób, by nie robić nauczycielowi zbędnych problemów i by wszystko pozostało w murach szkoły.


I w tym celu mówisz o tym na forum?
I co załatwić, skoro ten uczeń już repetował?

676 pisze:Chodzi tak naprawdę o to, by pomóc Waszemu koledze po fachu - bo jak się skończy ta sprawa, to dla mnie jest tak naprawdę (teoretycznie) wszystko jedno.


Czemu chcesz pomóc człowiekowi, który Twojego kolegę skrzywdził?

676 pisze:to nie w moim interesie leży by było szybko i bezboleśnie.


A co leży w Twoim interesie?

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3015
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: iluka » 2012-11-17, 22:02

676 pisze:To idź do kancelarii adwokackiej zamiast ludziom na forum gitarę zawracać!

Byliśmy,
I co adwokat na to?
676 pisze:Chodzi tak naprawdę o to, by pomóc Waszemu koledze po fachu
Cudownie :lol: , to my źle cię zrozumieliśmy :roll:
676 pisze:wolałbym jednak na początku sprawę próbować rozstrzygnąć łagodnie
Czyli jak? Bo naprawdę nie wiem , o co ci tak naprawdę chodzi = zarówno względem tamtego nauczyciela jak i forumowiczów.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 676 » 2012-11-17, 22:19

I co załatwić, skoro ten uczeń już repetował?

Repetuje. Nie wiem, ile można w tym momencie zrobić - dlatego pytam. Przyjmę jednak każdą radę, także taką, która już teraz mi się nie przyda. A nuż będzie do wykorzystania przez kogoś w przyszłości?
Czemu chcesz pomóc człowiekowi, który Twojego kolegę skrzywdził?

Wszyscy popełniamy błędy, krzywdzimy się wzajemnie czasem całkowicie nie mając tego w zamiarze i nie potrafiąc sobie potem wytłumaczyć, co zaszło. Ponadto, ten konkretny nauczyciel to miły człowiek, w dodatku pełen pasji, ale niestety czasem nie przykładający się do tego, co robi.
A co leży w Twoim interesie?

Chodzi o wysłanie czytelnego sygnału do innych nauczycieli, że nieodpowiedzialne postawy polegające na zaniedbywaniu z góry ustalonych obowiązków, nie będą przez rodziców tolerowane. Nie może być tak, że zarówno uczeń jak i rodzice nie mogą zaufać komunikatom wysyłanym przez nauczyciela, a sam nauczyciel pokazuje reszcie uczonej przez siebie młodzieży że zasady są dla frajerów. Tak edukowany Naród długo nie przetrwa...

I co adwokat na to?

Podzielę się tym, ale raczej jak już będzie po sprawie. Ogólnie, w ostateczności szykuje się długie i mozolne postępowanie cywilne. Ale przecież takie były już przeciwko szkołom i nauczycielom z powodzeniem wytaczane...
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Nieklasyfikowanie bez wystawienia zagrożenia

Postautor: 676 » 2012-11-17, 22:34

Prosiłbym o wypowiedzi na temat. Bez urazy - nauki o tym, co wiedzą adwokaci, czerpie z wiarygodniejszych niż forum dla nauczycieli źródeł. ;-)
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...


Wróć do „Kącik uczniowski”