Zachowanie

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
ann
Posty: 905
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Geografia, Informatyka, ...
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zachowanie

Postautor: ann » 2008-06-11, 18:46

renati23 pisze:wyobraź sobie, że nauczyciele w pewnym sensie tak mają :wink:

O tak... jak to mawiał jeden z moich wykładowców na podyplomówce - największym problem na studiach dla nauczycieli jest gadanie i ściąganie.
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Zachowanie

Postautor: renati23 » 2008-06-11, 19:02

ann pisze:największym problem na studiach dla nauczycieli jest gadanie i ściąganie.

sama właśnie kończę kolejną podyplomówkę więc potwierdzam :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: strasznie mnie to na studiach denerwowało :evil:

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Zachowanie

Postautor: chiczi » 2008-06-11, 20:54

Sytuacja mojego ucznia:
klasa III gimnazjum, 100 godzin nieusprawiedliwionych w semestrze... zgodnie z WSO zachowanie naganne od 41 h nieusprawiedliownych...Starsze koleżanki twierdzą, że i tak nagannego nie będzie, bo przecież do żadnej szkoły się nie dostanie....Uczeń nie wykazuje skruchy w ogóle, olewa wszystko i wszystkich...i jak tu nie wystawić nagany.... :roll:

Awatar użytkownika
ann
Posty: 905
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Geografia, Informatyka, ...
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zachowanie

Postautor: ann » 2008-06-11, 21:02

chiczi pisze:Uczeń nie wykazuje skruchy w ogóle, olewa wszystko i wszystkich...i jak tu nie wystawić nagany.... :roll:

IMO - wystawić
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Zachowanie

Postautor: chiczi » 2008-06-11, 21:04

Moja "propozycja" oceny to nagana, ale jak na to zaopatrzy się Rada.... :roll:

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Zachowanie

Postautor: chiczi » 2008-06-11, 21:10

Na konferencji klasyfikacyjnej w styczniu wychowawcy odczytali propozycje ocen z zachowania i nauczyciele zgłaszali swoje sugestie i propozycje i potem część z nich została zmieniona...także z tym ustalaniem oceny przez wychowawcę różnie bywa :roll:

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Zachowanie

Postautor: chiczi » 2008-06-11, 21:21

Dziękuję miwues za rzeczowe argumenty :)

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Zachowanie

Postautor: malgala » 2008-06-11, 21:52

I pamiętaj, że dobrze jest o uwagi dotyczące zachowania uczniów zapytać innych nauczycieli przed posiedzeniem rady. Wtedy opinii zasięgnęłaś.
Dziś ocena zachowania była tematem godziny wychowawczej w mojej klasie (VI).
Tydzień temu przypomnieliśmy zasady oceny zachowania i do dziś uczniowie mieli czas na dogłębne przemyślenie. Byłam mile zaskoczona ich dojrzałymi wypowiedziami na temat zachowania własnego i kolegów. Byli wobec siebie i innych bardzo krytyczni, ale jednocześnie obiektywni. Potrafili wskazać zarówno dobre, jak i złe przykłady zachowania. Właściwie dobierali je do wymagań na poszczególne oceny. Przy okazji dowiedziałam się o kilku drobnych "grzeszkach", które jakoś wcześniej umknęły mojej uwadze. Mówili otwarcie o swoim zachowaniu i o dobrych i słabych stronach kolegów, ale bez złośliwości, czy próby wybielenia siebie.
Ich samoocena w 100% pokrywała się z tym, jak ja oceniam ich zachowanie. No ale jesteśmy już razem 3 lata i czekają nas jeszcze 3 kolejne w gimnazjum, tylko w trochę większym składzie.

Chiczi, u nas też czasami nauczyciele próbują jeszcze na posiedzeniu rady dyskutować o ocenach. Ucinam te dyskusje mówiąc, że o opinie pytałam wcześniej, a ocena którą wystawiłam jest przemyślana i zgodna z procedurami, więc jej nie zmienię.
Nagannego zachowania w swojej klasie jakoś na szczęście nie miałam. Ale jak moi gimnazjaliści kończyli szkołę (a była to super klasa), postawiłam dwie nieodpowiednie. Niestety, chłopcy musieli ponieść konsekwencje. I też próbowano przekonać mnie, że jak oni takie świadectwa w szkołach ponadgimnazjalnych pokażą. Zdania nie zmieniłam. Obaj dostali się jednak do liceum. Teraz czekają na wyniki matury i planują studia.

Ziaba
Posty: 23
Rejestracja: 2008-06-11, 01:19
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Zachowanie

Postautor: Ziaba » 2008-06-11, 23:48

adner pisze:Za głupie zachowanie można mieć poprawne, ale nie naganne! Takiemu nieznośnemu bachorzyskowi może się zapalić żaróweczka, że jeżeli się dalej będzie tak zachowywać, to spędzi w jednej klasie jeszcze kilka lat i stanie się niedołęgą życiową, bo to, że ktoś nie zaliczył klasy, zawsze w CV widać i o zatrudnienie w porządnej firmie będzie trudno.

"Żaróweczka" może się zapalić również wtedy, kiedy osobę, która dwa razy miała "naganne" wyrzuci się ze szkoły. To jest wg. mnie uczciwesze rozwiązanie, a poza tym powtarzanie klasy jest

I pomyśl, jakie koszty powoduje to, że edukacja iluś uczniów będzie trwała o rok dłużej. Albo o kilka lat, "do skutku", przy czym skutkiem będzie raczej wypadnięcie z systemu, a nie poprawa zachowania. I kolejny człowiek na utrzymaniu państwa, kolejna osoba korzystająca z opieki społecznej itp. Wyrzucony ze szkoły za złe zacvhowanie mógłby tam zacząć od nowa, a człowiek z przypiętą łatką drugorocznego, w nowej klasie, ale częśto w tej samej szkole, gdzie jest już znany ze swoich wybryków, nielubiany i wszyscy wiedzą, że powtarza klasę z powodu złego zachowania... Raczej marne szanse ma zmainy.

adner pisze:Co do trygonometrii - to fakt, nie powinno się z jej powodu zostawiać ucznia w kolejnej klasie, ale z drugiej strony, był to dział, który moja obecna klasa opanowała szybciej i lepiej, niż na przykład ostrosłupy, w końcu w gimnazjum jak już się zahacza o funkcje trygonometryczne to tylko o ścisłe podstawy. Nikt chyba nie wymaga od ciebie rozwiązywania równań czy rysowania wykresów, a nauczyć się, że sinus to to do tego, a cosinus to do tamtego każdy potrafi. Jeżeli chce.

Przecież nie mówię, że to była wyłącznie wina nauczycielki, a ja mam nad głową świetlistą aureolę ;) Jeżeli 2/3 grupy uczącej się matematyki w zakresie podstawowym ma zagrożenia, a mówimy o szkole która mieści się w rankingach w pierwszej dziesiątce... to zakładam, że nie tylko z uczniami jest problem. Dość offtopu, bo moja matma nie ma nic do ocen zachowania :/ Być może niepotrzebnie wogóle o tym wspominałam, myślę poprostu, że te wszystkie kłopoty, jakie wynikają z pozostawienia na drugi rok, raczej nasilą złe zachowanie. To, że ktoś wie, że problem jest poważny (a naogół jednak i tak wie) to nie znaczy, że wierzy w możliwość rozwiązania. O ile zostawienie na drugi rok z powodu ocen daje szansę na opanowanie materiału, a usunięcie ze szkoły daje szansę "nowego startu" w innym miejscu, wydaje mi się, że powtarzanie klasy tylko dodatkowo piętnuje. Tak myślę, mogę się mylić.

renati23 pisze:wyobraź sobie, że nauczyciele w pewnym sensie tak mają :wink:
jednak nie daje im się punktów ujemnych czy dodatnich - to że ty o tym nie wiesz nie sądź że nauczyciele są bezkarni, tak jak myślą najczęściej uczniowie

Ok, umiem to sobie wyobrazić ;) Ale są oceniani za wyniki uczniów, czy również za takie "drobiazgi" jak choćby oddawanie klasówek na czas, regularne uzupełnianie dziennika...
Umiem sobie wyobrazić, ale trochę trudno mi w to uwierzyć ;)
Z uczniowskiego punktu widzenia to naprawdę wygląda tak, jakby nauczyciele byli mogli sobie pozwolić na wiele, jeżeli wymyślą jakieś "ale", choćby nawet głupie. Nawet, jeżeli mówią "nie powinienem był tego robić", zaraz dodają jakieś "ale ty.../ ale wy...". Nasz native speaker nie powinien nazywać uczennicy ***, to chyba oczywiste. Nie byłoby przebacz, gdyby ona go nazwała ***. Ale on przecież nie wiedział, że to obraźliwe słowo. Koniec sprawy, jak się nie pogodzą, to uczennica będzie miała naganę za to, że mu wtedy odpyskowała. No, to nie są bezkarni?
Szanuję tych, którzy umieją powiedzieć "przepraszam, zapomniałam waszych klasówek", "nie powinienem był tak się do ciebie zwracać", "przepraszam was, myślałem, że jest inny dzień tygodnia", "możliwe, że będę musiał odebrać telefon w czasie lekcji, to wyjątkowa sytuacja" - o ile to się nie zdarza często, to robi dużo lepsze wrażenie, niż taki nauczyciel, który wszystkim chce wmówić, że jest święty.
Chciałoby im się odgrywać przy nas takie przedstawienie z nativem który niby używa słów, których nie rozumie? Ehm, coś mi się rusza w kieszeni ;) to chyba nie scyzoryk, a brzytwa Okhama ;) Zwykłe niedbalstwo i bezkarność są mniej skomplikowane, więc chyba bardziej prawdopodobne...

Awatar użytkownika
pilot Pirx
Posty: 746
Rejestracja: 2007-08-13, 11:39

Re: Zachowanie

Postautor: pilot Pirx » 2008-06-12, 15:32

Moim "kochanym" uczennicom (16-to latkom) cały czas pali sie żaróweczka :D (nawet jak odcinam prąd :wink: )
ps Też jestem zwolennikiem brzytwy Okhama.
A ja lecę i lecę .... od lat

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Zachowanie

Postautor: renati23 » 2008-06-12, 19:20

Ziaba pisze:Ale są oceniani za wyniki uczniów, czy również za takie "drobiazgi" jak choćby oddawanie klasówek na czas, regularne uzupełnianie dziennika...
Umiem sobie wyobrazić, ale trochę trudno mi w to uwierzyć

Ależ są właśnie nagradzani lub karani za to że się póżniają na lekcje że nie oddają klasówek na czas, że nierytmicznie oceniają, czy nie oddają planów, sprawozdań, analiz, protokołów na czas. Odczuwają to nawet "po kieszeni" :twisted:

Są pracownikami i mają szefa (dyrektora) który ich odpowiednio ocenia i motywuje, nagradza i karze. :devil:

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Zachowanie

Postautor: chiczi » 2008-06-13, 17:08

malgala pisze:Chiczi, u nas też czasami nauczyciele próbują jeszcze na posiedzeniu rady dyskutować o ocenach.


Dyskusji nie było, zachowanie naganne.


Wróć do „Kącik uczniowski”