"Pozycja religii katolickiej w edukacji"

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: haLayla » 2008-10-01, 13:40

Ja nie donosiłem żadnych karteczek, ani zaświadczeń.
Gdy wychowawczyni zaczęła drążyć temat, dlaczego przy moim nazwisku w dzienniku, na każdej religii jest kreska, odparłem, że nie wyraziłem woli chodzenia na ten przedmiot. Zanim to zostało usankcjonowane, to musiałem odbyć kilkutygodniową batalię o to, aby nie chodzić na przedmiot, który jest dobrowolny.
<3

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Jolly Roger » 2008-10-01, 21:12

Gospodarz wysłał zaproszenia na wesele. Gość dopiero przy stole informuje, że jest wegetarianinem, ale wszystkie dania są mięsne. Czyja to wina gospodarza?

Gdyby duży odsetek uczniów rezygnował z religii to wtedy można by się zastanowić nad procedurami, które by na wejściu określały pozycję ucznia. Tymczasem są to wypadki sporadyczne dlatego naturalnym wydaje mi się, że strona zainteresowana (uczeń) odpowiednio wcześniej informuje o swoich preferencjach.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Ziaba
Posty: 23
Rejestracja: 2008-06-11, 01:19
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Ziaba » 2008-10-01, 21:51

Nie znam osoby, której rodzice nie zgodziliby się na uczestniczenie w wychowaniu do życia w rodzinie, a jednak w wielu szkołach zgoda rodziców na te zajęcia jest konieczna. Praktycznie wszyscy na to chodzą (a niewierzących jednak zwykle chociaż paru na szkołę jest! z pewnością więcej, niż tych, których rodzice nie podpiszą zgody na WŻdwR!), a jednak kwitka się pilnuje, i nikt nie zakłada domyślnie, że rodzice napewno chcą, żeby dziecko na to chodziło.
Jeżeli dziecko wbrew woli rodzica jest prowadzone do kościoła, bo cała szkoła idzie na nabożeństwo, albo np. musi modlić się z resztą klasy na zajęciach z religii, chociaż jest niewierzące (w myśl katechizmu zresztą zmusza się je wtedy do popełnienia grzechu ciężkiego: do "wymawiania imienia Pana Boga na daremne!) to nie ma w tym nic złego, ale jeżeli szkoła przekaże dziecku, wbrew woli rodzica, wiedzę o antykoncepcji, na ten przykład, to jest to bezprawne?
Nie chcę używać zbyt mocnych słów, ale jeżeli to nie jest hipokryzja, to co nią jest?
Nie mówię, że wszędzie tak jest, ale w mojej szkole było. Na pierwszej wywiadówce rodzice dostali kwitki do podpisania w sprawie WdŻwR, a o religię nikt nie pytał.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Jolly Roger » 2008-10-01, 22:04

A czy to moja wina, ze tak było w twojej szkole. W mojej i w paru innych, ktore znam, nie daje się kwitków ani na religię ani na Wdżwr.

co do wycieczki do kościoła to co w tym takiego strasznego. Skoro cała szkoła szła to powinnaś zrozumieć, ze nie miał kto z tobą zostać do opieki. Sązdzę, że brakuje ci dobrej woli do zrozumienia drugiej strony. Nadwrażliwa jesteś na własne prawa nie szanując potrzeb innych.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Ziaba
Posty: 23
Rejestracja: 2008-06-11, 01:19
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Ziaba » 2008-10-01, 23:46

Religia w szkołach jest, bo większość rodziców chce religii w szkołach? Ciekawe, ilu rodziców i ilu przyszłych maturzystów z rocznika 91 chce obowiązkowej matury z matematyki :twisted: Porównując plusy i minusy, szkółki niedzielne dałyby uczniom więcej, niż religia w szkole, która produkuje głównie "wierzących niepraktykujących". Ale gdyby religii uczono w szkółkach niedzielnych, liczba dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii, i młodzieży przystępującej do Bierzmowania byłaby o wiele mniejsza.

Jeżeli katecheta każe niewierzącemu dziecku mówić "Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego (...)", to w myśl katechizmu namawia dziecko do kłamania przed Bogiem. Chyba nie spodziewacie się, że uczeń podstawówki czy gimnazjum będzie miał dość odwagi cywilnej, by powiedzieć, że nie wierzy i nie będzie tego mówił? Bycie katolikiem w polskiej szkole nie wymaga takiej odwagi cywilnej, na żdanym etapie edukacji.
To coś innego, niż klękanie w kościele, kiedy wszyscy klękają. Uklęknąć mogę, nie ma sprawy, ale recytować Wyznanie Wiary, gdy się ledwie dopuszcza możliwość istnienia Boga, to kłamstwo przed sobą i przed Bogiem.

Wtedy, kiedy był problem z tymi wyjściami do koscioła miałam 13-14 lat, a szkoła nie miała w zwyczaju wypuszczać ludzi na "okienka". W świetlicy czy bibliotece nie chcieli trzymać opiekuna dla jednego dziecka, nie "nie miał kto". Mama starała się mnie zwalniać, ale wobec słowotoku wychowawczyni, że potem są jeszcze lekcje, poddawała się. Nie przyszło jej jakoś do głowy, że może mnie zwolnić, ja sobie gdzieś połażę, i wrócę. Nie wiem zresztą, czy tam by się na coś takiego zgodzili.

Nie jestem nadwrażliwa (i proszę nie oceniać mnie jako człowieka, możecie oceniać moje zachowanie), a w każdym razie jestem bardzo wybiórczo nadwrażliwa ;) Dokładniej mówiąc, nie przyszłoby mi do głowy nie pójść na pogrzeb nauczyciela (mieliśmy taką sytuację), ale już prowadzenie wszystkich uczniów na nabożeństwo z okazji rozpoczęcia/zakończnia roku szkolnego wydawało mi się przegięciem. Zwłaszcza organizowanie tego w taki sposób, że nie można się zwolnić z końcówki ani przyjść później. A co z jeszcze młodszymi niewierzącymi uczniami? Z podstawówką? Również powinni, jak sugerujecie, "chodzić po sklepach", bo nikomu nie chce się zapewnić opieki? Czy raczej powinni dać się zapędzić do trzódki? Żeby komuś było wygodnie? A może rodzice powinni ich odbierać, zwalniać się z pracy? I co jeszcze??

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Jolly Roger » 2008-10-03, 17:39

nic nie mają do powiedzenia a w innym miejscu piszesz, że nauczyciel decyduje czy zwolnienie jest zasadne.

Połazic sobie po wsi? po jakich sklepach?

ale już prowadzenie wszystkich uczniów na nabożeństwo z okazji rozpoczęcia/zakończnia roku szkolnego wydawało mi się przegięciem.
bo to jest przegięcie

Bycie katolikiem w polskiej szkole nie wymaga takiej odwagi cywilnej, na żdanym etapie edukacji.
To coś innego, niż klękanie w kościele, kiedy wszyscy klękają. Uklęknąć mogę, nie ma sprawy, ale recytować Wyznanie Wiary, gdy się ledwie dopuszcza możliwość istnienia Boga, to kłamstwo przed sobą i przed Bogiem.


Ja na ten przykład nie klękam. Mało kto klęka, większość kuca co wydaje mnie sie ohydne. Wole postać.
Rotę też się recytuje, a przecież nie oznacza to wcale, że zaraz wyjdę i napotkanemu Niemcu napluje w twarz.

O tym, że w szkołach czasem brakuje zdroworozsadkowych rozwiazań nie trzeba mnie przekonywać. chcę wierzyć, ze to sporadyczne przypadki. Problem religii nie jest jedyny. W związku z incydentalnymi przypadkami niebycia katolikiem czesto szkoły (zwłaszcza w małych ośrodkach nie są przygotowane do tego jak postepować. Dużo zalezy od madrości dyrekcji i nauczycieli. A z tym też różnie bywa.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

pietruszka
Posty: 51
Rejestracja: 2009-08-30, 00:52
Kto: uczeń
Lokalizacja: pomorskie

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: pietruszka » 2009-08-31, 03:29

aż mnie cztery litery bolą z powodu religii w szkole.
moja szkoła jest zbyt leniwa by z łaski zrobić religie na początku lub na końcu, bo ot księdzu nie pasuje. sam się pchał do szkoły to mógłby chociaż załatwić sprawę polubownie.
i siedzę tak od kilku lat w środku lekcji na tyłku czekając w nieskończoność na etykę (ha, nawet temat o tym napisałam :roll: ) się na etykę nie doczekam.
wliczanie oceny z religii do średniej to jakiś niesmaczny żart.
religia powinna być w niedziele, po mszy dla chętnych. tzw szkółka niedzielna.
LUDZIE, RELIGIE SĄ DWIE W TYGODNIU A CHEMIE MAM JEDNĄ, FIZYKĘ JEDNĄ. BEZ-JAJ.
Zwłaszcza że większość klasy nie chodzi na tą religie.
No ale cóż, nigdy się o nas nie myśli.
Irytują mnie krzyże w salach. Niby czemu wiszą? Bo co, bo większość to katolicy? No to może powiesimy logo partii politycznej jaką popiera większość?
Miejsce pracy powinno być miejscem świeckim, wolnym od poglądów.
Z krzyżami i religią zapraszam do kościoła i fajnie by było nie katować uczniów siedzeniem na korytarzu rok w rok, bo komuś nie chce się postarać załatwić etyka.

- dlaczego zmniejszono liczbę godzin niektórych przedmiotów i na ich miejsce wporwadzono religię?
- czy jest zasadne, aby od pierwszej klasy szkoły podstawowej aż do matury tydzień w tydzień odbywały sie dwie godziny katechezy?
- dlaczego ludzie niewierzący albo wyznający inną wiarę niż katolicka mają płacić na księżowskie pensje?
- dlaczego ksiądz ma płacone wszystkie pobory jak nauczyciel ( dodatek wiejski, mieszkaniowy , wakacyjne) ?
- dlaczego szkoła ma fundować prąd, wodę, kredę itd Kościolowi Katolickiemu ?
- dlaczego w tym kraju nie przestrzega się konstytucji?


Bardzo ciekawe pytania.

Cóż, nauczyciele, niby wykształceni bo w końcu mgr przed nazwiskiem, ale mówicie jak do dzieci
"to se idź i se etyki zażądaj jok ci ino religio nie pasuje!"


se zażdom i se jej ino ni dostane.
Bo jest to przedmiot jak każdy inny.


d__ nie przedmiot, jakby to był przedmiot to by się nazywało "religioznawstwo" i uczylibyśmy się o kulturze i innych religiach :roll:
to ja od dziś żądam uczenia mnie o religii żydowskiej przez rabina, koniecznie w szkole, bo to przedmiot a ja mam do niego prawo, w końcu jestem mniejszością etniczną, SZANUJCIE MNIE I MOJE WYZNANIA :?

Wystarczy oświadczenie, że nie chodzisz na religię i będziesz mieć w tym czasie okienko. Wiele większych szkół organizuje w tym czasie zajęcia etyki.


Spytaj się jakiejś obecnej tu polonistki o znaczenie słowa "większość", bo raczej w żadnej tej etyki nie ma

i dziwię się, że wciąż są jeszcze inteligentni, wykształceni ludzie, którzy nie rozumieją jak wielką krzywdę robi się narodowi polskiemu indoktrynując kolejne pokolenia dzieci.


Ach ach, melodia dla mych uszu.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-31, 09:46

pietruszka pisze:
Cóż, nauczyciele, niby wykształceni bo w końcu mgr przed nazwiskiem, ale mówicie jak do dzieci
"to se idź i se etyki zażądaj jok ci ino religio nie pasuje!"



A co maja mówić jak nie rozumiesz na czym polega demokracja. Mogę się zgodzić, że przesadna pozycję w polskiej szkole ma religia, ale tak sobie obywatele wymościli. Ty jesteś marginalną mniejszością. Masz szczęście, że nikt cię nie nawraca ogniem.

Nauczyciele maja taki sam wpływ na to czy jest religia, czy jej nie ma jak ty osoba pełnoletnia z prawami obywatelskimi. Dlaczego więc im zawracasz głowę swoją nieporadnością?
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

pietruszka
Posty: 51
Rejestracja: 2009-08-30, 00:52
Kto: uczeń
Lokalizacja: pomorskie

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: pietruszka » 2009-08-31, 17:18

Odniosłam się bezpośrednio do wypowiedzi na tym forum, nauczyciele, pracują w szkole, wiedzą jak wygląda sytuacja (Brak nauczycieli etyki, religia w środku lekcji) i ich jedyna rada to "weś se nie ić na religie i zażądaj etyki"
:roll: Myślałam że kto jak kto, ale nauczyciele wiedzą jaki jest problem ze zorganizowaniem zajęć etyki.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: "Pozycja religii katolickiej w edukacji"

Postautor: Jolly Roger » 2009-09-01, 08:04

Wiedzą i co?? czego oczekujesz? Przecież nie nauczyciele organizują pracę szkoły.
Przecież jesteś dorosła, chcesz być niezależna. Swoich praw dochodź u dyrekcji. Może wychowawca powinien cię wesprzeć, ale co ma do sprawy ogół nauczycieli?
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free


Wróć do „Kącik uczniowski”