Patowa sytuacja

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Patowa sytuacja

Postautor: 676 » 2009-04-14, 15:30

Lekcje matematyki w jednym z dolnośląskich liceów. Nauczyciel nie przekazuje na lekcji żadnych treści, jedynie na nią przychodzi, od czasu do czasu postanawia kogoś odpytać, co zajmuje zwykle 20-40 minut. Reszta czasu to cytowanie podręcznika.

Od pewnego czasu zresztą nikt go nie słucha. Około 20-25 osób uczęszcza na korepetycje, reszta zaciska zęby i stara się nauczyć czegoś na maturę z podręcznika, ponieważ nie stać ich na korepetycję, lub z uwagi na plan dnia (dojazdy) nie mają na to czasu. Reszta, ci najzdolniejsi, mają już jakąś wiedzę, bądź uczą się sami, na własną rękę.

Matura coraz bliżej, a głowa ja była, tak jest pusta...

Co robić w tej sytuacji? :?

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: MarDeb » 2009-04-14, 16:41

Niech Rada rodziców pogada z dyrektorem lub przedstawiciel Rady uczniów jaeśli takowa istnieje.

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: 676 » 2009-04-14, 17:51

MarDeb pisze:Niech Rada rodziców pogada z dyrektorem lub przedstawiciel Rady uczniów jaeśli takowa istnieje.


Było gadane, dyrektor nie widzi problemu bo "osobiście sprawdzał" kwalifikacje tego nauczyciela i sposób prowadzenia lekcji, i nie ma mu nic do zarzucenia. Po prostu pojawił się na jednej lekcji i ją obserwował, wszyscy o obecności dyrektora byli z góry uprzedzeni. A poza tym "i tak nic nie mogę zrobić" - mówi. To są dyrektorskie argumenty. A czas płynie. ;/

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 114
Rejestracja: 2009-04-12, 21:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: MarDeb » 2009-04-14, 18:13

A może porosicie o zgodę na nagranie lekcji/monitoring?

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: mateoo » 2009-04-14, 18:16

Ewentualnie jakaś petycja o zmianę n-la.
Sztuka jest pokarmem duszy.

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: 676 » 2009-04-15, 13:13

miwues pisze:W tym drugim przypadku waszym problem nie jest nauczyciel trąba, lecz dyrektor trąba. I z tym już się nic nie da zrobić niestety.


Cóż. :S Więc pozostaje tylko wyraźnie ostrzec młodszych kolegów przed wyborem tej szkoły...

Serdecznie dziękuję za rady!
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Niemamnicku
Posty: 47
Rejestracja: 2008-12-13, 12:01
Kto: uczeń
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: Niemamnicku » 2009-04-16, 16:24

Może byście dali radę coś zrobić, ale musielibyście wszyscy, jak jeden mąż postawić się przeciw takiemu postępowaniu. No i podejrzewam, że musielibyście przedstawić konkretne zamierzenia i stać twardo przy swoim, a to jest trudne... No i pewnie nie wszyscy chcielibyście mieć teraz ostrą jazdę bez trzymanki, wiosna, ciepło, to miłe rozluźnienie;]. Niektórzy myślą, że będą mieli po prostu szczęście przy maturze, niektórzy umieli się dostosować do tej trudnej sytuacji, więc podsunięty pomysł nie miałby chyba stuprocentowego poparcia.

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Patowa sytuacja

Postautor: 676 » 2009-04-16, 19:46

Niemamnicku pisze:Może byście dali radę coś zrobić, ale musielibyście wszyscy, jak jeden mąż postawić się przeciw takiemu postępowaniu. No i podejrzewam, że musielibyście przedstawić konkretne zamierzenia i stać twardo przy swoim, a to jest trudne... No i pewnie nie wszyscy chcielibyście mieć teraz ostrą jazdę bez trzymanki, wiosna, ciepło, to miłe rozluźnienie;]. Niektórzy myślą, że będą mieli po prostu szczęście przy maturze, niektórzy umieli się dostosować do tej trudnej sytuacji, więc podsunięty pomysł nie miałby chyba stuprocentowego poparcia.


Dookładnie! Największy problem jest i tak z tymi, którzy czują się po prostu zastraszeni - stanowią najliczniejszą grupę "przeciwników" (podkreślam cudzysłów) działań, a smutne jest to, że w gruncie rzeczy oni właśnie najbardziej tych zmian chcą i potrzebują.


Wróć do „Kącik uczniowski”