NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

asia90
Posty: 7
Rejestracja: 2010-02-03, 14:36
Kto: uczeń
Lokalizacja: podlaskie

NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: asia90 » 2010-02-03, 14:52

przepraszam,ze zakładam nowy temat na forum dla nauczycieli.Chciała bym poznać państwa opinie w tej sprawie.Czy jest jakiś sposób na nauczyciela który niesprawiedliwie ocenia?Nie chce robić z tego powodu sobie dodatkowych problemów jest mi zwyczajnie przykro ze z nieznanego mi powodu mam obniżane oceny, po ostatniej ocenie dostałam 4 ( nie zbyt mnie to satysfakcjonuje)Nauczycielka nie zaznaczyła żadnych błędów nie miała się do czego przyczepić bo praca była estetyczna i dokładna gdzie koleżanka z wieloma brakami w zeszycie dostała 5!Czy to jest sprawiedliwe?
Rozmawiałam w tej sprawie z mamą- ta radziła mi bym po prostu nie przejmowała się tym ( bo z nauczycielem się nie wygra:( ),ale niestety mam taki charakter ze się przejmuje jest mi przykro.Taka sytuacja to nie pierwszy raz.Mało tego jest to moja wychowawczyni mam wiele godzin lekcyjnych z nią przez tą całą sytuacje straciłam chęć chodzenia do szkoły gdzie zawsze lubiłam się uczyć.Staram się unikać z nią lekcji wiem że nie jest to mądre,ale po prostu przez takie sytuacje na jej lekcjach robi mi się słabo i niedobrze.;(
Asia

Awatar użytkownika
Witold Telus
Posty: 623
Rejestracja: 2008-03-07, 17:53

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: Witold Telus » 2010-02-03, 15:26

A jednak podejdź i zapytaj o co chodzi. Unikanie spotkania z nauczycielką jest delikatnie mówiąc - niepolityczne. Mam wrażenie, że trochę dramatyzujesz. Jeśli należysz do osób skrajnie nieśmiałych to zaproś rodzica na wspólne spotkanie z panią. Powiedz mamie, że tu nie chodzi o to kto wygra (dziecinada) tylko o dojście do jakiegoś kompromisu. Obu stronom będzie łatwiej bez niepotrzebnych napięć.

asia90
Posty: 7
Rejestracja: 2010-02-03, 14:36
Kto: uczeń
Lokalizacja: podlaskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: asia90 » 2010-02-03, 21:48

Z dramatyzowaniem nie zgodzę się gdyż nie jest to pierwszy raz,po za tym przy każdej możliwej okazji nauczycielka docina mi przy całej klasie.Proszę wierzyć, że to nie jest miłe,wszelkie starania idą na marne,bo staram się a i tak mam obniżane oceny.
Boje się że nauczycielka mnie wyśmieje lub po raz kolejny powie coś przykrego.
Asia

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: 676 » 2010-02-03, 21:55

A próbowałaś zapytać pani nauczycielki, jak ona tę ocenę uzasadnia? Może faktycznie jest coś nie tak.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

SaDYiA
Posty: 24
Rejestracja: 2010-02-02, 22:01
Kto: uczeń
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: SaDYiA » 2010-02-03, 22:09

A nauczycielka docina Ci i niesprawiedliwie ocenia bez powodu? Trudno mi w to uwierzyć.

ala622
Posty: 1
Rejestracja: 2010-02-03, 22:24
Kto: nauczyciel
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: ala622 » 2010-02-03, 22:34

Jestem nauczycielką i niestety muszę się zgodzic z tym co pisze asia 90 i to nie dlatego, że sama tak robie, ale dlatego ,że w ten sam sposób jest traktowane moje dziecko. I to niestety w szkole, w której sama uczę. Jestem bezradna, żadne rozmowy z nauczycielem też nie pomagaja, zrobic rownież nic nie moge bo to mój dyrektor. Pozostaje mi tylko czekać aż dziecko skończy tę szkołę, o ile prędzej nie załamie się psychicznie. O tym, że na tą lekcję nie chce chodzić to nie wspomnę. Droga Asiu pozostaje mi tylko Ci współczuć i życzyć oby się poprawiło.

asia90
Posty: 7
Rejestracja: 2010-02-03, 14:36
Kto: uczeń
Lokalizacja: podlaskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: asia90 » 2010-02-04, 22:21

676 - nie pytałam zwyczajnie się bałam.Nawet nie wiedziała bym jak zacząć taką rozmowę.:(
SaDYiA - Właśnie chodzi o to że nie, bo ja jestem spokojna zawsze dobrze się uczyłam nie sprawiałam problemów wychowawczych. Zawsze grzecznie zwracam się do nauczyciela.

Na chwile obecną myślę co zrobić by nie iść do szkoły by nie spotkać tej kobiety.
coraz bardziej ta sprawa mnie dotyka:(

Czyli pokornie mam czekać,aż skończę tą szkołę?:( :cry:

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: 676 » 2010-02-05, 01:02

Oczywiście, że nie. Broń Boże - nie czekać pokornie. Jak zacząć tę rozmowę? Proponuję podejść z pracą po lekcji i powiedzieć: "proszę o wskazanie, co jest nie tak w tej pracy, że dostała tylko czwórkę. Jestem dość ambitna i nie chciałabym popełniać kolejnych błędów na przyszłość". I tyle. Bez zbędnej filozofii. ;)
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Awatar użytkownika
karaeska
Posty: 295
Rejestracja: 2008-08-22, 00:57
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: lubelskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: karaeska » 2010-02-07, 02:54

Jeśli sytuacja naprawdę przedstawia się tak, jak ją opisałaś, wychodzi na to, że jedyną skuteczną metodą jej rozwiązania będzie szczera rozmowa z nauczycielką. Jeśli zaś nic konkretnego z niej nie wyjdzie - może Twojej mamie coś powie?
W każdym razie - życzę powodzenia!

SaDYiA
Posty: 24
Rejestracja: 2010-02-02, 22:01
Kto: uczeń
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: SaDYiA » 2010-02-08, 21:46

Uważam, że skoro nauczyciel też człowiek, to wzywanie rodziców do rozmowy z nauczycielką będzie bezcelowe, bo skoro Cię nauczyciel nie lubi to raczej w wyniku jednej rozmowy nie zmieni całkowicie do Ciebie stosunku. Natomiast zgadzam się z 676, iż trzeba poprosić by wskazała ona Ci potencjalne błędy, jeśli takowe są i po prostu unikać ich w przyszłości, żeby nie miała podstaw by znowu obniżyć Tobie ocenę. A nade wszystko radzę się tak ocenami nie przejmować, w wielu przypadkach nie są one wyznacznikiem czegokolwiek, natomiast naprawdę ważna jest wiedza. :D

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: haLayla » 2010-02-08, 22:04

SaDYiA pisze:A nade wszystko radzę się tak ocenami nie przejmować, w wielu przypadkach nie są one wyznacznikiem czegokolwiek, natomiast naprawdę ważna jest wiedza. :D


Nie są, ale decydują o kontynuowaniu edukacji. Więc jednak warto się starać.
<3

SaDYiA
Posty: 24
Rejestracja: 2010-02-02, 22:01
Kto: uczeń
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: SaDYiA » 2010-02-08, 22:18

haLayla pisze:
SaDYiA pisze:A nade wszystko radzę się tak ocenami nie przejmować, w wielu przypadkach nie są one wyznacznikiem czegokolwiek, natomiast naprawdę ważna jest wiedza. :D


Nie są, ale decydują o kontynuowaniu edukacji. Więc jednak warto się starać.


W głównej mierze o dalszej edukacji decydują egzaminy na koniec każdego etapu edukacji, a te akurat sprawdzają wiedzę w sposób bardziej sprawiedliwy niż oceny. I właśnie poziom wiedzy i inteligencji bardziej decyduje o kontynuowaniu edukacji. No ale już chyba zeszliśmy z tematu. :wink:

asia90
Posty: 7
Rejestracja: 2010-02-03, 14:36
Kto: uczeń
Lokalizacja: podlaskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: asia90 » 2010-02-09, 01:27

Podeszłam,przeprosiłam ,że przeszkadzam i grzecznie poprosiłam panią by pokazała mi co mogę zrobić na przyszłość by dostać lepszą ocenę bo bardzo mi na tym zależy.
Nauczycielka oburzona że jakim prawem podważam jej zdanie.:(
Była ze mną koleżanka...obie zrobiłyśmy wielkie oczy,wyjaśniłam że na przyszłość nie chciała bym popełniać błędów i wcale nie miałam namyśli podważać jej zdania.
Na co dowiedziałam się ,że jestem ''bezczelną gówniarą''.
Nie wytrzymałam i się popłakałam...
Koleżanki z klasy postanowiły ze mną porozmawiać i wspólnie doszłyśmy do wniosku,że nie dałam nauczycielce powodów do takiego zachowania a wręcz przeciwnie zawsze grzeczna,uprzejma,przygotowana na lekcje lubiana przez innych nauczycieli...
Ja już nie wiem co mam robić mam wrażenie,że ta kobieta jest niezrównoważona i upatrzyła mnie sobie...i wyładowuje się ze swoimi problemami na mnie.;(
Nawet nie rozmawiałam z mamą na ten temat bo wiem,że była by afera...i wtedy miała bym już całkowite piekło na ziemi.;( Szkoły zmienić nie mogę bo jest to technikum, które jest jednym technikum o tym profilu w moim mieście.;(
Siadam psychicznie...;( :cry: :cry: :cry:
Asia :cry:

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: haLayla » 2010-02-09, 02:05

SaDYiA pisze:
haLayla pisze:
SaDYiA pisze:A nade wszystko radzę się tak ocenami nie przejmować, w wielu przypadkach nie są one wyznacznikiem czegokolwiek, natomiast naprawdę ważna jest wiedza. :D


Nie są, ale decydują o kontynuowaniu edukacji. Więc jednak warto się starać.


W głównej mierze o dalszej edukacji decydują egzaminy na koniec każdego etapu edukacji, a te akurat sprawdzają wiedzę w sposób bardziej sprawiedliwy niż oceny. I właśnie poziom wiedzy i inteligencji bardziej decyduje o kontynuowaniu edukacji. No ale już chyba zeszliśmy z tematu. :wink:


W rekrutacji do szkoły średniej, wylicza się punktację, na podstawie ocen i egzaminu gimnazjalnego.
<3

SaDYiA
Posty: 24
Rejestracja: 2010-02-02, 22:01
Kto: uczeń
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL

Postautor: SaDYiA » 2010-02-09, 02:05

Nabieram przekonania, że ta pani naprawdę ma jakieś problemy ze sobą, to przykre, że osoby z takim nastawieniem nauczają czegokolwiek. Ja nie widzę innego wyjścia niż zmiana klasy, oczywiście jeśli to możliwe. Nie sądzę natomiast by jakiekolwiek skargi na tę nauczycielkę były w stanie coś zmienić, bo jest wychowawczynią Twojej klasy i prawie na pewno jej nie zamienią, a ponadto problem dotyczy tylko Ciebie, a nie całej klasy. A po Twojej ostatniej wypowiedzi stwierdzam, że rozmowa z tą nauczycielką mija się z celem. Myślę, że tej sprawy nie da się załatwić polubownie, a wszystkie takie próby będą jeszcze pogarszać sytuację.

Radziłbym Ci się tym nie przejmować, wiem że jesteś dziewczyną (kobietą :) ) i pewnie jesteś bardzo ambitna, dlatego to nie będzie łatwe, ale takie sytuacje się zdarzają i czasami niewiele można na to poradzić. Po prostu rób wszystko tak jak powinnaś i nie dawaj tej nauczycielce żadnych powodów do uprzykrzania Ci życia. Powodzenia i trzymaj się jakoś :wink:



haLayla pisze:
SaDYiA pisze:
haLayla pisze:
SaDYiA pisze:A nade wszystko radzę się tak ocenami nie przejmować, w wielu przypadkach nie są one wyznacznikiem czegokolwiek, natomiast naprawdę ważna jest wiedza. :D


Nie są, ale decydują o kontynuowaniu edukacji. Więc jednak warto się starać.


W głównej mierze o dalszej edukacji decydują egzaminy na koniec każdego etapu edukacji, a te akurat sprawdzają wiedzę w sposób bardziej sprawiedliwy niż oceny. I właśnie poziom wiedzy i inteligencji bardziej decyduje o kontynuowaniu edukacji. No ale już chyba zeszliśmy z tematu. :wink:


W rekrutacji do szkoły średniej, wylicza się punktację, na podstawie ocen i egzaminu gimnazjalnego.


Koleżanka jest akurat w technikum. A co do rekrutacji to dobry uczeń i tak będzie miał w miarę przyzwoite oceny i tak czy siak dostanie się do dobrej szkoły, a jak zabraknie tego jednego punktu to już tylko jego wina, mógł się postarać w innych sprawach liczących się do punktacji. No i zostaje jeszcze możliwość wygrania jakiegoś konkursu przedmiotowego, co wcale takie trudne nie jest.


Wróć do „Kącik uczniowski”