Uprawnienia nauczyciela

tu możesz porozmawiać z kolegami, zadać pytanie nauczycielom

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: 676 » 2010-10-01, 22:38

"Dowolność" wyłączałaby jakiekolwiek ograniczenia.

Oznaczałoby to, że nauczyciel, powołując się na badania jakiegoś szalonego, amerykańskiego naukowca, miałby podstawy uznać że - dajmy na to (uwaga dla mniej lotnych umysłów: przykład wyraźnie przejaskrawiony, dla lepszego zobrazowania sytuacji) - przemoc wobec uczniów, kradzież ich mienia czy łapownictwo, albo co tam jeszcze sobie amerykanie wymyślą - faktycznie jest dozwolona, bo jest to przecież "uznana przez współczesne nauki pedagogiczne metoda" (a konkretniej jednego, czy dwóch naukowców).

Kiedy mamy "swobodę", fakt, że coś znajduje się w jakimś umownym katalogu "metod dozwolonych przez naukę" nie oznacza, że faktycznie jest możliwe do zastosowania u nas - bo (trzymając się przyjętego w tym poście przykładzie) miejscowe prawo zabrania kradzieży, łapownictwa i bicia uczniów.

Innymi słowy - swoboda jest ograniczona. ;) "Dowolności" z definicji ograniczyć się nie da.
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

edzia
Posty: 4767
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: edzia » 2010-10-01, 22:46

676 pisze:Innymi słowy - swoboda jest ograniczona. "Dowolności" z definicji ograniczyć się nie da.
Ależ mnie oświeciłeś! W życiu bym nie wpadła! :twisted:

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4126
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: vuem » 2010-10-01, 22:50

676,

Może spróbujesz "przetłumaczyć" za pomocą Słownika Języka Polskiego i innej dostępnej "literatury" kodeks postępowania administracyjnego? Zapewne dojdziesz do bardziej zatrważających wniosków.

Jakbyś miał wątpliwości, to znęcanie się psychiczne lub fizyczne nie należy do "uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne metod nauczania i wychowania".
Nie staje się nią również automatycznie każda publikacja mniej lub bardziej szalonego naukowca.

Próbujesz się wymądrzać za pomocą pseudo-analizy tych słów, zamiast przestudiować dostępne Ci słowniki dla zrozumienia określenia "uznany".

Po chwilowym "wyżu intelektualnym" forma leci na łeb?

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: 676 » 2010-10-01, 22:50

Ależ mnie oświeciłeś! W życiu bym nie wpadła! :twisted:


No, chyba jednak nie wpadłaś, skoro tak żarliwie upierałaś się przy zdaniu, że "swoboda" i "dowolność" są jakkolwiek tożsame w tym przypadku. ;)

Jakbyś miał wątpliwości, to znęcanie się psychiczne lub fizyczne nie należy do "uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne metod nauczania i wychowania".
Nie staje się nią również automatycznie każda publikacja mniej lub bardziej szalonego naukowca.


I właśnie po to, by nikt nie mógł się wykpić ze stosowania jakichś chorych metod dzięki niefortunnemu użyciu słowa "dowolny" (którego interpretacja mogła by budzić wątpliwości), użyto określenia "swoboda".
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

edzia
Posty: 4767
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: edzia » 2010-10-02, 09:16

Rzeczywiście, bardzo trudno się powstrzymać...

676 pisze:No, chyba jednak nie wpadłaś
Nie rozumiem, czym uzasadnisz swoją radość, skoro cały czas rozpatrujemy i dowolność, i swobodę w kontekście "spośród uznanych...".

676
Posty: 420
Rejestracja: 2009-02-06, 03:40
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: 676 » 2010-10-02, 16:03

Jak grochem o ścianę...

Nie rozumiem, czym uzasadnisz swoją radość, skoro cały czas rozpatrujemy i dowolność, i swobodę w kontekście "spośród uznanych...".


Przykro mi - nie potrafię tego wytłumaczyć bardziej dobitnie, nie mam zamiaru również powtarzać się po tysiąc razy. Albo życie Cię tego nauczy, albo odejdziesz na emeryturę w błogiej nieświadomości. ;)
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...

Awatar użytkownika
Witold Telus
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-07, 17:53

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: Witold Telus » 2010-10-02, 20:59

Jestem swobodny (moja wolność nie podlega ograniczeniu), zatem mogę pójść w dowolne miejsce. Nie pójdę jednak na Marsa, bo ograniczają mnie prawa fizyki, a na lot kosmiczny mnie nie stać. Pójdę zatem w praktyce tylko tam, gdzie jestem w stanie sam dojść.

Prawo daje nauczycielowi swobodę (wolność niczym nieograniczoną) wyboru metod, zatem może wybrać dowolną z nich. Nie wybierze jednak metody okładania ucznia batem, ponieważ ogranicza go prawo powszechne, a nie posiada mocy zmiany tego prawa. Wybierze zatem w praktyce tylko metody zgodne z prawem powszechnym.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4126
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: vuem » 2010-10-03, 08:07

676 pisze:Przykro mi - nie potrafię tego wytłumaczyć bardziej dobitnie


Bo tkwisz w błędnym przekonaniu lub za głupi jesteś.

676, z całą pewnością cofam swoje słowa pochwały, pewnie ktoś wlazł kiedyś na Twoje konto i coś chlapnął, stąd wrażenie o chwilowym wyżu intelektualnym w Twoich wypowiedziach. :wink:

albatros
Posty: 3
Rejestracja: 2010-09-30, 18:48
Kto: uczeń
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: albatros » 2010-10-19, 18:47

676 pisze:Zgodnie z tym, co na temat słowa dowolny mówi literatura - w takim przypadku mielibyśmy nieskrępowanie żadnymi zasadami ani moralnymi, ani prawnymi i zależność JEDYNIE od woli wybierającego. Mówiąc bardzo prostymi słowami: "dowolność" oznacza, że wszystko zależy od czyjegoś "widzimisię".

Natomiast "swoboda", jaka by nie była, podlega zwykle pewnym ograniczeniom. Wybiera się swobodnie spośród czegoś. :wink:

Wszystko jasne?

Czy nauczyciel ma prawo nie przyjąć usprawiedliwienia, za te dni, od rodzica?


Jeżeli zasadność powodu nieobecności, albo autentyczność tego powodu, są do podważenia - to owszem, ma prawo nie przyjąć. Raczej nie sądzę, by powód "nie było go na lekcjach, bo był w domu" przeszedł przez to kryterium. :wink: Trzeba mieć powód, którego zasadność trudno podważyć przedstawiony w sposób, którego autentyczność nie ma prawa budzić żadnych wątpliwości.

Czy jest gdzieś dostępny spis uprawnień nauczycieli?


W praktyce - nie ma. Za dużo dokumentów reguluje tę kwestię. Większość nauczycieli sama ma mgliste pojęcie, co im wolno, a czego definitywnie nie.

Często mam wrażenie, że nauczyciele "za dużo sobie pozwalają"

Niestety, to typowa przypadłość ludzi obdarzonych mniej, lub bardziej złudnym poczuciem władzy. Tu trzeba zmian nie tyle w prawie, co w mentalności. Przeglądnij sobie moje posty i reakcje na nie - zrozumiesz, jaka ciężka droga przed nami. ;) Ale nie wolno się poddawać!


Dziękuję za wytłumaczenie ;)

1. Jeśli chodzi o nieusprawiedliwianie: wychowawca powiedział, że nie będzie przyjmował usprawiedliwień ponieważ zaniżamy frekwencję...
Ma do tego prawo? :shock:

2. Od kilku lat pracuję tylko na Linuksie. Czy nauczyciel ma prawo wymagać wykonania jakiegoś zadania w programie, który działa tylko pod windowsem bądź obniżenia oceny jeśli praca nie będzie dobrze wyglądała na windowsie ze względu na brak kompatybilności programów? Zwłaszcza, że kupno windowsa to dość spory wydatek a nigdy nie było jasno powiedziane, że jest wymagane jego posiadanie.
Taka sytuacja jeszcze mnie nie spotkała ale mam trochę dziwnego nauczyciela (ale o tym w innym temacie ;)) więc wolę się przygotować na niespodzianki ;)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3775
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: haLayla » 2010-10-19, 19:14

albatros pisze:1. Jeśli chodzi o nieusprawiedliwianie: wychowawca powiedział, że nie będzie przyjmował usprawiedliwień ponieważ zaniżamy frekwencję...
Ma do tego prawo? :shock:


Może. Rodzice nie piszą usprawiedliwienia, ale wniosek o usprawiedliwienie obecności. A jak to bywa z wnioskami - mogą być rozpatrzone na dwa sposoby, w tym także odmownie. Skoro tak wam zapowiedział, to znaczy, że szanuje środowisko i czas rodziców ;)

albatros pisze:2. Od kilku lat pracuję tylko na Linuksie. Czy nauczyciel ma prawo wymagać wykonania jakiegoś zadania w programie, który działa tylko pod windowsem bądź obniżenia oceny jeśli praca nie będzie dobrze wyglądała na windowsie ze względu na brak kompatybilności programów? Zwłaszcza, że kupno windowsa to dość spory wydatek a nigdy nie było jasno powiedziane, że jest wymagane jego posiadanie.


A to ciekawy problem. Sam chętnie się dowiem, jak powinien zostać rozwiązany.
<3

jarko
Posty: 219
Rejestracja: 2010-09-18, 22:13
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka, Historia
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Uprawnienia nauczyciela

Postautor: jarko » 2010-10-19, 20:13

miwues pisze:
albatros pisze:Czy nauczyciel ma prawo wymagać wykonania jakiegoś zadania w programie, który działa tylko pod windowsem bądź obniżenia oceny jeśli praca nie będzie dobrze wyglądała na windowsie ze względu na brak kompatybilności programów?

Szkoła musi ci w takim wypadku zapewnić możliwość zrobienia tej pracy na sprzęcie szkolnym.

Praca domowa wykonana nie na Windowsie nie powinna znacząco wyglądem odbiegać od zrobionej na Linuksie, w każdym bądź razie takiego argumentu nie powinien używać nauczyciel. Jeżeli dobrałes źle kolory, zastosowaleś nieczytelny schemat to system nie odgrywa roli. Uczysz się nie konkretnego systemu czy programu ale sposobu, mechanizmów, narzędzi. Jezeli korzystasz z darmowego oprogramowania to nauczyciel powinien to docenić, pochwalić a nie ganić, że jakiś przycisk wygląda inaczej, że np. slajd ma inne przejścia itp.
Nauczyciel ma widocznie problem z uruchomieniem Linuksa, co jest powszechne. Skoro Ty sobie radzisz z Linuksem to znaczy wiesz więcej, jesteś potencjalnie więcej wart na rynku pracy a o to chodzi. Nie przejmuj się oceną tylko tym ile wiesz i co potrafisz zrobić. U mnie jest tak, że proszę o przynoszenie plików w różnych formatach i nie polecam robienia prac w Officie 2007 właśnie ze wzgędu na niekompatybilność plików. Ale są tacy co gonią za nowinkami zapominając, że czasami tym sposobem promują piractwo.
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo


Wróć do „Kącik uczniowski”