Zagrożony bratanek

kącik dla rodziców

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

sthform
Posty: 1
Rejestracja: 2016-05-23, 08:21
Lokalizacja: śląskie

Zagrożony bratanek

Postautor: sthform » 2016-05-23, 08:35

Witam,

Mam bratanka który jest zagrożony z 3 przedmiotów,Pani wychowawczyni go nie lubi bo mądrala po ojcu czasem i a ojciec też głupkowato odpisuje Pani na jej uwagi :( wiec rodziców Pani nie lubi.Jako wujek uważam że dziecko nie jest imbecylem i kompletnie nieznającym tematów w szkole (raczje jest zdolny a niedopilnowany),rodzice go średni pilnują w szczególności prace domowe a Pani stawia pałe n wilokrotnie z tej samej pracy domowej jak jej nie zdorobi.Pani się uwizięła ( tylko na kogo na dziecko czy na rodzicow) normale samemu by mnie to denerwowało stosunek rodziców do nauki.
Pytanie : Czy Pani ma prawo mówić że nie pamięta co dziecko ma poprawić w szkole aby zdało , czy ma prawo nie powiedzieć co ma zdać lista
wymagana ?. Matka chodzi rzekomo teraz do szkoły ale Pani jej nie chce dać co ma dziecko poprawić.Z drugiej strony czemu Pani się wyżywa na dziecku jak to wina rodziców ,jest pedagogiem dziec najważniejsze jego dobro nie rodzice .
Jak pomóc mam ?
Czy Pani będzie rozmawiać z obcym Wujkiem o dziecku ?

oramge
Posty: 314
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: Zagrożony bratanek

Postautor: oramge » 2016-05-23, 09:30

sthform pisze:Witam,

Mam bratanka który jest zagrożony z 3 przedmiotów,Pani wychowawczyni go nie lubi bo mądrala po ojcu czasem i a ojciec też głupkowato odpisuje Pani na jej uwagi :( wiec rodziców Pani nie lubi.Jako wujek uważam że dziecko nie jest imbecylem i kompletnie nieznającym tematów w szkole (raczje jest zdolny a niedopilnowany),rodzice go średni pilnują w szczególności prace domowe a Pani stawia pałe n wilokrotnie z tej samej pracy domowej jak jej nie zdorobi.Pani się uwizięła ( tylko na kogo na dziecko czy na rodzicow) normale samemu by mnie to denerwowało stosunek rodziców do nauki.
Pytanie : Czy Pani ma prawo mówić że nie pamięta co dziecko ma poprawić w szkole aby zdało , czy ma prawo nie powiedzieć co ma zdać lista
wymagana ?. Matka chodzi rzekomo teraz do szkoły ale Pani jej nie chce dać co ma dziecko poprawić.Z drugiej strony czemu Pani się wyżywa na dziecku jak to wina rodziców ,jest pedagogiem dziec najważniejsze jego dobro nie rodzice .
Jak pomóc mam ?
Czy Pani będzie rozmawiać z obcym Wujkiem o dziecku ?

Bardzo pojemna teza "pani się uwzięła", która zwalnia ucznia lub rodzica z ewentualnego dalszego wysiłku. Jako nauczycielka też nie lubię gdy uczeń "pyskuje" a rodzic , jak mówisz, głupio koresponduje. Wątpię , żeby postawiła diagnozę "imbecyl". Możliwe, że pozwala uczniowi i jego rodzicom ponieść konsekwencje, a pozwolenie na poniesienie konsekwencji jest bardzo dobrą metodą wychowawczą, która świadczy o dojrzałości nauczyciela, a nie pragnieniu zemsty. Niestety, nie chcąc ponosić strat emocjonalnych wynikających z przepychanek z rodzicem lub uczniem, nie dopuszczamy do tego, aby w/w poznali smak konsekwencji swoich wcześniejszych działań lub zaniechań.
Wymagania edukacyjne są podawane na początku roku szkolnego. Tak, pani ma prawo nie pamiętać w każdej chwili, zwłaszcza na korytarzu lub gdy zadzwoni dzwonek na przerwę i musi wyjść na dyżur, co Jaś ma nadrobić. Nauczyciel ma dyżury dla rodziców i uczniów, i wtedy wyczerpująco udzieli wszystkich informacji. Jeżeli matka rzekomo chodzi do szkoły, to pewnie pani rzekomo nie chce jej dać wymagań.
Jako dobry wujek przestań zastanawiać się nad panią, a zacznij myśleć o drogim Ci dziecku. Może trzeba z nim razem popracować powtórzyć, napisać? To wymaga wysiłku, a tego nie lubimy, wolimy skupić się na niedobrej pani. Zauważyłeś usterki w postawie dziecka, rodziców, a teraz spójrz na siebie.
Na koniec , poproś nauczycielkę o kontakt/spotkanie i powiedz co chcesz zrobić, tzn., że chcesz pomóc bratankowi, ale wcześniej ją prosisz o pomoc w wyznaczeniu materiału do powtórzenia. Wszelkie swoje spostrzeżenia na temat dziecka, jego rodziców lub nauczycielki zachowaj dla siebie a najlepiej zweryfikuj. Wątpię, żeby odmówiła udzielenia pomocy.
Powodzenia. Odezwij się jak poszło.


Wróć do „Rodzice”