Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

kącik dla rodziców

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

dashkallavar
Posty: 3
Rejestracja: 2009-12-04, 14:48
Kto: rodzic
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: pomorskie

Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: dashkallavar » 2009-12-04, 15:07

Witam.
Jestem rodzicem ucznia w wieku Gimnazjalnym.
Napierw opisze sytuacje jaka miała miejsce, następnie pytania.

Zawiozłem dziś syna do szkoły, było to przed 8. Syn pierwszą miał Biologie ( i jak zwyklę na tę lekcje [ Nauczycielkę ]) narzekał.

Opowiedział Mi jak to kobieta 50 letnia oskarżyła go o rozpowszechnianie pornografi i nazwała go przy całej klasie zoofilem.
Pani W. kazała namalować każdemu jakies zwierze- mój syn namalował bobra.
Pani W. oceniając jego rysunek oznajmiła: " A CO ON MA POMIEDZY NOGAMI " BYŁ TO OGON!! "odparła do chliwi "KU**S" . . .
Wstawiła mojemu dziecku jedynkę i wysłała z rysunkiem do skzolenego pedagoga, który zachowanie Pani W. wyjaśnił : " Nie Przejmuj się tym nauczycielem."


Byłem z szokowany!
a więc odwiozłem syna do szkoły po czym poczekałem chwilkę przed szkołą w samochodzie. Szkolna sala biologiczna jest usytuowana tak, że bez problemu widaćco sie w niej dzieje.

Pierwsza weszła nauczycielka Biologi. Za nią dzieci - rozpakowanie się, sprawdzenie obecności (tak Mi sie wydawało). Po czym n-ka oznajmiła (Syn Mi to opowiedział): "Dziś pytamy z fotosyntezy ". oczywiście pisała wzór fotosyntezy na tablicy, oczywiście nie pierwszy raz syn jest w trzeciej klasie gimnazjum, a ta kobieta od pierwszej jedzie z nimi co lekcje fotosynteze.

Po czym usiadła i z tego pytania było jedno wielkie dno. Nie zapytała nikogo, wyszła wróciła z kubkiem (kawa albo cos tam) wyciągneła kanapki cukierki i zaczeła się konsumpcja...

dzieciaki najwidocznej były znudzone - siedziały i gadały ze Sobą nawzajem...


Syn i jego koledzy opowiedzieli Mi dziś, że zachowanie Pani W. jest takie co lekcje.
Potrafiła też wyciągnąć z ust swoja proteze i w swoim konciku na końcu klasy ją czyścić gdy "krówka" jej się przykleiła.

Teraz pytania:
1. Czy można coś z tym zrobić?
2. Gdzie się zgłosić i jak postąpić?

Biorą pod uwagę to że niedługo testy a moje dziecko umie tylko fotosynteze ( w ćwiczeniach jest pusto! NIE TYLKO JEGO) prubowałem dość do tego od tyłu że to moze On nie czuje sie dobrze na biologi etc. ale niestety cała klasa ma co lekcje w zeszycie zapisana fotosynteze i tylko sporadycznie jest jakies nowe okreslenie, nie ma zadnych rysunków tylko bita teoria.

dashkallavar
Posty: 3
Rejestracja: 2009-12-04, 14:48
Kto: rodzic
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: pomorskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: dashkallavar » 2009-12-04, 15:11

Chce dodać jeszcze, że sprawdzian wygląda tak.
Kobieta daje pytania do domu. Dzieci mają same znajeść odpowiedzi, wykłóć na blache po czym w klasie jest wyciagamy karteczki i zaczyna sie sprawdzian.

Są asy które sie nie nauczą i mają jeden ale to nie licznie w dzienniku na przedmiocie Biologia przeważają Piątki i Czwórki.

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: partita400 » 2009-12-04, 16:26

dashkallavar pisze:Chce dodać jeszcze, że sprawdzian wygląda tak.
Kobieta daje pytania do domu. Dzieci mają same znajeść odpowiedzi, wykłóć na blache po czym w klasie jest wyciagamy karteczki i zaczyna sie sprawdzian.

Są asy które sie nie nauczą i mają jeden ale to nie licznie w dzienniku na przedmiocie Biologia przeważają Piątki i Czwórki.

no fajnie nareszcie sposób na dobre oceny i dużo ocen,że tez wcześniej na to nie wpadłam 8)

a i czyszczenie sztucznej szczeki tez jest godne naśladowania,a może mąż tej pani to jakis radny, policjant lub jeszcze jakiś "nietykalny" ??? :!:

a Ty rodzic robisz ale błędy ...wykłóć to można komuś oko ..ale to przez "u" piszemy , nieliczne , znaleźć :shock:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: malgala » 2009-12-04, 18:10

dashkallavar, załóżmy, że to wszystko jest prawdą, że nie jest to żadna fantazja, podpucha, wymysły znudzonych nastolatków.
Pytasz:
1. Czy można coś z tym zrobić?
2. Gdzie się zgłosić i jak postąpić?

Pozwól, że odpowiem serią pytań:
1. Czemu tak późno się tym zainteresowałeś?
2. Co na ten temat mówią inni rodzice?
3. Czy rozmawialiście o tym z nauczycielką?
4. Czy rozmawialiście o tym z wychowawcą?
5. Czy zgłaszaliście problem do dyrektora?
6. Czy Twój syn opracowuje sobie te gotowe pytania na sprawdzian, czy może jest
w tej grupie uczniów ze słabszymi ocenami?
7. Ile zeszytów jego kolegów i koleżanek oglądałeś i czy wszystkie tematy w tych
zeszytach dotyczą fotosyntezy?
8. Czy nauczycielka przedstawiła na początku roku szkolnego uczniom i rodzicom swoje
wymagania?
Myślę, że odpowiedzi na te pytania podsuną Ci pomysł, co z tym fantem zrobić, bo mimo całej nierealności opisanej sytuacji staram się wierzyć, że jesteś zatroskanym rodzicem, do którego dotarło, że syna wkrótce czeka egzamin gimnazjalny.

I jeszcze jedno. Nie jesteś nauczycielem, więc proszę, usuń ze swojego profilu przedmiot nauczania.

katty
Posty: 432
Rejestracja: 2008-05-14, 12:53
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: katty » 2009-12-06, 12:52

Niektórzy chyba przeceniają możliwości internetu. Pani na polskim nigdy nie mówiła, że nasze wypowiedzi świadczą o nas? Po takim poście choćbyś wytatuował sobie na czole "jestem rodzicem", wątpię by ktokolwiek uwierzył.

ala.forum
Posty: 191
Rejestracja: 2009-07-31, 12:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: ala.forum » 2009-12-06, 18:05

drogi rodzicu - choć wątpię że nim jesteś, bo Twoja wypowiedź wskazuje raczej na średnio oczytanego gimnazjalistę - sytuacja, która przedstawiłeś faktycznie jest nieciekawa, proponuję, żebyście porozmawiali na temat tej nauczycielki z wychowawcą lub też z dyrektorem szkoły.
jak chodziłam do liceum, mialam historie z panią, ktora byla typową wieśniara nie potrafiącą sie wypowiadać, tak badzo uczniów raził jej język że postanowiliści napisac do dyrektora prośbę o zmianę nauczyciela, niestety nie udało się go przekonać...a szkoda bo ta pani nadal tam uczy i nadal nie nauczyla sie wypowiadac w jezyku polskim...
mozesz miec tylko nadzieję ze wasz dyrektor pójdzie wam na rękę...

Awatar użytkownika
rencistka
Posty: 4
Rejestracja: 2008-10-05, 10:06
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: rencistka » 2010-06-04, 09:53

Rodzic może robić błędy, może ma tylko podstawowe wykształcenie (raczej nie tylko), gdzie nie nauczono go prawidłowej pisowni, może ma dysko..., a może już zapomina jak się pisze :)
Nauczyciel nie ma oceniać pisowni rodzica, lecz swojego ucznia.

No cóż, widzę w Internecie bardzo rażące formy pisemnych wypowiedzi nauczycieli.

Byłam wychowawczynią w D.Dz. byłam rodzicem, jestem babcią i niezmiennie interesują mnie nauczyciele/wychowawcy. Między innymi dlatego bywam na tym forum.
Szukam odpowiedzi na pytanie, na ile zmieniają się i zmienią nauczyciele do szkolnego wieku mojego wnusia i na ile zmienią się metody nauczania.
Jak na dziś, to widzę, że niezmiennie panuje w tym gronie brak krytycyzmu, co sprawia, że nauczyciele słabo nam się doskonalą, stąd poddawana jest w wątpliwość wiarygodność rodzica. A tymczasem, nauczyciele są jacy są i dziwi nas, że nie mają szacunku uczni.
Mnie się marzą nauczyciele którzy będą dla moich wnuków autorytetem tam gdzie rodzice być nie mogą.

Nie zapominajmy, że "rodzic" nie jest "zawodem" wyuczonym, natomiast nauczyciel jest i albo uczy na lekcjach, albo się obżera. Czyżby nikt z was nie pamiętał nauczycieli posiłkujących się na lekcjach i tego niezrozumienia - dlaczego on może, a my (uczniowie) nie możemy? No cóż, może tylko protezy bardziej dyskretnie czyścili :)

Niemal każdy nauczyciel jadł w czasie lekcji (gdy ja uczniem byłam), lecz tylko jedna pani mówiła: Teraz wyciągamy kanapki. - Jej lekcje wszyscy kochali i wszyscy zawsze byli na nie przygotowani.
Jeżeli chcesz wychowywać musisz kochać

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: edzia » 2010-06-04, 10:14

rencistka pisze:Nauczyciel nie ma oceniać pisowni rodzica, lecz swojego ucznia.
Akurat w tym wątku oceniano ucznia, a nie rodzica.

rencistka pisze:No cóż, widzę w Internecie bardzo rażące formy pisemnych wypowiedzi nauczycieli.
Nas też to boli. Staramy się reagować.


rencistka pisze:Szukam odpowiedzi na pytanie, na ile zmieniają się i zmienią nauczyciele do szkolnego wieku mojego wnusia i na ile zmienią się metody nauczania.
Myślę, że mógłby to być pretekst do zainicjowania nowego, interesującego wątku. Dlaczego więc tego nie zrobisz, tylko podpinasz się pod jakiś dawno zakończony temat i zaczynasz od krytykanctwa?

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: vuem » 2010-06-04, 11:35

rencistka pisze:Jak na dziś, to widzę, że niezmiennie panuje w tym gronie brak krytycyzmu, co sprawia, że nauczyciele słabo nam się doskonalą, stąd poddawana jest w wątpliwość wiarygodność rodzica. A tymczasem, nauczyciele są jacy są i dziwi nas, że nie mają szacunku uczni.


Brak krytycyzmu i słabe doskonalenie zawodowe skutkuje poddawaniem w wątpliwość wiarygodności kogoś logującego się na forum internetowym? :shock:

Nie oglądałaś TV spotów typu " Cześć, mam na imię Wojtek, mam 13 lat" wypowiadane przez tłustego pedofila????

Kto wie, może i Ty Rencistko nie jesteś tym, za kogo się podajesz :wink:


Zdajesz się być inteligentną osobą, więc skorzystaj z daru i pomyśl, czy naprawdę uważasz, że ten rodzic jest wiarygodny, gdy pisze:

1. Na jednej lekcji dzieci rysują zwierzątka, a na innej definiują fotosyntezę.

2. Nauczycielka na widok bobra z ogonem mówi, że to bóbr z kut...sem.

3. Że co lekcja siada i wpiernicza śniadanie, po czym wyciąga protezę i ją czyści.

4. Szkolny pedagog zwracając się do ucznia kwitując problem "nie przejmuj się ta panią"


Zdarza się, że ludzie pojawiają się na takim czy innym forum internetowym dla ... rozrywki.

A niektórych uczniów rajcuje fakt, że mogą sobie "jaja robić" z nauczycieli podrzucając "szokujące" historie i rechocząc z poważnych analiz pedagogów :mrgreen:

Rozumiem Twoją ufność w stosunku do ludzi, sam również mam mnóstwo wiary w innych, ale w oczywistych sytuacjach ... przynajmniej nie widzę powodu krytykowania w taki generalizujący sposób tych sceptycznych. :wink:

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: Jedliński » 2010-06-04, 12:35

5. I jeszcze w dodatku to jest doświadczona nauczycielka 50 letnia.

Wątek z cyklu: nie do wiary :)

W ramach rekontry (po co piszesz takie tandetne framazony?):
Do autora tego wątku: zgłoś się do psychologa, bo jeśli to się nasili, to np. będziesz dzwonił z hasłem, że podłożono bombę i wtedy zniszczysz sobie życie.

dashkallavar
Posty: 3
Rejestracja: 2009-12-04, 14:48
Kto: rodzic
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: pomorskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: dashkallavar » 2010-08-22, 19:34

nie wiem co powiedziec, dzis powracam na to forum tylko dlatego aby uswiadomic ludzia ktorzy pisali ze nie jestem ojcem, tym iz zainterweniowalismy wraz z pania wychowawczynia. nauczycielke zwolniono, a sym bezproblemowo zdal testy.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3779
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: haLayla » 2010-08-22, 21:03

A ja tak z ciekawości, zadam parę pytań.
1. Dlaczego odkopujesz starego kotleta?
2. Dlaczego jeszcze go odgrzewasz?
3. Jak osoba w Twoim wieku (przyjmując założenie, że to wiek odpowiadający prawdzie), może pisać tak koszmarnie po polsku?
4. Czy piszą "sym" masz na myśli Igo Syma? Jeśli tak, to muszę Cię zmartwić, ale on nie żyje.
5. Dlaczego zgadzam się z miwuesem?

Jeżeli już mówimy o zwalnianiu nauczycieli, to z całą pewnością powinno się zwolnić osobę, która uczyła Cię polskiego.
<3

Awatar użytkownika
Vasir
Posty: 111
Rejestracja: 2011-01-16, 18:51
Kto: uczeń
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: Vasir » 2011-02-06, 04:07

Zły humor miałeś? :PP

Teraz ja odkopie.

Tak, nauczyciela da się na wniosek uczniów i rodziców i z poparciem samorządu szkolnego wywalić.

Dwa lata temu w mojej szkole miała miejsce właśnie taka sytuacja, gdzie na wniosek mojej i 3 innych klas oraz rodziców i samorządu szkolnego (czyli w 90% mojej klasy i mojej wychowawczyni - opiekunki samorządu), nauczycielka została "zastąpiona".

Pani W. (dziwna zbieżność) była niestety bardziej "hardcorowa" niż opisywana wyżej. Poza jawnym wyżywaniem się na uczniach, wyzywaniem ich od ****** i stawianiem ocen według własnego widzimisia zdarzyło jej się parę razy spoliczkować ucznia. Raz uczeń oddał i wyleciał ze szkoły, ale należało jej się. Z kobietą nie dało się po prostu żyć, kobiecina uczyła angielskiego, z którego nie schodzę poniżej 4, a u niej miałem ledwo 2, bo miała taki kaprys.

A teraz tak trochę czarnego humoru:

Zawsze takiego nauczyciela można przywiązać do torów żeby sobie pomyślał co robi źle.

Sytuacja autentyczna sprzed kilku lat z mojej szkoły kiedy tam jeszcze nie chodziłem (wręcz szkolna legenda). Nauczyciel ten dalej uczy w naszej szkole, ale trochę podobno się zmienił :)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3779
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: haLayla » 2011-02-06, 09:45

Vasir pisze:Tak, nauczyciela da się na wniosek uczniów i rodziców i z poparciem samorządu szkolnego wywalić.


Wywala się niepotrzebne rzeczy. Człowieka można zwolnić.
<3

RamzesWrocław
Posty: 24
Rejestracja: 2011-11-04, 17:40
Kto: rodzic
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Negatywna (uzasadniona) reakcja ucznów na nauczyciela.

Postautor: RamzesWrocław » 2011-11-08, 01:47

To ja również odkopie.

Tak sobie siedzę i czytam te twoje wypociny haLayla.
Jesteś ... nawet nie wiem czym. Masz niesamowite parcie na szkło.
Jeszcze trochę i cię TVN wypatrzy. Wtedy może zatańczysz z Maserakiem na lodzie.
Jesteś wredny, chamski, uszczypliwy i zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał.
Prawie nie ma na tym forum tematu w którym byś się nie wypowiedział.
Znasz się praktycznie na wszystkim.

Zastanawia mnie tylko gdzie jest moderator tego forum.

Myślisz że jak ktoś nie piszę poprawnie i czysto po polsku to jest gorszym?
A pomyślałeś może cepie że ktoś np może nie być takim 100% zawistnym polaczkiem jak ty? Może jest obcokrajowcem? Może faktycznie z jakichś przyczyn skończył tylko podstawówkę? Może mimo to pracuje i chce wychować swojego syna w zdrowej szkole i przy normalnych nauczycielach?

Nie dopuścisz do swojego wszechogromnego mózgu opcji że nie wszyscy nauczyciele są zajebiści ?
I że ty też nie jesteś zajebisty?

Pomyślałeś że może ktoś miał problem i dlatego tutaj zajrzał?
Rzeczywiście brak tutaj nauczycielom krytycyzmu. Tego słowa brakowało mi w moim wątku.

A ty haLayla .. Naprawdę nie wiem jak cię nazwać. Pierwszy raz mam do czynienia z takim czymś jak ty.

Powiem więcej. Brzydzę się tobą. Lekarzem nie jestem ale każdy kto przejrzy twoje posty, bez problemu stwierdzi że masz coś z deklem.


A tutaj przykład.

haLayla pisze:3. Jak osoba w Twoim wieku (przyjmując założenie, że to wiek odpowiadający prawdzie), może pisać tak koszmarnie po polsku?
4. Czy piszą "sym" masz na myśli Igo Syma? Jeśli tak, to muszę Cię zmartwić, ale on nie żyje.
5. Dlaczego zgadzam się z miwuesem?

Jeżeli już mówimy o zwalnianiu nauczycieli, to z całą pewnością powinno się zwolnić osobę, która uczyła Cię polskiego.


haLayla pisze:dushka, to, że rodzice zadają takie pytania, mnie nie dziwi. Nie każdy rodzic musiał skończyć szkołę średnią i zdać maturę, więc mogą padać pytania, które wydają się śmieszne. Ale po osobie, która deklaruje, iż jest nauczycielem nie spodziewałem się takiego pytania.


Wróć do „Rodzice”

cron