Płeć nauczyciela

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Płeć nauczyciela

Postautor: Jedliński » 2013-09-27, 09:23

Wrzucam temat płci w nauczaniu (np. feminizacji zawodu)- o ile widzicie jakieś możliwości generalizacji. Moim zdaniem najważniejsze w nauczaniu są oczywiście kompetencje i podejście do wielu rzeczy, ale ..... :). Czy płeć nie ma żadnego znaczenia? Jakieś z pewnością ma, ale raczej niezbyt duże. Jak ktoś chce się podzielić swoimi przemyśleniami związanymi z płcią to niech tu piszę.

Kilka przykładowych linków poruszających płytko ten temat:
http://chetkowski.blog.polityka.pl/2009 ... y-kobieta/
http://www.edukacyjnykrakow.pl/?cget=artykul&from=229
http://chetkowski.blog.polityka.pl/2007 ... uczyciela/
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3775
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: haLayla » 2013-09-27, 11:38

Nie mam doświadczenia w szkole, ale mam doświadczenie pracy w kobiecym środowisku. Moim zdaniem parytet powinien obowiązywać w obie strony, czyli zarówno kobiet powinno być, powiedzmy, 40% jak i mężczyzn co najmniej 40% w danym zakładzie pracy.

Środowiska czysto kobiece, albo takie, w których mężczyźni stanowią mniejszość są dla mnie dziwne. Brakuje pewnej jasności sytuacji, za to są ploteczki, rozmowy o dzieciach, dzielenie się wieloma szczegółami i to nieraz tak intymnymi, że czułem się zażenowany, jak wreszcie napięcie, które nie może znaleźć ujścia. W konsekwencji czego szerzy się frakcyjność i dość specyficzny klimat.

Z kolei środowisko ściśle zmaskulinizowane jest po prostu nudne i mało twórcze, a także czasami wprawiające w zakłopotanie, bo wiele komentarzy, które mają w nim miejsce, nie miałoby racji bytu, gdyby w pobliżu znajdowała się przynajmniej jedna kobieta.
<3

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: Cytryn » 2013-09-27, 16:00

Pewnie nie będę odkrywcza, jak powiem, że w szkole powinno pracować mniej więcej tyle samo mężczyzn jak kobiet. Miałam okazję pracować w szkole, gdzie nie było a n i jednego mężczyzny oprócz woźnego i jednego sprzątacza. Atmosfera tam była okropna. Rady przegadanie i długaśne, wiele lano wody podczas każdej okazji( i nic z tego nie wynikało), gubiono się w nieistotnych szczegółach, np. potrafiono godzinę deliberować nad kolorem okładki do kroniki szkolnej. Brakowało osoby potrafiącej zająć się komputerami w sali informatycznej( pani informatyk raczej blade pojęcie miała)- ciągle się zawieszały. Dyscyplina była z roku na rok gorsza i było wyraźnie to związane z ubywającymi panami( było ich wcześniej trochę, ale powoli się wykruszali). Nigdy w życiu nie chciałabym juz pracować jedynie w gronie damskim, chociaż sama też jestem kobietą.
Kobiety i mężczyźni uzupełniają się po prostu. Jesteśmy sobie potrzebni :)

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: Cytryn » 2013-09-27, 16:02

Pewnie nie będę odkrywcza, jak powiem, że w szkole powinno pracować mniej więcej tyle samo mężczyzn jak kobiet. Miałam okazję pracować w szkole, gdzie nie było a n i jednego mężczyzny oprócz woźnego i jednego sprzątacza. Atmosfera tam była okropna. Rady przegadanie i długaśne, wiele lano wody podczas każdej okazji( i nic z tego nie wynikało), gubiono się w nieistotnych szczegółach, np. potrafiono godzinę deliberować nad kolorem okładki do kroniki szkolnej. Brakowało osoby potrafiącej zająć się komputerami w sali informatycznej( pani informatyk raczej blade pojęcie miała)- ciągle się zawieszały. Dyscyplina była z roku na rok gorsza i było wyraźnie to związane z ubywającymi panami( było ich wcześniej trochę, ale powoli się wykruszali). Nigdy w życiu nie chciałabym juz pracować jedynie w gronie damskim, chociaż sama też jestem kobietą.
Kobiety i mężczyźni uzupełniają się po prostu. Jesteśmy sobie potrzebni :)

Awatar użytkownika
ann
Posty: 898
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: ann » 2013-09-27, 16:48

haLayla pisze:powinno być, powiedzmy, 40% jak i mężczyzn co najmniej 40% w danym zakładzie pracy.

A pozostałe 20%? :P
Cytryn pisze:Brakowało osoby potrafiącej zająć się komputerami w sali informatycznej

To akurat nie jest wynik braku mężczyzny w gronie pedagogicznym, raczej braku osoby znającej się na rzeczy - uważasz, że kobieta nie jest w stanie tego ogarnąć?
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3775
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: haLayla » 2013-09-27, 17:14

ann pisze:
haLayla pisze:powinno być, powiedzmy, 40% jak i mężczyzn co najmniej 40% w danym zakładzie pracy.

A pozostałe 20%? :P


Przecież jeżeli będzie co najmniej 40% mężczyzn i co najmniej 40% kobiet, to nie oznacza, że pozostałe 20% idzie na zmarnowanie. Bo proporcje mogą być np. 2 kobiety i 3 mężczyzn albo 47 mężczyzn do 53 kobiet :wink:
<3

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: Cytryn » 2013-09-27, 18:45

To akurat nie jest wynik braku mężczyzny w gronie pedagogicznym, raczej braku osoby znającej się na rzeczy - uważasz, że kobieta nie jest w stanie tego ogarnąć?


Oj, na pewno jest w stanie, ale rzadko która chce...Jakoś do tych techniczno-informatycznych spraw mężczyźni mają większą smykałkę od kobiet. Jak trzeba było rozstawić sprzęt nagłaśniający, to się wołało faceta, tak samo z rzutnikami, podłączaniem komputerów do tych rzutników, wgrywania programów itp..Za to jak trzeba było ładnie gazetkę ścienną wykleić, dzienniki wypełniać czy inne papierki to kobiety jakoś bardziej się "nadawały"- mężczyznom brakowało cierpliwości, staranności i zwykłej chęci. Czy nie mogli tego ogarnąć? Pewnie, ze mogli. Ale...predyspozycje jednakowoż mamy inne... 8)

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: Cytryn » 2013-09-27, 18:52

No i jeszcze jeden problem- pracy nie wystarczy dla wszystkich. Przecież na takie półkolonie czy zimowisko nie zapiszą się wszyscy uczniowie ze szkoły, co najwyżej jakaś grupa uczniów, o ile w ogóle. To da pracę najwyżej paru nauczycielom, a reszta co?

Awatar użytkownika
ann
Posty: 898
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: ann » 2013-09-27, 20:57

Cytryn pisze:Oj, na pewno jest w stanie, ale rzadko która chce...Jakoś do tych techniczno-informatycznych spraw mężczyźni mają większą smykałkę od kobiet. Jak trzeba było rozstawić sprzęt nagłaśniający, to się wołało faceta, tak samo z rzutnikami, podłączaniem komputerów do tych rzutników, wgrywania programów itp..

Kurde, a ja się w szkole tym wszystkim zajmuję, bo faceci nasi nie mają do tego głowy :D
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Płeć nauczyciela

Postautor: Cytryn » 2013-09-27, 22:06

Albo są leniwi. Faceci często tak mają. Jak widzą, że ktoś robi, to sami palcem nie kiwną. Potrafią o siebie zadbać ;D


Wróć do „Pogaduszki”