Praktyki studenckie

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 15:14

Już kiedyś obiecałam sobie, że kończę z pracą opiekuna praktyk studenckich z powodu
żenująco niskiej zapłaty za miesiąc pracy.

Ale znów uległam...
Przyszła dziewczyna i wyprosiła...

Otrzymam za to - jak dobrze pójdzie, bo ostatnio czekałam kilka miesięcy a i dzwonić musiałam kilka razy - 87 zł brutto!!!
Mniej niż dotąd.

Uniwersytet kpi sobie z nauczycieli, dając taką kwotę za miesiąc pracy.

Miałam studentkę z UMK.

A ile Wam płacą??

Namawiam o szanowanie się i zdecydowane odmawianie pracy za takie kompromitująco niskie pieniądze.

Nie pozwólmy się tak traktować!

tecumseh
Posty: 171
Rejestracja: 2011-03-13, 21:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: tecumseh » 2013-09-29, 15:59

Ja 3 lata temu byłem opiekunem praktykantki, ale jako, że studiowała angielski z niemieckim i niemiecki był jakoś mniej ważny, praktyka trwała tylko tydzień, z tego co pamiętam, ok 30 zł brutto:) dostałem

Fakt, trochę to wstyd, że uczelnie płacą taką kasę.

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: Jedliński » 2013-09-29, 17:21

Ja znam takie przypadki, że opiekun praktyk nic nie dostaje :) - zwłaszcza, gdy student jest z jakieś podyplomówki z "mało prestiżowej " "uczelni". I też mi opowiadali, że student miał praktyki z 2-3 tygodnie, ale gdy opiekun się dowiedział, że za darmo to rezygnował i student miał te tygodnie nie zaliczone.

Pytanie jest - co maja zrobić studenci, którzy nie mają w umowie podpisane, że Uczelnia płaci za praktyki. Muszą szukać takich opiekunów, którzy nie robią to za kasę.
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 17:56

Jedliński pisze:Pytanie jest - co maja zrobić studenci, którzy nie mają w umowie podpisane, że Uczelnia płaci za praktyki.

Nie wiem, o jakiej "umowie" mówisz.

Niewiele zresztą ta umowa nas powinna obchodzić.

Uczelnia/ student nie chcą płacić, to pracy nauczyciel nie wykonuje. I koniec!

Niech mi uczelnie pokażą swoich pracowników, którzy prowadzą wykłady za darmo.

Przyzwyczajono się do myśli, że nauczyciel głupi i szkolenie studentów traktuje jako nobilitującą go misję.
Jednak coraz częściej nauczyciele odmawiają, nie chcą słyszeć o pracy za free.

Odmawiajmy wszyscy - niech uczelnia się martwi, co z tym zrobić.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3777
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-09-29, 18:39

koma pisze:
Jedliński pisze:Pytanie jest - co maja zrobić studenci, którzy nie mają w umowie podpisane, że Uczelnia płaci za praktyki.

Nie wiem, o jakiej "umowie" mówisz.


Obecnie studenci przy immatrykulacji podpisują umowę z uczelnią. Co zabawne, także studenci, którzy gdy zostali przyjęci w poczet, nie podpisywali takich umów, byli wzywani w transzach by takie umowy podpisać.

Inna sprawa, że za praktyki się rzadko płaci. Zarówno studentom jak i opiekunom praktyk. Na niektórych kierunkach to wręcz się cieszą jak przychodzą studenci na praktyki, bo zazwyczaj odbębniają je w sezonie urlopowym i jest darmowa siła robocza.
<3

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 18:47

haLayla pisze:Na niektórych kierunkach to wręcz się cieszą jak przychodzą studenci na praktyki, bo zazwyczaj odbębniają je w sezonie urlopowym i jest darmowa siła robocza.

Niestety, w szkole tak się nie da.
Jest z nim dużo pracy.
Niestety, na dodatek po studencie trzeba "posprzątać";)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3777
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-09-29, 19:55

To też zależy na kogo się trafi i na ile sobie student pozwoli. Wiem, że mojemu znajomemu kazali na praktykach myć kaczki, zaś inna znajoma, studentka prawa, przez dwa miesiące kserowała akta, układała je i wymyślała uzasadnienia do wyroków. Chyba najlepiej na praktykach wyszedł inny mój znajomy, któremu opiekun podpisał dziennik praktyk in blanco i odesłał do domu :mrgreen:

Podejrzewam też, że to zależy od nastawienia studentów. Ja zawsze traktowałem praktyki jako możliwość poznania ludzi, bo wiedziałem, że niewiele się nauczę, skoro brakuje mi jeszcze wiedzy teoretycznej. Z drugiej strony, dla ciebie, komo, może to stanowić szansę na ukształtowanie umysłu przyszłego nauczyciela i przekazanie mu pewnych wartości. Nie kusi cię ta perspektywa? :P
<3

fragola
Posty: 388
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: Praktyki studenckie

Postautor: fragola » 2013-09-29, 20:11

haLayla pisze:To też zależy na kogo się trafi i na ile sobie student pozwoli. Wiem, że mojemu znajomemu kazali na praktykach myć kaczki, zaś inna znajoma, studentka prawa, przez dwa miesiące kserowała akta, układała je i wymyślała uzasadnienia do wyroków. Chyba najlepiej na praktykach wyszedł inny mój znajomy, któremu opiekun podpisał dziennik praktyk in blanco i odesłał do domu :mrgreen:

Podejrzewam też, że to zależy od nastawienia studentów. Ja zawsze traktowałem praktyki jako możliwość poznania ludzi, bo wiedziałem, że niewiele się nauczę, skoro brakuje mi jeszcze wiedzy teoretycznej. Z drugiej strony, dla ciebie, komo, może to stanowić szansę na ukształtowanie umysłu przyszłego nauczyciela i przekazanie mu pewnych wartości. Nie kusi cię ta perspektywa? :P


Ja miałam praktyki kilkanaście lat temu. W ciągu roku chodziliśmy na lekcje do podstawówki i szkoły średniej i każdy musiał przeprowadzić po 1 lekcji. We wrześniu były praktyki miesięczne w wybranej szkole. Obserwowałam lekcje, a potem prowadziłam kilkanaście. Na praktykach w szkole najważniejsza jest metodyka.
Co do zapłaty to przecież nie jest przymusowe przyjmowanie studentów na praktyki. Zanim weszły nowe matury przez kilka lat poprawiałam stare matury bez żadnej opłaty, nawet symbolicznej i nie mogłam odmówić (w końcu lat 90 zlikwidowano dodatek za poprawę dla polonistów).

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 309
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 20:46

Ja właśnie zakończyłem praktykę w gimnazjum (75 godzin). Nauczycielka na szczęście dała mi zielone światło i pracowało mi się świetnie.
Jestem z UJ i nauczycielka za moją praktykę dostaje 200 zł (chyba brutto, nie pamiętam). Zważywszy na to, że oprócz tego, że obserwowała tylko jedną (!) moją lekcję do jej obowiązków należało tylko podpisywanie moich konspektów i wystawienie opinii. Więc są to praktycznie pieniążki za free. Wszyscy zadowoleni - nauczyciel bo praktykant prowadzi za niego lekcję i ma za to kasę, a ja bo robiłem co uważałem za słuszne - kartkówki, pełna władza w dzienniku, sposób prowadzenia lekcji. I nie uważam, żebym narobił szkód.

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: Jedliński » 2013-09-29, 20:48

Teraz jest bardzo często tak, że student podpisuję umowę z Uczelnią lub często z firmą oferującą zdobycie uprawnień pedagogicznych i w tej umowie jest napisane, że student musi sobie sam załatwić miesięczną praktykę. Gdyby praktyka płatna to zamiast tych 3 tysięcy musiałby zapłacić więcej.

Natomiast o to chodzi, że taki student aby zapłacić oficjalnie nauczycielowi musiałby podpisać jakąś umowę z szkołą (bo chyba nie z samym nauczycielem). Ja chętnie widziałbym takie ofertę szkołę - u nas możesz z robić miesięczne praktyki za powiedzmy 300zł i sytuacja byłaby jasna.

Natomiast inne pytanie jest takie - jakie zyski mają opiekunowie praktyk? Nie wszystko robi się do kasy.

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 20:49

fragola pisze:Co do zapłaty to przecież nie jest przymusowe przyjmowanie studentów na praktyki.

Nie jest - dlatego o tym mowię.
Jeżeli jeszcze będą tacy nauczyciele, którzy ulegną prośbie studentki (jak ja ostatnio) albo tacy, dla których taka praktyka to "nobilitacja", tak dlugo uczelnie będą nas traktowały jak wyrobników, którym za pracę można nie płacić.

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 20:55

Jedliński pisze:Natomiast inne pytanie jest takie - jakie zyski mają opiekunowie praktyk? Nie wszystko robi się do kasy.

Ja nie mam żadnych zysków.

Ma mi to dawać satysfakcję jakąś???
Że kogoś uczyłam za darmo? Nie widzę idei.

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 309
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 20:55

Tylko weźcie drodzy nauczyciele pod uwagę, że wielu studentów chce zasilić Wasze grono, a bez odbycia praktyk nie jest to możliwe. Praktykantowi nie trzeba wcale tak dużo czasu poświęcić, no chyba że trafi się osoba, która się zupełnie nie nadaje, ale to chyba można obczaić już przy pierwszej rozmowie jak się podejmuje decyzję czy takiego delikwenta przyjąć czy nie. Dla nas studentów nie jest wcale komfortowe chodzić i pytać czy łaskawie zgodzi się ktoś nas przyjąć, o udzielaniu wskazówek i uwag nawet nie mam czelności myśleć.

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 309
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 20:57

koma pisze:Że kogoś uczyłam za darmo? Nie widzę idei.

Przecież to jest w Twoich godzinach pracy, więc o co chodzi?

koma
Posty: 2500
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 20:59

sharkinator pisze:Tylko weźcie drodzy nauczyciele pod uwagę, że wielu studentów chce zasilić Wasze grono
A co to mnie, sorry, obchodzi??
To student zdobywa swój zawód - cóż nam do tego?
sharkinator pisze:Dla nas studentów nie jest wcale komfortowe chodzić i pytać czy łaskawie zgodzi się ktoś nas przyjąć, o udzielaniu wskazówek i uwag nawet nie mam czelności myśleć.

Do sklepu też idziesz bez pieniędzy?
A do lekarza?
I szewca?
Skoro Wam uczelnia skąpi - choć ma pieniądze na takie praktyki, bo sama ich wymaga - to coś z tym zrobcie!


Wróć do „Pogaduszki”