Praktyki studenckie

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

koma
Posty: 2505
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 21:02

sharkinator pisze:Przecież to jest w Twoich godzinach pracy, więc o co chodzi?

Przygotowanie ze studentką konspektów w godzinach pracy?
I omawianie z nią warsztatu pracy nauczyciela w godzainach pracy?
I pisanie wszystkich kwitów też?

A dzielenie się moją wiedzą?? :D

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 313
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 21:04

Napisałem, że moja uczelnia płaci 200 zł, praktycznie za nic.
koma pisze:A co to mnie, sorry, obchodzi??

Czyli ważne, żeby samemu się dopchać do koryta? Myślałem, że jest coś takiego jak bezinteresowna pomoc, bo jak mówię ani minuty więcej się nie przepracuje, a można komuś pomóc. Przeraża mnie takie gadanie. Kolegom z pracy też nie służysz pomocą, jeśli Ci nie zapłacą za poradę?

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: Jedliński » 2013-09-29, 21:05

Odmawiajmy wszyscy - niech uczelnia się martwi, co z tym zrobić.


Z przymrużeniem oka - Koma z Twoich postów wynika, że chcesz zrobić jakiś ruch społeczny ;) i zaczynasz opisywać opiekunów praktyk jako męczenników (przynajmniej ekonomicznych). Natomiast w zależności od specyfiki przedmiotu i podejścia - to taki opiekun nie ma sporo aż tak wiele roboty przy takim praktykancie - ba nawet ma sporo zabawy z takim praktykantem. Niektórzy lubią jak się koło nich kręci młody student, inni lubią wprowadzać i dzielić się swoim doświadczeniem i taki student też wykonuje trochę pracy za nauczyciela itd. Nie każdy ma ekonomiczną motywację.
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 313
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 21:07

koma pisze:Przygotowanie ze studentką konspektów w godzinach pracy?
I omawianie z nią warsztatu pracy nauczyciela w godzainach pracy?
I pisanie wszystkich kwitów też?

A dzielenie się moją wiedzą?? :D


To student przygotowuje konspekty. Nauczyciel je akceptuje (bądź nie), w czasie przerwy można to załatwić.
Jeśli jesteś mega sumiennym opiekunem praktyk, który godzinami mówi studentowi co robi dobrze, a co źle to zwracam honor bo kłócić się nie chcę. Mówię jak to wyglądało u mnie - rozmowy z nauczycielem tylko na przerwie, ew. podczas okienka jeśli takie było.

fragola
Posty: 395
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: Praktyki studenckie

Postautor: fragola » 2013-09-29, 21:08

koma pisze:
sharkinator pisze:Tylko weźcie drodzy nauczyciele pod uwagę, że wielu studentów chce zasilić Wasze grono
A co to mnie, sorry, obchodzi??
To student zdobywa swój zawód - cóż nam do tego?
sharkinator pisze:Dla nas studentów nie jest wcale komfortowe chodzić i pytać czy łaskawie zgodzi się ktoś nas przyjąć, o udzielaniu wskazówek i uwag nawet nie mam czelności myśleć.

Do sklepu też idziesz bez pieniędzy?
A do lekarza?
I szewca?
Skoro Wam uczelnia skąpi - choć ma pieniądze na takie praktyki, bo sama ich wymaga - to coś z tym zrobcie!


Nie rozumiem Cię w kontekście innych wpisów, w których dziwiłaś się, że nauczyciele godzą się na różne rzeczy. Przecież to nie jest przymus ten student/ta studentka na praktyce.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-09-29, 21:12

sharkinator pisze:Jestem z UJ


Biorąc pod uwagę poniższe:

sharkinator pisze:pieniążki za free.

sharkinator pisze:ma za to kasę

sharkinator pisze:robiłem co uważałem za słuszne

sharkinator pisze:pełna władza w dzienniku

sharkinator pisze:to chyba można obczaić już przy pierwszej rozmowie

sharkinator pisze:chodzić i pytać czy łaskawie zgodzi się ktoś nas przyjąć, o udzielaniu wskazówek i uwag nawet nie mam czelności myśleć.

sharkinator pisze:dopchać do koryta


Jest mi bardzo, ale to bardzo wstyd i odcinam się, odkreślam grubą kreską od tego typu postaw.
<3

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 313
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 21:15

Jakich postaw, bo nie bardzo rozumiem w czym rzecz?

koma
Posty: 2505
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 21:21

sharkinator pisze:Czyli ważne, żeby samemu się dopchać do koryta?

:lol:
A może mam Ci oddać swój etat, gdzy skończysz studia?? :D
sharkinator pisze:Kolegom z pracy też nie służysz pomocą, jeśli Ci nie zapłacą za poradę?

Przecież to co innego!
Ja z ucze;nią podpisuję umowę i jestem na ich liście płacy za określoną pracę.
Studenci za nauke płacą duże pieniądze w uczelniach prywatnych, a w uczelniach państwowych te pieniądze sa przewidziane w budżecie.
Nauczyciel świadczy pracę - koledze pomaga bezinteresownie.
sharkinator pisze:To student przygotowuje konspekty.
Tak z sufitu??Wyklad jakiś czy co? :mrgreen:

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 313
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Praktyki studenckie

Postautor: sharkinator » 2013-09-29, 21:26

Ok, poniosło mnie przepraszam. Nie chciałem generalizować, przedstawiłem jak sytuacja wyglądała u mnie - wszystko robiłem sam, nauczyciel tylko podpisał papiery. Wsparcie znikome.

fragola
Posty: 395
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: Praktyki studenckie

Postautor: fragola » 2013-09-29, 21:30

koma pisze:
sharkinator pisze:Czyli ważne, żeby samemu się dopchać do koryta?

:lol:
A może mam Ci oddać swój etat, gdzy skończysz studia?? :D
sharkinator pisze:Kolegom z pracy też nie służysz pomocą, jeśli Ci nie zapłacą za poradę?

Przecież to co innego!
Ja z ucze;nią podpisuję umowę i jestem na ich liście płacy za określoną pracę.
Studenci za nauke płacą duże pieniądze w uczelniach prywatnych, a w uczelniach państwowych te pieniądze sa przewidziane w budżecie.
Nauczyciel świadczy pracę - koledze pomaga bezinteresownie.
sharkinator pisze:To student przygotowuje konspekty.
Tak z sufitu??Wyklad jakiś czy co? :mrgreen:


Sztuczny problem. Odmawiasz i tyle. Po problemie.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-09-29, 21:35

sharkinator pisze:Ok, poniosło mnie przepraszam. Nie chciałem generalizować, przedstawiłem jak sytuacja wyglądała u mnie - wszystko robiłem sam, nauczyciel tylko podpisał papiery. Wsparcie znikome.


Ale czego się spodziewałeś? Wobec praktykantów dominują dwa podejścia. Pierwsze, to masz tu podpis i spadaj, a drugie to masz tu kibel i szoruj. Z jednej strony, to zależy na kogo się trafi, bo bywają tacy, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i odpowiadają na różne pytania, a nawet starają się twórczo zapełnić czas studentowi, a z drugiej to student i tak ma braki w wiedzy, a często są nawet przeciwwskazania formalne do tego, by robił to co kierownik praktyk. Odbębniając praktyki w sądzie nikt chyba nie spodziewa się, że student będzie orzekał, a w szpitalu, że będzie wykonywał Hartmanna.
<3

koma
Posty: 2505
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 21:47

fragola pisze:Sztuczny problem. Odmawiasz i tyle. Po problemie.

Fragola...nie czytasz uważnie...

Napisałam wyżej dwukrotnie, że przymusu nie ma i nikt mnie do wzięcia praktykantów nie zmusza - wzięłam, bo bidulka zrobiła maślane oczy...tyle już nachodziła...

Dobry znak!! :wink:

fragola
Posty: 395
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: Praktyki studenckie

Postautor: fragola » 2013-09-29, 21:54

haLayla pisze:
sharkinator pisze:Ok, poniosło mnie przepraszam. Nie chciałem generalizować, przedstawiłem jak sytuacja wyglądała u mnie - wszystko robiłem sam, nauczyciel tylko podpisał papiery. Wsparcie znikome.


Ale czego się spodziewałeś? Wobec praktykantów dominują dwa podejścia. Pierwsze, to masz tu podpis i spadaj, a drugie to masz tu kibel i szoruj. Z jednej strony, to zależy na kogo się trafi, bo bywają tacy, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i odpowiadają na różne pytania, a nawet starają się twórczo zapełnić czas studentowi, a z drugiej to student i tak ma braki w wiedzy, a często są nawet przeciwwskazania formalne do tego, by robił to co kierownik praktyk. Odbębniając praktyki w sądzie nikt chyba nie spodziewa się, że student będzie orzekał, a w szpitalu, że będzie wykonywał Hartmanna.


Praktyki w szkole powinny jednak polegać na przeprowadzeniu lekcji. Nawet jeśli jest to nieudolne to jednak nie jest to operacja na otwartym sercu. Moje 2 lekcje pokazowe w ramach zajęć to absolutna porażka metodyczna, choć merytorycznie było super. Z perspektywy czasu widzę jak łaskawie oceniono moją nieudolność. Na miesięcznej praktyce w podstawówce miałam okazję poprowadzić kilkanaście lekcji, podobnie w liceum. Wyszło świetnie i to zadecydowało o wyborze zawodu.

fragola
Posty: 395
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: Praktyki studenckie

Postautor: fragola » 2013-09-29, 21:57

koma pisze:
fragola pisze:Sztuczny problem. Odmawiasz i tyle. Po problemie.

Fragola...nie czytasz uważnie...

Napisałam wyżej dwukrotnie, że przymusu nie ma i nikt mnie do wzięcia praktykantów nie zmusza - wzięłam, bo bidulka zrobiła maślane oczy...tyle już nachodziła...

Dobry znak!! :wink:


Może lubisz sztuczne problemy:) Logiki trochę brak. Zachęcasz do nieprzyjmowania takich propozycji, a sama przyjęłaś.

koma
Posty: 2505
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-09-29, 22:00

fragola pisze:Może lubisz sztuczne problemy:) Logiki trochę brak. Zachęcasz do nieprzyjmowania takich propozycji, a sama przyjęłaś.

Pisałaś to dwukrotnie, daj sobie spokój...
Nie wypowiadaj się, skoro dla Ciebie to "sztuczny problem".


Wróć do „Pogaduszki”