Praktyki studenckie

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 15:10

koma pisze:Nie "od" studenta, ale za pracę. Umowę ze mną podpisuje uczelnia, więc wymagam pieniędzy od uczelni.


No właśnie. A ja od początku piszę, że uczelnia nie zapłaci i ja też nie zamierzam sam ze swojej kieszeni płacić. Więc ja mógłbym powiedzieć: proszę zgłosić się po wszelkie wyjaśnienia do uczelni - wszak podpisane porozumienie jest między uczelnią a szkołą. Ja, jako praktykant, nie mam obowiązku za nic płacić.

Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dn. 17 stycznia 2012 w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela

Rozdział IV (fragment):
Uczelnie mają obowiązek zapewnić studentom (słuchaczom) w trakcie praktyk:
3) opiekę i nadzór opiekuna praktyk;

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-06, 15:24

ehhe pisze:Więc ja mógłbym powiedzieć: proszę zgłosić się po wszelkie wyjaśnienia do uczelni
A nauczyciel: nie przyjmuję pana na praktykę za darmo. Proszę to załatwić ze swoim dziekanem.

Skoro wg rozporządzenia mają obowiązek, to niech zapłacą opiekunowi.
O nic więcej mi nie chodzi.

Jeżeli na realizację tego obowiązku uczelnia nie ma pieniędzy, to problem uczelni - nie nauczyciela.

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 16:09

koma pisze: A nauczyciel: nie przyjmuję pana na praktykę za darmo. Proszę to załatwić ze swoim dziekanem.


Pewnie, mógłby tak powiedzieć. Póki co mam załatwione praktyki w dwóch szkołach bez problemów.

koma pisze:Skoro wg rozporządzenia mają obowiązek, to niech zapłacą opiekunowi.
O nic więcej mi nie chodzi.


Rozporządzenie nie mówi o tym, że muszą płacić opiekunowi, tylko że mają mu go zapewnić. I mnie również nic więcej nie obchodzi.

koma pisze:Jeżeli na realizację tego obowiązku uczelnia nie ma pieniędzy, to problem uczelni - nie nauczyciela.


Ani nie mój.

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-06, 16:44

ehhe pisze:Ani nie mój.

Raczej Twój...to Twoja wiedza, Twoja umowa z uczelnią.
Ty płacisz uczelni za proces kształcenia.
Na Tobie uczelnia prywatna pozwala sobie oszczędzać.

A że nauczyciele biorą na praktyki za darmo lub groszową zapłatę?
Bo nigdy się nie szanowali!

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 17:10

ehhe pisze:
haLayla pisze:
ehhe pisze:2. Natomiast jeśli uczelnia nie płaci a oczekujesz pieniędzy od studenta, to ze studentem powinnaś podpisać umowę i oferujesz mu usługę edukacyjną. Musisz mieć działalność gospodarczą.


Niby czemu?


To tak samo jak z korepetycjami. Jak nauczyciel chce zarobić na dawaniu korepetycji po lekcjach, to musi mieć działalność gospodarczą i jak przychodzi do niego uczeń po usługę to podpisują umowę. Tutaj sytuacja jest analogiczna - jak nauczyciel uczy i doskonali warsztat studenta i bierze bezpośrednio od niego pieniądze, to będąc usługodawcą powinien mieć firmę, branża edukacyjna, szkoleniowa.


Z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej:

Art. 2 [Pojęcie działalności gospodarczej] Działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.


Brakuje mi tutaj tej ciągłości :ble:
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 18:11

koma pisze:Raczej Twój...to Twoja wiedza, Twoja umowa z uczelnią.
Ty płacisz uczelni za proces kształcenia.
Na Tobie uczelnia prywatna pozwala sobie oszczędzać.


Nie, to nie jest mój problem, że uczelnia postępuje tak a nie inaczej i nie płaci opiekunom praktyk. Moja umowa z uczelnią nie wskazuje na co idzie czesne. Uczelnia powinna tak rozdysponować środki, żeby starczało jej na wszystko. To nie moja sprawa, jak gospodaruje pieniędzmi i co z nimi robi.

Rozumiem, że nie podoba Ci się to, że moja uczelnia nie płaci za moje praktyki opiekunom, Twoim zdaniem dają się oni wykorzystywać. Co, Twoim zdaniem, ja powinienem w tej sytuacji zrobić? Zapłacić z własnej kieszeni opiekunowi? Jaka miałaby być forma prawna tej transakcji? Nauczyciel bierze kasę do kieszeni i zadowolony?

haLayla pisze:Brakuje mi tutaj tej ciągłości

Fakt. Podobnie jak korepetycje, a byłem kiedyś o to pytać w US. Ale od dochodu musi być odprowadzony podatek. W jaki inny sposób?

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 18:54

ehhe pisze:
haLayla pisze:Brakuje mi tutaj tej ciągłości

Fakt. Podobnie jak korepetycje, a byłem kiedyś o to pytać w US. Ale od dochodu musi być odprowadzony podatek. W jaki inny sposób?


Co to za pierdoły są?
<3

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-06, 18:58

ehhe pisze:Co, Twoim zdaniem, ja powinienem w tej sytuacji zrobić?

Iść na uczelnię i zażądać, aby realizowała swoje zadania statutowe.
ehhe pisze:Nauczyciel bierze kasę do kieszeni i zadowolony?

Ty wciąż nie rozumiesz, o co chodzi.
Co nauczycielowi do tego, że Ty albo Twoja uczelnia nie macie pieniędzy na jego usługi??

Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu, bierzesz z półki słoik kawy i przy kasie mówisz, że nie masz na nią pieniędzy.
Co usłyszysz
"Bujaj się, facet - albo lecz u psychiatry". Mogą jeszcze zawołać ochronę i powiesić twoją podobiznę na gazetce;))

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Praktyki studenckie

Postautor: edzia » 2013-10-06, 18:59

Też mnie się wydaje, że student niczemu nie winien, że uczelnia mało płaci opiekunowi praktyk.

Ale przecież można nie przyjmować studentów.

Ja nie lubiłam, gdy studenci prowadzili moje lekcje. Jakoś właśnie, jak pisze koma, musiałam po nich poprawiać. Ale nie złośliwie i nie dlatego, że się nie przykładali do prowadzenia zajęć, ale tak jakoś... dla zasady chyba. Gdzieś muszą się wypróbować.

Nie śmiałabym odmówić, choćby i nędzne grosze płacili mi za opiekę, ale i się nie napracowałam zbytnio.

Poza tym, tyle dodatkowej pracy w szkole wykonujemy bez zapłaty, takiej zleconej przez dyrektora albo "z widzenia takiej potrzeby", choćby i w ramach 40 godzin, że raz na kilka lat mogę nawet i gratis posiedzieć parę godzin ze studentem. Korona mi z głowy nie spadnie.

Choć w zasadzie zgadzam się z apelem komy, by się bardziej szanować...

Ale ta dyskusja na 50 postów...

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 19:49

haLayla pisze:Co to za pierdoły są?


Że aby prowadzić korepetycje, czyli uczyć kogoś po godzinach, trzeba mieć firmę albo być zatrudnionym w takiej firmie? To nie wiesz o tym?

koma pisze: Iść na uczelnię i zażądać, aby realizowała swoje zadania statutowe.

Chyba przy najbliższej okazji by mnie wylali za taki tekst. Tym bardziej, że nie ma żadnego, jasnego, konkretnego przepisu mówiącego o czymś takim jak usługi praktyk studenckich w szkole.

W ogóle może powinienem porzucić swoje chęci do pracy w szkole, bo nie będę płacił za praktyki? Bo podyplomówkę robię w prywatnej szkole, która za praktyki nie zapłaci? Czuję się teraz, jakbym to ja był winien całemu złu, że nauczyciel musi poświęcić mi trochę czasu w tygodniu, jakby to była moja wina, że uczelnia wymaga ode mnie praktyk ale nie przewidziała środków finansowych na praktyki. I jeszcze ja mam to wszystko naprawiać. Dzięki, nie ma to jak pozytywna stymulacja ze strony nauczyciela.

koma pisze: Co nauczycielowi do tego, że Ty albo Twoja uczelnia nie macie pieniędzy na jego usługi??


Ja nie jestem związany żadną umową z nauczycielem. A jak nauczyciel oferuje usługi i już miałbym mu zapłacić, to chcę żeby za wykonaną usługę dał mi paragon i fakturę z pieczątką firmową. Bo, hipotetycznie, moje praktyki sponsoruje urząd pracy i on wymaga udokumentowania wydatków.

koma pisze: Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu, bierzesz z półki słoik kawy i przy kasie mówisz, że nie masz na nią pieniędzy.
Co usłyszysz
"Bujaj się, facet - albo lecz u psychiatry". Mogą jeszcze zawołać ochronę i powiesić twoją podobiznę na gazetce;))


Tymi tekstami robisz ze mnie idiotę.

Jestem w stanie zrozumieć, że nauczyciel ma wypełnione różnymi zadaniami 40 godzin w tygodniu i za opiekę nad praktykantem chce pieniędzy, ale dlaczego ja mam płacić, to nie jest moja fanaberia że o chcę sobie zrobić praktyki, tylko wymóg uczelni. Uczelnia uruchamiając studia, musi mi zapewnić w ramach czesnego warunki do zaliczenia wszystkich wymaganych zajęć, bez wnoszenia dodatkowych opłat. Tak to wygląda z mojej strony.

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: iluka » 2013-10-06, 20:03

edzia pisze:Ale przecież można nie przyjmować studentów.
ehhe pisze:Czuję się teraz, jakbym to ja był winien całemu złu, że nauczyciel musi poświęcić mi trochę czasu w tygodniu, jakby to była moja wina, że uczelnia wymaga ode mnie praktyk ale nie przewidziała środków finansowych na praktyki.
Nie chodzi o to, abyś czuł się winny, ale zwyczajnie wdzięczny, że jakiś nauczyciel zlitował się nad Tobą i przyjął Cię za friko.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 20:16

ehhe pisze:
haLayla pisze:Co to za pierdoły są?


Że aby prowadzić korepetycje, czyli uczyć kogoś po godzinach, trzeba mieć firmę albo być zatrudnionym w takiej firmie? To nie wiesz o tym?


Akurat firmę to ma każdy. Nie ma tu związku. A jeżeli chodzi o działalność gospodarczą, to jeżeli ktoś robi to "nieciągle", to zakładać takiej działalności nie musi.
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 20:17

iluka pisze:Nie chodzi o to, abyś czuł się winny, ale zwyczajnie wdzięczny, że jakiś nauczyciel zlitował się nad Tobą i przyjął Cię za friko.


Ale ja się czuję wdzięczny. Choć dopiero zacznę praktyki, póki co mam podpisane porozumienia.

Dlatego właśnie, że moi opiekunowie nic od uczelni nie dostają, zacząłem tu pisać w tym temacie - wydawało mi się, że są to po prostu obowiązki nauczyciela, ponad godziny spędzone przy tablicy. Jeśli tak nie jest, to rzeczywiście jest niefajnie, ale ja nie będę płacił za coś, co powinna uregulować uczelnia. Na szczęście nikt nie domaga się żadnej zapłaty. Ale to mnie będzie głupio przy odejściu ze szkoły, a nie uczelni.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 20:24

ehhe pisze:Ale to mnie będzie głupio przy odejściu ze szkoły, a nie uczelni.


To ciasto przynieś.
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 20:25

haLayla pisze:Akurat firmę to ma każdy. Nie ma tu związku. A jeżeli chodzi o działalność gospodarczą, to jeżeli ktoś robi to "nieciągle", to zakładać takiej działalności nie musi.


Nie każdy, ja nie mam firmy i moi znajomi też nie mają. Jaka jest definicja ciągłości? Jak wtedy rozliczać się z urzędem skarbowym? W internecie pełno jest informacji i opinii, nawet prawników, że jak korki to musi być firma. Dobra, ale odnośnie firmy nie chcę robić off-topu.


Wróć do „Pogaduszki”