Praktyki studenckie

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 20:46

ehhe pisze:
haLayla pisze:Akurat firmę to ma każdy. Nie ma tu związku. A jeżeli chodzi o działalność gospodarczą, to jeżeli ktoś robi to "nieciągle", to zakładać takiej działalności nie musi.


Nie każdy, ja nie mam firmy i moi znajomi też nie mają.


Czyżby?

Art. 43(4) KC
Firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych.


Jak wtedy rozliczać się z urzędem skarbowym?


Połączyć z dochodem z pracy i po skończeniu roku podatkowego dopłacić niedopłatę.

W internecie pełno jest informacji i opinii, nawet prawników, że jak korki to musi być firma. Dobra, ale odnośnie firmy nie chcę robić off-topu.


Ale my mówimy o wynagrodzeniu dla opiekuna praktyk, a nie o osobach udzielających korków.
<3

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-06, 20:49

ehhe pisze:Tymi tekstami robisz ze mnie idiotę.

No bo już nie wiem, jak Ci tłumaczyć, że nauczyciel nie ma żadnego obowiązku brać studenta na praktykę, zwłaszcza nie jest to jego obowiązek w ramach 40 godzin, jak byłeś przekonany.
ehhe pisze:Uczelnia uruchamiając studia, musi mi zapewnić w ramach czesnego warunki do zaliczenia wszystkich wymaganych zajęć, bez wnoszenia dodatkowych opłat.
Dlatego radziłam - idź z tym na uczelnię. I nie bój się, że Cię wywalą ze studiów - Ty jesteś dla prywatnego właściciela uczelni źródłem zarobku.

Nauczyciel nie musi mieć firmy - robiąc zeznanie roczne wpisze dochód w odpowiednią rubrykę, odliczając 50% kosztów.

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 22:16

koma pisze:No bo już nie wiem, jak Ci tłumaczyć, że nauczyciel nie ma żadnego obowiązku brać studenta na praktykę, zwłaszcza nie jest to jego obowiązek w ramach 40 godzin, jak byłeś przekonany.


Ja to rozumiem i pisałem gdzieś na poprzedniej stronie, że akceptuję fakt, iż ma prawo odmówić.

haLayla pisze:Ale my mówimy o wynagrodzeniu dla opiekuna praktyk, a nie o osobach udzielających korków.

Opiekun praktyk, który uczy mnie i doskonali, ponad swoje 40 godzin, jest jak korepetytor - pracuje ponad obowiązujący go w szkole czas i, jak napisała koma, nie jest to jego obowiązek wobec szkoły. Dlatego przyrównałem korepetytora do opiekuna praktyk. Oczywiście mam świadomość, że nie ma sensu uruchamiać firmy w celu bycia opiekunem praktyk, ale gdybym już miał płacić opiekunowi, jak koma napisała wcześniej (wczoraj o 20.19) to chyba musi się on z tego rozliczać i wystawić mi pokwitowanie z pieczątką.
A imię i nazwisko nie wystarczy. NIP, Regon, zgłoszenia do różnych urzędów itd., wyrobienie pieczątki firmowej, przecież trzeba wystawiać faktury.

Ciekaw jestem, czy ktoś ze znajomych z podyplomówki spotkał się z nauczycielem, który każe płacić. Podczas zjazdu popytam. W sumie ja teraz popieram koma Twoje zdanie, że jakieś wynagrodzenie się należy nauczycielowi, ale na pewno nie ode mnie, jak sugerowałaś wcześniej. Jak potem już wskazałaś, to uczelnia powinna o to zadbać. Jeśli nauczyciel poświęci mnóstwo czasu na moją praktykę i chciałby wynagrodzenie, to powinien zgłosić się do szkoły - moich podpisów na porozumieniach nigdzie nie ma. Jak nic nie wspomni - jego sprawa, może uznał że nie zabrało mu to dużo czasu albo rzadko w ogóle dostaje za praktykę.
Ale przez to pewnie zamieszanie, które tu wynikło, to ja się czuje najgorzej, bo będę miał teraz wrażenie, że nadużywam życzliwości tych nauczycieli. Jednak nie czuję się odpowiedzialny za tę sytuację, bo czytając wątek od początku wnioskuję, że to uczelnia zawsze finansuje takie praktyki. Gdyby miało być inaczej moja uczelnia powinna była w umowie od razu zawszeć klauzulę, że dodatkowymi kosztami są odpłatne praktyki. Jeśli tak nie jest, nie mogłem być świadom ani tego że takie praktyki wykraczają poza normalny czas pracy nauczyciela, ani że uczelnia za nie nie zapłaci.

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 22:27

Przepraszam za fatalny błąd ortograficzny, który teraz zauważyłem w poprzednim poście.

Przy okazji:
koma pisze:Nauczyciel nie musi mieć firmy - robiąc zeznanie roczne wpisze dochód w odpowiednią rubrykę, odliczając 50% kosztów.


Nie chcę już mówić tego z taką pewnością, bo o przedsiębiorczości wielkiej wiedzy nie mam, ale takie rozwiązanie rodziłoby pole do wielkiej liczby nadużyć. Znaleźli by się i tacy, którzy nie wpisaliby wszystkiego, bo kto im wykaże nieprawidłowość. Jaki miałby być dowód tych dochodów? Musi być jakaś księgowość.
Jak nauczyciel udzielający po lekcjach korków powinien mieć firmę, tak i wnioskuję, że opiekun praktyk, dorabiając ponad godziny pracy ucząc studentów - też musi mieć firmę. Ale jak wcześniej pisałem - to bezsensu. Nie może zatem przyjmować kasy od praktykanta, a jedynie od uczelni, która będzie zleceniodawcą.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-06, 22:43

ehhe pisze:
koma pisze:Nauczyciel nie musi mieć firmy - robiąc zeznanie roczne wpisze dochód w odpowiednią rubrykę, odliczając 50% kosztów.


Nie chcę już mówić tego z taką pewnością, bo o przedsiębiorczości wielkiej wiedzy nie mam, ale takie rozwiązanie rodziłoby pole do wielkiej liczby nadużyć. Znaleźli by się i tacy, którzy nie wpisaliby wszystkiego, bo kto im wykaże nieprawidłowość. Jaki miałby być dowód tych dochodów? Musi być jakaś księgowość.


A chociażby taki, że gdybym ja zlecił nauczycielowi opiekę nad studentem, to potem bym sobie odliczył ten wydatek z kosztów działalności. Więc gdybym odliczył to i wrzucił w koszty, a nauczyciel nie zgłosił do opodatkowania tego dochodu, to US by się tym zainteresował.

Jak nauczyciel udzielający po lekcjach korków powinien mieć firmę, tak i wnioskuję, że opiekun praktyk, dorabiając ponad godziny pracy ucząc studentów - też musi mieć firmę.


To źle wnioskujesz.

Ale przez to pewnie zamieszanie, które tu wynikło, to ja się czuje najgorzej, bo będę miał teraz wrażenie, że nadużywam życzliwości tych nauczycieli. Jednak nie czuję się odpowiedzialny za tę sytuację, bo czytając wątek od początku wnioskuję, że to uczelnia zawsze finansuje takie praktyki. Gdyby miało być inaczej moja uczelnia powinna była w umowie od razu zawszeć klauzulę, że dodatkowymi kosztami są odpłatne praktyki. Jeśli tak nie jest, nie mogłem być świadom ani tego że takie praktyki wykraczają poza normalny czas pracy nauczyciela, ani że uczelnia za nie nie zapłaci.


Masakra. A my na uczelni publicznej sami musimy sobie praktyki załatwiać. Sami biegać po szpitalach, szkołach, urzędach czy innych instytutach. A ty jęczysz, że uczelnia powinna ci wszystko pod nos podstawić. Na miły Bóg, studia wymagają pewnej samodzielności.
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-06, 23:31

haLayla pisze:Masakra. A my na uczelni publicznej sami musimy sobie praktyki załatwiać. Sami biegać po szpitalach, szkołach, urzędach czy innych instytutach. A ty jęczysz, że uczelnia powinna ci wszystko pod nos podstawić. Na miły Bóg, studia wymagają pewnej samodzielności.


Nie czytasz ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że uczelnia mi załatwia praktyki. Sam chodzę i szukam. I również studiuje mój pierwszy, podstawowy kierunek na uczelni publicznej, i również tam załatwiałem sobie sam praktyki w urzędzie. Nigdzie nie napisałem, że chcę dostać wszystko pod nos. Nie wiem, skąd to wyciągnąłeś.
Wszystko o czym piszę w tym wątku to, że nie zgadzam się z opiniami, które się pojawiły, że to ja miałbym płacić za praktyki, jeśli uczelnia tego nie zrobi. Stąd pojawiły się różne rozważania co do obowiązków uczelni.
Nie dopowiadaj sobie pewnych rzeczy, których nie napisałem.

haLayla pisze:A chociażby taki, że gdybym ja zlecił nauczycielowi opiekę nad studentem, to potem bym sobie odliczył ten wydatek z kosztów działalności. Więc gdybym odliczył to i wrzucił w koszty, a nauczyciel nie zgłosił do opodatkowania tego dochodu, to US by się tym zainteresował.

Z jakich kosztów działalności? Pisałem wyraźnie - nie mam firmy a imię i nazwisko nie wystarczy. Musisz mieć Regon, wpis w KRS itd, itd.

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-07, 00:20

imię i nazwisko nie wystarczy. Musisz mieć Regon, wpis w KRS itd, itd.

Nieprawda - nie trzeba mieć działalności gospodarczej.
Podatek płaci się "od działalności wykonywanej osobiście".

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-07, 11:14

koma pisze:Nieprawda - nie trzeba mieć działalności gospodarczej.
Podatek płaci się "od działalności wykonywanej osobiście".


Poszperałem trochę w internecie i w tej sprawie jestem winien przeprosiny. Zwracam honor. Jest tak jak napisałaś powyżej. Nauczyciel nie musi mieć firmy, choć może. Za bardzo zasugerowałem się, że ja jako nie nauczyciel, musiałbym taką firmę mieć - tak mi powiedziano kiedyś w US (już nie doszukuję się jak się sprawa ma z nie-nauczycielami, być może jest jeszcze inaczej).

Natomiast ciągle nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że mam firmę. Imię i nazwisko ma każdy - czy w Polsce mamy 38 milionów firm? Imię i nazwisko może i często jest nazwą firmy, ale samo posiadanie imienia i nazwiska nie oznacza, że mam firmę.

Obstaję również przy tym, że nie ja muszę płacić za praktyki, a uczelnia. Ja jestem związany umowami z uczelnią, a szkoła podpisała porozumienie z uczelnią, że jeden z jej studentów może odbyć praktykę. Generalnie nauczyciel powinien otrzymać wynagrodzenie za bycie opiekunem, natomiast nie jest to mój obowiązek. I jest mi naprawdę niezręcznie i przykro, że moi opiekunowie nie dostaną. Wdzięczność z mojej strony mogę wyrazić drobnym upominkiem, kwiatem, jeśli będę zadowolony z praktyki.

Bardzo tylko proszę o nie dopisywanie rzeczy, których nie napisałem. Przyznaję się do błędu odnośnie korepetycji. Natomiast nie oczekuję, że dostanę coś pod nos. Studiuję również w uczelni publicznej a podyplomówkę robię w prywatnej, ale uważam że o niczym to nie świadczy. I w jednej i drugiej uczelni załatwiałem praktyki sam. Znam ludzi i tu i tu, a moi znajomi z podyplomówki również ukończyli studia w szkołach państwowych. Nikt z nas nie oczekuje, że wszystko zrobią za nas. Dodam jeszcze, że kiedy miałem praktyki na uczelni publicznej, to opiekun w urzędzie również nie dostał żadnego wynagrodzenia. Nie tylko prywatne uczelnie oszczędzają, nie tylko nauczyciele nie dostają za praktyki. Choć zgodzę się - powinni dostać wynagrodzenie. Od uczelni.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-07, 14:51

ehhe pisze:
haLayla pisze:Masakra. A my na uczelni publicznej sami musimy sobie praktyki załatwiać. Sami biegać po szpitalach, szkołach, urzędach czy innych instytutach. A ty jęczysz, że uczelnia powinna ci wszystko pod nos podstawić. Na miły Bóg, studia wymagają pewnej samodzielności.


Nie czytasz ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że uczelnia mi załatwia praktyki. Sam chodzę i szukam. I również studiuje mój pierwszy, podstawowy kierunek na uczelni publicznej, i również tam załatwiałem sobie sam praktyki w urzędzie. Nigdzie nie napisałem, że chcę dostać wszystko pod nos. Nie wiem, skąd to wyciągnąłeś.


No tak, bo nasze życie to przecież symulacja sali sądowej i rozmawia się tylko o faktach, a nie o subiektywnych uczuciach.

haLayla pisze:A chociażby taki, że gdybym ja zlecił nauczycielowi opiekę nad studentem, to potem bym sobie odliczył ten wydatek z kosztów działalności. Więc gdybym odliczył to i wrzucił w koszty, a nauczyciel nie zgłosił do opodatkowania tego dochodu, to US by się tym zainteresował.


Z jakich kosztów działalności? Pisałem wyraźnie - nie mam firmy a imię i nazwisko nie wystarczy. Musisz mieć Regon, wpis w KRS itd, itd.


I kto tu nie umie czytać ze zrozumieniem? To oczywiste, że uczelnia wrzuciłaby sobie to w koszty.

ehhe pisze:Natomiast ciągle nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że mam firmę. Imię i nazwisko ma każdy - czy w Polsce mamy 38 milionów firm?


Nawet więcej.

Imię i nazwisko może i często jest nazwą firmy, ale samo posiadanie imienia i nazwiska nie oznacza, że mam firmę.


Kop się z koniem. Wyraźnie przytoczyłem ci treść przepisu, który stwierdza, że każdy ma firmę. Matko Boska Królowo Palestyny[1] co w nim jest niejasnego?

Wdzięczność z mojej strony mogę wyrazić drobnym upominkiem, kwiatem, jeśli będę zadowolony z praktyki.


Pełna zgoda.

[1] Ta jest moja ulubiona.
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-07, 17:25

haLayla pisze:A chociażby taki, że gdybym ja zlecił nauczycielowi opiekę nad studentem, to potem bym sobie odliczył ten wydatek z kosztów działalności. Więc gdybym odliczył to i wrzucił w koszty, a nauczyciel nie zgłosił do opodatkowania tego dochodu, to US by się tym zainteresował.

ehhe pisze:Z jakich kosztów działalności? Pisałem wyraźnie - nie mam firmy a imię i nazwisko nie wystarczy. Musisz mieć Regon, wpis w KRS itd, itd.

haLayla pisze:I kto tu nie umie czytać ze zrozumieniem? To oczywiste, że uczelnia wrzuciłaby sobie to w koszty.


W pierwszym przytoczonym poście piszesz "ja" oraz w pierwszej osobie liczy pojedynczej (a nie: "uczelnia"), więc nie spodziewałem się, że będziesz identyfikował się z uczelnią.

haLayla pisze:Kop się z koniem. Wyraźnie przytoczyłem ci treść przepisu, który stwierdza, że każdy ma firmę. Matko Boska Królowo Palestyny[1] co w nim jest niejasnego?


Przytoczyłeś wyrwane z kontekstu dwa zdania i myślisz, że to załatwia całą sprawę? Błagam Cię. Wystarczyło, abyś w kodeksie cywilnym, na który się powołujesz, przeczytać kilka akapitów więcej. Zacytuję Ci je:

Kodeks Cywilny, dział III
Art. 43.1
Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której
mowa w art. 33.1 § 1, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub
zawodową.
Art. 43.2
§ 1. Przedsiębiorca działa pod firmą.
§ 2. Firmę ujawnia się we właściwym rejestrze, chyba że przepisy odrębne
stanowią inaczej.


I moje jest na wierzchu.

I kolejny dowód, kto nie umie czytać ze zrozumieniem jest następujący:

Przepis, który wskazałeś wcześniej, czyli Art. 43.4 KC czyli:
Firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie wyklucza to włączenia do firmy
pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy,
miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych.


nie jest definicją firmy. Tutaj tylko mowa o nazwie firmy. Przytoczony Art. 43.1 KC podaje, że przedsiębiorcą może być osoba fizyczna i wówczas nazwa firmy to jego imię i nazwisko, z możliwością rozszerzenia tej nazwy. Np. Jan Kowalski ma piekarnię i jego firma może się nazywać "Jan Kowalski Pieczywo" albo po prostu "Jan Kowalski", ale nie może się nazywać "Pieczywo". Tam jest tylko mowa o tym, że jeśli właścicielem firmy jest zwyczajny kowalski, to jego firma musi mieć w nazwie jego personalia. Zresztą kolejny Art. 43.5 podaje, jak ma wyglądać nazwa firmy, jeśli jej właścicielem jest osoba prawna (spółki, spółdzielnie itd.)

Podsumowując: Imię i nazwisko to nie firma. Firma musi być zapisana w odpowiednim rejestrze. To co wskazałeś na początku to tylko wymóg, aby zwyczajny Kowalski albo Nowak zakładając firmę, posługiwał się swoim imieniem i nazwiskiem jako nazwą firmy.

haLayla pisze:Kop się z koniem

A gdzie kultura?

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Praktyki studenckie

Postautor: koma » 2013-10-07, 21:22

Ehhe...no i fajnie...
Podziękuj opiekunce, że wzięła Cię na praktykę.
Oferuje własny dorobek intelektualny za darmo - jakaś kawa...miłe słowo :)

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-07, 21:31

ehhe pisze:I moje jest na wierzchu.


Chyba kpisz.
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-07, 22:49

Teraz to ja Ci wyraźnie przytoczyłem przepis. Tę dyskusję o firmie uważam za skończoną, bo robię z tego coraz głębszy off-top.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: haLayla » 2013-10-08, 11:44

ehhe pisze:Teraz to ja Ci wyraźnie przytoczyłem przepis.


No i?
<3

ehhe
Posty: 42
Rejestracja: 2012-07-18, 16:09
Kto: student
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Praktyki studenckie

Postautor: ehhe » 2013-10-08, 22:02

haLayla pisze:
ehhe pisze:Teraz to ja Ci wyraźnie przytoczyłem przepis.


No i?


Zrób z tym co chcesz. Jeśli nadal uważasz, że masz rację odnośnie firmy - Twoja sprawa.


Wróć do „Pogaduszki”