nowa pani ministra

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4463
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: nowa pani ministra

Postautor: linczerka » 2015-11-17, 20:21

Pierwsi goście pani minister
http://www.wykop.pl/ramka/2862085/pupil ... -men-beda/
Wiceministrem ma być Teresa Wargocka - ponoć specjalistka od szkolnictwa zawodowego.
http://www.powiatowa.info/wiadomosci/ak ... stanowisku
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Awatar użytkownika
zmzm99
Posty: 502
Rejestracja: 2015-02-02, 12:37
Kto: rodzic
Lokalizacja: mazowieckie

Re: nowa pani ministra

Postautor: zmzm99 » 2015-11-23, 01:05

Gratuluję Pani Annie Zalewskiej
Szanowna Pani Minister
Serdecznie gratuluję objęcia bardzo ważnego urzędu. Życzę Pani, żeby udało się Pani jak najszybciej zlikwidować przymus podstawy programowej, polegający na nakładaniu na mniej zdolnych uczniów zadań niemożliwych do spełnienia. Żeby jak najszybciej skończyło się eliminowanie ze społeczności uczniowskiej osób, które nie są w stanie nadążyć za innym i kierowanie ich na drogę wykluczenia społecznego, a nawet skłanianie do samobójstw. Życzę Pani sukcesu w reformowaniu polskiej oświaty. Żeby udało się Pani przeprowadzić niezbędne zmiany w sposób przemyślany i po przeprowadzeniu debaty publicznej z udziałem nauczycieli, uczniów, rodziców i osób, które znają problematykę edukacji. Życzę Pani, żeby udało się Pani doprowadzić do stanu, w którym będzie realizowany cel edukacji szkolnej w postaci zapewnienia każdemu uczniowi możliwie najpełniejszego rozwoju, umożliwiającego znalezienie odpowiedniej roli w życiu społecznym, zawodowym i rodzinnym. Żeby uczniowie kończyli szkołę pełni pewności siebie i wiary w swoje umiejętności. Żeby szkoła skutecznie kształtowała osobowości uczniów, jako osób przedsiębiorczych, posiadających umiejętność wykorzystywania szans, sytuacji i wydarzeń, które mogą prowadzić do osiągnięcia sukcesu, oraz pracowitych, kreatywnych, pełnych inwencji i odwagi w podejmowaniu wyzwań i zdeterminowanych w dążeniu do obranego celu. Żeby szkoła uczyła samodzielności w rozwiązywaniu problemów i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Żeby uczyła umiejętności życia społecznego i pracy zespołowej, zdolności mówienia i słuchania oraz przyjmowania postaw asertywnych. Żeby kształtowała u uczniów postawy krytyczne, innowacyjne i twórcze. Żeby kreowała postawy patriotyczne i dumę z bycia Polakiem. Kształtowała osobowości tolerancyjne z poszanowaniem poglądów, zachowań i cech innych ludzi, a także ich samych. Zapewniała uczniom możliwość zdobycia wiedzy i umiejętności umożliwiającej kontynuację nauki na studiach wyższych zarówno w Polsce, jak i za granicą. Życzę Pani, żeby udało się Pani doprowadzić szkołę do takiej, do której wszystkie dzieci będą chętnie chodziły. Żeby chciały się uczyć, czekając niecierpliwie na kolejną lekcję, a każda z nich była bardzo ciekawa. Żeby w szkole panowała atmosfera, w której dzieci lubią przebywać ze swoimi rówieśnikami i ze swoimi nauczycielami, czując, że są w gronie przyjaciół, na których można liczyć. Żeby były wolne od lęku o własny status w grupie, kompetencje i poczucie własnej wartości. Żeby chciały się uczyć dla siebie i zaskakiwały rodziców coraz to nowymi umiejętnościami przyniesionymi ze szkoły. Żeby nie musiały odrabiać w domu lekcji i miały czas na rozwój własnych zainteresowań. Żeby kończyły szkołę z wiedzą i umiejętnościami niejednokrotnie lepszymi, niż posiadane przez rówieśników z innych krajów.

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: nowa pani ministra

Postautor: oramge » 2015-11-23, 19:26

A ja gratuluję PT Autorowi powyższego wpisu poczucia humoru. Tego zawsze potrzebuję w ponury poniedziałkowy, a na dodatek listopadowy, wieczór!

Awatar użytkownika
zmzm99
Posty: 502
Rejestracja: 2015-02-02, 12:37
Kto: rodzic
Lokalizacja: mazowieckie

Re: nowa pani ministra

Postautor: zmzm99 » 2015-11-24, 10:38

oramge pisze:A ja gratuluję PT Autorowi powyższego wpisu poczucia humoru. Tego zawsze potrzebuję w ponury poniedziałkowy, a na dodatek listopadowy, wieczór!

Mój komentarz opublikowany na stronie, której podanie nazwy grozi ekskomuniką: Warto przemyśleć, dlaczego pusty śmiech jest reakcją nauczycielki na oczekiwanie, żeby w szkole nie dochodziło do wykluczania społecznego uczniów i do samobójstw.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: nowa pani ministra

Postautor: haLayla » 2015-11-24, 12:12

zmzm99 pisze:
oramge pisze:A ja gratuluję PT Autorowi powyższego wpisu poczucia humoru. Tego zawsze potrzebuję w ponury poniedziałkowy, a na dodatek listopadowy, wieczór!

Mój komentarz opublikowany na stronie, której podanie nazwy grozi ekskomuniką:


Fronda? Czy Wsieci?
<3

Awatar użytkownika
zmzm99
Posty: 502
Rejestracja: 2015-02-02, 12:37
Kto: rodzic
Lokalizacja: mazowieckie

Re: nowa pani ministra

Postautor: zmzm99 » 2015-11-24, 13:14

haLayla pisze:
zmzm99 pisze:
oramge pisze:A ja gratuluję PT Autorowi powyższego wpisu poczucia humoru. Tego zawsze potrzebuję w ponury poniedziałkowy, a na dodatek listopadowy, wieczór!

Mój komentarz opublikowany na stronie, której podanie nazwy grozi ekskomuniką:


Fronda? Czy Wsieci?


Nie dam się sprowokować do podania nazwy. linczerka czuwa. :D

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: nowa pani ministra

Postautor: haLayla » 2015-11-24, 13:48

To na priw mi wyślij.
<3

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: nowa pani ministra

Postautor: oramge » 2015-11-24, 19:50

Szanowny Panie zmzm99, (zauważyłam, że preferuje Pan zwrot Pan/Pani)
czuję się zaszczycona, że moją luźną uwagę uczynił podstawą odrębnego rozważania. Dziękuję za takie wyróżnienie. Nie trzeba było. Śpieszę dojaśnić, bo wydaje mnie się, że jest Pan niezadowolony, dotknięty, zbulwersowany* (wybrać właściwe określenie) moją uwagą.
Otóż, pomiędzy poczuciem humoru, a pustym śmiechem jest taka odległość jak pomiędzy utopią, a realizmem, którego próżno szukać w Pańskim liście gratulacyjnym. Czytając w/w list przypomniały mi się czasy z dzieciństwa gdy raz po raz pisało się wypracowanie jak będzie wyglądać Polska w 2000 roku. Dzieci wykazywały się wtedy pomysłami, fantazją, a dziś nazwałbyś to kreatywnością, innowacyjnością. Im bardziej odjechany pomysł, tym większe zadowolenie nauczycielki. Z tych niekończących się życzeń w pamięci zostały mi tylko podgrzewane i ruchome chodniki. Takie miałam skojarzenie czytając Pana list - wszystko co Panu przyszło do głowy, realne i absurdalne, poważne, wesołe i tragiczne. Dzieciom można wybaczyć, bo nie miały intencji ośmieszenia kogokolwiek. Co do Pana koncertu życzeń, nie jestem pewna. A najbardziej rozbawiło mnie "Żeby nie musiały odrabiać w domu lekcji i miały czas na rozwój własnych zainteresowań."
Na koniec przypomnę, że poruszamy się w dziale Pogaduszki,a tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka. I w tej konwencji pozostanę z Panem w kontakcie.

Awatar użytkownika
zmzm99
Posty: 502
Rejestracja: 2015-02-02, 12:37
Kto: rodzic
Lokalizacja: mazowieckie

Re: nowa pani ministra

Postautor: zmzm99 » 2015-11-24, 23:48

oramge pisze:Szanowny Panie zmzm99, (zauważyłam, że preferuje Pan zwrot Pan/Pani)
czuję się zaszczycona, że moją luźną uwagę uczynił podstawą odrębnego rozważania. Dziękuję za takie wyróżnienie. Nie trzeba było. Śpieszę dojaśnić, bo wydaje mnie się, że jest Pan niezadowolony, dotknięty, zbulwersowany* (wybrać właściwe określenie) moją uwagą.
Otóż, pomiędzy poczuciem humoru, a pustym śmiechem jest taka odległość jak pomiędzy utopią, a realizmem, którego próżno szukać w Pańskim liście gratulacyjnym. Czytając w/w list przypomniały mi się czasy z dzieciństwa gdy raz po raz pisało się wypracowanie jak będzie wyglądać Polska w 2000 roku. Dzieci wykazywały się wtedy pomysłami, fantazją, a dziś nazwałbyś to kreatywnością, innowacyjnością. Im bardziej odjechany pomysł, tym większe zadowolenie nauczycielki. Z tych niekończących się życzeń w pamięci zostały mi tylko podgrzewane i ruchome chodniki. Takie miałam skojarzenie czytając Pana list - wszystko co Panu przyszło do głowy, realne i absurdalne, poważne, wesołe i tragiczne. Dzieciom można wybaczyć, bo nie miały intencji ośmieszenia kogokolwiek. Co do Pana koncertu życzeń, nie jestem pewna. A najbardziej rozbawiło mnie "Żeby nie musiały odrabiać w domu lekcji i miały czas na rozwój własnych zainteresowań."
Na koniec przypomnę, że poruszamy się w dziale Pogaduszki,a tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka. I w tej konwencji pozostanę z Panem w kontakcie.

Miło mi, że sprawiłem Pani przyjemność. Mylne jest Pani wrażenie, że jestem niezadowolony, dotknięty czy zbulwersowany. Jestem tylko recenzentem, więc opisywane emocje są mi obce. Pamiętam jak będąc uczniem klasy szóstej powiedziałem na lekcji, że rozważałem tempo rozwoju i twierdzę, iż dożyję czasów, w których większość polskich rodzin będzie miała samochód. Nauczyciel biegał po klasie i głośno śmiał się, że mnie. Pani szyderstwa skojarzyły mi się z tym zachowaniem nauczyciela, stąd nazwałem jej pustym śmiechem. Na pewno uczniom będzie miło, jeśli znajdą się nauczyciele, dla których nie będzie śmiesznym opisywany model szkoły, będący rzeczywistością w wielu krajach. Będąc uczniem szkoły podstawowej dowiedziałem się od kolegi, który przyjechał na wakacje ze Stanów Zjednoczonych, że chodzi do szkoły, gdzie nie zadaje się pracy domowej. Ogłosiłem nauczycielom, że to dobry przykład, więc ja już nie będę niczego odrabiał w domu. Stawiali mi dwójki. Obniżali sprawowanie. Nazywali zakałą szkoły i wyrzutkiem. Twierdzili, że nie skończę szkoły. Trzeba trafu, że jako jedyna wtedy osoba w historii powiatu, zakwalifikowałem się do finału krajowego turnieju poznaj swój kraj. Nauczycielom nie wypadało pozbawiać mnie promocji. Moje doświadczenia pokazują, że nie należy się śmiać z fantazji dzieci i tłumić ich indywidualności. Jak im nie będziemy przeszkadzać, potrafią czasem osiągnąć to, co często jest poza wyobraźnią wielu nauczycieli.

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: nowa pani ministra

Postautor: oramge » 2015-11-25, 15:48

Szanowny Panie, kilka kwestii. 1) Proszę wskazać szyderstwo w mojej krótkiej wypowiedzi po liście gratulacyjnym. Chyba, że inaczej rozumiemy "szyderstwo". 2) Potwierdził Pan moje wcześniejsze przypuszczenia, że w szkole przeżył Pan traumę cyt. "Nauczyciel biegał po klasie i głośno śmiał się, że mnie", "Nazywali zakałą szkoły i wyrzutkiem. Twierdzili, że nie skończę szkoły. ". I na złość całemu światu udowodniłeś na co cię stać. Bilans dodatni, pogratulować. Czasami mam wrażenie, że od nauczycieli wymaga się nieomylności pod każdym względem (utopia). Takie rzeczy, jakie Pana spotkały, nigdy nie powinny mieć miejsca, ale proszę, nie łącz mnie i moich wypowiedzi z własnymi doświadczeniami, bo zwyczajnie możesz się mylić. 3) cyt. "Jak im nie będziemy przeszkadzać, potrafią czasem osiągnąć to, co często jest poza wyobraźnią wielu nauczycieli." Słusznie CZASAMI, jednak zwykle trzeba ingerować w proces dydaktyczny i wychowawczy, a to zwykle nie jest przyjemne ani dla ucznia, ani dla nauczyciela, ani dla poranionego wspomnieniami rodzica. 4) Jakie są Pana wizje co do przyszłości szkół? Sądząc po nazwiskach na jakie się Pan powołuje przewiduję odpowiedź. Dekonstrukcja, trafiłam?

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: nowa pani ministra

Postautor: oramge » 2015-11-25, 22:01

zmzm99 pisze:Żeby kończyły szkołę z wiedzą i umiejętnościami niejednokrotnie lepszymi, niż posiadane przez rówieśników z innych krajów.

http://www.fronda.pl/a/polacy-najmadrze ... 61080.html

Awatar użytkownika
zmzm99
Posty: 502
Rejestracja: 2015-02-02, 12:37
Kto: rodzic
Lokalizacja: mazowieckie

Re: nowa pani ministra

Postautor: zmzm99 » 2015-11-27, 23:43

oramge pisze:Szanowny Panie, kilka kwestii. 1) Proszę wskazać szyderstwo w mojej krótkiej wypowiedzi po liście gratulacyjnym. Chyba, że inaczej rozumiemy "szyderstwo". 2) Potwierdził Pan moje wcześniejsze przypuszczenia, że w szkole przeżył Pan traumę cyt. "Nauczyciel biegał po klasie i głośno śmiał się, że mnie", "Nazywali zakałą szkoły i wyrzutkiem. Twierdzili, że nie skończę szkoły. ". I na złość całemu światu udowodniłeś na co cię stać. Bilans dodatni, pogratulować. Czasami mam wrażenie, że od nauczycieli wymaga się nieomylności pod każdym względem (utopia). Takie rzeczy, jakie Pana spotkały, nigdy nie powinny mieć miejsca, ale proszę, nie łącz mnie i moich wypowiedzi z własnymi doświadczeniami, bo zwyczajnie możesz się mylić. 3) cyt. "Jak im nie będziemy przeszkadzać, potrafią czasem osiągnąć to, co często jest poza wyobraźnią wielu nauczycieli." Słusznie CZASAMI, jednak zwykle trzeba ingerować w proces dydaktyczny i wychowawczy, a to zwykle nie jest przyjemne ani dla ucznia, ani dla nauczyciela, ani dla poranionego wspomnieniami rodzica. 4) Jakie są Pana wizje co do przyszłości szkół? Sądząc po nazwiskach na jakie się Pan powołuje przewiduję odpowiedź. Dekonstrukcja, trafiłam?

Jeśli będziemy się trzymać określenia, że szyderstwem jest drwiący stosunek do kogoś, to pisanie, że czyjaś wypowiedź jest śmieszna jest szyderstwem. W myśl przyjętych zasad kultury, można się z kimś nie zgadzać, natomiast nie wypada pisać, że czyjaś wypowiedź mnie rozbawiła. Pani przypuszczenia, że w szkole przeżyłem traumę są raczej chybione. Szkoła nie mogłem mi zaszkodzić, bo zawsze się przeciw niej buntowałem i ignorowałem ją. Uważałem szkołę, w jej kształcie za instytucję głupią. Nigdy, w szkole podstawowej, technikum, i na studiach nie prowadziłem żadnego zeszytu, ani nie kupiłem żadnego podręcznika. Nigdy nie odrabiałem prac domowych. Materiał szkolny uważałem za nieinteresujący i niepotrzebny. Miałem inne zainteresowania w zakresie zdobywania wiedzy. Dla ich realizacji opanowałem szybkie czytanie. W młodym wieku czytałem ze zrozumieniem 150 stron na godzinę. Na lekcjach czytałem przyniesione książki i czasopisma, w ogóle nie słuchając nauczycieli. Oczywiście uwzględniałem, że muszę zdać do kolejnej klasy, więc na lekcji poprzedzającej odpytywanie czytałem odpowiedni materiał z książek i zeszytów pożyczanych od kolegów i koleżanek. Nauczyciele byli poirytowani tym, że potrafię odpowiedzieć na zadane pytania. Bawiłem się tym, ale klasa widziała, że wiem wszystko, co potrzeba i nie można było mnie pozbawiać promocji. Dla mnie szkoła była jedynie głupią przeszkodą, którą trzeba było pokonać. Na trzy miesiące przed maturą postanowiłem, że będę ją zdawał i rozpocząłem przygotowania. Na blisko 120 osób zdających byłe jedną z dwóch osób, która otrzymała cztery oceny maksymalne. Wtedy były to piątki.


Wróć do „Pogaduszki”