"Dobra zmiana"

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

fragola
Posty: 388
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: fragola » 2016-11-11, 19:34

oramge pisze:Aby nasza rozmowa nie była zwykłą przepychanką wskaż proszę, w którym miejscu Cię oceniłam, i w którym miejscu napisałam, że bez podręcznika nie da się uczyć?


Nie mnie, ale innych owszem. I nie obrażaj mojej i Twojej inteligencji tym pytaniem.

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: oramge » 2016-11-11, 19:41

Podobno nie ma głupich pytań, co innego z odpowiedziami

fragola
Posty: 388
Rejestracja: 2013-08-31, 13:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: fragola » 2016-11-11, 20:24

oramge pisze:Podobno nie ma głupich pytań, co innego z odpowiedziami


Czyli sztampa, schemat i szablon odpowiedzi :D Tak również działa wielu nauczycieli w Polsce :(

Łosoś
Posty: 588
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: Łosoś » 2016-11-11, 22:03

Podręcznik zdecydowanie ułatwia życie. Gdybym miała na każdą lekcję przygotowywać ksera różnych tekstów, nie miałabym chyba juz czasu na nic innego (uczę polskiego). No, ale kto co woli. Najważniejsza jest podstawa programowa.
Z politowaniem kiwam głową jak niektórzy/niektóre z Was czują się predestynowani do przeprowadzenia selekcji, choć sami tej selekcji nie przechodzili - znaczy się, że są namaszczeni!

Na pewno by nie zaszkodziło podniesienie poprzeczki na studia. To żenujące, że przyszły nauczyciel może zacząć studia mając maturę zdaną na 30%. Potem mam takie kwiatki, jak praktykantki popełniające rażące błędy ortograficzne podczas wpisywania tematów do dziennika.
Co do innej selekcji- też by się przydała. Nie jestem tylko pewna, jaką miałaby przybrać formę (testów psychologicznych? Rozmowy? Próby?). Nauczyciel musi być spontaniczny, szybko reagować, mieć ogromną podzielność uwagi, posiadać pokłady cierpliwości, musi być wytrwały, odporny psychicznie, szybko się uczyć. Musi wytrzymywać ogromne napięcie przez kilka godzin z rzędu nieprzerwanej pracy, która wymaga maksimum skupienia. Być przygotowanym na nieoczekiwane zwroty sytuacji. Odpierać chamstwo, arogancję ze strony dzieci, rodziców, czasem dyrekcji. Znosić pomysły ministerstwa, niekończące się "reformy". Pogodzić się z tym, że w oświacie nie ma nic przewidywalnego. To bardzo stresująca praca. Nie dla wszystkich.
Ps. Nie twierdzę, że ja się do niej nadaję. Być może nie przeszłabym selekcji- i byłoby to dla mnie dobre.

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: oramge » 2016-11-12, 00:36

Wyjątkowo zgodzę się z Łosoś. W kwestii praktykantek dorzucę swoje spostrzeżenia: obserwując lekcje ukradkiem zjadają cukierki, piłują paznokcie, czytają swoje lektury itp. Niestety zostają nauczycielkami, które mylą znaczenie słów, robią błędy ortograficzne i niegrzecznie odnoszą się do starszych nauczycieli.

Łosoś
Posty: 588
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: Łosoś » 2016-11-12, 09:17

Niestety zostają nauczycielkami, które mylą znaczenie słów, robią błędy ortograficzne i niegrzecznie odnoszą się do starszych nauczycieli.

Dorzucę swoje pięć groszy- do tego są bezczelne, pewne siebie,pyskate, zarozumiałe: mają o sobie taaakie mniemanie (wyjątki się zdarzają). Zastanawiam się, skąd się to bierze...

julka8
Posty: 43
Rejestracja: 2015-08-15, 12:22
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: julka8 » 2016-11-12, 14:06

Ja też jak dowiaduję się, że będę mieć praktykantkę lub praktykanta to aż się boję. Ostatnio panienka waliła byki ortograficzne na tablicy. Zwróciłam jej uwagę,że zanim zapisze słówka na tablicy, to musi je sobie sprawdzić w słowniku. Panienka z uśmiechem mi odpowiedziała, że to nic nie pomoże, bo przecież ma dysleksję.

koma
Posty: 2501
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: koma » 2016-11-13, 00:26

Nalęgło się tych "dysortografików" że szok!

julka8 pisze:Ja też jak dowiaduję się, że będę mieć praktykantkę lub praktykanta to aż się boję

Jak to "dowiadujesz się"??
U nas decyduje nauczyciel, czy chce wziąć praktykanta.
Ja ostatnio odmawiam. Za miesiąc pracy z praktykantem uczelnia płaci jakies grosze...
Zaczęłam się szanować!

Łosoś
Posty: 588
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: Łosoś » 2016-11-13, 08:59

Ja ostatnio odmawiam. Za miesiąc pracy z praktykantem uczelnia płaci jakies grosze...
Zaczęłam się szanować!

Czasem nie można odmówić.
Ostatnio zmieniony 2017-11-18, 13:41 przez Łosoś, łącznie zmieniany 1 raz.

oramge
Posty: 425
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: oramge » 2016-11-13, 09:30

Inaczej niż koma rozumiem "szanowanie siebie".
Ja nie odmawiam, dlatego że nie znam osoby, i zakładam, że będzie dobrym nauczycielem, i co do zasady, chcę jej pomóc. W przeszłości mnie też ktoś umożliwił obserwację lekcji i praktyki. Nie pamiętam, żeby dostał/a za to jakiekolwiek pieniądze.

julka8
Posty: 43
Rejestracja: 2015-08-15, 12:22
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: julka8 » 2016-11-13, 20:39

U nas też nie ma nakazu przyjęcia praktykanta, jednak nigdy jeszcze nie odmówiłam. Podobnie jak oramge mam poczucie, że początkującym trzeba dać możliwość odbycia praktyk. Co prawda poziom umiejętności i nastawienie obecnych praktykantów czasami są zastraszające. Jest to również widoczne u niektórych nauczycieli stażystów. Np. dziwią się, że trzeba po raz kolejny zostać po lekcjach,że oprócz uczenia robi się tysiące rzeczy nie związanych z uczeniem albo,że papier ksero to trzeba sobie samemu kupić. A może dobrze,że się dziwią? Może to my długoletni nauczyciele jesteśmy nienormalni?

koma
Posty: 2501
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: koma » 2016-11-13, 23:35

Przecież nie chodzi o to, że ja nie chcę pomóc studentce czy że mam o niej złe zdanie.
Chodzi o podejście uczelni.
Tak nas, nauczycieli, traktują uczelnie, że z łaski, pod koniec roku rozliczeniowego raczą przesłać na konto 50 zł za miesiąc pracy ze studentem - instruktaż, zapoznanie z warsztatem pracy nauczyciela, sprawdzanie konspektów, pokazywanie pracy, służenie własnym dorobkiem intelektualnym, wypełnianie dzienniczków, pisanie opinii...
Nie widzę żadnych powodów, aby pracować za darmo!
Mało mam roboty??
Uczelnia ma pieniądze na obsługę praktyk studenckich, niech zatem za nie płaci.
Wciąż dajemy kopać się w tyłek, a potem dziwimy się, że wszyscy nauczycieli lekceważą.

Łosoś
Posty: 588
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: Łosoś » 2016-11-14, 09:14

Wciąż dajemy kopać się w tyłek, a potem dziwimy się, że wszyscy nauczycieli lekceważą.


Dokładnie! Nauczyciele w opinii ogółu to najlepiej powinni za darmo pracować, dla samego "powołania". A tymczasem za dobrą pracę należy się godziwa zapłata. "Powołaniem" się nie najem ani nie nakarmię tym mojej rodziny, która dla mnie jest ważniejsza od harowania "ku chwale ojczyzny"!
Powinniśmy przestać myśleć kategoriami "misji". Nauczycielstwo to praca jak każda inna.
Zresztą uczelnie teraz potrafią wyciągać niezłe pieniądze od studentów.Za samą rejestrację kandydata na uczelnię na stronie uczelni trzeba zapłacić od 80 do 150 (lub nawet więcej) złotych! :( A potem dosłać na to i tamto (legitymacja, ubezpieczenie, jakieś dodatkowe opłaty nie wiadomo za co). Na zaocznych studenci płacą czesne, a wykladowcy im mailem materiały wysyłają, żeby każdy sam sobie kserował. Ci to się potrafią "szanować". A my ciągle mamy jakieś skrupuły :(

Łosoś
Posty: 588
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: Łosoś » 2016-11-21, 09:19

I po protestach.
Jak myślicie, coś to da? Prezydent nie podpisze ustawy o likwidacji gimnazjów?

Bardzo się boję, że sprawa jest przesądzona i na krzykach się skończy. Trudno mi jednak wyobrazić sobie ten chaos i dzieciaki w jednym budynku-molochu, uczące się na dwie-trzy zmiany, z garstką nauczycieli, z których każdy będzie musiał pracować za dwóch (siebie i tego, który miał pecha i został zwolniony).
Jedyna nadzieja w strajku w czasie egzaminów gimnazjalnych. Tylko czy nauczyciele się odważą...chociaż ci z dużych miast (na prowincję nie ma co liczyć, ludzie się boją, pracy nie ma, wójt rządzi).

marek474
Posty: 155
Rejestracja: 2008-08-26, 15:38
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: śląskie

Re: "Dobra zmiana"

Postautor: marek474 » 2016-11-21, 16:23

Szkoda słów: buta i arogancja władzy przeraża i przeinaczanie faktów przez media.
Widzieliście to? https://men.gov.pl/ministerstwo/informa ... yrody.html

Nauczyciel przyrody będzie mógł uczyć fizyki, chemii, biologii i geografii na każdym poziomie. Czyli mgr geografii będzie przygotowywał uczniów z fizyki i chemii do matury. DOBRA ZMIANA!


Wróć do „Pogaduszki”