Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Nadia29
Posty: 16
Rejestracja: 2007-09-06, 15:19

Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: Nadia29 » 2007-12-13, 00:56

Jestem początkującym nauczycielem, pracuję w swietlicy szkolnej miałam doświdczenie w pracy już w wielu ś
wietlicach ale niespotkała mnie jeszcze nigdy taka przykorść jak dziś w pracy.
I co mnie dziwli bo mam dobry kontakt z dziećmi, chętnie przychodzą na zajęcia, pracuję też z dziećmi nadpobudliwimi i moge powiedzieć ,że chętnie ze mną pracują i byliby zadowloeni jakbym dłużej pracowała ale niestety mam tylko pare godziń pracy.Fakt ,że dziecko z napobudliwością w momencie śilnego ataku się nie kontroluje nie jest to dla mnie dziwne i kiedys faktycznie musiałam się nasłuchać nieprzyjemności od jednego ucznia ,który później mnie przeprosił.I teraz mam dylemat czy zrobić z jednej rzeczy burzę czy nie otóż dziś otwierając szkolną szafkę zobaczyłam w niej kartkę zostawioną przez jednego z uczniów z wyzwiskiem w moim kierunku nieukrywam ,że był to dla szok tym bardziej ,że nie miałam spięcia z żadnym uczniem wyjątek stanowi chłopiec z ADHD który kiedyś w momencie ataku jak próbowałam go uspokoić pokazał mi angielski gest i odpysknoł do pedagoga szkolengo, jestem przeszkolona do pracy z takimi dziećmi i znam także z doświadczenia koleżanki która ma takie dziecko ,że to naprawdę czasami ciężko opanować sytuację .Chłopiec ten kiedyś w ataku złości wzioł kartkę i coś uporczywie pisał a kiedydo niego podeszłam wyrzucił i podarł.Porozmawiałam z wychowankami świetlicy i nikt się nieprzyznał również ten chłopiec zapierał się ,że to nie on ale był tego dnia dziwnie dla mnie miły tak aż do przesady i jeszcze pytał się gdzie znalałam tę kartkę i co skoro on mi się nie przyznał choć watpie zeby się przyznał jesli nawet to zrobił.
Nie był to dla mnie miły dzień bo tym bardziej ,że akurat dziś starałam się o upominki świąteczne dla części moich podopiecznych i dla tego chłopca, tym bardziej było mi przykro to ja staję na głowie ,żeby dzieci w szkole miały dużo pożytecznej rozrywki, organizuję konkursy,wykonuję szereg innych zajęć na które dzieciaki chętnie przychodzą a tu taki list wiem ,że może zaabardzo wyolbrzymiam ale co byście zrobiły na moim miejscu, przecież jak powiem o tym innym nauczycielom to kto wie ,może któryś sobie ubzdura ,że coś musiałam zrobic nie tak choć nie mam ku temu powodów ale mam w pracy zadrosne koleżanki które wiem ,że czekają aż coś mi się nie uda.Niewiem, czy zrobić burze i zrobić wywiad po klasach ,zagrozić ,że nie będzie zadnych imprez jeśli ktoś dobrowolnie mi nieprzyjdzie się nie przyzna czy poprostu zapomnieć o tym .... bo z dziećmi różnie to bywa i mogły zrobić mi taki hamski żart...w każdym bądź razie jest mi przykro... proszę o rade... porównywałam pismo tego chłopca i jest podobne ale też niechcę z góry go skazywać ,że jest winny ...bo w sumie też mógł ktoś to zrobić celowo ,żebym zgarneła wine na niego....to tyle chyba zanudziłam.... Z góry dzięki za rade jeśli ktoś mi odpisze serdecznie dzięki.Pozdrawiam cieplutko.

[ Dodano: 12 Grudzień 2007, 23:57 ]
Przepraszam za byczki
Nadia

magdzia2
Posty: 25
Rejestracja: 2007-11-13, 13:25

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: magdzia2 » 2007-12-13, 08:48

Hmmm... dojsc trudna sytuacja :( mysle jednak ze zrobiłas juz wystarczająca duzo:
- porozmawiałas z uczniami;
- zasugerowałas im problem;
Na twoim miejscu nie robilabym z ego duzego problemu. Wiem ze jest ci przykro ale jak bedziesz drazyc sprawe faktyczniej jacys niezyczliwie osoby moga stwierdzic ze sobie nie radzisz. A dzieci maja rózne wybryki i czasami potem bardzo ich zaluja bo robia cos w emocji. Mysle ze i tak było tym razem. Jesli natomiast taka sutuacja by sie powtórzyła wtedy moze juz robic "szersze" dochodzenie bo to oznaczałoby ze nie był to jednorazowy wybryk>
Pozdrawiam i zycze wytrwałosci w pracy.

anuska
Posty: 23
Rejestracja: 2007-11-05, 22:17

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: anuska » 2007-12-13, 10:10

Myślę, że Magdzia2 ma rację. Dzieci są nieprzewidywalne i potrafią mówić i robić rzeczy, których nie są świadome, że tak jest źle. Potraktuj to jako jednorazowy wybryk i nie przejmuj się. Pomyśl ile dzieci czeka z utęsknieniem na ciebie :D Gdybyś nie była dobra w tym co robisz, nie czekałyby tak. Głowa do góry!

Pozdrawiam serdecznie[/b]

azis
Posty: 8
Rejestracja: 2007-12-07, 21:08

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: azis » 2007-12-13, 18:29

Myślę, że naprawdę zrobiłaś to, co powinnaś. Nie zostawiłaś problemu, porozmawiałaś z uczniami, a dzieci z ADHD potrafią sprawiać kłopoty. Zawiść w pracy to zupełnie osobny temat, ale jeśli będziesz się obawiać każdego potknięcia to szybko praca przestanie sprawiać radość.
Każdy z nas ma swoje sukcesy i porażki.
TRZYMAJ SIę!!! :D

Agnieszka 73
Posty: 63
Rejestracja: 2007-10-29, 10:43

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: Agnieszka 73 » 2007-12-13, 19:02

hmm,to tak zawsze bywa jak jest mało słońca...myślę że jak słonko zaświeci to ci wszystko przejdzie i zupełnie nie będzie cię obchodziło kto to napisał...tak bywa z młodzieżą i małolatami,wszyscy to przechodzimy i wszystkim jest kiedyś przykro,zapewniam:))tak dla pocieszenia!! ja kiedyś myślałam ,że zrezygnuję z pracy przez podobny incydent,potem okazało sie ,że dzieciak ,ktory się brzydko zachował ,najmilej mnie wspomina...mam nadzieję ,że cie pocieszyliśmy troszkę...a jak słonko zaświieci tez pomoże....
pamiętajcie , że mamy tylko jedno życie:)

Nadia29
Posty: 16
Rejestracja: 2007-09-06, 15:19

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: Nadia29 » 2007-12-13, 21:13

magdzia2 pisze:Hmmm... dojsc trudna sytuacja :( mysle jednak ze zrobiłas juz wystarczająca duzo:
- porozmawiałas z uczniami;
- zasugerowałas im problem;
Na twoim miejscu nie robilabym z ego duzego problemu. Wiem ze jest ci przykro ale jak bedziesz drazyc sprawe faktyczniej jacys niezyczliwie osoby moga stwierdzic ze sobie nie radzisz. A dzieci maja rózne wybryki i czasami potem bardzo ich zaluja bo robia cos w emocji. Mysle ze i tak było tym razem. Jesli natomiast taka sutuacja by sie powtórzyła wtedy moze juz robic "szersze" dochodzenie bo to oznaczałoby ze nie był to jednorazowy wybryk>
Pozdrawiam i zycze wytrwałosci w pracy.

Dzięki :)

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:20 ]
miwues, magdzia2, Dzięki :)

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:21 ]
]magdzia2[/b], Madziu masz rację ,jeszcze raz dziękuję ;)

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:23 ]
anuska, Miło czytać takie słowa.dziekuję i pozdrawiam

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:24 ]
miwues, Pomyłkowo wysłałam Ci podziękowania no cóż przepraszam za błędy :)

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:25 ]
azis, Masz rację.Pozdrawiam i dziekuję

[ Dodano: 13 Grudzień 2007, 20:30 ]
Agnieszka 73, Masz rację z tym słoneczkiem :) ale jak mówią ,to po każdej burzy wychodzi:), dziś miałam miły dzień w pracy bardzo sympatycznie mi się pracowało z dzieciakami.Bardzo dziekuję Ci za ciepłe słowa, i za podzieleni się swoimi doświadczeniami.Pozdrawiam
Nadia

świetliczanka
Posty: 152
Rejestracja: 2007-10-11, 21:00

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: świetliczanka » 2007-12-18, 22:10

Oj, ile ja mam nieraz nieprzyjemności ze strony moich łobuzów!! Należę do tych przejmujących się każdym niepowodzeniem i każde chamskie zachowanie biorę do siebie. Nawet wczoraj- wezwałam dyrektorkę do 3 bijących sie chłopaków(taka niby zabawa), którzy zupełnie mnie ignorowali, jakies głupie odzywki do mnie itp. Potem cały dzien chodzilam zła jak osa. w domu też.
Ale cały czas się uczę, że to Dzieci. w 99% przypadków oni tak nie myślą, tylko w chwili nerwów przeistaczają się w małe potworki. Oczywiście nie toleruję braku szacunku do mnie i ciągle ich strofuję przy przewinieniach.
Jak ja bym znalazła taki list, byłoby mi cholernie przykro, ale nie roztrzasałabym sprawy- nie chciałabym zeby ujrzała światło dzienne. jesli to jednorazowy atak, to miejmy nadzieję, że na tym sie skonczy i ze dzieciak zrobił to w chwili okropnej złosci.
Mi np. pewniem Pawełek-niesamowity łobuz- powiedział "Nie lubię PAni"-cos tam mu zakazałam. dosłownie za 5 sekund powiedział "żartowalem" i widac że było mu głupio, że to powiedzial.

magdzia2
Posty: 25
Rejestracja: 2007-11-13, 13:25

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: magdzia2 » 2007-12-19, 23:24

No niestety takie juz sa nasze dzieci ja na odzywki typu "nie lubie pani" zawsze odpowiadam "ale ja Cie lubie nawet jesli... (tu daje ewentualnie przewinienie) bo wiem ze tego nie chciales". Dziala nie na wszystkich bo to nie jest szablon ale dziala ;) Gorzej jesli mam dzieci, które totalnie maja wszystkich gdzies, wtedy mimo ze wiem ze nie tyczy sie to tylko mnie biore to do siebie. Musimy jednak bardzo czesto przemilczec ich wybryki bo inaczej nabawimy sie wrzodów a dzieci i tak zostana dziecmi z energia do psot.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: malgala » 2007-12-20, 19:45

magdzia2 pisze:Musimy jednak bardzo czesto przemilczec ich wybryki bo inaczej nabawimy sie wrzodów a dzieci i tak zostana dziecmi z energia do psot.

Nie radzę takiego przemilczenia czasami. Potem same nie wiedzą czy to co robią jest dobre, czy złe.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: dushka » 2007-12-21, 19:03

Na tekst "nie lubię pani" dobrze jest też czasem odpowiedzieć : i nie musisz. Ale jesteś w szkole i pewne zasady cię obowiązują.

świetliczanka
Posty: 152
Rejestracja: 2007-10-11, 21:00

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: świetliczanka » 2007-12-22, 10:00

A ja i tak kocham te moje dzieciaki..będę tęsknić. wczoraj miałam tyle życzeń, chłopcy przychodzili na świetlicę żeby dostać buziaka świątecznego :>)

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-22, 10:07

zły dotyk :oops:
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Jak by ktoś z was postapił na moim miejscu? Prosze radę

Postautor: dushka » 2007-12-22, 10:09

Chrzanisz, Jolly Roger.


Wróć do „Pogaduszki”