nerwica

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: nerwica

Postautor: Łosoś » 2016-12-28, 21:43

Chodzi o to, aby wciąż biadolić, utyskiwać, i prowokować, czyż nie?


Do czego niby tu prowokowałam czy gdziekolwiek?
Nie biadolę. Nie mam w sobie zgody na nędzną rzeczywistość. Wyrażam swój gniew i frustrację z powodu głupoty, zakłamania ludzkiego i oświatowych nonsensów.
Oj, chyba mnie nie lubisz, co? Jeśli już ktoś prowokuje, to ten, kto pozwala sobie na takie personalne ataki.
Proszę, daj mi spokój. Fajnie się gadało. Ludzie spokojnie mi odpisywali, zwierzaki, ogródki, te sprawy. Miło było poczytać. Nie psuj mi tego, proszę.
Ja naprawdę nie mam z kim pogadać w realu.

Dzięki Malgala za fotki :)
Dodam, że te fotki są absolutnie PRZEPIĘKNE! :D Gratuluję talentu.
Ostatnio zmieniony 2016-12-29, 14:57 przez Łosoś, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: nerwica

Postautor: malgala » 2016-12-28, 22:40

:D

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: nerwica

Postautor: haLayla » 2016-12-30, 22:56

Łosoś pisze:Leki czasem przepisywała mi lekarka rodzinna, jak się skarżyłam na kłopoty ze snem na przykład. Stąd wiem, że te leki otumaniają.


A co ci przepisała i w jakiej dawce?

malgala pisze:
oramge pisze:Masz psa? Ogródek? Seks?

Myślę, że kolejność nie jest przypadkowa.
Po psie dodałabym jeszcze kota.
I to nie tylko chodzi o to, by je mieć. Trzeba jeszcze z nimi rozmawiać, zająć się nimi, pobawić, poprzytulać. To są takie naturalne i najbardziej skuteczne odstresowywacze.


Potwierdzam skuteczność puroterapii. Gdy Donald mi siada na kolanach jakoś tak dodaje mi to otuchy.

malgala pisze:Co do ogródka, to trzeba to lubić, bo jak nie, to nie działa.
Seks przynosi odprężenie, ale pod warunkiem, że potrafisz się na nim skupić.
Uważam, że przede wszystkim prawdziwy kontakt ze zwierzakami potrafi zdziałać cuda.
Osobiście mam jeszcze jeden sposób.
Biorę aparat i idę na spacer. Rozglądam się, wyciszam, chłonę otaczającą mnie przyrodę i w ten sposób resetuję.


Najważniejsze, to mieć hobby. Ja po pracy wyżywam się przerzucając żelazo na siłowni. Taka odskocznia.

oramge pisze:Przecież nie chodzi o to, żeby być wyleczonym, czy zdrowym.
Chodzi o to, aby wciąż biadolić, utyskiwać, i prowokować, czyż nie?


Widać po prostu ma taki charakter. Oczywiście, można to zmienić poprzez pracę nad sobą, ale po pierwsze, trzeba być świadomym własnych wad, a po drugie trzeba tego chcieć.
<3

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: nerwica

Postautor: Łosoś » 2016-12-31, 09:43

A co ci przepisała i w jakiej dawce?

Relanium na przykład, dawka taka jak w ulotce. Czy hydroksyzyna.
Innych nazw nie pamiętam, ale wszystko działało nasennie i dekoncentrowało.


Potwierdzam skuteczność puroterapii. Gdy Donald mi siada na kolanach jakoś tak dodaje mi to otuchy.


No chyba sprawię sobie tego kota... :crazy:

Widać po prostu ma taki charakter. Oczywiście, można to zmienić poprzez pracę nad sobą, ale po pierwsze, trzeba być świadomym własnych wad, a po drugie trzeba tego chcieć.


Jestem boleśnie świadoma swoich wad. Ale nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

Nie jestem malkontentką. To, że daję wyraz swojemu oburzeniu z powodu absurdów oświatowych o tym nie świadczy. To, że nie wytrzymuję pewnych zachowań ludzkich (kłamstw, oszustw, braku szacunku wobec innych) również nie. Wydawało mi się, że na forum dla nauczycieli można o tym pisać, że po to między innymi jest takie forum. Ale chyba się myliłam, skoro są osoby, którym się to nie podoba, i które z tego powodu usiłują mi nalepić jakieś etykietki.
No i jest takie powiedzenie: "każdy sądzi podług siebie"...warto je przeanalizować :wink:

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: nerwica

Postautor: haLayla » 2016-12-31, 11:34

Łosoś pisze:
A co ci przepisała i w jakiej dawce?

Relanium na przykład, dawka taka jak w ulotce. Czy hydroksyzyna.
Innych nazw nie pamiętam, ale wszystko działało nasennie i dekoncentrowało.


Relanium to pochodna benzodiazepiny. Wydaje mi się, że na twoją nerwicę ciut za mocny. A hydroksyzyna to taki typowy anksjolityk. Z nim jest jeden problem. U niektórych, w tym u ciebie, działa silnie, z tego co piszesz. U innych, np. u mnie, prawie w ogóle nie działał i szybko mi rosła na niego tolerancja.

Myślę, że psychiatra dobrałby ci lepsze leki. Ale branie leków nic nie da, o czym piszę niżej.

Łosoś pisze:
Potwierdzam skuteczność puroterapii. Gdy Donald mi siada na kolanach jakoś tak dodaje mi to otuchy.


No chyba sprawię sobie tego kota... :crazy:


Uprzedzam, że mały kot jest nieznośny. Ale jak okażesz mu miłość i szacunek dla jego autonomii, to zyskasz pewnego przyjaciela na lata.

Łosoś pisze:
Widać po prostu ma taki charakter. Oczywiście, można to zmienić poprzez pracę nad sobą, ale po pierwsze, trzeba być świadomym własnych wad, a po drugie trzeba tego chcieć.


Jestem boleśnie świadoma swoich wad. Ale nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

Nie jestem malkontentką. To, że daję wyraz swojemu oburzeniu z powodu absurdów oświatowych o tym nie świadczy. To, że nie wytrzymuję pewnych zachowań ludzkich (kłamstw, oszustw, braku szacunku wobec innych) również nie. Wydawało mi się, że na forum dla nauczycieli można o tym pisać, że po to między innymi jest takie forum. Ale chyba się myliłam, skoro są osoby, którym się to nie podoba, i które z tego powodu usiłują mi nalepić jakieś etykietki.
No i jest takie powiedzenie: "każdy sądzi podług siebie"...warto je przeanalizować :wink:


Jak pisałem wyżej. Leki mogą ci pomóc, ale w twoim przypadku powinnaś rozważyć terapię. Oprócz tego, że będziesz mogła wylać swoje problemy przed innym człowiekiem, co też stanowi jakąś ulgę, to też pomoże ci to nieco zmienić sposób reagowania na sytuacje, o których wspominasz. Wydaje się, że jesteś osobą o szczególnej wrażliwości. I dobrze, bo to świadczy o twojej dobrej naturze. Ale też wydaje mi się, że powinnaś znaleźć swój punkt równowagi. I tego ci na nowy rok życzę.
<3

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: nerwica

Postautor: Łosoś » 2016-12-31, 14:28

Dzięki. I za życzenia też- Tobie również wszystkiego dobrego na Nowy Rok i spełnienia marzeń :)

bonzoo
Posty: 5
Rejestracja: 2017-01-01, 15:20
Kto: student
Lokalizacja: śląskie

Re: nerwica

Postautor: bonzoo » 2017-01-01, 15:58

Obczaj sobie wpisy niejako victora na zaburzeni.pl (+nagrania na yt divovic) oraz sciagnij ksiazke Schaffera - pokonałem nerwice.
Ogolnie wszystko tu sie sprowadza do zrozumienia, ze zmiana postawy zyciowej i zlych nawyków wymaga miesiecy pracy i olewania objawów, a więc przelamywania sie i cierpliwosci. Nie panikować, uspokoić :)

jozek4000
Posty: 9
Rejestracja: 2016-10-09, 23:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: nerwica

Postautor: jozek4000 » 2019-09-02, 13:30

No ale w ogóle to same leki w takim przypadku to nie jest dobry pomysł, bo tylko będziecie się faszerować lekami, a problem dalej będzie was bo po prostu tego nie rozwiążecie. Dlatego terapia jest w sumie zawsze uznawana za najlepszy sposób leczenia. reklama


Wróć do „Pogaduszki”