samotne nauczycielki

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Gusik
Posty: 134
Rejestracja: 2007-07-30, 21:45

samotne nauczycielki

Postautor: Gusik » 2009-04-14, 23:27

W święta naszły mnie pewne smutne myśli... po kolejnym nieudanym związku zaczęłam rozmyślać, czy to nie jakieś fatum krąży nad nauczycielkami...
w mojej szkole (a nawet w rodzinie mam ciotkę) jest kilka nauczycielek (no juz mozna powiedzieć, że nie sa w kwiecie wieku), które ciągle są singlami. Niby wyglądają na szczęśliwe, są zadbane, w ferie czesto jezdza na wycieczki zagraniczne, w głowie im ploteczki, zakupy itd. ... ale zastanawiam sie, czy tonie sa tylko pozory radości.
Wydaje mi sie, ze chyba każda kobieta (wczesniej badz pozniej) pragnie zalozyc rodzine, miec swoje dzieci, a tym bardziej nauczycielka. Czy moze sie myle...? Czy moze codzienne obcowanie z dziecmi i mlodzieżą sprawia, ze swoje ''matczynne uczucia'' przelewaja na nich i dlatego nie chca miec wlasnych...?
Ciekawa jestem jak jest w Waszych szkołach, czy tez jest duzo nauczycielek-singli?

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: samotne nauczycielki

Postautor: dushka » 2009-04-14, 23:33

Dużo. Jak też dużo będących mężatkami, nie do końca zadowolonych. Jak też dużo będących w parach, zadowolonych.

Nie wydaje mi się, by akurat ta grupa zawodowa była szczególnie "narażona" na singielstwo, tyle, że akurat jest to sfeminizowany zawód, więc masz przekrój różnych sytuacji.

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: konrad86 » 2009-04-15, 09:53

Myślę, że problemem dla niektórych może być rozgraniczenie pracy i życia prywatnego. Kobiety też bardziej angażują się emocjonalnie w wychowywanie dzieci i uczniów – to takie moje spostrzeżenie.
W człowieku istnieje potrzeba założenia rodziny i rodzicielstwa. Jednak osoby „samotne” czyli bez partnerów i własnych rodzin też mają prawo do godziwego życia. Jest to ich sprawa prywatna.
Nie ma co obawiać się ludzi i „na siłę” zakładać rodzinę, ponieważ może przynieść to opłakane skutki.
Do takich rzeczy stopniowo i indywidualnie się dojrzewa.

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: samotne nauczycielki

Postautor: chiczi » 2009-04-15, 19:42

Gusik pisze:Niby wyglądają na szczęśliwe, są zadbane, w ferie czesto jezdza na wycieczki zagraniczne, w głowie im ploteczki, zakupy itd. ...


Jestem singlem, ale (jeszcze :wink: :?: ) nie wyjeżdzam na wyprawy zagraniczne, nie lubię plotek, więc sama ich nie produkuję :mrgreen: , ciuchy kupuję, jak muszę :) , nie latam co weekend po centrach handlowych.

A czy jestem szczęśliwa? Nie powiem- są sytuacje, dni, momenty w życiu, kiedy tęsknię za obecnością bliskiej osoby u mego boku, ale wychodzę z założenia- nic na siłę :) . Bardzo chciałabym stworzyć szczęśliwą rodzinę, ale może jeszcze nie czas na to albo za mało się staram w poszukiwaniu kandytata na męża :mrgreen:

Pracuję w szkole, w które grono nauczycielskie już powychodziło za mąż i się pożeniło :), więc nie zauważam Gusik tego fatum w moim środowisku :wink: . No, chyba że ja ściągnę tam to fatum :mrgreen:

Awatar użytkownika
Gusik
Posty: 134
Rejestracja: 2007-07-30, 21:45

Re: samotne nauczycielki

Postautor: Gusik » 2009-04-15, 19:49

oj chiczi chiczi masz poczucie humoru :mrgreen:
rozweselilas mnie tym, dzieki :D

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: samotne nauczycielki

Postautor: chiczi » 2009-04-15, 19:51

Cieszę się, że troszeczkę poprawiłam Ci Gusik humor :*

Będzie dobrze, tylko nic na siłę :*
Jak ja to zwykłam mówić- DAMY RADĘ :mrgreen: :wink:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: malgala » 2009-04-15, 19:56

Dziewczyny, ja do zmiany stanu cywilnego dojrzewałam bardzo długo.
Byłam sama, co nie znaczy samotna.
Każdy stan ma swoje dobre i złe strony :D

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: samotne nauczycielki

Postautor: chiczi » 2009-04-15, 19:57

malgala pisze:Dziewczyny, ja do zmiany stanu cywilnego dojrzewałam bardzo długo.


Malgala, to znaczy, że jeszcze starą panną nie jestem :mrgreen: :?:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: malgala » 2009-04-15, 20:03

chiczi pisze:to znaczy, że jeszcze starą panną nie jestem

A co to znaczy "stara panna"?
Myślałam, że już dawno to pojęcie z naszego słownika zniknęło :mrgreen:
Można być panną mając nawet lat 70, ale wcale nie trzeba być jednocześnie starą panną.
Można też mając 25 lat być starą zrzędzącą mężatką :mrgreen:

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: samotne nauczycielki

Postautor: chiczi » 2009-04-15, 20:31

Uspokoiłaś mnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :wink:

giramondo
Posty: 11
Rejestracja: 2009-04-19, 13:49
Przedmiot: Język rosyjski
Lokalizacja: pomorskie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: giramondo » 2009-04-20, 16:03

:) A ja myślę,że jest to problem wynikający z naszej obyczajowości-obserwuję zjawisko "samotnych nauczycielek" w dużym mieście i coś w tym jest.
Myślę,że po pierwsze : część tych Pań została wyrwana ze swojego kręgu-przyjechały na studia i robiły wszystko żeby "do siebie" nie wracać.A u nas samotnych kobiet się nie zaprasza bo to zbędna konkurencja dla pani domu.
Koleżanki albo się rozjechały albo założyły rodziny i stosują powyższą zasadę.A samej kobiecie wciąż u nas trochę głupio gdzieś pójść i kiedy przychodzi niedziela najczęściej jadą odwiedzić rodziców-oszukując siebie w głębi duszy,że mają taką potrzebę-a na pewno wolałyby pójść na randkę.Jeżeli jest jakiś brat to przyciśnięty w końcu zapozna z jakimś kolegą -ale jeżeli brata nie ma ? albo jest dużo młodszy?
Kiedyś funkcjonowała instytucja swatki (bardzo przydatna moim zdaniem)-biura matrymonialne jakoś się nie przyjęły-jest to poważna sprawa i może należałoby np organizować jakies wspólne wycieczki np ze strażą pożarną albo coś w tym stylu?-Panowie Dyrektorzy przemyślcie to szczęśliwy pracownik to połowa sukcesu.

Awatar użytkownika
Naauczycielkaa
Posty: 115
Rejestracja: 2008-10-23, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: małopolskie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: Naauczycielkaa » 2009-05-20, 14:54

hehe wycieczki ze strażą pożarną, nieźle! :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mika71
Posty: 53
Rejestracja: 2009-02-21, 19:08
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: Mika71 » 2009-05-20, 21:30

Uważam, że to całkiem fajny pomysł! :D

ferzicha
Posty: 3
Rejestracja: 2009-05-28, 18:35
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: ferzicha » 2009-06-05, 16:08

fajny ten pomysl, ale te wycieczki moglyby byc z roznymi zawodami, jeden tydzien ze straza, drugi z policjantami, trzeci z informatykami, hihi
u mnie tez jest to zroznicowane w szkole, akurat jest teraz szkolenie dla nauczycieli z roznych szkol, 2 weekedny z rzedu, zakwaterowanie i integracja w hotelu, zapisali sie wlasnie samotni, moze wroca jakies pary:)
pozdrawiam

konris
Posty: 120
Rejestracja: 2009-02-24, 21:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: pomorskie

Re: samotne nauczycielki

Postautor: konris » 2009-06-24, 07:01



Wróć do „Pogaduszki”