Wątek religijny

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

konris
Posty: 120
Rejestracja: 2009-02-24, 21:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: pomorskie

Palec Boży i odcisk uczniowskiego palca

Postautor: konris » 2010-01-10, 10:05

Polecam ten mały przegląd linkow:

http://verentius.net78.net/przemo/viewtopic.php?t=74 (zobacz drugi koment - weryfikujący prawdziwość infa)

http://www.lwowekslaski.net/index.php?m=open&id=544 wymowne komentarze...

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,25256 jeszcze więcej komentarzy...


A tu coś ode mnie:

W nawiazaniu do poprzedniego - polecam wypowiedź od jednego z nielicznych księży (obok takich postaci jak np. ks. Twardowskiego, Zaleskiego oraz prof. Tischnera), którego bardzo szanuję.
Żałuję, ze nie jest prymasem. Serio. Oblicze polskiego Koscioła byłoby prawdziwe, nowoczesne, niezakompleksione i akceptowane. Zresztą sami poczytajcie:

http://bierzmowanie.natan.pl/?%26%23822 ... erzmowania

http://wyborcza.pl/1,76842,3806029.html

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Wątek religijny

Postautor: Cytryn » 2010-01-10, 14:15

Rzeczywiście, ciekawa wypowiedź.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wątek religijny

Postautor: Jolly Roger » 2010-01-10, 16:10

Dziwnie odbieram to oburzenie. Choć pomysł czytnika linii papilarnych i sprawdzanie obecności uważam za głupi to jednak z drugiej strony obowiązku bierzmowania nie ma.
Dlatego prawdziwych wiernych to nie dotyka, wahającym da dodatkowy bodziec czy podtrzymywac fikcje przynależnosci do KK, a dla tych co panu Bogu świeczkę a djabłu ogarek bedzie to pewnego rodzaju batożek.

Niewiernym wara co sobie wierni we własnym kościele ustanawiają.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

konris
Posty: 120
Rejestracja: 2009-02-24, 21:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: pomorskie

Re: Wątek religijny

Postautor: konris » 2010-01-10, 16:21

"Niewiernym wara co sobie wierni we własnym kościele ustanawiają." - nawet jesli jest to nielegalne (ochrona danych osobowych)?
I nawet wtedy, jesli ten kościół żąda ustanawiania sobie dofinansowywanie z podatków niewiernych (np. świątynia Opatrzności Bozej, skandaliczne zwroty majatku Kościołowi itp.) w oparciu o konkordat, którego skutki spadają takze na niewiernych?

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wątek religijny

Postautor: Jolly Roger » 2010-01-10, 16:59

nawet jesli jest to nielegalne (ochrona danych osobowych)?

Nie widzę związku z powyższą sprawą. Przynależność jest dobrowolna. Dane przeciez są w kościele. Akt chrztu, adresy wiernych i inne. Wszystko OK póki nie mają dostępu osoby postronne.


Co do innych zarzutów to tez łatwo zbic, bo to czysty populizm. Mamy demokrację znajdź większość, która zmieni prawo i przestanie dofinansowywac budowę oraz przestanie zwracać majątek prawnie należny.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

konris
Posty: 120
Rejestracja: 2009-02-24, 21:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: pomorskie

Re: Wątek religijny

Postautor: konris » 2010-01-10, 17:51

To, ze nie widzisz zwiazku, nie znaczy że go nie ma. Tworzenie takich danych osobowych wymaga zgłoszenia PRZED TWORZENIEM takiej bazy danych.

A co do populizmu - właśnie chodzi o majątek prawnie nierkoniecznie należny, skoro po jego przyyznaniu potem są sprawy sądowe.

Jesteś pewny, ze mamy prawdziwą a nie pozorowaną demokrację?
że wszyscy są równi wobec prawa (indywidualnie i instytucjonalnie?)

Ale potraktuj to jako pytania retoryczne - to nie to forum i nie ten wątek na takie dyskusje...

Majrzena
Posty: 89
Rejestracja: 2008-12-08, 19:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Wątek religijny

Postautor: Majrzena » 2010-01-10, 18:04

Nie lubię KK. Nie życzę sobie, aby z moich pieniędzy fundowano np. naukę religii, światynie i co tam jeszcze. A najbardziej obłudnymi osobami w moim otoczeniu okazały się te, które najgłośniej mówiły o miłości Bożej. Jeśli jednak chodzi o te czytniki, Jolly Roger ma rację - niech sobie "wierni" robią, co chcą. Trochę zresztą rozumiem księży - albo się wierzy i wtedy pragnie się uczestniczyć w życiu Kościoła, albo nie.
Wielu moich uczniów to niby wierzący, kotolicy, ale właśnie na zasadzie: dobra Panie Boże, na religii byłem, na mszy byłem, a teraz odczep się ode mnie i mojego życia.

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Wątek religijny

Postautor: Cytryn » 2010-01-10, 19:15

Jeśli jednak chodzi o te czytniki, Jolly Roger ma rację - niech sobie "wierni" robią, co chcą. Trochę zresztą rozumiem księży - albo się wierzy i wtedy pragnie się uczestniczyć w życiu Kościoła, albo nie.


Ten problem poruszał ksiądz w swoim artykule. Wprowadzenie czytnika ni na jotę nie poprawi "pobożności" wiernych, a nawet może wywołać reakcje niepożądane- poczucie ulgi i niechęć do praktyk religijnych "po wszystkim".
Mi tam wszystko jedno. Nie jestem katoliczką. Ale czy nie powinno być tak, że ktoś, kto przystępuje do bierzmowania( zdaje się odpowiednik chrztu w Duchu Świętym?) powinien podejść do tego z radością i zaangażowaniem? A jeśli ktoś nie chce- powinno DAĆ MU SIĘ SPOKÓJ, a nie zmuszać do obłudy i kontrolować. To bez sensu.
Na miejscu księży zrobiłabym tak- porozmawiałabym z kandydatem do bierzmowania, zapytała o jego zachowanie nauczycieli, rodziców, pomodliła się z kandydatem , zapytała Boga, a potem zdecydowała- czy jest już gotowy, czy nie na następny krok wiary.

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Wątek religijny

Postautor: Jedliński » 2010-03-29, 20:44

Trzeba przyznać, że afery są naprawdę przerażające, np. oskarżenia o molestowaniu 200 chłopców ( słyszałem, że nawet perfidnie kazano im przysięgać na Pismo św., że nic o tym nie powiedzą).

http://wiadomosci.onet.pl/2146509,12,1,1,item.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
http://www.rp.pl/artykul/445183,452504.html

słonek
Posty: 83
Rejestracja: 2008-06-05, 13:49
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Wątek religijny

Postautor: słonek » 2010-04-01, 08:22

Gdyby znieśli celibat, mogliby chłopaki w inny sposób odreagować swój popęd seksualny. A tak, nie kontrolując siebie, szukają ofiar w młodych dziewczynach. Hmm.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Wątek religijny

Postautor: vuem » 2010-04-01, 12:21

Czy zniesienie celibatu i zgoda na zawarcie związku małżeńskiego z kobietą pozwoli zapomnieć o pedofilskich ciągotkach wobec chłopców?

Czy pedofilia nie zdarza się również wśród świeckich żonatych mężczyzn?

Zawsze przecież, jeśli nie mogą sobie poradzić z popędem seksualnym mogą, wzorem ponoć niektórych księży, dawać sobie upust w nieformalnych związkach lub agencjach towarzyskich.


Moim zdaniem, problem celibatu dotyczy chęci zakładania rodzin, tworzenia legalnych związków, ale pedofilia, to zupełnie inna sprawa.

Zapewne fakt życia w celibacie sprzyja tej patologii, ale raczej nie dotyczy normalnych mężczyzn, choćby chodzili w sutannie.

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Wątek religijny

Postautor: Cytryn » 2010-04-01, 14:37

No bo znieśliby w końcu ten celibat...bo to niezgodne z naturą i wbrew prawu Bożemu. To się dziwić, że takie "owoce"...

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Wątek religijny

Postautor: haLayla » 2010-04-01, 16:07

vuem, raczej mylisz przyczynę ze skutkiem. Tutaj już nie chodzi o celibat, chociaż jest on w dużej mierze odpowiedzialny za wypaczenie seksualności. Struktura kościoła, w której ręka rękę myje, sprzyja tuszowaniu skandali, co przyciąga potencjalnych pedofilów, gdyż działając w strukturze kościoła może być nietykalny.

Z drugiej strony, celibat również wykrzywia rozwój człowieka. Nie ma szansy on odkryć wspaniałości związku z drugą osobą, przez co na poziomie rozwoju seksualności pozostaje gdzieś w okolicach 15 roku życia.
<3

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Wątek religijny

Postautor: vuem » 2010-04-01, 16:40

haLayla pisze:vuem, raczej mylisz przyczynę ze skutkiem. Tutaj już nie chodzi o celibat, chociaż jest on w dużej mierze odpowiedzialny za wypaczenie seksualności. Struktura kościoła, w której ręka rękę myje, sprzyja tuszowaniu skandali, co przyciąga potencjalnych pedofilów, gdyż działając w strukturze kościoła może być nietykalny.


Raczej Ty nie rozumiesz o czym piszę.

Jaką nietykalność księdza masz na myśli? Twierdzisz, że pedofil idzie do seminarium z wyrachowania, bo liczy na nietykalność? Chyba żartujesz.

W jaki sposób mylę przyczynę ze skutkiem? Nie rozumiem.

W jaki sposób celibat wypacza seksualność? Zmusza "wyposzczonego" do zainteresowania się przedstawicielem własnej płci? Mógłbym to sobie wyobrazić w przypadku a) odosobnienia b) specyficznej predyspozycji delikwenta.
Nie wyobrażam sobie, by mężczyzna heteroseksualny mając do wyboru "nielegalny" związek z kobietą lub stosunki z prostytutkami interesował się jednak młodym chłopcem.

Czy Ty, gdybyś zachował wstrzemięźliwość na długi czas, z desperacji gwałciłbyś synka sąsiadów, czy za wszelką cenę raczej szukałbyś kontaktu z kobietą?

Oszukałbyś naturę, czy może Twoja natura uległaby zmianie?

haLayla pisze:Z drugiej strony, celibat również wykrzywia rozwój człowieka. Nie ma szansy on odkryć wspaniałości związku z drugą osobą, przez co na poziomie rozwoju seksualności pozostaje gdzieś w okolicach 15 roku życia.


Piszą tak w gazetach, ale pomyśl, zanim coś przepiszesz. :wink:

Pamiętać trzeba, że do seminarium nie idzie się w wieku 15 lat. Do seminarium trafia człowiek u progu swej dorosłości.
Podejmuje decyzję o oddaniu się swej misji, z której może zrezygnować.

Jeśli nie rezygnuje, to żyje po prostu "w grzechu" i łamie zasady swojej wspólnoty, ale dlaczego miałby łamać prawo i krzywdzić dziecko od razu?

Bo w swej społecznej roli jest nietykalny? Bo mu tak wygodniej?

Natury nie można oszukać. Słyszy się wiele opowieści o konkubinach i dzieciach księży. To oni chcą zniesienia celibatu.
Nie ci homoseksualni pedofile.

Ci, którzy dopuścili się tych czynów, tylko przypadkowo znaleźli się w gronie księży, równie dobrze mogli zostać dyrygentami, trenerami, czy wychowawcami w ośrodkach dla małoletnich.
Jednak bez względu na zawód i sprawowaną funkcję i tak byli by pedofilami o określonej preferencji.
A nie heteroseksualnymi mężczyznami, których potrzeby seksualne wypaczyła wstrzemięźliwość.


PS. Tylko z nerwów nie zacznij jarać :wink: Nadal trzymam kciuki :D

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Wątek religijny

Postautor: haLayla » 2010-04-01, 17:28

vuem pisze:
haLayla pisze:vuem, raczej mylisz przyczynę ze skutkiem. Tutaj już nie chodzi o celibat, chociaż jest on w dużej mierze odpowiedzialny za wypaczenie seksualności. Struktura kościoła, w której ręka rękę myje, sprzyja tuszowaniu skandali, co przyciąga potencjalnych pedofilów, gdyż działając w strukturze kościoła może być nietykalny.


Raczej Ty nie rozumiesz o czym piszę.

Jaką nietykalność księdza masz na myśli? Twierdzisz, że pedofil idzie do seminarium z wyrachowania, bo liczy na nietykalność? Chyba żartujesz.


A nie jest tak? Zauważ, że księża sami się chronią nawzajem. Kościół zawsze apelował przeciwko temu, by nie wywlekać brudów, niech wypierze to ich własna pralka. Szkoda tylko, że przy tym zapominaj, iż mieszkając w pralni z innymi ludźmi, podlegają takiemu samemu regulaminowi robienia prania, co reszta.

W jaki sposób celibat wypacza seksualność? Zmusza "wyposzczonego" do zainteresowania się przedstawicielem własnej płci? Mógłbym to sobie wyobrazić w przypadku a) odosobnienia b) specyficznej predyspozycji delikwenta.
Nie wyobrażam sobie, by mężczyzna heteroseksualny mając do wyboru "nielegalny" związek z kobietą lub stosunki z prostytutkami interesował się jednak młodym chłopcem.


Seksualność to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Osoba, która sama rezygnuje z jej zaspokojenia, albo jest dziwnym wyjątkiem, które zdarzają się podobnie jak osoby które mogą bardzo mało sypiać itd. Ale jakoś nie wierzę w to, żeby było ich aż tylu.

Czy Ty, gdybyś zachował wstrzemięźliwość na długi czas, z desperacji gwałciłbyś synka sąsiadów, czy za wszelką cenę raczej szukałbyś kontaktu z kobietą?

Oszukałbyś naturę, czy może Twoja natura uległaby zmianie?


Raczej w tej sytuacji uległaby ona wypaczeniu.

haLayla pisze:Z drugiej strony, celibat również wykrzywia rozwój człowieka. Nie ma szansy on odkryć wspaniałości związku z drugą osobą, przez co na poziomie rozwoju seksualności pozostaje gdzieś w okolicach 15 roku życia.


Piszą tak w gazetach, ale pomyśl, zanim coś przepiszesz. :wink:

Pamiętać trzeba, że do seminarium nie idzie się w wieku 15 lat. Do seminarium trafia człowiek u progu swej dorosłości.


Ale człowiek który ma 15 lat, czy też 20 lat nie różni się aż tak w rozwoju swojej seksualności, jak np. gdy ma lat 30. Zatem nie ma okazji rozwinąć i poznać swojej seksualności tak jak ludzie świeccy. Dlatego też ten rozwój nastąpi, ale nie koniecznie tak, jak to jest uznawane za normalne.

Podejmuje decyzję o oddaniu się swej misji, z której może zrezygnować.


Niby może, ale jeżeli ktoś wybiera tę ścieżkę życia, to najczęściej pochodzi z rodziny, w której wiara w istotę nadprzyrodzoną jest bardzo silna, jak i ufność w kościół jest mocna. Wyobraźmy sobie teraz - taka osoba postanawia zawiesić sutannę na haku i zdjąć koloratkę. Ze strony kościoła - nadal pozostaje księdzem, tylko grzesznikiem. Ze strony rodziny - najczęściej jest potępiany, a członkowie tejże rodziny mówią o nim w takiej formie, jakby zmarł. Bo tak łatwiej.

Jeśli nie rezygnuje, to żyje po prostu "w grzechu" i łamie zasady swojej wspólnoty, ale dlaczego miałby łamać prawo i krzywdzić dziecko od razu?


Nie wszyscy księżą są pedofilami. Jeżeli jakiś ksiądz, bądź zakonnik żyje sobie z jakąś kobietą na boku, bądź innym mężczyzną - dla mnie cacy. Dopóki obie strony się zgadzają, są świadome i mają przynajmniej 15 lat - mogą wyczyniać najdziksze swawole - nie moja sprawa.

Bo w swej społecznej roli jest nietykalny? Bo mu tak wygodniej?


Właśnie dlatego pedofile chętnie korzystają z ochrony kościoła. Nie mówię o tych, którzy czują powołanie, bądź są aseksualni i nie potrafią się z tą orientacją odnaleźć w rzeczywistości świeckiej - oni są w stanie zakonnym z innych przyczyn.

Natury nie można oszukać. Słyszy się wiele opowieści o konkubinach i dzieciach księży. To oni chcą zniesienia celibatu.
Nie ci homoseksualni pedofile.


Zresztą nawet któryś z apostołów pisał w tej sprawie, że biskupem winien być mężczyzna, który ma odpowiednią ilość lat, żonę i odchowane dzieci. Ale ja nie neguję tego, że to normalni księża chcą zniesienia celibatu.

Ci, którzy dopuścili się tych czynów, tylko przypadkowo znaleźli się w gronie księży, równie dobrze mogli zostać dyrygentami, trenerami, czy wychowawcami w ośrodkach dla małoletnich.
Jednak bez względu na zawód i sprawowaną funkcję i tak byli by pedofilami o określonej preferencji.
A nie heteroseksualnymi mężczyznami, których potrzeby seksualne wypaczyła wstrzemięźliwość.


Ale co ma orientacja płciowa do pedofilii?

PS. Tylko z nerwów nie zacznij jarać :wink: Nadal trzymam kciuki :D


Nerwów? :D Ja jestem spokojny :)
<3


Wróć do „Pogaduszki”