Jak zabłysnąć?

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4441
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-11-21, 22:34

A jednak zapytam o to, co przeszło mi przez myśl. Jak to się dzieje, że tylu nauczycieli "poddało się" jednej dyrektorce? OP o tym wie? A kuratorium? A co na to związki zawodowe?
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: jaga111 » 2012-11-21, 23:00

To ja podam przykład z mojego lokalnego podwórka. Niewielka miejscowość, niewielka szkoła. Na emeryturę odchodzi stary dyrektor, świetny człowiek, decyzyjny, konkretny, sprawiedliwy. Kiedy trzeba było to upomniał, ale i pochwalił. Trzymał grono w ryzach. Następuje zmiana, przychodzi młody z lokalnego układu, a z grona wyłazi to co najgorsze. Momentalnie niby zgrana, lubiąca się grupa ludzi zupełnie przestaje się dogadywać. Zaczynają się plotki, donosy, grupy wzajemnej adoracji, potem próby usuwania niewygodnych itd...

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4441
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-11-22, 14:36

Smutne.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Peonia
Posty: 620
Rejestracja: 2011-09-23, 16:35
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Peonia » 2012-11-22, 18:43

Wcale nie musisz współpracować z anglistkami. Wspólpracuj z tymi osobami, z którymi się przyjaźnisz, które lubisz. Pisałaś o jakiejś koleżance, więc może z nią.

Możesz sama opracować program i zatwierdzić go przez grono na radzie ped. Ulóż program z koleżanką, zaproś do współpracy koleżankę z edukacji wczesnoszkolnej. Jeśli masz lekcje w nauczaniu, to możesz zaprezentować sztukę przygotowaną przez starsze dzieci dla mlodszych, możesz jednoczesnie zaprosić na tą lekcję przedszkolaków, do przedstawienia dodać zabawy integracyjne i poczestunek. Zabawa uda się wspaniale.

Każde swoje opracowanie podpisuj swoim nazwiskiem z adnotacją "autor programu .........", "program opracowała......." Wtedy będzie czarno na białym, ze pomysł był twój.

Szukaj konkursów w internecie, ogolnopolskich, niekoniecznie związanych z przedmiotem nauczanym. W niektórych mozna wygrać pieniadze, w innych tablice interaktywne. Konkursy nie są trudne, a radość z wygranej ogromna.
Niedawno był taki konkurs w Tesco pt."Zdrowo najedzeni" http://www.tescodlaszkol.pl/konkurs-1,1/

Możesz zorganizować lekcję otwartą dla rodziców z j. angielskiego. Rodzice w klasach młodszych chętnie przychodzą na takie zajęcia.

Zadbaj o pracownię, zrób z niej wyjątkową salę do zajęć językowych.

Tyle mi się pomyslów na szybko nasuwa.

Kwiatuszek_30
Posty: 17
Rejestracja: 2012-07-18, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Kwiatuszek_30 » 2012-11-23, 19:23

Basso profondo pisze:
Kwiatuszek_30 pisze:Jak się ma okienko a w danym dniu nie ma jakiegoś nauczyciela to idzie się na tzw. opiekę, która jest wpisywana do księgi właśnie jako opieka.
Ale to jest normalna godzina pracy i musi być zapłacona.


No ale niestety nie jest :/ Są płacone tylko te nazwane w księdze zastępstw "zastępstwami" i zwykle dostaje się takowe gdy danego n-la nie ma dłużej w szkole.

linczerka pisze:A jednak zapytam o to, co przeszło mi przez myśl. Jak to się dzieje, że tylu nauczycieli "poddało się" jednej dyrektorce? OP o tym wie? A kuratorium? A co na to związki zawodowe?

Hmmm... prawda jest taka, że chyba dyr. po prostu wkupiła się poprzez dobrą organizację i dobrze wychodzi jej z funduszami. Nie wiem, pracuje już na stanowisku dyrektora 15 lat. Wszyscy obgadują ją za jej plecami, ale jak przychodzi co do czego to wszyscy jej d... liżą :/ Ogólnie nie byłaby może najgorsza gdyby potrafiła podejść do pracowników z szacunkiem. Jeśli coś ma do kogoś to niech powie wprost ale w gabinecie a nie na forum w pokoju czy na radzie i z szacunkiem a nie wrzeszczeć jak wściekła. Jak mówiłam o rezygnacji z koła i zapytałam ją w pokoju grzecznie czy podpisze mi pismo, to od razu głośno tak żeby wszyscy usłyszeli, że ja śmiałam zrezygnować z koła, a jej się pewnie za to oberwie od OP. Moim zdaniem ona po prostu potrafi dobrze manipulować ludźmi. Tu posłodzi tu opieprzy a i tak jest lubiana :/ Nie wiem, może to ja zbyt personalnie odbieram jej ataki? :/ Ale nie da się pewnych spraw ukryć. Ja jako jedyna w tym roku z całego grona nie dostałam nagrody dyrektora. Wyobrażacie sobie jakie to żenujące. Wszyscy wyłażą na środek odbierają nagrody dyrektora i wyróżnienia, a ja siedzę jak kołek na widowni i wraz z paniami sprzątaczkami i z sekretarkami oklaskuję :( Owszem nie było mnie od lutego zeszłego roku przez parę miesięcy, ale projekt napisałam, więc mogłam już w zeszłym roku nagrodę dostać. A jak w zeszłym roku we wrześniu pisaliśmy na karteczkach kogo typujemy do nagrody dyrektora 3 koleżanki powiedziały mi szczerze, że mnie wytypowały, więc miałam 3 głosy, a ona wyczytała że ja nie miałam ani jednego. Tzn. wyczytała wszystkich którzy mieli jakieś głosy i ja się w tej grupie nie znalazłam. Nie chcę narzekać. Robię co do mnie należy, robię nie raz więcej, nie potrafię się tym pochwalić. Wkładam w to wszystko nie tylko swoją pracę, ale też kasę, bo wszystko co dodatkowe kupuję z własnych funduszy. I nie chodzi już nawet o tą jej zakichaną aprobatę, ale choćby o docenienie czyiś starań :/ O głupie dziękuję.

Peonia pisze:Możesz sama opracować program i zatwierdzić go przez grono na radzie ped. Ulóż program z koleżanką, zaproś do współpracy koleżankę z edukacji wczesnoszkolnej. Jeśli masz lekcje w nauczaniu, to możesz zaprezentować sztukę przygotowaną przez starsze dzieci dla mlodszych, możesz jednoczesnie zaprosić na tą lekcję przedszkolaków, do przedstawienia dodać zabawy integracyjne i poczestunek. Zabawa uda się wspaniale.
A co mógłby obejmować program we współpracy z koleżanką z nauczania? Bo nie wiem. Nigdy takiego nie pisałam. A uczę aż 4 pierwsze klasy. Poza tym na pewno będę taki pisać, bo wkrótce zaczynam staż na dyplomowanego.


Peonia pisze: Zadbaj o pracownię, zrób z niej wyjątkową salę do zajęć językowych.
No i tu pojawia się kolejny problem. Pracownia za którą jestem odpowiedzialna tylko ja została "okupiona" przez pozostałych anglistów. A dlaczego? Dlatego, że do pracowni kupią laptopa... tablicę multimedialną... tablicę suchościeralną i jeszcze kilka innych gadżetów z kasy z Comeniusa. Więc jedyne co mogę zrobić to ładną gazetkę i utrzymać salę w czystości :/
Dziś mi się przypomniało jak przed pójściem na macierzyński pani dyrektor zapytała mnie kiedy planuję wrócić. Powiedziałam jej, że zaraz po macierzyńskim, a ona do mnie "No mam nadzieję. Może pani WRESZCIE zabierze się do pracy" :/ Zapytałam ją tylko wtedy czy aby na pewno nic nie robię, to odpowiedziała, że ten ostatni rok zleciał mi na lenistwie, bo byłam na L4 ze względu na ciążę :/ Ehhh szkoda słów :/ Idę szukać jakiś konkursów. :)

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4441
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-11-23, 20:08

Kwiatuszek_30 pisze:A co mógłby obejmować program we współpracy z koleżanką z nauczania?

Gdzieś w sieci widziałam angielskie rymowanki/wierszyki logopedyczne (włączasz się w prawidłowy rozwój mowy), może przedstawienie polsko-angielskie lub samo angielskie, jakaś prosta bajka? Wtedy nie na forum szkoły, ale na forum młodszej grupy wiekowej wystawiacie. Konkurs mody (plastyka, technika i opis po angielsku?). Może jakiś pociąg przyjaźni polsko-angielskiej? Każde "państwo" prezentuje w różny sposób dominujące cechy kraju?
Wydaje mi się, że jak porozmawiasz z dziewczynami z nauczania, to sporo wymyślicie.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: jaga111 » 2012-11-23, 22:24

Myślę, że nie jest to twój personalny odbiór, ale zwyczajna manipulacja dyrektorki. Znam to z praktyki. Przyznawanie nagród nauczycielom z kólka adoracyjnego, zarzucanie "nicnierobienia", umniejszanie pracy nielubianych osób, nastawianie nauczycieli wzajemnie na siebie. A najlepsze było to, że każde wypowiedziane zdanie na dowolny temat nawet nie zwiazany ze szkołą lotem błyskawicy trafiało do dyrektora oczywiście z odpowiednio rozszerzonym komentarzem. Szczerze Ci powiem, że nie da się tego przeskoczyć największą nawet pracą. Kółka, konkursy, osiągnięcia nic nie zmienią bo albo jesteś wentylem do upuszczania emocji dyrektorki, albo szuka na ciebie haka.

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-11-23, 22:59

Szczerze Ci powiem, że nie da się tego przeskoczyć największą nawet pracą. Kółka, konkursy, osiągnięcia nic nie zmienią bo albo jesteś wentylem do upuszczania emocji dyrektorki, albo szuka na ciebie haka.
Smutne, ale prawdziwe. Nie szarp się Kwiatuszku, szkoda zdrowia. I zacznij się na serio rozglądać za pracą gdzie indziej... Masz dziecko, to powinien być Twój priorytet a nie błyskanie ambicjami w pracy. Przede wszystkim solidnie pracuj na lekcjach z dziećmi, reszta to bita śmietanka, dodatek :!: Przepraszam, nie chcę Cię urazić. Piszę przez pryzmat osobistych gorzkich doświadczeń. :(
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Cytryn » 2012-12-01, 12:40

Bo szkoła to NIE JEST miejsce na robienie kariery, błyśnięcie, rozwój. Szkoła to jest miejsce, gdzie SYSTEM prędzej czy później cię dobije, wbije w określoną szufladkę, a jeśli coś fajnego będziesz chciała robić- to zostaną ci rzucone kłody pod nogi( z różnej strony- a to po reformie, a to dyrekcja na genialny pomysł wpadnie, a to z powodu układów, różnie). Mnie np. załatwiły "karcianki". Zawsze miałam fajne zespoły, które odnosiły sukcesy. Niestety teraz nie mam się z kim i kiedy spotykać, bo dzieci chodzą na przymusowe "karcianki". A że karcianki są traktowane lekko i z przymrużeniem oka( "jaka płaca taka praca"), to dzieci z moich karcianych( w ramach których usiłuję prowadzić zespoły) są mi zabierane na zawsze "ważniejsze" zajęcia od...głupiej karcianki. I tym sposobem: dzieci chodzą, gdzie muszą, każdy udaje, że coś robi, a mój zespół leży i kwiczy. I tak oto genialny pomysł kolejnej minister rozwalił zajęcia pozalekcyjne, które prowadzili pasjonaci w przyzwoitej liczbie( teraz mamy dużo, na przymus i byle jak, bo ciężko to upchać, szczególnie w szkołach dojazdowych). Jak coś się musi, to już nie jest to samo, kiedy się coś chce. W dodatku jeśli się musi...za darmo.
Zresztą- w szkole sukcesy z młodzieżą NIE SĄ WAŻNE. Ważne są papiery, certyfikaty i inne "ważniejsze" rzeczy. Zorganizowanie fajnych zajęć, sukces w konkursie, ciekawy apel? No i co z tego. Przejdzie mimo, a jeśli nie jesteś w odpowiednich "układach" nie zostanie to zauważone( premii i nagrody też nie będzie).

Życie mnie nauczyło: nie oczekuj sprawiedliwości od człowieka, nie pracuj dla pochwały, nie przejmuj się tym, co mówią inni, nie chwal się( jak wrócisz z "sukcesem" to udawaj, że w ogóle cię tam nie było), a jeśli włożysz w coś dużo pracy i zaangażowania, nie narzekaj, że nikt tego nie zauważył- miej pretensję sam do siebie, że ci się chciało i nie narzekaj. Pracuj ponad normę jedynie dla osobistej satysfakcji lub z powodu wewnętrznej motywacji, jakakolwiek by ona była( poza już w/w wymienionymi opcjami). Nie staraj się być zauważonym- im mniejsze środowisko, tym gorzej na tym wyjdziesz( ludzie wokół ciebie strasznie nie lubią osób, które się wybijają czy czymś wyróżniają, wszystko ma iść "równo". Podziwiać i zachwycać się czyimiś sukcesami to mozna z daleka, poza naszym zasięgiem. W naszym gronie wszyscy mają być równiutko zdeptani. Zawiść to potężna, niszczycielska siła, jeśli chcesz jej uniknąć i dotrwać do emerytury, nie wychylaj za mocno łba.
Jeśli nie masz układów czy choćby bliskiej znajomości z dyrekcją, porzuć marzenia o jakimkolwiek wyróżnieniu. Sprawiedliwość nie jest mocną stroną ludzką. Na układy nie ma zaś rady.

Życie jest jakie jest.

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4441
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-12-01, 14:38

Gorycz doświadczenia? Inna sprawa, że tam, gdzie nic się nie dzieje, nie ma krytyki. Oprócz sprawiedliwości jest jeszcze satysfakcja, czasami odczuwalna po latach (w relacji z byłymi uczniami, ich rodzicami).
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Cytryn » 2012-12-01, 15:38

Ano doświadczenie, choć na szczęście już bez goryczy.

No i o tym piszę- jeśli chcesz coś robić dodatkowo, co wymaga wysiłku, pracy, zaangażowania rób to tylko dla siebie( i uczniów) i osobistej satysfakcji- nie dla pochwał, nagród i wyróżnień, których możesz nie doczekać...

Coś w tym jest , że zawód "nauczyciel" to pewnego rodzaju powołanie i misja. Trzeba być wariatem, żeby ten zawód wybrać i starać się dobrze go wykonywać, z poświęceniem( bez poświęcenia- nie da się akurat tego zawodu dobrze wykonywać). Na szczęście są jeszcze tacy wariaci i niektórzy uczniowie mają szczęście na nich trafiać...

W sporej części są to ludzie "cienia"- nie błyszczą na salonach, sponsorują szkoły, pracują po godzinach a potem idą na skromną emeryturę. Od czasu do czasu jednak spotykają byłych uczniów, którzy pamiętają i są wdzięczni. I cała ta praca i ten wysiłek- dla tych chwil właśnie.
A czy warto? Na to już musi sobie odpowiedzieć każdy sam.

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-12-01, 16:53

Cytryn, tak też i mnie się wydaje... :(
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Lydia
Posty: 88
Rejestracja: 2011-11-06, 19:56
Kto: rodzic

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Lydia » 2012-12-01, 23:00

Cytryn, zasmuciłaś mnie :(
Pozdrawiam,
mamuśka Lydia :D

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: vuem » 2012-12-02, 12:51

A mnie nie, bo twardo staram się stąpać po ziemi i fakt, że tu i ówdzie źle się dzieje nie oznacza, że życie, czy "kariera" traci sens.

Czytając o morderstwach tu, czy tam nie dochodzę do wniosku, że Polska to wylęgarnia zboczeńców wszelkiej maści i w związku z tym należy z niej uciekać;)

Nauczycielem się jest, dyrektorem się bywa mawiają. tak więc i może Twoja sytuacja Kwiatuszku się diametralnie zmieni.

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: jaga111 » 2012-12-02, 14:34

Niestety patrząc na to kto i w jaki sposób wygrywa wybory na dyrektorów oraz na funkcjonowanie wszelkiego rodzaju szkół prowadzonych przez fundacje i różne organizacje coraz częściej stwierdzam, że powiedzenie to się odwróciło "dyrektorem z nadania się jest aż do emerytury, a nawet dłużej, a nauczycielem się bywa w przerwach między pracą w supermarkecie"


Wróć do „Szkolna codzienność”