Co zrobić z uczennicami ??

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

kingula1002
Posty: 13
Rejestracja: 2007-12-08, 19:12

Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: kingula1002 » 2008-01-02, 19:54

U mnie w klasie są dziewczynki które przesadzają z makijażemi i strojem do szkoły. w prawdzie są mundurki ale one zakładają je jak to mówią na ,,naloty panii pedago'' . w sprawie strojów i makijażu mogę z nimi rozmawiać inni nauczyciele nawet punkty ujemnie im wpisują lae to niepomaga. wprawdzie w regulaminie szkoły jest ze paznokcie nie mogą być pomalowane ale o ich długości nic tam nie ma. i ostatnio nauczyciel j.polskiego powiedziała mi abym przekazała dziewczyna ze paznokcie mają być przyzwoitej długości. zaniepokoił mni ten problem wię tak zrobiłam i nagle moje podopieczne kazały mi pokazać w regulaminie gdzie jest taki punkt o długości paznokcij i naprawdę mnie wcieło bo nigdzie nie ma jaka jest max długość paznokcij. i ja teraz zupełnie nie wiem co zrobić czy pozwolic im na długie( w prawdzie to moje też nie są najkródsze :oops: ale no ja jetem starsza niż one) i co wpisać im punkty ujemne w dziale ''paznokcie pomalowane'' bo działu ''długość paznokcia''nie ma. zupełnie nie wiem co mam z nimi zrobić jakoś musze im przetłumaczyć ze taka długośc może być na wakacje a z drugiej strony to gdzi eto niby jest napisane ?! Zupełnie bezradnie czekam na wsze propozycje w tej sprawie . :lol:

Boguś
Posty: 278
Rejestracja: 2007-09-12, 19:27

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: Boguś » 2008-01-02, 20:08

Jeśli w regulaminie jest napisane, że nie wolno malować paznokci , tzn, że nie wolno. A jeśli malują to nie przestrzegają regulaminu i śmiało mozesz wpisać uwagę. Długośc paznokci nigdzie nie jest ustalona. A na w-fie im nie przeszkadzają? Porozmawiaj z w-fistą niech wymysli jakieś takie cwiczenia żeby je połamały - wtedy nie będą zapuszczać . Chyba ze mają w-f na zasadzie "mata" , czyli mata piłkę i grajta .

U mnie na lekcji zazwyczaj nie ma problemow, że ktoś nie ma mundurku. Robię np tak "dzisiaj idą do tablicy Ci co nie mają mundurku". Skutek jest .

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: akinomka » 2008-01-02, 22:29

Boguś pisze:mundurku


Jeśli już to "mundurka".

Ja bym się w tej sprawie zwróciła do rodziców dziewczyn i spytała co oni na to.
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1650
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-03, 14:14

kingula1002 pisze:U mnie w klasie są dziewczynki które przesadzają z makijażemi i strojem do szkoły. w prawdzie są mundurki ale one zakładają je jak to mówią na ,,naloty panii pedago'' . w sprawie strojów i makijażu mogę z nimi rozmawiać inni nauczyciele nawet punkty ujemnie im wpisują lae to niepomaga. wprawdzie w regulaminie szkoły jest ze paznokcie nie mogą być pomalowane ale o ich długości nic tam nie ma. i ostatnio nauczyciel j.polskiego powiedziała mi abym przekazała dziewczyna ze paznokcie mają być przyzwoitej długości. zaniepokoił mni ten problem wię tak zrobiłam i nagle moje podopieczne kazały mi pokazać w regulaminie gdzie jest taki punkt o długości paznokcij i naprawdę mnie wcieło bo nigdzie nie ma jaka jest max długość paznokcij. i ja teraz zupełnie nie wiem co zrobić czy pozwolic im na długie( w prawdzie to moje też nie są najkródsze :oops: ale no ja jetem starsza niż one) i co wpisać im punkty ujemne w dziale ''paznokcie pomalowane'' bo działu ''długość paznokcia''nie ma. zupełnie nie wiem co mam z nimi zrobić jakoś musze im przetłumaczyć ze taka długośc może być na wakacje a z drugiej strony to gdzi eto niby jest napisane ?! Zupełnie bezradnie czekam na wsze propozycje w tej sprawie . :lol:


Dostałaś cenna lekcję, że o tym jak ma wyglądać uczeń nie decyduje widzimisię pani od polskiego tylko regulamin. Dlatego na wstępie dokładnie zapoznałbym się z regulaminem, a dopiero potem przystępował do pracy wychowawczej. Teraz jestes troszke w kiepskiej sytuacji, ale myślę, że jak przyznasz się, że nie znałaś sytuacji regulaminowej z pazurami to ci dziewczyny przebaczą. :wink:
Póki co odpuściłbym kwestie długości paznokci, ale możesz na najbliższej radzie poruszyć wątek niech się grono głowi co z fantem robić. Niech pani od polskiego doprecyzuje jaka długość jest "przyzwoita" i potem dawaj z suwmiarką po szkole dyżury... :rotfl:
Co do mundurka to trzymaj się regulaminu i tyle. Można jedynie rozmawiać z uczniami, żeby przez głupstwa nie łapali uwag, ale z drugiej strony może dla nich to ważne, żeby pokazać sprzeciw wobec uniformizacji. Swoja droga ciekawostka, że w sprawie mundurków to strażnikiem jest pedagog, a reszta nauczycieli ma to gdzieś?
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: akinomka » 2008-01-03, 22:55

Być może to wygląda na błahą rzecz, ale tak nie jest. Jeśli uczeń wyznacza tendencje w szkolnym ubiorze czy ogólnym "image'u", to znaczy, że coś jest nie tak (od tego się zaczyna). Wyraźnie czuły wyższość nad nauczycielem, wskazując mu paragrafy w szkolnym statucie.

Mi się wydaje w dalszym ciągu, że sprawę załatwiłaby rozmowa z rodzicami. Zbliżają się wywiadówki, można poruszyć tę sprawę na zebraniu klasowym. Może nie ma żadnego punktu regulującego kwestię długości paznokci uczennic, ale istnieją pewne niepisane normy przyzwoitości, które powinny być przestrzegane. A rodzicom na pewno zależy, aby ich dziecko w szkole wyglądało PRZYZWOICIE.
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1650
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-03, 23:09

W końcu za wychowanie młodego człowieka odpowiada w szkole nauczyciel - osoba dorosła, z jakimś przecież doświadczeniem życiowym, kwalifikacjami pedagogicznymi... istnieje oczywiście konieczność szanowania osobowości dziecka oraz jego przekonań, jednak w tej akurat sprawie, długości paznokci i innych kwestii tutaj poruszonych, zdecydowanie wymagałbym od dziecka posłuszeństwa.


No to bardzo się różnimy. Za wychowanie odpowiada rodzic. My go w tym wychowaniu wspieramy. Jeśli rodzicowi nie przeszkadza wyprawa swojej pociechy do szkoły w nieodpowiednim stroju to możesz albo usankcjonować ten odpowiedni wygląd prawnie albo liczyć na zdrowy rozsądek przy rozmowie z rodzicem. Jednak własnej rozmowie, a nie zwalanie tego na łeb wychowawcy. Ja np mogę mieć w głębokim poważaniu "widzimisię" pani od polskiego, której się nie podobają zbyt długie pazury, bo jej poczucie estetyki może być skrajnie różne od mojego. Są to kwestie względne i raczej prywatne.
Bo gdzie jest granica.? Ciebie rażą długie paznokcie, a mi to zupełnie jest obojętne, a wręcz stanąłbym po stronie tych uczennic.


W świecie ludzi dorosłych bardzo często jest tak, że jesteśmy obowiązani poddać się cudzemu oglądowi sytuacji, ba! na tym oglądzie opiera się wiele władczych działań tych osób względem nas. Zawodnik na boisku obowiązany jest respektować "widzimisie" sędziego (włącznie z błędnymi ocenami sytuacji), na zgrupowaniu treningowym - "widzimisie" trenera (włącznie z narzuceniem diety, ograniczeniem wyjść do lokali, zakazywaniem współżycia seksualnego), uczestnik czata czy użytkownik forum internetowego musi się podporządkowywać, najczęściej właśnie subiektywnym, ocenom moderatorów.


No właśnie. dlatego podsunąłem pomysł, aby poruszyć problem na radzie. Sędzią, trenerem w szkole jest grono pedagogiczne z naczelnikiem dyrektorem, a nie pojedynczy nauczyciel, który strzela focha.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1650
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-04, 07:16

Zgrabnie to wszystko opisałeś i nie miałbym się czego przyczepić gdyby to była pogaweda zupełnie abstrakcyjna. Wcale nie odbieram praw nauczycielowi do wychowywania uczniów. Nie chcę z nich robić bezwolnych ciołków, którzy mają potakiwać i kulić uszy przed uczniem i rodzicem.
Jednak nauczyciel też ma pewne ograniczenia i ja się odnoszę do tego konkretnego przykładu, a tu mnie mierzi twoja postawa, bo przekraczasz swoje uprawnienia.

Jolly Roger napisał/a:
Ciebie rażą długie paznokcie, a mi to zupełnie jest obojętne, a wręcz stanąłbym po stronie tych uczennic.

Dlatego na Twoje lekcje mogłyby sobie przychodzić z długimi pazurami, na moje natomiast nie. I jeśli myślisz, że dałbym Ci szansę stanąć po ich stronie, że pytałbym Cię w ogóle o zdanie na ten temat, czy że szukałbym Twojej aprobaty dla ustalanych na moich lekcjach zasad, jesteś w głębokim błędzie.

Ciekaw jestem jakbyś to kolego wyegzekwował, będąc pozbawiony instrumentów prawnych (bo te o których piszesz są abstrakcyjne) i w opozycji do mnie do wychowawcy. Aurą swojej silnej woli? Czy skończyłoby się na gnębieniu ucznia.
Gdybym był wychowawcą dziewczyn to niestety musiałbyś się pytać mnie o zdanie. Nie możesz się stawiać ponad ze względu na swoje "widzimisię" chyba, żebyś mnie lub rodziców uczennic przekonał do tego, że długie paznokcie tak bardzo przeszkadzają w uczestnictwie na twoich lekcjach.
Akurat tak się składa, że przerabiałem już takie wyzwanie rzucone przez jednego nauczyciela, który miał przekonanie, że dziewczyna z pasemkami nie ma wstępu na jego lekcje. Może gdyby dziewczę było cielinią to uległoby ze względu na pożądany święty spokój, ale że była to charakterna dziewucha i takiż charakterny trafił się jej wychowawca to "widzimisię" pani nauczycielki zostało skutecznie zwalczone.
Pani nauczycielka jest ze mną teraz w dobrych stosunkach, bo z całą stanowczością poparłem jej "widzimisię" odnośnie długich kolczyków (wisiorów). Były ku temu logiczne przesłanki i uczniowie je zrozumieli. Jesli masz argumenty przeciw długim paznokciom to staniemy ramię w ramię jeśli nie to przykro mi ale aura silnej woli na niewiele się zda.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1650
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-04, 13:17

miwues pisze:
Jolly Roger pisze:Ciekaw jestem jakbyś to kolego wyegzekwował, będąc pozbawiony instrumentów prawnych

Podobnie bym wyegzekwował, jak egzekwuję od moich własnych dzieci. Stawiam niewiele restrykcyjnych granic, ale jeżeli już postawię, bo uznam to za słuszne i konieczne, to święty Boże nie pomoże.
I w odróżnieniu od Ciebie wcale nie uważam, żebym był jako nauczyciel pozbawiony instrumentów prawnych.

Mozna o konkretne przykłady tych instrumentów do tego konkretnego przypadku z paznokciami. Będę wielce zobowiązany




miwues pisze:W zupełności zgadzam się z akinomką, że jeśli uczeń wyznacza tendencje w szkolnym ubiorze, to coś jest nie tak. Niestety w wielu placówkach praktycznie rzecz biorąc nie można wprowadzić uczniom najprostszych ograniczeń, bo zaraz odzywają się "bojownicy", traktujący od razu błahą sprawę paznokci w kategoriach walki narodowowyzwoleńczej.
Za wszelką cenę uwolnić ucznia od ucisku nauczycielskiego ciemięzcy, czy tak? Wybacz, ale w ten sposób to ja rozumowałem, gdy miałem lat naście. Teraz mam własne dzieci i wiem, czego oczekuję od szkół, do których je posyłam. Za jeden z mierników dobrej szkoły uważam jako ojciec taki, że uczniom nie wolno wszystkiego.


Ja też się zgadzam z akinomką i z toba w tym przypadku też, ale jak się to ma do długich paznokci?. Jeśli sprawa paznokci jest taka błaha to czemu się przy niej upierasz i ingerujesz w kogoś upodobania. Ty prowokujesz konflikt "czepiając" się. Jeśli nie masz sensownych argumentów przeciw długim paznokciom a jedynie relatywne poczucie estetyki to będę bronił ucznia przed autorytarnymi zapędami nauczyciela. tak samo jako ojciec nie chciałbym, żeby nauczyciel "ustawiał" moje dzieci pod własne "widzimisię" jeśli nie potrafi mnie przekonać, że długie paznokcie są nadużyciem w szkolnym budynku.

Rozmawiajmy o tym konkretnym przypadku, bo wydaje ci się, że jesteś sprytny gdy uprawiasz manipulację przechodząc od szczegółu do ogółu. Tymczasem takie erystyczne gierki prowadziłem gdy miałem naście lat. :wink:
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
kasika
Posty: 311
Rejestracja: 2007-07-27, 17:01

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: kasika » 2008-01-07, 10:29

U nas kwestia stroju , makijażu i fryzury zaznaczona jest w regulaminie więc nie ma z tym problemu bo regulaminu przestrzegać trzeba i na łamiących go są sposoby !!
Jeśli chodzi o paznokcie to pan od wf sprawdza je i nie pozwala ćwiczyć ze szponami bo jest to zagrożenie dla współćwiczących ...

kingula1002
Posty: 13
Rejestracja: 2007-12-08, 19:12

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: kingula1002 » 2008-01-07, 16:33

Powiem szczeże ze na konferencji poruszyłam ten temat i sama pani dyrektor nie wiedziała co zrobić. Ja postanowiłam na godzinie wychowawczej kazać im zrobić plakaty na temat ,,Różniece międy wyglądem w szkole i po niej'' Jedni mieli zrobić jak powinien wyglądac strój szkolny inni jak domowy a inni jak sie powinno wyglądać w szkole. Myślę ze to powinno pomuc ponieważ jak bedą szukać to może czegoś się nauczą. a z paniem od w-f też porozmawiałam na temat szponów i obiecała ze nie pozwoli ćwiczyć tym które szpony mają zadługie.

koma
Posty: 2512
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Co zrobić z uczennicami ??

Postautor: koma » 2008-01-07, 18:12

:mrgreen:
Ma to pomóc?
Powiem szczerze:
Ktoś za słownik niech się bierze!! ;D


Wróć do „Szkolna codzienność”