Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-08, 09:56

Podobno od 2011 nauczyciele szkół masowych będą mieli poszerzony zakres obowiązków- staną się też też nauczycielami szkoły specjalnej. Będą wystawiać diagnozy dzieciom upośledzonym czy dysfunkcyjnym, prowadzić karty obserwacji. tworzyć indywidualne programy, opisowo oceniać postępy każdego takiego ucznia i inna papierologia. Jasny mnie trafia, jak tego słucham, bo ZNOWU KTOŚ NIE MYŚLI. Przecież mając pod opieką tylu uczniów i do dyspozycji owe 40 minut lekcji, gdzie tłum przez moje ręce się przetacza w ciągu 6-7 lekcji każdego dnia NIE BĘDĘ W STANIE zajmować się indywidualnie dzieckiem o specjalnych potrzebach. Takie dziecko BĘDZIE POSZKODOWANE. Ja mu nie pomogę z oczywistych względów, ale po nocach dokumentację będę tworzyć. Słyszałam, że to dlatego, że ministerstwo chce zlikwidować szkoły specjalne i mieć z tego tytułu oszczędności. Oczywiście nas powysyła się na jakieś kursy oligo- i inne, więc jeszcze na szkołach będzie okazja dorobić.
Mam tak dużo papierologii do zrobienia, że na myśl o kolejnej bzdurze wysiadają mi już nerwy.
A poza tym NIGDY NIE CHCIAŁAM zajmować się dziećmi upośledzonymi w stopniu umiarkowanym! Chciałam UCZYĆ POLSKIEGO I HISTORII, a nie uczyć "dziecko szczotkować zęby" ! Jestem pełna podziwu na nauczycieli takich dzieci, trzeba mieć do tego powołanie i świętą cierpliwość, a ja po prostu nie chciałam tego robić! Czemu się mnie do tego zmusza? Ciekawe, co jeszcze będzie musiał robić nauczyciel w ramach "oszczędności".

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: partita400 » 2010-12-08, 11:21

czyli jak ...wszyscy na studia podyplomowe ??? :crazy: :wink: :rotfl: a nie , nie wszyscy , bo sa tacy co juz oligofrenopedagogikę skończyli podyplomowo , bo to popularny kierunek wsrod zwyklych pedagogow :)

Art.3.9.UoSO
Posty: 663
Rejestracja: 2009-09-13, 23:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Art.3.9.UoSO » 2010-12-08, 19:13

Cytryn pisze:Podobno od 2011 nauczyciele szkół masowych będą mieli poszerzony zakres obowiązków- staną się też też nauczycielami szkoły specjalnej. Będą wystawiać diagnozy dzieciom upośledzonym czy dysfunkcyjnym, prowadzić karty obserwacji. tworzyć indywidualne programy, opisowo oceniać postępy każdego takiego ucznia i inna papierologia.


A poza tym NIGDY NIE CHCIAŁAM zajmować się dziećmi upośledzonymi w stopniu umiarkowanym! Chciałam UCZYĆ POLSKIEGO I HISTORII, a nie uczyć "dziecko szczotkować zęby" ! Jestem pełna podziwu na nauczycieli takich dzieci, trzeba mieć do tego powołanie i świętą cierpliwość, a ja po prostu nie chciałam tego robić! Czemu się mnie do tego zmusza? Ciekawe, co jeszcze będzie musiał robić nauczyciel w ramach "oszczędności".

Nie o umiarki chodzi. To będzie dotyczyć lekkich. Ale i tak popieram ten bulwers.

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-08, 19:47

Niestety, umiarkowanych też! To właśnie usłyszałam na szkoleniach!

Majrzena
Posty: 89
Rejestracja: 2008-12-08, 19:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Majrzena » 2010-12-09, 17:09

Litości! Ja już boję się poruszać po sieci - co chwila jakaś cudowna nowina o wspaniałym pomyśle naszej kochanej władzuni... Ręce mi już opadają. Jeszcze to nasze światłe i kochane społeczeństwo, które tak świetnie zna się na naszej robocie i tak wpaniałomyślnie nas oc... docenia, znaczy się.

pocachontas
Posty: 36
Rejestracja: 2010-06-17, 10:46
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: pocachontas » 2010-12-14, 12:11

Wydaje mi się, że Cytryn trochę namieszał. MEN nie będzie likwidował szkół specjalnych.

To o czym pisze Cytryn, dotyczy raczej dzieciaków z dysleksją, zaburzeniami w komunikacji językowej, z niepełnosprawnością np. ruchową, zdolnych. Dla każdego ucznia z tzw. specjalnymi potrzebami edukacyjnymi ma zostać powołany zespół w skład którego wejdą nauczyciele oraz specjaliści. Dla każdego ucznia ze SPE będzie opracowywany plan wsparcia oraz w razie potrzeby organizowane dodatkowe zajęcia specjalistyczne, które mają być prowadzone przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjami w ramach godzin karcianych przede wszystkim.

katty
Posty: 432
Rejestracja: 2008-05-14, 12:53
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: katty » 2010-12-14, 17:51

Uczę ok. 60 uczniów z różnymi "dys". Z tego, co nam powiedziano, dla każdego z nich będzie musiał się zebrać zespół nauczycieli uczących oraz psycholog i pedagog. Dla każdego z nich ten zespół będzie musiał stworzyć wspólnymi siłami zalecenia i plan pracy. I dla każdego będziemy się z tego planu i zaleceń rozliczać. Czy Wy widzicie, ile to będzie dodatkowej pracy?

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-14, 18:27

Niestety, upośledzonych umysłowo też to będzie dotyczyć.
No i skąd niby wezmą się ci "specjaliści"? W ramach karcianych...to ja mam pieniądze wydawać, podyplomówki kończyć, zdrowie tracić, żeby za darmo( w ramach karcianych) dodatkowo zajmować się jako "wykwalifikowany" nauczyciel uczniami z trudnościami wszelakimi? Aż taką pasjonatką zawodu nie jestem.
Pracy będzie multum. Ale...papierowej. Bo przecież karcianymi się wszystkiego nie zapcha, a w ramach lekcji dzieciakowi nie pomożesz. Za ekstra godzinki z dzieciakiem nikt ci nie zapłaci, wiadomo.Więc wszystko zostanie na papierze, a my będziemy w domach na własnych komputerach tworzyć kolejną dokumentację. I wszyscy będą zadowoleni, MEN, bo tak wspaniale rozwiązało sprawę dzieciaków z problemami, kuratorium, które skontroluje piękne tabeli, karty obserwacji, diagnozy czy co tam. A że dzieciaki dalej p0ozostaną praktycznie bez pomocy?
Ostatnia sprawa- jestem już teraz tak obłożona robotą, że te dodatkowe zajęcia będę chyba przez sen robić. Człowiek nie robot i swoje granice możliwości ma.

pocachontas
Posty: 36
Rejestracja: 2010-06-17, 10:46
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: pocachontas » 2010-12-15, 13:13

Cytryn pisze:Niestety, upośledzonych umysłowo też to będzie dotyczyć.
No i skąd niby wezmą się ci "specjaliści"?


Chodzi o specjalistów pracujących w poradniach pp - w tym celu zmieniono również rozporządzenia dotyczące ich funkcjonowania. No i oczywiście jeżeli w szkole pracują np. logopeda, psycholog, pedagog... i nauczyciele, którzy mają dodatkowe kwalifikacje do prowadzenia np. zajęć korekcyjno-kompensacyjnych.

Reforma wchodzi w życie w przedszkolach i gimnazjach od 1 września 2011 (z tym, że dyrektor musi powołać zespoły do 30.03.2011), od 1 września 2010 w podstawowych i ponadgimnazjalnych (zespoły do 30.03.2012).

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-15, 16:44

Jak sie tak dobrze przyjrzec, to cala ta reforma polega na tym, ze bedziemy robic to co robilismy tylko teraz trzeba bedzie to ladnie napisac...)sorry za czcionke

Ania83
Posty: 13
Rejestracja: 2008-02-03, 14:47

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Ania83 » 2010-12-15, 21:27

Witam
Też uczestniczyłam w takim szkoleniu. Trochę inaczej je zrozumiałam.

Zespoły, o których mowa mają zajmować się dziećmi z opiniami i takimi, u któruch nauczyciel zauważy jakieś problemy - tzn. jak zauważysze, że dziecko sobie nie radzi zgłaszasz to wychowawcy, następnie zbiera się zespół (wychowawca, nauczyciel przedmiotu, pedagog szkolny i inne osoby potrzebne w danej kwestii). Dla dzieci z orzeczeniami nie będą pisane kary wsparcia, a mianowicie karty potrzeb i świadczeń bo one i tak maja swoje indywidualne programy.

Zostało to zastosowane po to, aby bardzo szybko reagować na wszelkie niepowodzenia dziecka. Inaczej rzecz ujmując, aby te dostosowania, które są pisane przez nauczycieli przedmiotów nie były tylko paierkami, ale dostosowaniami rzeczywiście realizowanymi.

Interpretacja mojej pani dyrektor: te karty potrzeb i świadczeń maja pisać panie wspomagające. W szkole jest nas 4, uczniów posiadających opinie z PPP nawet nie wiem ile (np. w mojej klasie integracyjnej 12 osób plus 4 orzeczenia). Oburzyłyśmy się bo 4 osoby fizycznie nie dadza rady napisac około 250 takich kart.

Jak widac interpretacje są różne nawet jak się jest na jednym szkoleniu i 10 osób sądzi inaczej niż dyrekcja. Dodatkowo chore jest żeby pisac coś dla dziecka, którego się nie zna i nie ma sie możliwości "zdiagnozowania" go.

Na to pani dyrektor odpowiedziała krótko - będziecie chodzić na lekcje i obserwować. I żadne tłumaczenie, że pedagog specjalny jest od upośledzonych nie wystarcza, a propozycja o dojaśnienie ze strony kuratorium została skwitowana : nie będę z takimi pierdołami latać do kuratorium. Chyba to nie jest taka pierdoła, skoro wszystcy nauczyciele się tego obawiają, szczególnie że ta karta pójdzie za dzieckiem na następny etap edukacyjny, do następnej szkoły.

A jesli chodzi o pradnie, to oczywiście ich pracownicy moga wchodzić w skałd tego zespołu, jeśli dyrektor o to poprosi.

koma
Posty: 2510
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: koma » 2010-12-15, 22:59

W tej naszej kochanej oświacie jedno nie budzi już wątpliwości:

za tej pani MENister pilot na pewno z nami nie leci.
:devil:

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-16, 17:18

Aż się boję myśleć, co ona jeszcze wymyśli... :cry: Na razie za jej kadencji wzrasta w tempie lawinowym praca papierkowa i dokłada nam się godzin, wszystko inne- bez zmian. W ten sposób zajedzie nauczycieli, a żadnego problemu szkolnego nie rozwiąże. Zespoły psychologiczne...też coś. I niby jak to ma KONKRETNIE POMÓC danemu dziecku? Przecież nauczyciel się nie sklonuje. Będzie pracował, jak dotąd, tylko po nocach będzie uprawiał papierową twórczość. I TO ma pomóc komukolwiek? Pytam się -niby jak?

Dziecko, które ma jakieś specjalne potrzeby musi być traktowane indywidualnie NAPRAWDĘ a nie tylko na papierze. W szkole masowej "traktowanie indywidualne" to po prostu utopia. Naszej pani minister chyba nikt dotąd tego nie uświadomił...wszystkie te "reformy" i działania postrzegam jako NONSENSOWNE i BEZCELOWE działania z definicji prowadzące donikąd. Efekt to będzie...w postaci sfrustrowanych i zajechanych nauczycieli, a ci młodzi i zdolni szybciutko ze szkoły pouciekają. Zostaną faktycznie tylko ci, którym do emerytury nieco bliżej, albo tacy, którzy nie mają innego pomysłu na życie i się "zasiedzieli".

Patrzyłam ostatnio na młodego nauczyciela gimnazjum, który po 4 lekcjach siedział z głową zawieszoną na rękach i wyglądał jak z krzyża zdjęty. 26 lat. Młodziutki. Jest przerażony biurokracją i chamstwem naszej złotej gimnazjalnej młodzieży. Myśli o zmianie zawodu...O to chodzi pani minister?

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: vuem » 2010-12-16, 17:48

Hall jakoś nie wyróżnia sie od innych ministrów...można było sie przyzwyczaić do ich innowacyjności i rewolucyjnych pomysłów...i kolokwialnie to olewać jak leci.

Przyrostu papierkowej roboty jakoś nie zauważam...po drugie jej nadmiar to w 90% wina dyrekcji, nie kolejnych ministrów.

Chamstwa ministerialnymi ukazami, choćby najwyższych lotów, nie zlikwidujemy.

Ten 26-latek równie przerażony byłby w pierwszych chwilach swej pracy w policji, supermarkecie, czy czym tam jeszcze...


Optymizmu więcej, kurna!!! :mrgreen: :mrgreen:

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Zespoły pdagogiczno-psychologiczne w szkołach

Postautor: Cytryn » 2010-12-16, 20:22

No nie, przecież muszę pisać ewaluację- i to n i e jest pomysł dyrekcji, tylko odgórny prikaz, muszę pisać papierki związane z proejketme- i to też nie jest pomysł dyr., będę musiała pisać jakieś karty indywidualne dla uczniów o specyficznych potrzebach...MAMY więcej pracy papierkowej. I tylko mi nie pisz, że och, jakaż to robota, wystarczy tu troszkę, tu skopiować itp.. Ale nawet jeśli zrobisz to minimalnym wysiłkiem, to jednak masz ciągle więcej i więcej. I musisz o tym myśleć. I planować. I pamiętać. I "zapychają" cię takimi bzdurami w coraz większym stopniu.
I nie pisz mi, że to nic. Chyba, że masz takie układy w szkole, że faktycznie nie musisz wiele robić, albo "po łebkach".


Wróć do „Szkolna codzienność”

cron