warunki maturalne

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

georg78
Posty: 3
Rejestracja: 2018-01-23, 18:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Ekonomia
Lokalizacja: pomorskie

warunki maturalne

Postautor: georg78 » 2018-05-09, 12:44

Skoro już tak często stawia się nasz zawód pod pręgierzem to doszukujemy się wszystkiego co nam w tym zawodzie nie służy. Ja czasem też lubię poszukać. I tak wiadomo, że uczniowie mogą się odwołać nawet jak za często kaszlesz na egzaminie, a ja mam pytanie czy ergonomia pracy uwzględnia egzamin maturalny i dostrzega warunki pracy nauczyciela? Dziś nauczyciel siedzi bez możliwości podparcia przez 3 godziny na twardym krześle nie robiąc nic, a dokładniej "gapiąc" się jak maturzyści piszą. Są to fantastyczne warunki do tego by zasnąć. Jedyne co temu nie sprzyja to właśnie brak podparcia i twarde śliskie krzesło, aż strach że zjedziemy jak zaśniemy. Poza tym cisza, ciepło, na niczym się nie można koncentrować tylko patrzeć przed siebie. Czy ergonomia pozwala na takie warunki? Zdarzało się, że ktoś zasnął, spadł z krzesła itd... ze słyszenia wiem:). Przy takich warunkach to nie rozumiem jak można za coś takiego na dywanik wezwać? Przecież to warunki do spania a nasza rola sprowadza się praktycznie do rozdania i odbioru prac. Efektywność w takich warunkach po 1,5 godzinie spada wg mnie do 2% :mrgreen:

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 170
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: warunki maturalne

Postautor: Ritter von Rodewald » 2018-05-09, 15:01

Fajnie opisane.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8136
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: warunki maturalne

Postautor: malgala » 2018-05-11, 21:39

Na gimnazjalnym zdarzyło mi się na chwilę (trudno powiedzieć jak długą) stracić kontakt z rzeczywistością i nie było to zwykłe wyłączenie się, ale raczej zapadnięcie w krótką drzemkę.
Z krzesła nie spadłam, ale głowa mi gwałtownie opadła i to mnie do rzeczywistości przywróciło.


Wróć do „Prawo oświatowe”