WADY zawodu

tu rozmawiamy o wszystkim czasami poważnie, czasami z przymrużeniem oka

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Sandrac2506
Posty: 3
Rejestracja: 2018-12-06, 15:19
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

WADY zawodu

Postautor: Sandrac2506 » 2018-12-06, 15:28

Cześć.
Jestem studentką pedagogiki II stopnia i na zajęciach z Współczesnych problemów pedagogiki mam zadanie skupić się na wadach Waszego zawodu :)
sama nie zamierzam być nauczycielką, więc nie ukrywam, że mam "lekki" problem.
Nie chodzi mi tu o jakieś wychowawcze rzeczy, typu - gimnazjaliści to to... Dzieci z Asperegerem to tamto.. Każdy wiedział jaką "specjalizację" wybiera. Chodzi mi tu o typowo szkolne rzeczy.

Liczę na Was..
Ratujcie! :)

Awatar użytkownika
ann
Posty: 894
Rejestracja: 2008-01-21, 21:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Informatyka, WOS
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: WADY zawodu

Postautor: ann » 2018-12-06, 15:51

Dla mnie - biurokracja. Tony papierów do stworzenia.
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8171
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: WADY zawodu

Postautor: malgala » 2018-12-06, 15:59

Praca nie kończy się w momencie wyjścia ze szkoły. I nie mam tu na myśli tylko przygotowanie się do zajęć, samokształcenie, papierologię, ale przede wszystkim to, że wychodząc z pracy nie zostawiamy za sobą problemów swoich uczniów.
Skutki są takie, że ustawicznie brakuje nam czasu dla własnej rodziny, a często również cierpliwości do własnych dzieci, chociaż do tych szkolnych mamy jej bardzo dużo.

Dorota Ka
Posty: 1
Rejestracja: 2018-12-04, 20:41
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: WADY zawodu

Postautor: Dorota Ka » 2018-12-06, 17:55

Sednem pracy nauczyciela powinno byc efektywne nauczanie i wspomaganie rozwoju uczniów. W polskich szkolach panstwowych jest tysiace rozpraszaczy, które spychaja nauczanie na dalszy plan. Przyklady? Papierologia, egzekwowanie wzglednej dyscypliny (czyt. próby okielznania tych, którzy nauke, szkole i n-li maja w dalekim powazaniu), dla beztalenci artystycznych - wystrój klas, gazetki, przedstawienia szkolne, kilkugodzinne narady. Kolejny minus: profesja mocno zdominowana przez kobiety, co czesto oznacza brak dystansu do spraw trywialnych, plotki, male i wielkie intrygi. Z pewnoscia nie jest to regula, ale sama tego doswiadczylam pracujac przez 5 lat w wiejskiej szkole publicznej, jak równiez slyszalam wiele 'ciekawych' historii na ten temat. Osobiscie nie podoba mi sie równiez, iz wielu n-li pracuje jak za kare: chronicznie narzeka, ale nad alternatywami nawet sie nie zastanawia.

Melizabeth
Posty: 400
Rejestracja: 2013-08-11, 15:45
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski, Język hiszpański
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: WADY zawodu

Postautor: Melizabeth » 2018-12-06, 21:07

Sandrac2506 pisze:Nie chodzi mi tu o jakieś wychowawcze rzeczy, typu - gimnazjaliści to to... Dzieci z Asperegerem to tamto.. Każdy wiedział jaką "specjalizację" wybiera. Chodzi mi tu o typowo szkolne rzeczy...


O ile z Aspergerem się zgodzę, to co do gimnazjalistów już nie - to nie jest specjalizacja, którą się wybiera. W wielu przypadkach idzie się tam, gdzie szukają nauczyciela, potem człowiek dowiaduje się w co wdepnął.

Ogólnie zgadzam się z postami powyżej - przeszkadza właściwie wszystko, co nie jest typowym nauczaniem, i o czym często człowiek nie dowiaduje się nawet w trakcie studiów. Nadmierna biurokracja, troszczenie się o każde dziecko, łącznie z takim, które wszystko ma głęboko gdzieś. Ale zebranie zespołu trzeba zrobić, kilka godzin obgadać, papiery stworzyć - żeby były, bo nie przydają się do niczego. Przeszkadza mi wymóg bycia do dyspozycji również po godzinach pracy - sprawdzanie, czy nie mam zastępstwa, a muszę wcześniej przyjechać, wiadomość od rodzica, który musi JUŻ wiedzieć, czy stworzenie nowego papierka najlepiej na jutro.
Denerwuje mnie, że na każdym kroku muszę udowadniać, że wiem co robię - uzasadnianie wyboru podręcznika, pisanie rozkładu materiału, tłumaczenie się rodzicom, a czasem i uczniom.

Łosoś
Posty: 555
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: WADY zawodu

Postautor: Łosoś » 2018-12-07, 07:09

Pełna dyspozycyjność. Nie wolno sobie planować życia prywatnego. Z dnia na dzień można się dowiedzieć o kolejnej naradzie, szkoleniu etc..
Nie wolno mieć własnego zdania i go wypowiadać.Wszystko musi się nam podobać. Trzeba się sztucznie uśmiechać, inaczej w łeb.
Nikt mnie nigdy nie pyta o zdanie.Dostaję w zasadzie rozkazy do wykonania.
Myślę, że nauczycieli nikt nie szanuje- to też spora wada tego zawodu....Mówiąc nikt, mam na myśli uczniów, rodziców uczniów, dyrektora szkoły, kuratorium i ministerstwo.
Zgadzam się też z moimi przedmówcami- biurokracja nas zabija. Ja dodatkowo mam poczucie, że marnuję życie na rzeczy pozbawione sensu i nieistotne. Uczniowie na lekcji czasem pytają: "po co mam się tego uczyć?"-a ja mam im odpowiedzieć. Kiedy ja pytam "po co mi ten kolejny papierek do wypełnienia?"- dostaję odpowiedź: "Bo tak".

oramge
Posty: 420
Rejestracja: 2013-11-22, 19:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski

Re: WADY zawodu

Postautor: oramge » 2018-12-07, 16:51

No właśnie, a co z radami zapowiedzianymi dwa dni wcześniej? Musi mi pasować, a jak nie , bo mam coś ustalonego znacznie wcześniej , to co jak nie przyjdę?

Sandrac2506
Posty: 3
Rejestracja: 2018-12-06, 15:19
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: WADY zawodu

Postautor: Sandrac2506 » 2018-12-07, 19:15

Biurokracja, brak wolnego czasu..
A co z pomysłami, materiałami i tego typu rzeczami?
Słyszałam, że trochę słabo, podobnie jak z rozwojem..
Jakieś inne aspekty oprócz w/w wymienionych? .

Łosoś
Posty: 555
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: WADY zawodu

Postautor: Łosoś » 2018-12-07, 20:16

Materiały...w sensie pomoce dydaktyczne? Zależy od szkoły, zamożności gminy i operatywności dyrektorów. W jednych szkołach jest lepiej, w innych gorzej.
Pomysły..? Nie rozumiem pytania. Jeśli chodzi o inicjatywę własną, tą lepiej w szkole się nie wykazywać. Wycisną cię jak cytrynę, naharujesz się, a i tak nic z tego nie będziesz miał (satysfakcja z pracy jest przereklamowana). Wyróżnisz się czymś, to cię grono pedagogiczne znienawidzi (zawiść to polska specjalność nie tylko w szkole).
Lepiej nie mieć pomysłów, ale to nie jest wada tylko zawodu "nauczyciel"- wszędzie tak jest. Opłaca się być przeciętnym.
Rozwój..? W szkole...? :crazy: :jupi: Jaki rozwój???? Kręcisz się w kółko. Od lat te same szkolenia, a największe "innowacje" polegają na zmianie nazw i definicji. No i produkcji kolejnych papierów, tabelek, wnioseczków itp..
Nienawidzę szkoleń- merytorycznie na ogół mizerne, NUUUUUUDNE, zajmują czas, nie wnoszą nic nowego. Większość nauczycieli robi je dla "papierka" (stażyści) albo dlatego, że dyrektor każe. Z własnej woli pewnie nikt by na to nie poszedł. Poza tym wszystko jest w necie i wystarczy sobie poczytać. Szkolenia polegają na tym, że ktoś na głos czyta/mówi mi to, co sama w 10 minut mogę znaleźć w Internecie. Pewnie mają nas za idiotów. Warsztaty też są cudne. Dają nam karty A3 i...zaczyna się..."proszę napisać plusy i minusy pracy w szkole..."blebleble. Mogliby chociaż dać po markerze, żebyśmy coś z tych "warsztatów" wynieśli, a tak...nic. Najgorsze szkolenia to te z zakresu pomocy psychologicznej.Bzdet goni bzdet, człowiek zżyma się w środku, ale odezwać się nie wolno.
No i fikcja oświatowa jest wkurzająca. Każą nam robić rzeczy niemożliwe- ale papier wszystko przyjmie....

Sandrac2506
Posty: 3
Rejestracja: 2018-12-06, 15:19
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: WADY zawodu

Postautor: Sandrac2506 » 2018-12-09, 13:40

Łosoś dziękuję bardzo! Temat wyczerpany <3
Poproszę jeszcze innych o tego typu rzeczach :)

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 201
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: WADY zawodu

Postautor: Ritter von Rodewald » 2018-12-12, 08:32

1. Bardzo niskie wynagrodzenie a przy tym kolosalne wymagania (przykład u nas w zarządzie powiatu znalazł się gość z podstawowym wykształceniem, natomiast wiadomo jakie wykształcenie musi posiadać nauczyciel)

2. Biurokracja

3. Nagonka medialna (rzekomo z tytułu nadmiaru czasu wolnego)

4. Wykonywanie zadań i obowiązków za kogoś innego (przykład - spędzanie dzieci i młodzieży pod opieką nauczycieli na jakieś miejskie apele, rocznice, etc.)

5. Nic nie wnoszące szkolenia rad pedagogicznych

6. Kiepskie wyposażenie sal lekcyjnych
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

Darek
Posty: 11
Rejestracja: 2007-10-11, 14:00

Re: WADY zawodu

Postautor: Darek » 2018-12-13, 12:39

jeśli nigdy w życiu nie chcesz mieć nowego auta, jeśli nigdy w życiu nie chcesz wybudować domu, jeśli lubisz tanie ubrania, kosmetyki i żywność,jeśli masz męża nauczyciela i to ci pasuje to jest to zawód bez wad

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8171
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: WADY zawodu

Postautor: malgala » 2018-12-13, 14:09

:devil:

irmisiek
Posty: 9
Rejestracja: 2009-10-12, 11:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: WADY zawodu

Postautor: irmisiek » 2018-12-19, 21:17

Obłuda, obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda. Oficjalnie: nauczyciel zawód misja, bardzo potrzebny, życie: wszyscy mają cię gdzieś, jesteś chłopcem do bicia. Oficjalnie: pensum 18 godzin, życie: "durne" narady, szkolenia, rady, spotkania z rodzicami, poprawianie klasówek, godziny "teraz już nie KN, a jakie nie wiadomo..", no i właściwie mało kto z nas ma popołudnie wolne. Oficjalnie: uczymy przyszłe pokolenia, by były kreatywne, prawdomówne, otwarte na świat, umiało współpracować z innymi itd, życie: jak w szkole powiesz co myślisz to ... masz pod górkę i to mocno, MEN tak liczy się z naszym zdaniem, że reformę oświatową wprowadzono cichaczem i jeszcze oficjalnie powiedziano, że tak chcieliśmy, kto nie wiadomo ..., dostajemy podwyżki 15%, może nawet 20% ... tylko zapomniano powiedzieć, że najpierw zabiorą ci dodatki, potem te "podwyżki" rozłożą na 5 lat, co roku po kilka złotych, nawet nie na waciki. Mogłabym tak długo, 34 lata w zawodzie, 58 lat życia ... i co ja umiem, tylko praktycznie "ponoć nieźle" uczyć matematyki. Oficjalnie: każdy ma prawo do chorobowego, życie: twoi podopieczni przygotowują apel, jadą na konkurs, spotkanie z rodzicami ...a na końcu, się dowiesz, że byłaś mało wydajna, nie zrobiłaś kolejnej gazetki, nie zauważyłaś papierków na parapecie, to że temperaturę zbijałaś aspiryną, gardło leczyłaś "biegiem" tabletkami nie ma znaczenia, nie masz prawa nawet napić się ze spokojem herbaty, bo masz dyżur, bo uczniowie ciągle coś chcą, zanim wyjdą z klasy, wrócą po ... (wpisać kanapki, telefon, samochodzik, zeszyt ...), to ty nawet jak nie masz dyżuru, to już nic nie zdążysz. WW normalnych zakładach pracy jest chociaż kilka minut przerwy śniadaniowej, a ja bardzo często kanapki zabieram i nierozpakowane przynoszę do domu, bo nie było kiedy. Wszystkich prawdziwych, odważnych belfrów pozdrawiam, tych grzecznych, przytakujących, "mało widzących" "podziwiam", bo ja po tylu latach tej sztuczki nie nauczyłam się. Moje wyposażenie torebki to nerwosol, tabletki z walerianą, zapas chusteczek, czasami znajoma pani z apteki poleca inne tabletki na uspokojenie, czasami rodzinny przepisze mi silniejszy środek np tranxene, leki nasenne to biorę już kilka lat.

Łosoś
Posty: 555
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: WADY zawodu

Postautor: Łosoś » 2018-12-23, 08:33

Dodam jeszcze jedną wadę-wstydzę się przyznać, że jestem nauczycielką. W społeczeństwie panuje pogląd, że nauczyciel to nierób, nieudacznik, leń, że ma tylko "18 godzin" i same wakacje. Nie mogę wszystkim udowadniać, że "nie jestem wielbłądem", wolę milczeć, kiedy pytają się mnie czasem o wykonywaną pracę. Czytanie komentarzy pod artykułami jest przykre. Bardzo dużo pracuję, ale nikt mi nie wierzy (nikt, kto sam w szkole nie pracował albo nie ma wśród bliskich nauczycieli). Wiele razy rozważałam zmianę zawodu, ale to nie takie łatwe, jeśli nie ma alternatywy (nie pracuję w dużym mieście). To bardzo niewdzięczny zawód. Nie znam ani jednego nauczyciela, który zachęcałby własne, rodzone dziecko do wyboru tego zawodu (to też daje do myślenia).
Jeśli ktoś całe życie chce być nieszanowany, opluwany i wykorzystywany, zapraszamy do szkoły!


Wróć do „Pogaduszki”

cron