Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

czyli miejsce, w którym dyskutujemy o pracy w klasach I-III

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

ulik
Posty: 3
Rejestracja: 2009-02-15, 13:33
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: mazowieckie

Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: ulik » 2009-02-15, 14:12

Moją pierwszą pracę nauczyciela (uczę 1 klasę) rozpoczęłam we wrześniu. I od razu dostałam pod opiekę ucznia, z którym pracuję się niezwykle ciężko. Jest to chłopiec drugoroczny, pochodzący z biednej, wielodzietnej rodziny. Jest nie tylko zaniedbany fizycznie, ale i przede wszystkim emocjonalnie. Czasami brak mi już cierpliwości do niego. Właściwie od początku roku nie potrafię od niego nic wyegzekwować. Jest okropnie leniwy, brak mu ambicji, w ogóle nie interesuję się szkołą i obowiązkami z nią związanymi. Nie było jeszcze dnia, żeby był on przygotowany do zajęć. Nigdy nie ma odrobionej pracy domowej, nie przynosi potrzebnych przyborów szkolnych, itd. Tak jak pisałam nie zdał on w tamtym roku i według mnie, nie nadaję się on, żeby i w tym roku przejść do następnej klasy. W wieku 8 lat nie zna liter, myli absolutnie wszystkie litery, nawet tak podstawowe jak "a" i "o". Czyta niezwykle słabo, jedynie głoskuje, nie robi syntezy. Nie ma mowy o przeczytaniu jakiegoś dłuższego wyrazu, typu "długopis". Najgorzej jest jednak z pisaniem, chłopiec ten nie potrafi właściwie nic napisać. Nawet swoje imię piszę czasami z błędami. Najprostsze zdanie napisane przez niego jest właściwie nie do odczytania. Uczeń był badany w poradni, jednak ta, nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Wszystkie jego problemy w szkole wynikają z ogromnego lenistwa. Dziecko to w domu nie robi absolutnie nic. Jestem pewna, ze nigdy nie przeczytał nawet ani jednej strony książki. Nikt go nie pilnuję, nikt mu nie pomaga. Wielokrotnie rozmawiałam z jego rodzicami, wzywałam ich do szkoły, dzwoniłam do nich, ale są to ludzie niezaradni życiowo, którym chyba po prostu nie zależy na edukacji ich dzieci. Rodzeństwo nie jest w stanie mu pomóc, ponieważ są to dzieci również bardzo słabo uczące się.
Nie wiem co mam robić z tym uczniem. Obawiam się, że powtórne zostawienie go w 1 klasie nic nie, bo on i tak się nie weźmie do nauki. Na rodziców nie mam co liczyć. Czasami swoim lenistwem i niedbalstwem doprowadza mnie dosłownie do granic wytrzymałości. Próbowałam z nim wielokrotnie rozmawiać, tłumaczyć, ale to jak kulą w płot. Są takie dni, kiedy zostaję z nim dobrowolnie po zajęciach, ale jak widzę, ze jemu nie zależy...to i ja tracę sens tego wszystkiego. Co robić?

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3649
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: dushka » 2009-02-15, 16:52

Miwues, zajęcia wyrównawcze 1-2 na tydzień to zbyt mało. Tu potrzebna jest codzienna, systematyczna praca, systematyczność odrabiania zadań...

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3649
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: dushka » 2009-02-15, 17:03

A to pomysł dobry :) Coś na zasadzie starszej siostry, starszego brata ;)

ulik
Posty: 3
Rejestracja: 2009-02-15, 13:33
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: ulik » 2009-02-15, 19:41

Pracuję w bardzo małej szkole, gdzie nie ma zajęć wyrównawczych. O wolontariuszach też można pomarzyć, bo na wsi to kompletna abstrakcja. Zostawiam go codziennie po lekcjach, bo wiem, ze chociaż w szkole otworzy książkę. Ale jeśli tylko spuści się go z oka, to potrafi on uciec do domu! Stawianie jedynek nic nie daję, bo ile można? Na nim to i tak nie robi żadnego wrażenia. Czy 5 czy 1, mu to obojętne...

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2009-02-20, 12:24

oto pomysly jakie mi przychodza do glowy

1. to moze zmus rodziców, żeby wystapili o indywidualne nauczanie. nie bedziesz musiala za darmo zostawac po szkole a cala lekcje bedziesz mogla poswiecic tylko niemu

2. wolontariuszem moze byc uczen starszej klasy. moze jest jakis uczen ktory ma zaciecie do nauczania i chcialby poswiecac godzine czy dwie temu chlopcu?

3. moze blisko jest jakies wieksze miasto? moze jakis wolontariusz zgodzilby sie dojezdzac do niego?

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2009-02-20, 12:26

ulik pisze:gdzie nie ma zajęć wyrównawczych


moze porozmawiaj z dyrekcja, moze wyznacza jakas dodatkowa godzine dla niego? a tak na marginesie, z tego co wiem zeby dziecko zostawic w pierwszej klasie na drugi rok, trzeba miec zgode rodziców, rodzice sie zgodzili?

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 7604
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: malgala » 2009-02-20, 15:33

swiezo.upieczona.anglistk pisze:a tak na marginesie, z tego co wiem zeby dziecko zostawic w pierwszej klasie na drugi rok, trzeba miec zgode rodziców, rodzice sie zgodzili?

Nie zgodę, tylko opinię. Podobnie opinię PPP. Decyzję o pozostawieniu podejmuje rada pedagogiczna.

Dziecko może nie jest leniwe (w tym wieku raczej trudno mówić o jakimś wielkim lenistwie). Chłopiec jest przede wszystkim niedopilnowany. Ma nieodpowiedzialnych rodziców.
Moim zdaniem szkoła powinna wystąpić do sądu o wgląd w sytuację domową ucznia. Jednocześnie należy podjąć działania umożliwiające mu normalne funkcjonowanie w szkole. Sporadyczne zostawanie z nim po lekcjach niewiele da. Chłopiec nie jest przyzwyczajony do systematycznej pracy. Ktoś musi z nim pracować, aby go tego nauczyć.
Czy w szkole są jakieś zajęcia świetlicowe? Skoro napisałaś, że szkoła mała i nie ma zajęć wyrównawczych to raczej normalnej świetlicy też nie ma.
Gdyby takie zajęcia były, to mógłby na nich odrabiać pracę domową pod kierunkiem jakiegoś starszego ucznia, czy nawet uczyć się czytać.
Rodziców poinformowałabym, że dopilnowanie aby dziecko miało potrzebne podręczniki, zeszyty, przybory szkolne i systematycznie odrabiało prace domowe należy do ich obowiązków. Jeżeli nie wywiązują się z tych obowiązków, mogą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, nawet w postaci ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej. Samo wzywanie ich do szkoły lub dzwonienie z informacją, że syn znów nie odrobił pracy domowej, nie przyniósł podręcznika lub ćwiczeń nic nie da.

ulik pisze:Stawianie jedynek nic nie daję, bo ile można? Na nim to i tak nie robi żadnego wrażenia. Czy 5 czy 1, mu to obojętne...

Z tym bym polemizowała.

I jeszcze jedna moja uwaga. Na początek dałabym mu raczej bardzo krótkie i proste prace do wykonania i skrupulatnie z ich wykonania rozliczała. Chwal nawet za bardzo drobne postępy, ale nie toleruj niewykonania pracy. Jeżeli będzie pracował pod Twoim czy nawet starszego kolegi kierunkiem, każde dobrze wykonane zadanie można nagrodzić jakąś formą zabawy. Należy mu uświadomić, że jeżeli pracę wykona dobrze i bez ociągania, znajdzie jeszcze czas na coś miłego. W tym przypadku najskuteczniejsza może być metoda małych kroczków. Wymaganie od niego przygotowania się do lekcji na bieżąco tylko go zniechęci jeszcze bardziej. I to nie jest to, że jemu nie zależy. On nie wierzy, że coś potrafi. Trzeba mu to pokazać i pozwolić uwierzyć we własne możliwości.

Aleksandra08
Posty: 101
Rejestracja: 2008-12-29, 20:29
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: Aleksandra08 » 2009-02-21, 22:27

ulik pisze:Uczeń był badany w poradni, jednak ta, nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Wszystkie jego problemy w szkole wynikają z ogromnego lenistwa.

Jesteś pewna, że poradnia nie myli się? To Ty pracujesz z dzieckiem i znasz jego możliwości. A może on zwyczajnie nie potrafi się nauczyć najprostszych rzeczy. Zgadzam się z tym, co wyżej napisała malgala, . Trudno mówić o lenistwie w tym wieku. On pewnie nie odrabia tych lekcji, bo ma tak duże braki od początku roku, że nie łapie, o co Ci chodzi. Nie ma może nawet zanotowanego zadania domowego. Rodzice mają to w nosie i dzieciak jest niedopilnowany. Sądzę, że to właśnie rodziców należałoby zmotywować, postraszyć konsekwencjami. Macie tam przecież jakiegoś pedagoga. Niech on Cię wspomoże w działaniach.
Pomysł swiezo.upieczona.anglistk, o nauczaniu indywidualnym też uważam za niezły. Nie wiadomo jednak jak byłoby z jego realizacją, jeśli rodzice tacy niezaradni.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3649
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Jak poradzić się sobie z okropnie leniwym uczniem 1 klasy?

Postautor: dushka » 2009-02-22, 08:27

Skoro poradnia nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości, to raczej nie ma mowy o nauczaniu indywidualnym.


Wróć do „Edukacja wczesnoszkolna”