wycieczka szkolna

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
iskierka101
Posty: 7
Rejestracja: 2010-06-23, 16:34
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: iskierka101 » 2011-03-22, 23:27

A prawda. Jeśli sylwiam81 na tyle zna teren, że da radę sama, to proszę bardzo, musi to tylko zastrzec w umowie. Moje prywatne zdanie jest takie, że podczas wycieczki nauczyciel ma dość zajęć, żeby jeszcze skupiać się na prowadzeniu grupy albo, o zgrozo, pilnować trasy bo kierowca nie daje rady, a GPS żyje własnym życiem. Przeżyłam coś takiego, naprawdę: GPS trzeba było wyłączyć (remont drogi i objazdy), kierowca mało asertywny, choć zdolny, a przewodnik starej daty ("kiedyś się tędy dało jechać") i zamiast pod kopalnię srebra w Tarnowskich Górach dojechaliśmy... na lotnisko w Pyrzowicach. Potem objechaliśmy miasto 4 razy dookoła (mimo tablic i drogowskazów), a potem pilot bezwstydnie zwalił winę na kierowcę, choć jedyną winą chłopaka była nieumiejętność postawienia na swoim.
Ja widzę takie wyjścia:
a) sylwiam81 organizuje wszystko sama od A do Z i wtedy pilot jej nie obchodzi
b) załatwia wyjazd przez biuro, ale pilotuje sama z zastrzeżeniem tego w umowie, żeby mieć to na piśmie - sicher ist sicher. Wariant niesatysfakcjonujący dla biura.
c) zleca całość biuru i modli się o kompetentnych ludzi do obsługi. Wariant najdroższy.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: vuem » 2011-03-23, 09:39

miwues pisze:A na jakiej podstawie uważasz, że do wycieczek szkolnych ma zastosowanie ustawa o usługach turystycznych?

iskierka101 pisze:A prawda.


Zakładam, że to i na moje pytanie odpowiada :wink:

Awatar użytkownika
iskierka101
Posty: 7
Rejestracja: 2010-06-23, 16:34
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: iskierka101 » 2011-03-23, 18:41

Oj, Panowie, Wy się czepiacie słów i luk w prawie naszym doskonałym :roll:
miwues pisze:A na jakiej podstawie uważasz, że do wycieczek szkolnych ma zastosowanie ustawa o usługach turystycznych?

A na jakiej podstawie mogę tak nie uważać?
Powtórzę powoli, bo chyba niezbyt biegle czytacie:
a) sylwiam81 organizuje wszystko sama od A do Z i wtedy pilot jej nie obchodzi. Wariant najtańszy.
b) załatwia wyjazd przez biuro, ale pilotuje sama z zastrzeżeniem tego w umowie, żeby mieć to na piśmie - sicher ist sicher. Wariant niesatysfakcjonujący dla biura.
c) zleca całość biuru i modli się o kompetentnych ludzi do obsługi. Wariant najdroższy.
O ile wiem, biura usług turystycznych podpadają pod rzeczoną ustawę.

Autorka pytania sobie znikła jak sen jaki złoty i pewnie dalej nie wie co zrobić

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: vuem » 2011-03-23, 19:03

Iskierko, sylwiam sama - jako nauczyciel swych uczniów - organizuje im wycieczkę szkolną - wyraźnie to napisała. Nie podlega pod ustawę o usługach turystycznych, bo ich nie świadczy.
Jeśli pójdzie na łatwiznę i zleci organizację wycieczki firmie, to też nie ona będzie pod rzeczona ustawę podpadać, tylko biuro podróży.

Napisałaś:
iskierka101 pisze:Jeśli natomiast organizuję wyjazd sama (przewóz, bilety wstępu, przewodnik na miejscu jeśli jest taki wymóg, jak np. w Krakowie, Warszawie itp.), to pilota mieć nie muszę.


A w jakiej sytuacji nauczyciel jest zmuszony "mieć pilota"?

Zasugerowałaś również, że w sytuacji, gdy nauczyciel organizuje wycieczkę szkolną sam, to w pewnych miejscach - Kraków, Warszawa - ma obowiązek wynająć przewodnika.
Pytam, na podstawie jakich przepisów mam obowiązek wynająć przewodnika, jeśli chcę w ramach tejże wycieczki swoim uczniom pokazać Rynek Główny w Krakowie?

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: wycieczka szkolna

Postautor: edzia » 2011-03-23, 21:15

vuem pisze:Nie podlega pod ustawę o usługach turystycznych, bo ich nie świadczy.
Proponuję podciągnąć szkoły pod tę ustawę i zakazać organizowania wycieczek tym szkołom, które nie posiadają licencji na usługi turystyczne. ;) To taka dygresja po tym, jak zakazano mi przewiezienia własnym samochodem uczennicy na konkurs, bo... nie mam licencji na usługi transportowe.

vuem pisze:Pytam, na podstawie jakich przepisów mam obowiązek wynająć przewodnika, jeśli chcę w ramach tejże wycieczki swoim uczniom pokazać Rynek Główny w Krakowie?
Na podstawie tego, że tamtejsi przewodnicy też chcą sobie zarobić. :mrgreen:

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: haLayla » 2011-03-23, 23:50

edzia pisze:
vuem pisze:Pytam, na podstawie jakich przepisów mam obowiązek wynająć przewodnika, jeśli chcę w ramach tejże wycieczki swoim uczniom pokazać Rynek Główny w Krakowie?
Na podstawie tego, że tamtejsi przewodnicy też chcą sobie zarobić. :mrgreen:


Oprowadzę was za pół ceny i załatwię dodatkowy hejnał za 50 zł :wink:
<3

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: wycieczka szkolna

Postautor: edzia » 2011-03-24, 08:02

haLayla pisze:Oprowadzę was za pół ceny
Tym bardziej niezgodne z "prawem" przewodników krakowskich. :mrgreen:

giramondo
Posty: 11
Rejestracja: 2009-04-19, 13:49
Przedmiot: Język rosyjski
Lokalizacja: pomorskie

Re: czy jeste potrzebny pilot?

Postautor: giramondo » 2011-04-07, 09:05

sylwiam81 pisze:jako germanista organizuję wycieczkę dla dzieci do Niemiec i jest pytanie czy potrzebujemy pilota wycieczek?


W kwestii zasadniczej:pilot nie jest przewodnikiem.
Ustawa określa zakres kompetencji i obowiązków zarówno pilota jak i przewodnika.
Pilot nie musi oprowadzać a w większości miast nawet nie może tego robić pod groźbą wysokiego mandatu.To rynek pracy przewodników miejskich.Sporo konfliktów rodzi sie właśnie z powodu mylenia (lub oczekiwania na łączenie)tych funkcji.
Przewodnik pracuje na ściśle określonym terenie,pilot może za kazdym razem jechac do innego miasta lub kraju.Oczekiwanie,że oprowadzi wycieczkę jako przewodnik jest nierealne.
Jest to osoba odpowiedzialna raczej za sprawy organizacyjno-logistyczne np postępowanie w razie wypadku.Ma obowiązek przekazania jedynie podstawowych informacji o odwiedzanym kraju.Odpowiada za realizację umów pomiędzy biurem podróży a kontrahentami,optymalny przebieg trasy,pilnuje tzw limitów.
Od strony prawnej wygląda to następująco:jeżeli bierzecie pilota to podpisujecie z nim umowę na wykonanie konkretnego programu-rozpisanego na każdy dzień i od tej chwili każdą zmianę (na wasze żądanie) powinniście mu potwierdzić pisemnie.
Musicie się też podporządkować zaleceniom pilota odnośnie: przerw,trasy przejazdu,kolejności zwiedzania itp.
Pilot podpisuje umowę na wykonanie programu.
Inaczej wygląda sprawa z przewodnikami-ta grupa zawodowa pracuje na godziny lub ryczałty,co oznacza,że obojętnie co zechcecie zobaczyć to mają obowiązek pokazania i omówienia a płacicie za konkretną ilość godzin.
Czy warto brać na siebie odpowiedzialność rezygnując z pilota lub przewodników?(nie znacie się na tym i za wszystko przepłacicie,zwłaszcza za transport,będziecie tak tańczyć jak Wam kierowcy zagrają,żadna oszczędność) Z mojego doświadczenia wynika,że nie warto.

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: vuem » 2011-04-07, 14:30

Czy w Niemczech zdarzają się takie numery jak we włoskich miastach, czy Krakowie?
Po drugie, czy nie opierasz się na przepisach o organizatorach turystyki - czyt. komercyjnych firmach. Czy wycieczka szkolna podlega tym samym rygorom?

Na czym się nie znamy, co dotyczy wycieczki przez nas planowanej i organizowanej? I na czym takie stwierdzenie opierasz? Posiadanie blachy oznacza automatycznie wysoki poziomu usług przewodnickich? A co najważniejsze, czemu sądzisz, że taka usługa jest konieczna?
Na jakiej podstawie sądzisz, że przewodnik lepiej zrealizuje lekcję historii w danym historycznym miejscu od nauczyciela?

Dlaczego mamy "tańczyć, jak nam kierowcy zagrają"? Nie zdarzyło mi się jeszcze, by firma transportowa, której w imieniu uczniów/szkoły płaciłem nie podporządkowała się programowi/trasie, która zaplanowałem. Kilkakrotnie pozostawiłem decyzję kierowcy, ale to była moja decyzja.

Czemu występujesz jako nauczyciel, skoro jesteś przewodnikiem? :wink:

giramondo
Posty: 11
Rejestracja: 2009-04-19, 13:49
Przedmiot: Język rosyjski
Lokalizacja: pomorskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: giramondo » 2011-04-17, 11:45

vuem pisze: Nie zdarzyło mi się jeszcze, by firma transportowa, której w imieniu uczniów/szkoły płaciłem nie podporządkowała się programowi/trasie, która zaplanowałem.
Kilkakrotnie pozostawiłem decyzję kierowcy, ale to była moja decyzja.


Nie miałem na myśli podporządkowania się lub nie a ostateczny koszt usługi transportowej.
Fajnie,że kolega wierzy w swoje umiejętności,nie neguję że je posiada.Nawet może poprowadzić lekcję historii w terenie lepiej od przewodnika.Od przewodnika na pewno lepiej poprowadzi lekcję, tu się zgadzam, ale ja piszę o wycieczce nie o lekcji w terenie.

vuem pisze:Czemu występujesz jako nauczyciel, skoro jesteś przewodnikiem? :wink:

Jestem i jednym i drugim a nawet trzecim.Wg Ciebie nauczyciel może być przewodnikiem ale przewodnik nie może być z zawodu nauczycielem? :shock: :D

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: vuem » 2011-04-17, 13:30

giramondo pisze:Nie miałem na myśli podporządkowania się lub nie a ostateczny koszt usługi transportowej.


Czemu miałbym płacić bezpośrednio przewoźnikowi więcej niż biuro? Oczywiście, dzięki opustom za długotrwałą współpracę z biurem.
Tyle, że po pierwsze ja też zawsze cos urywam ze stawki, bo nie po raz pierwszy z człowiekiem współpracuję.
Po drugie, to co obniża koszty organizowanej przez biuro wycieczki jest równoważone przez jej koszty i marże.

Porównując do kosztów wyjazdów w te same regiony, z tymi samymi płatnymi usługami, czy atrakcjami jak dotąd również cenowo wychodzę korzystniej jako społeczny/szkolny organizator.

Po drugie to ja planuję, ustalam program wycieczki, więc po kiego grzyba mi organizator? Jeśli zechce za mniejsze pieniądze załatwić mi transport i noclegi, to chętnie z usług skorzystam. Ale póki co oszczędności dzięki "własnoręcznej" organizacji generuję.

giramondo pisze:Fajnie,że kolega wierzy w swoje umiejętności,nie neguję że je posiada.


Nie ma powodu do negacji, tak jak i ja nie twierdzę, że każdy przewodnik zrobi to gorzej.

giramondo pisze:Od przewodnika na pewno lepiej poprowadzi lekcję, tu się zgadzam, ale ja piszę o wycieczce nie o lekcji w terenie.


Każdy wyjazd szkolny jest NIE REKREACYJNYM WYPADEM DLA RELAKSU, od tak, by odetchnąć od szkoły, ale przede wszystkim realizacją programu nauczania i programu wychowawczego, co wpisuje się w zadania jakie sobie i uczniom stawiamy.

Inaczej, to jest jedna, ciągła lekcja w terenie przeplatana relaksacyjnymi zajęciami. :wink:
Wyjazd grupy uczniów w ramach wycieczki szkolnej powinien mieć wyraźne cele edukacyjne.

giramondo pisze:Jestem i jednym i drugim a nawet trzecim.Wg Ciebie nauczyciel może być przewodnikiem ale przewodnik nie może być z zawodu nauczycielem? :shock: :D


Zakładałem i taką ewentualność, dlatego napisałem to "z przymrużeniem oka".

Jesteś i nauczycielem i przewodnikiem, OK. Ale tu, na tym forum, które dyskutuje sprawy nauczycieli, uczniów, szkoły ogólnie rzecz biorąc występujesz jako piewca idei korzystania z usług przewodnickich. :wink:

giramondo
Posty: 11
Rejestracja: 2009-04-19, 13:49
Przedmiot: Język rosyjski
Lokalizacja: pomorskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: giramondo » 2011-04-19, 20:47

vuem pisze:Jesteś i nauczycielem i przewodnikiem, OK. Ale tu, na tym forum, które dyskutuje sprawy nauczycieli, uczniów, szkoły ogólnie rzecz biorąc występujesz jako piewca idei korzystania z usług przewodnickich. :wink:

Oczywiście,że tak i nie tylko korzystanie z usług przewodników mam na myśli ale i korzystanie z biur turystycznych-a dlaczego?odpowiesz sobie sam na to pytanie kiedy (czego oczywiście Tobie nie życzę) znajdziesz się ze swoją młodzieżą w nieprzewidywalnej sytuacji.Mam nadzieję,że ubezpieczyłeś się od odpowiedzialności w swoim i uczniów interesie.
A koszty transportu i inne? Cieszy mnie,że wierzysz w to,że nie przepłacasz.Powiem inaczej Ty na pewno nie przepłacasz tylko rodzice :).W cenę biura turystycznego jest wkalkulowana m in ta odpowiedzialność,której Ty nie gwarantujesz.
Przewodnik prowadzi młodzież tam gdzie powinna trafić,amator -tam gdzie sam chce pooglądać :) .
Uważasz,że na forum nauczycieli i dlatego,że sam jestem nauczycielem trzeba napisać -nie korzystajcie z usług profesjonalistów tylko róbta sami co chceta?
:shock:

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: vuem » 2011-04-20, 06:59

giramondo pisze:Oczywiście,że tak i nie tylko korzystanie z usług przewodników mam na myśli ale i korzystanie z biur turystycznych-a dlaczego?odpowiesz sobie sam na to pytanie kiedy (czego oczywiście Tobie nie życzę) znajdziesz się ze swoją młodzieżą w nieprzewidywalnej sytuacji. Mam nadzieję,że ubezpieczyłeś się od odpowiedzialności w swoim i uczniów interesie.


Na przykład? Utknę w górach, czy ktoś nogę złamie?
Jeśli wykupie wycieczkę w biurze, to cudownie się zrośnie, czy co?
A może na co dzień powinienem wykupić usługi w jakim biurze, bo przecież podczas każdych zajęć coś nieprzewidywalnego może się zdarzyć...

giramondo pisze:A koszty transportu i inne? Cieszy mnie,że wierzysz w to,że nie przepłacasz.Powiem inaczej Ty na pewno nie przepłacasz tylko rodzice :)


Użyłem skrótu myślowego, oczywiście RODZICE nie przepłacają.

Tak jak sugerowałem. Być może koszty określonej części usługi są niższe z racji współpracy dostajecie określone rabaty, ale porównuję koszt całego wyjazdu.
Skoro 5 dni w tym samym miejscu w biurze kosztuje więcej niż koszty wyjazdu organizowanego samodzielnie, to o czym mówisz? Jakiego dowodu potrzebujesz, by zrozumieć, że wyjazd za 350 jest tańszy od wyjazdu za 450?

giramondo pisze:W cenę biura turystycznego jest wkalkulowana m in ta odpowiedzialność,której Ty nie gwarantujesz.


Nie rozumiem, jakiej to odpowiedzialności nie gwarantuję?
Jestem nauczycielem, który na co dzień odpowiada za bezpieczeństwo swoich uczniów. Oczywiście, że jestem człowiekiem odpowiedzialnym, który decyduje się na samodzielne organizacje takich wyjazdów świadomie.
Ryzyko minimalizuję.
Podczas wypadów z biurem podróży nie będą bezpieczniejsi.

giramondo pisze:Przewodnik prowadzi młodzież tam gdzie powinna trafić,amator -tam gdzie sam chce pooglądać


Znów powtarzasz komunały, które są jedynymi argumentami biur podróży w walce o zapewnienie sobie dochodów. Również poprzez próby wprowadzenia nakazów, by wszelkie wyjazdy organizować przez biura.

Mógłbym na odlew napisać co najmniej 10 przykładów przewodników, którzy spieprzyli swoją robotę totalnie, marnując czasu i pieniądze.
Blacha nie gwarantuje fachowości usługi, ona jedynie potwierdza, że człek ma prawo w tym charakterze zarobić.
A tym bardziej fakt, że wyjazd organizuje biuro.
Znam kilkunastu przewodników, w tym kilku osobiście. To dobrzy fachowcy, ale nawet z ich usług nie korzystam będą na "ich terenie".
Wiem oczywiście mniej niż oni, ale oni tej swojej wiedzy nie wykorzystają, nie zaserwują przecież młodzieży 5-godzinnych wykładów.

Gdzie twoje biuro zabrałoby młodzież licealną podczas zielonej szkoły - region płd-wsch. Podkarpacie i Małopolska.
Skonfrontujmy to co "fachowo" pokazałoby biuro z tym, co ja amator sam chciałbym zobaczyć.

giramondo pisze:Uważasz,że na forum nauczycieli i dlatego,że sam jestem nauczycielem trzeba napisać -nie korzystajcie z usług profesjonalistów tylko róbta sami co chceta?


Miwues co prawda odpowiedział Ci już, ale dodam swoje 3 grosze.

Pisząc coś takiego udowadniasz, że odszedłeś z zawodu, bo sobie chyba nie radziłeś.
Po drugie masz dutki w oczach, bo usilnie próbujesz (i nieudolnie) przekonać, że z usług biura TRZEBA korzystać, a to bzdura.

Biuro nie zorganizuje wycieczki pasującej do aktualnej realizacji programu nauczania - jeśli to uczyni, to jako usługa nie standardowa, spoza schematycznego programu będzie kosztować więcej.

Biuro nie zorganizuje mi wyjazdu, podczas którego w grupach zrealizuję program, bo jedni zajmą się sztuką regionu, a inni przyrodą, a jeśli to uczyni, to będzie to kosztować więcej.

Biuro nie załatwi mi darmowego przewodnika, temu profesjonaliście trzeba zapłacić - ja powiem to samo za darmo, ba, zamiast wyświechtanej formułki klepanej jak amen w pacierzu i okraszonej tym samym od lat dowcipem dobiorę treść do potrzeb i zainteresowań moich uczniów, których znam.
A wiem dość, jak na ich potrzeby, co oni sami potwierdzić by mogli wspominając nasz wypad i późniejsza maturę z geografii.
Zresztą biorę ich w miejsca, które znam, a nawet jeśli nie znam, to łatwo się czegoś dowiedzieć.
Jeśli jest to wskazane wynajmuje lokalnego przewodnika na miejscu, by nam coś specyficznego pokazał.

Biuro nie zorganizuje mi obozu wędrownego, wycieczki rowerowej, żaden pracownik biura - Strażnik Odpowiedzialności - nie będzie pedałował 12 godzin, a jeśli to zrobi, to będzie to kosztowało.

To po kiego grzyba mi opłacać koszty i podatki biura oraz ich marże?

cyryl.88
Posty: 1
Rejestracja: 2019-02-14, 10:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: wycieczka szkolna

Postautor: cyryl.88 » 2019-02-14, 10:50

Drodzy Koledzy i Koleżanki :)

Planuje wycieczkę do Słowińskiego Parku Narodowego dla swojej 1 klasy. Szukam więc jakiegoś przewozu krajowego i utknąłem w punkcie wyboru przewoźnika.
reklama

Nigdy jednak nie współpracowałem z tą firma. Macie jakieś doświadczenia? Myślicie, że warto? Głownie pytanie o kierowców :)


Wróć do „Prawo oświatowe”