40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Paweł Ł.
Posty: 274
Rejestracja: 2007-11-11, 15:33

Ile godzin pracuje nauczyciel.

Postautor: Paweł Ł. » 2007-11-14, 13:56

W związku z tym, iż gro nauczycieli nie ma chyba pojęcia ile wynosi ich czas pracy, ja też go nie miałem, postanowiłem zagłębić się w temat, poszperać w internecie i umieścić wyjaśnienie w tej sprawie.

Nauczyciel pracuje tyle, ile godzin ma w umowie, czyli tzw. etat np.18 godzin ( w moim wypadku).

Kod: Zaznacz cały

KN - rozdział 5 - Warunki pracy i wynagrodzenie Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.

Artykuł ten wiele osób interpretuje w ten sposób, iż według nich nauczyciela obowiązuje 40 godzinny wymiar pracy. Jest to oczywiście nieprawdą. Karta nauczyciela jasno i klarowanie informuje ile obowiązkowych godzin, i w jaki sposób są one realizowane, ma nauczyciel. Powyższy artykuł stwierdza tylko, że pracując w szkole, nie możemy uczyć dłużej niż 40 godzin w tygodniu

Kod: Zaznacz cały

Tygodniowa liczba godzin obowiązkowego wymiaru zajęć dydaktycznych, wychowawczych, opiekuńczych zależna jest od typu szkoły/zajmowanego stanowiska i tylko ona powinna nas interesować

gdyż:

Kod: Zaznacz cały

Zajęcia i czynności realizowane w ramach czasu pracy nauczyciela, o których mowa w ust. 2 pkt 1, są rejestrowane i rozliczane w dziennikach lekcyjnych lub dziennikach zajęć w okresach tygodniowych.

Jeżeli teraz ktoś brałby pod uwagę 40 godzinny tydzień pracy, to biorąc pod uwagę art. 42 punkt 2:...

Kod: Zaznacz cały

 inne czynności wynikające z zadań statutowych szkoły
wychodziłoby czasami spokojnie ponad 50 godzin. Dlaczego? W każdym statucie na pewno jest informacja o tym, iż należy samemu się doskonalic, dokształcać, czytac fachowa literature itd.itp. więc biorąc pod uwagę wspomniane dokształcanie 40 godzin okazałoby się za mało...Stąd też oczywistym jest fakt, że o 40 godzinnym wymiarze pracy nauczyciela mowy być nie może. Każdy kto tak to odczytuje z KN, jest w błędzie. Oczywiście pracujemy, doskonalimy się, robimy to jednak poza obowiązującymi nas godzinami pracy.

Jak czytam np. http://www.rp.pl/artykul/66363.html to krew mnie zalewa. Wspomniany artykuł, może być kolejnym przykładem na to, jak ludzie są w błędzie zakładając, że obowiązuje nas 40h. Pod powyzszym linkiem znajdują sie informację m.in. takie, ze nauczyciel w trakcie tych 40 h, powinnien realizować m.in. zajęcia dydaktyczne. Smiać mi się chce z ignorancji tych co to pisali. Według ich mentalności, laik może wywnioskować, że
etat to 18 h i teraz jakby ktos powiedział, że ma 20 godzin w szkole, to druga osoba moze pomysleć, że taki nauczyciel musi je wypracować za darmo...
Żaden dyrektor nie ewidencjonuje tygodniowego czasu pracy nauczyciela,
gdyż:

Kod: Zaznacz cały

Odmienny Sposób postępowania sprzeczny będzie z podstawowym celem prowadzenia tej ewidencji.
.
Ile zarabiamy określa nasze pensum, czyli tygodniowa liczba godzin obowiązkowego wymiaru zajęć dydaktycznych, wychowawczych, opiekuńczych. Na jej podstawie naliczana jest nasza pensja.
Na koniec, potwierdzeniem tego co napisałem, niech będzie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 5 lipca 2005 r. sygn.akt III SA/Kr335/05, który zawiera m.in. następującą sentencję:

Art. 42 Karty Nauczyciela w sposób wyczerpujący i zamknięty reguluje czas pracy nauczyciela. Skoro ust 7a Karty Nauczyciel ustala, że zajęcia i czynności realizowane w ramach czasu pracy nauczyciela, o których mowa w ust. 2 pkt.1 są rejestrowane i rozliczane w dziennikach lekcyjnych lub dziennikach zajęć w okresach tygodniowych to należy konsekwentne przyjąć, że gdyby ustawodawca chciał uregulować ewidencjonowanie obowiązków wymienionych w art. 42 ust. 2 pkt. 3 Kart Nauczyciela (czynności związane z przygotowaniem się do zajęć samokształceniem, doskonaleniem zawodowym) to uregulowałby to wprost w ustawie, bądź oddelegował kompetencje do wydania stosownych przepisów na rzecz innego organu publicznego.
Skoro art. 42 Karty Nauczyciela przewiduje, że wykonywanie przez nauczyciela niektórych obowiązków odnotowywane jest w odpowiednich dziennikach , to znaczy , że ustawodawca uważa za zbędną ewidencję czasu pracy wymienionego w pkt 3. Milczenie w sprawie ewidencjonowania czasu pracy poświeconego na wykonywanie tej grupy obowiązków należy interpretować jako zakaz wprowadzania w tym zakresie dodatkowych obowiązków



Jeżeli temat jest jasny i zrozumiały, moznaby go przykleić. Masa nowych nauczycieli, którzy pojawią się na forum, wiedziała będzie jak faktycznie wygląda ich czas pracy.

Z tego taki wniosek, że za obecność na Radzie Pedagogicznej, powinni mi zapłacić.

Za pomoc w pewnej kwestii dziękuje Jethro Tull.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2007-11-14, 16:19

Również za prowadzenie inwentaryzacji, za prowadzenie zebrań z rodzicami, za tworzenie dodatkowych materiałów na lekcje ect. ... Ja przy swojej specyficznej klasie pracuję (bez doskonalenia się) ponad 40 godzin każdego tygodnia.

Paweł Ł.
Posty: 274
Rejestracja: 2007-11-11, 15:33

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Paweł Ł. » 2007-11-14, 16:39

^^^ Dokładnie, tylko weź to teraz udokumentuj. Pewnie się da i mogłabys starać sie o jakąś kasę. No, ale to już twoja sprawa...

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2007-11-14, 16:47

Dlatego jestem ZA zniesieniem KN i pracą standardową - 8h dziennie ;) Przynajmniej nadgodziny bym wtedy mogła spokojnie odliczać. Dla mnie to nie problem - przyjeżdżam na 8, wychodzę o 16. A nie tak jak teraz - już mam 27 godzin w tym tygodniu, a jeszcze teraz muszę napisać lekcje na jutro no i czwartek i piątek normalna praca.

kucji
Posty: 8
Rejestracja: 2007-11-13, 13:26
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

zastepstw w ramach "40 gozinnego tygodnia prac"

Postautor: kucji » 2007-11-14, 16:50

Mój dyrcio również zasugerował, że obowiązuje mnie 40 godzinny tydzień pracy :mrgreen:
Stwierdził także, że organ prowadzący może zażądać zeszytu z rozkładem naszej pracy w ramach tych 40 godzin :rotfl:
Natomiast nie uzyskałam odpowiedzi czy wypłacą mi nadgodziny jeżeli przekroczę 40 godzin pracyJ. Chyba mu zabiłam klina :devil:
kermit

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2007-11-14, 16:57

Dlatego faktycznie lepsza jest opcja bez KN, jesteś w szkole, jesteś w pracy - i tyle. Dla mnie żadna różnica, czy ćwiczenia i karty pracy, opinie i sprawozdania będę w domu dłubała czy w szkole.

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Basiek70 » 2007-11-14, 18:09

A dla mnie jest różnica. Jak rozpisać czas czekania w kolejce do komputera? Poza tym mam dzieci własne, co innego robić coś w domu, jestem w nim fizycznie i czuwam.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

Ewunia
Posty: 3
Rejestracja: 2007-11-15, 19:30

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Ewunia » 2007-11-15, 19:36

Mam problem. Byłam na zwolnieniu lekarskim przez 6 miesięcy , a później na urlopie wypoczynkowym. Teraz wróciłam do pracy, a dyrektor zamiast na stanowisko nauczyciela zerówki wygonił mnie na świetlicę. Czy ma prawo tak postąpić? W umowie mam stanowisko nauczyciela oddziału przedszkolnego, jestem nauczycielem mianowanym, a na świetlicę nie mam uprawnień.

Jethro Tull
Posty: 894
Rejestracja: 2007-08-07, 23:08

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Jethro Tull » 2007-11-15, 20:02

jeśli nie zgodziłas się na to, to nie miał prawa

lukasch
Posty: 48
Rejestracja: 2007-09-19, 21:17

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: lukasch » 2007-11-18, 11:35

W naszej szkole p.dyrektor w tym roku uczyniła "genialne"posunięcie. Rozwiązuje ono wg. niej wszystkie problemy na linii praca-płaca. W tym roku każdy nauczyciel w szkole podpisywał dwie umowy - o pracę i "umowę wolontariatu", która mówi o bezpłatnej pracy dydaktycznej,opiekuńczej i wychowawczej z dziećmi,poza godzinami obowiązkowego wymiaru pracy nauczyciela. Moja szkoła to zespół - gimnazjum i podstawówka. Nauczyciele (część) dostali po 1 godz. płatnej na zajęcia pozalekcyjne (1 godz. na dwie szkoły) tj np kółko matematyczne, polonistyczne, sportowe itd.. . Zapotrzebowanie na zajęcia dodatkowe, pozalekcyjne jest olbrzymie i oczywiście nauczyciele spotykają się i pracują z młodzieżą popołudniami ale w myśl "umowy wolontariatu" za darmo. Oczywiście muszą dokumentować każde zajęcie z młodzieżą. Podpisanie "umowy wolontariatu" jest nieobowiązkowe. Ale jak nie podpiszesz wolontariatu - nie masz prawa ani godziny spędzić z młodzieżą poza swoimi, płatnymi godzinami. Drugie ale.... to wyraźnie zapowiedziany przez dyrektorkę wpływ podpisania jej lub nie na dodatek motywacyjny, nagrodowy czy nawet zatrudnieniowy. I nauczyciele podpisują bo co mają robić. Genialne.
Czy w Waszych szkołach też istnieje coś takiego jak "wolontariat". (Pewnie tak bo nasza dyrekcja by sama tego nie wymyśliła).

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2007-11-18, 11:47

Nie podpisałabym. Nie istnieje u nas taka opcja, natomiast sama pracowałam jako wolontariuszka w szkole specjalnej pół roku, ale - na moją osobistą prośbę. Sama z własnej woli się w trakcie studiów zgłosiłam. Wolontariat to chęć niesienia pomocy bezpłatnej. Chęć - nie przymus :twisted:

lukasch
Posty: 48
Rejestracja: 2007-09-19, 21:17

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: lukasch » 2007-11-18, 12:02

Nie podpiszesz - nie możesz pracować z młodzieżą po lekcjach. Nie pracujesz - nie masz wyników. Nie masz wyników - zatrudnią lepszego. Więc podpisujesz, siedzisz cicho i pracujesz. Za darmochę. PS. I tak bym pracował. Spotykam się z młodzieżą prawie co drugi dzień po swoich lekcjach i popołudniami bo chcą tego Oni i chcę tego ja. I to od lat. Tylko kiedyś wpisywałem to w dziennik i dyrektor (inny niż teraz) zawsze mi za te godziny zapłacił i szepnął dobre i motywujące słowo. Jak tak się ma zmieniać szacunek do mojej pracy, wiedzy i wysiłku w "nowej" oświacie to ja wysiadam.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2007-11-18, 12:19

Pracuję z dzieciakami ponadwymiarowo, piszę różne programy autorskie, prowadzę konkursy - i co z tego? I tak nie mam dodatku. Dlatego w takiej sytuacji nie podpisałabym. Uważam, że podpisanie takiej umowy to żadna gwarancja otrzymania dodatku.

Awatar użytkownika
nelke
Posty: 79
Rejestracja: 2007-11-03, 13:49

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: nelke » 2007-11-18, 14:49

lukasch pisze:Nie masz wyników - zatrudnią lepszego.


raczej innego naiwnego :lol2: Piszesz tak, jakby to była bardzo dobrze płatna, prestiżowa praca tylko dla najlepszych. A przecież tak nie jest.

lukasch pisze:Więc podpisujesz, siedzisz cicho i pracujesz.


Niby dlaczego :?: Mało to się robi w szkole za darmo :?: Ten, kto cicho siedzi i potulnie wszystko robi, jest ciągle wykorzystywany przez wszystkich. :evil:

dushka pisze:Uważam, że podpisanie takiej umowy to żadna gwarancja otrzymania dodatku.


I z tym się zgadzam. Nie raz słyszałam i widziałam, jak rozdzielane są te dodatki. Znam osoby, które nic nie robią, a dodatek dostają. Znam też osoby, które bardzo dużo robią dla szkoły i dostają jakieś marne grosze dodatku.

Awatar użytkownika
kajko45
Posty: 36
Rejestracja: 2007-10-07, 20:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Geografia
Lokalizacja: lubelskie

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: kajko45 » 2007-12-14, 18:41

lukasch pisze:W naszej szkole p.dyrektor w tym roku uczyniła "genialne"posunięcie. Rozwiązuje ono wg. niej wszystkie problemy na linii praca-płaca. W tym roku każdy nauczyciel w szkole podpisywał dwie umowy - o pracę i "umowę wolontariatu", która mówi o bezpłatnej pracy dydaktycznej,opiekuńczej i wychowawczej z dziećmi,poza godzinami obowiązkowego wymiaru pracy nauczyciela. Moja szkoła to zespół - gimnazjum i podstawówka. Nauczyciele (część) dostali po 1 godz. płatnej na zajęcia pozalekcyjne (1 godz. na dwie szkoły) tj np kółko matematyczne, polonistyczne, sportowe itd.. . Zapotrzebowanie na zajęcia dodatkowe, pozalekcyjne jest olbrzymie i oczywiście nauczyciele spotykają się i pracują z młodzieżą popołudniami ale w myśl "umowy wolontariatu" za darmo. Oczywiście muszą dokumentować każde zajęcie z młodzieżą. Podpisanie "umowy wolontariatu" jest nieobowiązkowe. Ale jak nie podpiszesz wolontariatu - nie masz prawa ani godziny spędzić z młodzieżą poza swoimi, płatnymi godzinami. Drugie ale.... to wyraźnie zapowiedziany przez dyrektorkę wpływ podpisania jej lub nie na dodatek motywacyjny, nagrodowy czy nawet zatrudnieniowy. I nauczyciele podpisują bo co mają robić. Genialne.
Czy w Waszych szkołach też istnieje coś takiego jak "wolontariat". (Pewnie tak bo nasza dyrekcja by sama tego nie wymyśliła).


:shock: :shock: :shock: a ja myślałem ze to moja szkoła jest w czołówce nawet nie wiem jak to nazwać bez używania dosadnych słów. ... Wniosek jest taki ze szkolnictwo toczy choroba z przerzutami z jednej placówki na drugą.. a do tego są już mutacje. Lekarstwa jeszcze nie wynaleziono bo osoby które odpowiadają za funkcjonowanie czują się jak szlachcic na folwarku... i dopuki tak będzie choroba będzie się rozwijać - bo dla nich jest tylko jedno prawo - prawo dyrektora- ten ma władze kto ma pieczątkę...
Ciekawe jaki odsetek stanowią w tym swiecie normalne szkoły ... ? Gdzie dyrektor jest prawdziwy, kompetentny, uczciwy, sprawiedliwy, itd...10 -15% ? może 20.... ja nie znam żadnej . To smutne a jednocześnie dowodzi jaką niezgrana grupą jest tzw pokój nauczycielski ( nie tylko ten oczywiście )... - jego siła rażenia jest ogromna a jednocześnie żadna bo w pokoju niby wszyscy są razem ale tak na prawdę każdy oddzielnie... coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że tego zmienić się nie da ... bo żeby cokolwiek zrobić trzeba się wziąć za ręce i stworzyć mur może wtedy powoli powoli zaczęłoby się trochę prostować...


Wróć do „Prawo oświatowe”

cron